dixia JOGA: Kody dostępu :o))) 15.05.06, 10:32 Uwaga podaję kody dostępu omawiane w innym wątku: Poniedziałek: 254a, 9dde98, @((%%89aase326, 4521jojo Wtorek: zero-zero-bumcykcykbum, 55aaa, trzy Środa: aqq, ślimak33&&&^^^bzzz, hopppa!! Czwartek: {}[]__!!, frrrrr, siup, 673RRdaQ Piatek: -+@@, uufufuf, 222333$$$plum Weekend: wolne!!! :o))) Odpowiedz Link
dixia Wchodzę do autobusu a tam... 15.05.06, 10:40 ...tramwaj zwany pożądaniem :o))) ________________________ Nie tramwaj tylko zgruchotał mnie parowóz dziejów :o))) Odpowiedz Link
petar2 Re: Wchodzę do autobusu a tam... 15.05.06, 10:42 Masz mdłości? Wymiotowałeś? Zawroty głowy? Opuchlizna, guz? Nie jedz nic, połóż się i czekaj na lekarza!!! Odpowiedz Link
dixia Re: Wchodzę do autobusu a tam... 15.05.06, 10:50 Lepiej poćwiczę i poczekam ze świecą na Włocha ;o))) Odpowiedz Link
woman-in-love Re: JOGA: Kody dostępu :o))) 15.05.06, 13:26 podajesz publicznie kody????? A podobno Polacy konspirację mają we krwi. Odpowiedz Link
dixia Re: JOGA: Kody dostępu :o))) 15.05.06, 13:43 A kto powiedział, że tu piszą sami Polacy? ;o))) Odpowiedz Link
dixia Wtorek 16.05.06, 08:01 I co tam rypki? Janas ogłosił skład. Wszyscy są mocno zadowoleni ;o))) Prezio szuka taśm :o))) A reszta dobrze sie bawi ;o))) ____________________________ A u mnie chrzciny za pasem :o))) Odpowiedz Link
dixia Re: Wtorek 16.05.06, 12:21 Dlaczego od razu alergia??? Zadałem jeno prowokacyjne pytanie :o))) Kiedyś usłyszałem takie zdanie: Polak - Katolik, gołębiarz i alkoholik... Czy ktoś sie z tym utożsamia? Hę? Ja w sumie tak bo: Polakiem jestem, Katolikiem również, gołębiarzem nie - ale mam jakieś tam inne pasje, a alkoholizm? Hmmm - cóż - chyba gros osób w tym kraju lubi się czasem sponiewierać :o))) Odpowiedz Link
dixia Bzzz, bzzz, bzzz... 17.05.06, 07:50 Dudek z Frankiem nie jadą na MS... Łapownicy złapani... __________________ A dzis taki jakiś smutny dżdżysty dzień i nic sie nie chce... Odpowiedz Link
dixia Czosnkowy orgazm podczas uprawiania jogi!! 17.05.06, 15:10 Myślę, że właśnie taki zadowoliłby sporo osób na forum! Odpowiedz Link
dixia Dobry seks nie jest zły!!! 19.05.06, 09:10 Antidotum na wszystko! Ludzie!!! Kochajta się!!! Wszędzie i jak najczęściej!!! Póki możeta ;o))) Odpowiedz Link
marcin1973 Re: Dobry seks nie jest zły!!! 19.05.06, 23:16 To chyba w nocy sąsiedzi niezle fajek popali:) dixia napisał: > Antidotum na wszystko! > Ludzie!!! Kochajta się!!! Wszędzie i jak najczęściej!!! Póki możeta ;o))) Odpowiedz Link
katy.8 Re: Dobry seks nie jest zły!!! 20.05.06, 00:31 Mini Netykieta,wersja 2.70 "Należy także, umieścić na początku cytatu informację o jego autorze. Sam cytat powinien zawsze poprzedzać Twój komentarz." Sorki Marcin,ale zwróciłam uwagę,że często cytujesz kogoś dopiero po własnym wyrażeniu opinii a'propo poprzedniego postu.To tak,jakby się znało wynik meczu a dopiero później miało go obejrzeć . Odpowiedz Link
dixia Re: Dobry seks nie jest zły!!! 21.05.06, 10:54 Hmmm.... powariowaliście już z takimi uwagami???? Odpowiedz Link
dixia kto skasował wątek zmęczonego? I dlaczego? 19.05.06, 10:27 Czy moge się dowiedzieć? Ale zapewne moje pytanie pozostanie głosem wołającego na puszczy... ;o((( Odpowiedz Link
abdulian Re: kto skasował wątek zmęczonego? I dlaczego? 19.05.06, 10:36 więc z puszczy dochodzi głos, że wątek został skasowany przez moderatorów forum :) Jeżeli chcesz zapytać co i jak i dlaczego, wiesz na jaki adres pisać :) Odpowiedz Link
dixia Mod'si co się z Wami dzieje? 22.05.06, 13:40 Pomór jakiś czy co? ;o))) Przychodzą, odchodzą zmieniają się ;o))) Kalejdoskop normalnie... A mi nadal nikt nie odpowiedział za co poleciał post zmeczonego sexem... :o))) Odpowiedz Link
dixia No i co słychać? 23.05.06, 08:23 Pokłóciliśmy się w kwestii "wpływ Kościoła na zużycie mydła".... Kawitator coś siedzi cicho. Może wnuki bawi? W-i-L zrezygnowała. Evo nam teraz matkuje. Zmiany sie porobiły jakoweś... ;o))) No i zapalmy świeczkę Górskiemu! Odpowiedz Link
kawitator Re: No i co słychać? 23.05.06, 13:58 Wnuków nie bawię ze 100 powodów. Po pierwsze jeszcze nie mam. Pracuje na masełko do chlebka. Za dni kilka wylatuje na Kretę więc zajęty jestem bowiem przed czyms takim wszyscy wspólpracownicy budzą się i zupełnie bez sensu chcą coś teraz i natychmisat jak bym wybywał na antypody. Czytam, nie powiem ale na poważne uczestnictwo w dyskusji to czasu brak. Odpowiedz Link
dixia Re: No i co słychać? 23.05.06, 14:02 A na długo wypalasz na Kretę? Zazdroszczę Tobie... Ja też utonąłem w papierzyskach :o)) ale zupełnie z innego powodu :o))) Odpowiedz Link
kawitator Re: No i co słychać? 23.05.06, 22:26 Jak zwykle na tydzień. tamolot z miejsa zamieszkania do celu a potem spowrotem. Hotel z allIklusive do tego jako bonus samochód na dzień i wszystko a forsę która zapłaciłbym w barze tego hotelu za dwa wieczory Co prawda musałbym się upic ale co tam Odpowiedz Link
dixia Re: No i co słychać? 23.05.06, 23:09 Wiesz co? Namowiłeś mnie!!! To kiedy i gdzie mam się dołączyć? ;o))) Odpowiedz Link
dixia Forum... 25.05.06, 09:52 Zauważyłem ostatnio, że przez forum kłócę się żoną... A potem jest BSwM... Jaja normalnie ;o))) Odpowiedz Link
ewolwenta Re: Forum... 25.05.06, 09:54 A czemu się kłócisz? Za dużo czasu przesiadujesz czy próbujesz wdrażać dobre rady? Odpowiedz Link
dixia Re: Forum... 25.05.06, 10:01 Gdybym wdrażał wszystkie "dobre rady" to pewnie zamieszkałbym na stałe w zakładzie dla szeroko usmiechniętych... ;o)) Stosuję swoją ulubioną - jem czosnek :o)) Tylko, że ostatnio po czosnku pies sie z sypialni wyprowadził... ;o))) Odpowiedz Link
kawitator Patrzajta mróweczki 25.05.06, 15:57 Moja mrówcza praca u podstaw, którą prowadzę tutaj od pewnego czasu przynosi rezultaty. Dzisiaj użyłem w postach następujących słów i sformułowań 1 pedały 2 prawdziwa męska heteroseksualna świnia 3 by się chłopy przy jednej dupie pozabijały. 4 pierdnięcie komara. Jeszcze jakiś czas temu wywołało by to jeśli nie skasowanie postu to przynajmniej komentarze i uwagi adminów A teraz co ? Nic Zastanawiam się tylko czy to ja mam jakieś specjalne prawa czy inni też mogą używać bogatego języka polskiego bez wędzideł politycznej poprawności. Odpowiedz Link
dixia Re: Patrzajta mróweczki 26.05.06, 08:48 Patrzę i widzę... że Kawi sie dochrapał specjalnego statusu. Coś na podobieństwo "Wielkiego Brata" ;o))) Odpowiedz Link
dixia Re: Patrzajta mróweczki 26.05.06, 12:28 Ja? Robaczek drobny i pyłek na wietrze? ;o))) Czasem tylko coś powiem na tyle mądrego, że nożyce Wielkich Moderatorów mnie oszczędzą (zwykle przez niedoaptrzenie) ;o)))) Odpowiedz Link
aska372 Re: Patrzajta mróweczki 26.05.06, 12:42 Witam.Zaglądam do tego watku często, jednak nie smiem Wam przerywać:) W kwestii wycinania niejakiego się wypowiem, gdyz ostatnio tak sie zdarza.W obłęd jakowys zaczęlam wpadać,że niby to nie pamietam gdzie sie wypowiedziałam, bo ni jak znależć nie moge mych myśli(znaczy nieprawomyslne byly niebozeta) lub tez w niewłasciwej sprawie zabrałam głos.O poradę wnoszę Wasze Moscie:) Odpowiedz Link
marcin1973 Re: Patrzajta mróweczki 26.05.06, 21:13 Dixianie jesteś faworytem ojca złożyciela, hehehe! dixia napisał: > Ja? Robaczek drobny i pyłek na wietrze? ;o))) > Czasem tylko coś powiem na tyle mądrego, że nożyce Wielkich Moderatorów mnie > oszczędzą (zwykle przez niedoaptrzenie) ;o)))) > Odpowiedz Link
dixia Re: Patrzajta mróweczki 27.05.06, 15:17 Jest mi niezmiernie miło choć nie mam pojęcia czym sobie na to zasłużyłem ;o))) Odpowiedz Link
marcin1973 Re: Patrzajta mróweczki 26.05.06, 21:34 Forum przestało być udzielnym księstwem stając się republiką, I poluzowano rygory. To początkwoy okres w którym moderatorzy chcą zyskać popularność, I wkrótce zapewne minie:) ALe przynajmniej forum nieco ożyło. Choć już będzie bez woman-in-love, czego niezmiernie żałuję. kawitator napisał: > Moja mrówcza praca u podstaw, którą prowadzę tutaj od pewnego czasu przynosi r > ezultaty. > Dzisiaj użyłem w postach następujących słów i sformułowań > 1 pedały > 2 prawdziwa męska heteroseksualna świnia > 3 by się chłopy przy jednej dupie pozabijały. > 4 pierdnięcie komara. > Jeszcze jakiś czas temu wywołało by to jeśli nie skasowanie postu to przynajmni > ej komentarze i uwagi adminów > A teraz co ? Nic Zastanawiam się tylko czy to ja mam jakieś specjalne prawa cz > y inni też mogą używać bogatego języka polskiego bez wędzideł politycznej pop > rawności. Odpowiedz Link
moderatorzy Re: Patrzajta mróweczki 26.05.06, 23:21 chyba jesteś w błędzie Ojcze Założycielu :) Odpowiedz Link
dixia Ja mam pytanko w kwestii formalnej :o))) 27.05.06, 18:39 Kto dziś tnie niemiłosiernie niczym pod wieczór komary na Mazurach? Bo pare wypowiedzi uleciało z hukiem ;o))) Odpowiedz Link
dixia Znowu mam monolog... ;o((( 28.05.06, 00:58 ... i nikt nie chce rozmawiać... Straszne... bzzz... Odpowiedz Link
dixia Re: Znowu mam monolog... ;o((( 28.05.06, 01:14 :o))) przynajmniej ktoś miło odpowiedział... i na temat ;o))) Odpowiedz Link
anais_nin666 Re: Znowu mam monolog... ;o((( 28.05.06, 01:22 Zamiast marnowac czas na czcze rozmowy wpadłbyś zonie do łózka:) Odpowiedz Link
dixia Re: Znowu mam monolog... ;o((( 28.05.06, 01:23 Ananis666 - dziś mam wolne ;o))) Śpię w stołowym ;o))) Odpowiedz Link
dixia Re: Znowu mam monolog... ;o((( 28.05.06, 01:39 A nie? NIe widzisz jaki biedny??? ;o))) Odpowiedz Link
anais_nin666 Re: Znowu mam monolog... ;o((( 28.05.06, 01:42 Biedny, biedny Dixia...:) Z rozpaczy spać nie możesz...:) Ale ja to chyba juz pójdę spać. Na koniec dodam, że sowy to okropnie wredne ptaszydła! Odpowiedz Link
dixia No to po weekendzie... 29.05.06, 08:00 Fajnie mieliśmy. 3 dniowy weekend. I na tym fajność się skończyła. Pogoda - jaka każdy widzi... Pochorowało się całe domostwo (nawet tynk kaszle)... I teraz znów w robolu... ;o// A u Was rypki co słychować? Odpowiedz Link
dixia Pijana matka i straż miejska... 29.05.06, 11:45 Zainteresowała mnie informacja: Kompletnie pijaną 25-letnią kobietę prowadzącą dwójkę swoich dzieci zatrzymali dziś w nocy warszawscy strażnicy miejscy. Kobieta miała prawie 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Tłumaczyła, że wypiła przed chwilą butelkę wódki, a wcześniej piwo. Ale to widocznie było za mało, bo kobieta wybrała się do sklepu nocnego po kolejne trunki. Wzięła ze sobą 6-letniego Krystiana i 16-miesięczną Weroniką. Pijaną kobietę przewieziono na komisariat. fakty.interia.pl/news?inf=753549_______________________________________ A ja mam swoją teorię na temat straży miejsckiej, której baaaaardzo nie lubię!!! Teraz dostaną premię za kolejna pijana osobę zawiezioną do izby a dziennikarze mają o czym pisać... Mojego kumpla we wrześniu zatrzymali bo przysnął na ławce czekając na autobus. Trafił do izby. Zapłacił itd. A miał 0,44 promila!!!!!!!! Kiedyś próbowali mnie ukarac mandatem za nieprawidłowe parkowanie. A konkretnie założyć mi blokadę. Akurat podszedłem do samochodu i zacząłem się z nimi kłócić. Blokadę dalej usiłowali założyć. Co zrobiłem? Wyjąłem aparat z samochodu i zacząłem robić zdjęcia by mieć potem dowód. Odskoczyli od samochodu jak oparzeni i szybciutko się zwinęli... Banda złodziei i tyle!!!!! Odpowiedz Link
dixia Gibony atakują :o)) 30.05.06, 08:52 Widzę, że miłościwie panujący nam Moderatorzy założyli kolejny wątek "niszowy" ;o)) Cóż - będziemy go śledzić z zapartym tchem. Może pozbędziemy się kompleksów a niektórzy dowiedzą się jak właściwie robić fellatio tudzież poznawać arkana kamasutry. Może też niektórym spadnie kamień z serca gdy usłyszą, że nieważny rozmiar lecz technika (na zasadzie mały ale wariat) ;o))) _________________________ Pozdrawiam - miłego dnia życząc - dixan :o))) Odpowiedz Link
drobiazg Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 30.05.06, 19:32 Chłopcy (ten mniejszy co jest moim synem i ten wiekszy którego ładnych parę lat temu poślubiłam ;-) oglądają mecz, właśni bramkarz Kolumbi strzelił naszemu bramkę ....cóż to przyszłam na forum zajerzeć... Odpowiedz Link
ewolwenta Re: Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Wale 30.05.06, 19:34 taki Drobiazg a jak cieszy ;) Odpowiedz Link
dixia Czy ambicje kobiet wpływają na rodzinę? 31.05.06, 08:03 Tak się ostatnio zastanawiałem jak to właściwie jest z tymi naszymi matkami, żonami, dziewczynami... Jeśli kobiety sa ambitne i chcą robić karierę - to napewno straci na tym rodzina. No a jeśli zdecydują się "poświęcić" i wybieraja rodzinę to co wówczas? Czy są skazane na roztycie się? Na stanie się zrzędliwą, złośliwą babą? Jak to jest? Czy nie ma innej mozliwości? Odpowiedz Link
drobiazg Re: Czy ambicje kobiet wpływają na rodzinę? 31.05.06, 08:19 Rany Dixia co Ty tak lecisz stereotypami ;-( Nie załamuj mnie . Po pierwsze ambicja i realizowanie się na polu zawodowym wcale nie musi oznaczać ruiny życia domowego. Maż i dziecko/ci będą zapewne szczęśliwsze gdy mama/żona jest zadowoloną z siebie i życia kobietą. Pewnie, że nie jest łatwo wszystko pogodzić ale od tego jest partnerstwo , zdobycze techniki (zmywarka itd ;-) Po drugie są kobiety dla których wybranie siedzenia w domu, gotowania obiadków i pielęgnacji dzieci na "pełen etat" to wcale nie jest poświęcenie a poprostu samorealizacja taka jaka im odpowiada. Wcale nie są przez to gorsze ani zaraz muszą być roztyte, zrzędliwe, w papilotach i pecie przylepionym do ust (wizja Daisy z Kaczora Donalda jakoś mi sie nasunełą ) Inna możliwość to starać się być dobrym w dziedzinie którą się wybrało i w innych których życie od nas wymaga. oczywiście przy wsparciu i pomocy najbliższych i nie dać sie zwariować i to dotyczy obu płci ;-) A że trudno ? No nikt nie obiecywał, że będzie łatwo;-) Odpowiedz Link
dixia Re: Czy ambicje kobiet wpływają na rodzinę? 31.05.06, 08:41 Jakimi stereotypami? Dzisiaj skonstatowałem, że facet ma następujący wybór: - żona nierozgarnięta z IQ na poziomie programatora pralki automatycznej ale za to porządeczek w domku i dzieci zaopiekowane, wówczas facet musi liczyć na siebie - żona ambitna, inteligentna ale dom w proszku... wówczas stanowi dla niego trwałe podparcie (albo on dla niej) Odpowiedz Link
drobiazg Re: Czy ambicje kobiet wpływają na rodzinę? 31.05.06, 08:59 dixia napisał: > Jakimi stereotypami? Dzisiaj skonstatowałem, że facet ma następujący wybór: > - żona nierozgarnięta z IQ na poziomie programatora pralki automatycznej ale za > to porządeczek w domku i dzieci zaopiekowane, wówczas facet musi liczyć na sieb > ie > - żona ambitna, inteligentna ale dom w proszku... wówczas stanowi dla niego > trwałe podparcie (albo on dla niej Facet może jeszcze wybrać : -innego faceta, -starokawalerstwo,, -normalną żonę która pracuję ale i gotuje obiady, wyjeżdża służbowo ale znajdzie czas na wywiadowke w szkole, biega na siłownie i tlumaczy chemię latorośli ;-) -równie normalną żonę która nie pracuję, zajmuję sie domem i ma czas na ciekawą książkę (a nie tylko instrukcję obsługi pralki...choć tak mimochodem zrozumienie instrukcji od nowoczesnej pralki wymaga dość sporego IQ ;-) Odpowiedz Link
dixia Re: Czy ambicje kobiet wpływają na rodzinę? 31.05.06, 09:02 Ieee tam... Nie ma tak letko ;o))) Odpowiedz Link
ankamk78 Re: Czy ambicje kobiet wpływają na rodzinę? 31.05.06, 14:39 Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe ale Dixia wiekszosc facetow wyklada sie na tym banalnym programowaniu pralki:-))) Odpowiedz Link
dixia Re: Czy ambicje kobiet wpływają na rodzinę? 31.05.06, 17:04 Co fakt to fakt :o))) ale wierz mi sa wyjątki potwierdzające regułę ;o))) Odpowiedz Link
kawitator Re: Czy ambicje kobiet wpływają na rodzinę? 31.05.06, 17:00 Nie ma letko Zawsze bym wybrał lub lepiej wybrałem świadomie dziewczynę o wysokiej inteligencji ( a nie tylko IQ) która pracuje zawodowo i donosi sukcesy. Wybrałem bo nie dała drugiej szansy i trzymany ktrótko przy wędzidle nie mam juz wiele szans na dalsze testy. ;-))) Wiadomo chcąc mieć dzieci musi zrobić przerwę. Dla dobra rozwoju dziecka przez pierwsze 3 lata prawie całodobowy kontakt z matka decyduje o późniejszej empatii i tak zwanej inteligencji emocjonalnej. Potem należy wrócić do pracy. Każdy zamknięty w domu głupieje niezależnie czy baba czy facet a ja lubię mie do czynienia z mądrymi zrównoważonymi ludźmi nawet jeżeli jest to własna żona . A dom? bez przesady są pralki, zmywarki, kuchenki mikrofalowe Kupuje się juz przetwory i nie kisi w domu kapusty. Przy dobrej organizacji i współpracy nic trudnego. Poza tym sprawa priorytetów. Wolę wyjść z moja do knajpy lub na spacer niż mieć wypastowane po raz któryś podłogi. Odpowiedz Link
dixia Re: Czy ambicje kobiet wpływają na rodzinę? 31.05.06, 17:04 Skoro mówimy o postepie i technice - to kto jeszcze pastuje podłogi? ;o))) Odpowiedz Link
drobiazg Re: Czy ambicje kobiet wpływają na rodzinę? 31.05.06, 22:33 Ja pastuję. Lubie ten zapach na szczęście mam mopa i nie muszę jechać "na kolanach" choć wg mojego kolegi z działu IT to bardzo seksowne kobieta ze śierą na kolanach ;-) Nie pastuje fanatycznie tylko jak mnie najdzie, jak mnie nie nachodzi koty z kurzu choduję , zwariować sie nie dam ;-) Odpowiedz Link
dixia Re: Czy ambicje kobiet wpływają na rodzinę? 31.05.06, 17:08 No zgodze się Toba i dlatego dziś rano nie miałem uprasowanych koszul tylko entelegientą rozprawę tematyczną ;o))) Odpowiedz Link
drobiazg Re: Czy ambicje kobiet wpływają na rodzinę? 31.05.06, 22:34 dixia napisał: > No zgodze się Toba i dlatego dziś rano nie miałem uprasowanych koszul tylko > entelegientą rozprawę tematyczną ;o))) Dała Bozia rączki...trzeba było uprasować samemu obsługa żelazka wymaga mniej inteligencji niż programator od pralki automatycznej ;-) Odpowiedz Link
dixia Re: Czy ambicje kobiet wpływają na rodzinę? 01.06.06, 00:35 Toć sam wyprasowałem... ale to Drobiazg ;o))) Odpowiedz Link
kawitator do pomyslenia adminkom 31.05.06, 17:18 Właśnie został wycięty niezwykle według mnie ważny wątek dotyczący braku seksu i jego przyczyn. Może się co poniektórym wrażliwym panienkom nie podobało bo o sikaniu ale tak juz oszczędnościowo stworzył dobry Bóg facetów ze jeden organ musi służy do tak różnych zadań jak sikanie i kochanie . Dużo się tu pisze o problemach młodych matek którym zmiany hormonalne po urodzeniu dziecka odbierają chęć na swawolenie ze swoimi chłopami. Pisze się ze zrozumieniem przecież ona nie chce. Gdy zmiany hormonalne oraz długotrwały brak wytrysku powodują zmiany w gruczołach faceta utrudniając mu sikanie a także obniżając znacznie sprawność seksualna to się wycina bo to jakieś takie niesmaczne. A fe o sikaniu. Przyjmijcie do wiadomości ze statystycznie począwszy od 40 roku życia przerost prostaty jest najczęstsza przyczyną ze waszym facetom juz nie staje lub staje nie za bardzo lub nie za często. To nie zależy od woli i nawet mocne jego chcenie, zachęty z waszej strony opisywane tutaj szczegółowo nie pomogą gdy okład hydrauliczny i zawory napędzające maszynkę nie działają. Na nic wasze prowokacje bielizny kuszenia prowokowania, i inne cmoje boje Zamiast wycinać zastanówcie się nad tym jak sikają wasi faceci Częste sikanie , długie sikanie to pierwsze objawy choroby. Zabrać chłopa przemocą i godnością do lekarza bo sam nie pójdzie. Nie leczona powoduje impotencje i raka prostaty Wtedy tylko paluszek i język wam do dyspozycji zostanie jak chłop przeżyje Zegnam się tym postem na jakiś czas bowiem dostępu do sieci nijakiego mieć nie będę Kawi Odpowiedz Link
dixia Kozie za obierki czyli nowa asana ;o)) 01.06.06, 01:07 Czy jakoś tak ;o))) W mowie knajackiej (termin na powrót wywleczony z zamierzchłej przeszłości języka polskiego przez I Komisję Sejmową im. L.Rywina) tudzież w slangu uczniowskim oznacza - otrzymać stanowczą reprymendę za: a) swoje postępowanie b) słowa c) przekonania d) wierzenia e) i inne... ;o))) Etymologię tego wyrażenia można (tu sa spory uczonych w temacie) odnieść do następujących niepomyślnych wydażeń: a) wieś; mamy przygotowane obierki po ziemniakach (użytych w celach spożywczych) do nakarmienia trzody chlewnej, której jesteśmy w posiadaniu (albo też sponsorujemy takową drużynę /może występować w liczbie pjedynczej/ bliższego lub dalszego sąsiada) i podczas naszej chwilowej nieuwagi - nasza koza (może tu wystapić również wariant kozy obcej) fizycznie spożywa nam wcześniej wymienione obierki przeznaczone na pasze treściwe. W takiej sytuacji reagujemy pewnym oburzeniem, którego to skutek jest właśnie opisany rzeczonym wyrażeniem; b) miasto; posiadamy koleżankę/kolegę o przezwisku "koza"; podczas obierania warzyw spadające odpadki w formie strużyn powłoki wierzchniej (systematycznie zbierane w jednym, z góry ustalonym, miejscu) zostają przesunięte w sposób niekontrolowany w wielu kierunkach przez wcześniej wspomnianą "kozę; wówczas to reagujemy podobnie jak w przypadku "a" i właśnie ów dyskomfort psychofizyczny, odczuwany przez przywoływaną wielokrotnie wczesniej przedstawicielkę ssaków rogatych, jest nazywany w omawiany sposób; c)z jęz. ang. " 'cos is over keey" skrót od wyrażenia "because it is over keey" - rzecz skończoną, zamkniętą na klucz; Ale niestety nie wiem co to ma wspólnego z jogą... Może właśnie klucz? _____________ ;o)))) Odpowiedz Link
dixia Inwazja nowych nicków :o))) 01.06.06, 08:01 Zauważyłem ostatnio wyjątkowy wysyp świeżego narybku... Czyżby w 2 kwartale AD 2006 popsuło się wokół w małżeństwach tak znacznie, że forum przeżywa renesans? A może jest reklamowane gdzieś na banerach albo napojach? A może jesteśmy po okresie lnienia i sporo osób zmieniło skórę wstępując w nowe role? No to jak to jest rypki? ;o))) Odpowiedz Link
marcin1973 Re: Inwazja nowych nicków :o))) 01.06.06, 10:51 Jak dla mnie to pozmieniali nicki! A moze tez sie popsulo, gospodarka w doł, to co inne moze tez. dixia napisał: > Zauważyłem ostatnio wyjątkowy wysyp świeżego narybku... Czyżby w 2 kwartale AD > 2006 popsuło się wokół w małżeństwach tak znacznie, że forum przeżywa renesans? > A może jest reklamowane gdzieś na banerach albo napojach? > A może jesteśmy po okresie lnienia i sporo osób zmieniło skórę wstępując w nowe > role? > No to jak to jest rypki? ;o))) Odpowiedz Link
dixia Re: Inwazja nowych nicków :o))) 01.06.06, 11:03 No to ja podaje nicki pod którymi można mnie spotkać na forach: qsqs wujo jesienny_spychacz betonowy-rowerek-dzieciecy olek_i_monopolek kalafior_nad_morzem pozdrówka ciepłe :o))) Odpowiedz Link
your_and Re: Inwazja nowych nicków :o))) 01.06.06, 10:59 dixia napisał: > No to jak to jest rypki? ;o))) Wiosna robi sie cieplej, przyroda budzi sie do zycia gruchania i niektórym otwierają się oczy że czegoś w ich życiu brak, i ten brak jednak doskwiera bardziej niż im sie wydawało. Odpowiedz Link
ankamk78 Re: Inwazja nowych nicków :o))) 01.06.06, 11:14 Wiosna przyroda z nowym potencjalem budzi sie do zycia,rozmnazania (czytaj kopulowania) i jak ktos "nie pedzi" razem z nia,to mu smutno,ze nie ma gdzie i z kim spozytkowac tego nadmiaru energii - nie rozbudza sie tez z zimowgo snu w wymarzony i upragniony przez siebie sposob. Odpowiedz Link
dixia Pamiętnik - dzień kolejny :o))) 02.06.06, 08:00 Wysyp nowych nicków na forum. Nie powiem co bym sam czasem nie skrobnął czegoś pod jakims innym pseudo ale nie w takiej ilości... ;o))) A może to panaceum na zastój? Na dyżurny temat "zdrada"? Parę dni temu dostaliśmy lanie od Kolumbijczyków w piłeczkę nożną. Ja wiem, że to mało ważny mecz, że to sparring itd. Ale cieszę się, że nie ogladałem tego meczu w TV i nie straciłem czasu :o))) Było tez pewne spotkanie znajomych nieznajomych. Arcyiekawe! Zaplanowano następne. W grodzie kruków. ;o))) _______________________________________ A tak po za tym to co u Was rypki? Odpowiedz Link
kawitator Re: Pamiętnik - dzień kolejny :o))) 02.06.06, 09:16 Mam nadzieję ze po moim powrocie ;-(((( Odpowiedz Link
dixia Re: Pamiętnik - dzień kolejny :o))) 02.06.06, 09:55 A którzby śmiał się spotykac bez naszego forumowego guru? ;o))) Spokojnie - poczekamy jak wrócisz z Grecji. ______________________________ Dowcip. Spotykają się dwie pchły. Rozmawiają o wakacjach. Jedna z nich mówi: - miałam super wakacje na takim zadbanym spanielu, mówię ci - szampony z oliwką, czesanie - rewelka!!! Na to mówi druga: - ja miałam lepsze spedziłam je na Krecie... ;o))) Odpowiedz Link
dixia Ślimaki... 07.06.06, 15:04 Tak się miałem Was rypki już kiedyś zapytać - czy lubicie ślimaki? Odpowiedz Link
marcin1973 Re: Zdrada i inne pierdoły... 11.06.06, 21:00 rozjaśnij proszę.. dixia napisał: > Żal... ściska... Odpowiedz Link
dixia Re: Zdrada i inne pierdoły... 12.06.06, 08:55 Rozjaśniam więc... :o)))) In my humble opinion - forum idzie w kierunku tematów "zdradza, zdradzę, zdradziła(em)- co robić? :o))) I bardzo podoba mi się rada i wniosek do tematów w tym klimacie: - nie masz seksu w domu - idź w miasto... - zdadził cię ktoś? - to twoja wina.... Odpowiedz Link
kawitator Re: Kawitator powrócił :o))) 12.06.06, 09:02 A wrócił wrócił. Na razie niewiele się bedzie działo bo wypoczęty rozluźniony i z życzliwościa patrzący się nie tylko na ludzi i kobiety ale także na takiego jednego co go w lusterku przy goleniu widuje. :-)))))))))))) Odpowiedz Link
ewolwenta Re: Kawitator powrócił :o))) 12.06.06, 09:04 podpadasz i to sromotnie!!!! małpo jedna !!! Odpowiedz Link
dixia Re: Kawitator powrócił :o))) 12.06.06, 09:05 Jak to???? Golisz się przy ludziach???? :o))))) Odpowiedz Link
dixia Golonka, flaki i inne przysmaki :o))) 13.06.06, 09:17 Jak tam sie macie rypki? Posucha jakaś i nikt nie pisze... Nie krzyżujemy szpad, nie kłócimy się... No co jest? ;o)))) _____________________________ No i wracam z pytaniem: czy lubicie ślimaki???? Odpowiedz Link
ewolwenta truskawki, czereśnie i od rana - wcześnie :o))) 13.06.06, 09:21 nikt nie pisze bo pogoda nie nastraja a myśli ku wakacjom biegną Odpowiedz Link
dixia Re: truskawki, czereśnie i od rana - wcześnie :o) 13.06.06, 09:47 Wakacjom? Czy tu piszą sami nauczyciele bądź młodzież szkolna? ;o)))) Odpowiedz Link
ewolwenta Re: truskawki, czereśnie i od rana - wcześnie :o) 13.06.06, 10:09 pewnie nie ale wiesz, jak my Polacy kochamy dłuuuugie weekendy :) Odpowiedz Link
dixia Re: truskawki, czereśnie i od rana - wcześnie :o) 13.06.06, 10:12 No wiem :o))) Domyślam się jedynie, że nie jesteśmy w tym odosobnieni :o))) Wszak Chińczycy świętują Nowy Rok przez tydzień albo i dłużej... ________________________________ Ten weekend nastraja mnie optymistycznie! Wreszcie wyrwę się z wawki i odwiedzę dziewicze pola lubelszczyzny :o))) Odpowiedz Link