Dodaj do ulubionych

woli to robić sam niż ze mną

14.09.06, 11:46
Drodzy Forumowicze !
Proszę o pomoc, konstruktywną, nie krytykę.
Jesteśmy razem 7 lat, kochamy się a jedyny (ale jak ważny) problem to często
brak ochoty na seks z jego strony. Mój mąż unika seksu i rozmowy na ten
temat. Kochamy się raz na 2 tygodnie, ale zawsze z mojej inicjatywy, jednak
seks jest udany … Próbowałam na różne sposoby dowiedzieć się dlaczego nie
chce się kochać i przechodziłam różne etapy. Nie jestem zaniedbana,
naburmuszona itp. Świetnie się dogadujemy na inne tematy, ale nie ten.
Dzisiaj mąż wyznał mi, że po prostu robił to sam !
Jestem zasmucona, bo ukrywał to 7 lat, jest przekonany, że robił źle (ja nie
wiem co mam myśleć), ale to było silniejsze. Wyznał mi, że byłam jego
pierwszą kobietą (miał 27 lat), choć twierdził wtedy inaczej. Wiele czasu
spędzał poza domem w związku z charakterem pracy (sami faceci) i twierdzi, że
to przyzwyczajenie i było silniejsze … W jego środowisku większość kolegów to
35 –letni single, bo sport nie zostawia wiele przestrzeni.
Reasumując dowiedziałam się, z przez 7 lat miał tajemnicę i nie był w stanie
mi zaufać (bo wstydził się tego, co robił), woli robić to sam niż ze mną.
Wiem, że wszyscy robią „te wstydliwe rzeczy”, nie oceniam jak kościół, nie
potępiam, ale on to robi zamiast kochać się ze mną ...
Co mam robić ?
Chcę rozmawiać, ale jak ?
Tak by go nie zranić, a pomóc nam.
By przejść ponad swoim żalem i rozczarowaniem nad tym, co konkretnie do
rozwiązania ?
Co zrobiłam nie tak ?
Obserwuj wątek
    • misssaigon Re: woli to robić sam niż ze mną 14.09.06, 13:32
      jagna - nic nie zrobilas, twoj maz jest uzalezniony od masturbacji i
      podstawowa rada , ktora sie nasuwa to zwrocic sie o pomoc do specjalisty
      (seksuologa)...
      • mreck Re: woli to robić sam niż ze mną 14.09.06, 13:37
        nic złego sie nie dzieje.
        pomasturbujcie sie nawzajem, poproś go w sprzyjajacych okolicznosciach by
        spuscił sie (co za brzydkie słowo, ale jakos najlepiej pasuje) tobie na
        brzuszek, zaproponuj mała sesje zdjeciowa, zechciej wyjść poza ramkę.
        i na litość boska udawaj, ze nie wiesz kiedy to robi. facet casem robi to sam.
        • sagittka Re: woli to robić sam niż ze mną 14.09.06, 13:50
          > facet casem robi to sam.

          Owszem, kobieta też czasem robi to sama.

          I nie to jest problemem autorki wątku.

          Chodzi o to (tak zrozumiałam post), że facet robi to sam regularnie, co więcej
          nie potrzebuje już seksu we dwoje. Będąc w związku z kobietą, która oczekuje
          seksu (co jest naturalne), facet nie jest w stanie jej tego seksu ofiarować.
          Swoją aktywność seksualną wyładowuje sam, dla partnerki nie zostaje juz nic. I
          to jest duży problem.
          • jagna8 Re: woli to robić sam niż ze mną 14.09.06, 15:57
            sagittka dziękuję za pomoc, dokładnie o to mi chodzi, ale jestem zdenerwowana i
            może niezbyt jasno opisałam sprawę. Kocham go i tworzymy naprawdę udany
            związek, ale problem braku seksu zaczął powoli, ale systematycznie zabijać
            bliskość i zrozumienie. Mój żal, pytania, domysły, jego uniki, a oprócz tego
            wszystko dobrze. Czasami mnie to uspakajało, myślałam, ze może po prostu ma
            niskie libido. Ale on powiedział to, przyparty do muru groźbą odejścia, dopiero
            teraz po 7 latach. Dodał, że ma swiadomość, że to rzutowało na nasz związek,
            sprawiało mi przykrość, że szukał wymówek, czasami (przy takiej bliskości to
            łatwe) wiedział nawet jak mnie zdenerwować żebym się obraziła i nie chciała
            kochać. Mówi, że tak późno zaczął współżycie, że masturbacja stała się czymś
            zwyczajnym, łatwym, wygodnym, aż chyba potrzebnym. Dodatkowo jeśli faceci są
            przez 2 tygodnie na zgrupowaniu to wszyscy to robią i to jest normalne.
            Próbowałam zmienić nasze pożywienie, uatrakcyjnić nasze życie erotyczne
            (oponował), bardziej dbać o siebie, znalazłam sobie pasje i zainteresowania,
            nie jestem zaniedbana, złośliwa i zrzędliwa (co przy braku seksu niełatwe :)
            Okazujemy sobie uczucia na codzień, dbamy o czułości, gesty, chodzimy od lat za
            reke i jak się kochamy to jest dobrze, tyle, ż etak bardzo rzadko, aon
            masturbuje się często.
            Nie chcę dorabiac filozofii, ale był wychowywany przez sam kobiety, kore
            uważały, że seks jest be, ale go adorowały i był ich małym księciem. Kilka lat
            temu opowiadał mi o tym, jak matka dziwnie dotykała jego penisa, gdy był mały.
            A z drugiej strony męskie środowisko sportowe i opowieći dziwnej treści
            zaprawionych w boju kolegów i on prawiczek zabawiający się ze soba w wieku 27
            lat :( Widzę, że jest mu przykro, wstydzi się i jest zażenowany. ja chyba
            wolałabym nie wiedzieć, tak jest łatwiej. Ale jak pomyślę, że bylismy tak
            blisko a tak mało o sobie wiemy :( czy to wstyd i brak zaufania go blokował czy
            łatwa przyjemność ? Nie wiem. Ja też wychowałam się w bardzo pruderyjnej
            rodzinie, ale próbowałam z nim rozmawiać, pomóc, zrozumiec. Choć przyznaję, że
            ostatnio byłam już tylko skoncentrowana na sobie bo czułam się podle jako
            kobieta i byłam rozczarowana.
            • krzych677 Re: woli to robić sam niż ze mną 06.10.06, 21:46
              MOja mama mi coś takiego robiła. Nie potrafiłem tego wtedy nazwac!
          • jagna8 Re: woli to robić sam niż ze mną 14.09.06, 16:00
            P.S. Boję się po prostu, po rozmowie z nim, że on się przyznał jak chłopiec
            księdzu na spowiedzi i ma nadzieję na rozgrzeszenie,a wszystko zostanie jak
            dawniej :(
            • lolant Re: woli to robić sam niż ze mną 14.09.06, 16:04
              o co dokładnie chodzi w tym co napisałaś , że matka dziwnie dotykała jego
              penisa ??
              coś tu nie gra i może być przyczyną waszych kłopotów
              • jagna8 Re: woli to robić sam niż ze mną 14.09.06, 16:45
                Nie chciałam tego pisać, bo wydało mi się to tak intymne a jednoczesnie myślę,
                że jest ważne :( Opowiedział mi to 5 lat temu a teraz mi się przypomniało.
                Miał wtedy 4 lata i mówił, że matka dotykała go po kąpieli (taka zabawa) i
                palcem tracała jego penisa śmiejąc się. Babcia zaś nie widziała nic
                niestosownego w spaniu z nim z gołym biustem i zachęcaniu do zabawy piersiami.
                Wiadomo, że dziecko czuło się dziwnie, bo rozumiało niezręczność i
                nieadekwatność całej sytuacji, ale było to miłe :(
                Czuję się podle zdradzając to, ale bardzo pragnę mu pomóc :( I liczę na
                komentarze rzeczowe i pomocne nie takie, które mają na celu szyderstwo.
                • lolant Re: woli to robić sam niż ze mną 14.09.06, 17:02
                  myślę , że nikt nie będzie sobie robił żartów z takich spraw
                  To jest poważny problem , ale nie wiem ile zapamiętuje 4-latek , czy to zdażało
                  się tylko w tym okresie życia , czy też trwało jakiś dłuższy czas ?
                  Owszem dziecko w wieku przedszkolnym zaczyna wiele rozumieć , zauważa różnicę
                  między dziewczynką , a chłopcem - postawa matki jest co najmniej dziwna .
                  Jeśli nauczyła swoje dziecko czerpać z dotykania przyjemność , rzeczywiście
                  problem jest poważny i myślę , że my jako laicy nie będziemy mogli wiele ci
                  pomóc - potrzebna będzie pomoc specjalisty , może terapia - myślę , że to
                  będzie twoja rola , przygotuj go do tego delikatnie , ale i stanowczo ,
                  powiedz , że to co przeżywamy w dzieciństwie ma bardzo duży wpływ na dorosłe
                  życie i upewnij go w tym , że to jest najlepsze dla was jako rodziny , niech
                  się nie wstydzi, bo nie ma czego .A ty też nie miej wyrzutów sumienia , czasem
                  trzeba zagrać w otwarte karty , nawet odkryć jakąś tajemnicę - koniecznie.
                  • jagna8 Re: woli to robić sam niż ze mną 14.09.06, 17:15
                    lolant dziękuję :)
                    Mówił, że to zdarzyło się kilka razy, potem jak był starszy już nie, ale był
                    bardzo związany z matką. Teraz z nią prawie nie rozmawia, bo postawiła mu
                    kiedyś ultimatum, albo święta ze mną albo z nią (bez komentarza).
                    Dopiero wtedy zaczął mówić o tym, co pamięta. wiem, że jest świadom wpływu
                    naszego dzieciństwa na dorosłe życie, ze względu na mój zawód i swoją wiedze na
                    temat rozwoju czlowieka. I to właśnie po rozmowie na temat moich wychowanków go
                    otworzył. Ale łatwiej mówi się o innych i ich problemach. Wtedy tez tak tego
                    nie wiąząłam, a wszelkie próby rozmowy go złościły, ma ogromny żal do matki.
                    Myślę, że uda mi się przekonać go do wizyty u seksuologa, zresztą chyba
                    powinnam iść z nim ?
                    • lolant Re: woli to robić sam niż ze mną 14.09.06, 17:35
                      oczywiście , pójdzcie razem , doskonale , że rozmawiacie , że się otworzył
                      przed tobą , bardzo dobrze , widzę , że jesteście na dobrej drodze , więc teraz
                      pozostaje tylko to zrealizować - życzę powodzenia i wzajemnego zrozumienia- na
                      pewno się uda :)))
                    • gacusia1 Re: woli to robić sam niż ze mną 15.09.06, 02:02
                      Gdy mialam ok 4 lat(moze nawetniecale) cos zdarzylo sie w moim zyciu i
                      DOSKONALE TO PAMIETAM.Wiem rowniez,ze ma to wplywna moje dorosle zycie.Tak wiec
                      uwazam,ze "zly dotyk" jest powodem Waszych problemow(problemu Twojego
                      meza).Moze uda Ci sie pomoc mezowi bez interwencji seksuologa,ale to bedzie
                      ciezka i zmudna praca Was obojga.To,ze Ci nie powiedzial wczesniej,nie bylo
                      kwestia BRAKU ZAUFANIA do Ciebie-to wstyd i poczucie winy.Trzymaj sie!
                      • marsch1970 Re: woli to robić sam niż ze mną 15.09.06, 08:28
                        Intepretacja dziecka po latach może odbiegać w znacznym stopniu od
                        rzeczywistości. Mój 3-letni synek po narkozie od dwóch miesięcy ma problem z
                        wypróżnianiem dostawał lakcid, syrop ze śliwek i inne pomoce, w końcu żona była
                        zmuszona podać mu czopki glicerynowe. Od tego czasu prosi aby mu nie wkładać
                        paluszków do pupy. Mnie spotkała taka nieprzyjemna sytuacja podczas powrotu z
                        wakacji, skorzystaliśmy z toalety na stacji benzynowej, gdzie głośno wyraził
                        swoje obowy. Ludzie patrzyli na mnie, aż mnie dreszcze przeszły. Po latach też
                        może się zwierzy, że mamusia i tatuś wkładali mu paluszki do pupy. A co do
                        zabawy sisiaczkiem w kąpieli to często ma związek z sklejonym napletkiem i
                        trzeba odwrócić uwagę dziecka bo nie jest to rzecz przyjemna (jego ściąganie).
                        Wracając do wątku głównego, moja żona jest jedyna kobieta, z którą byłem w łożku
                        i po pewnym czasie również zacząłem się onanizować (forma "urozmaicenia" no i
                        nie chciałem zdradzać żony), gdy przyznałem się żonie powiedziała, że chetnie na
                        to popatrzy i będzie robić to samo było super (teraz robimy to dosyc często).
                        Dodam jednak, że w moim przypadku nie zaniknęło pożycie ( ja mogę to robić
                        codziennie żona trochę rzadziej). Moja rada odpuście pseudo doradców seksuologów
                        , zacznijcie eksperymentować seksi bielizna filmy dla dorosłych, pieść go ręką
                        lub stopami ( faceci lubia mocny uścisk), kochaliście się analnie? jeśli nie
                        może warto spróbować. Radzę Ci to jako mężczyzna, który w pewnym momencie zaczął
                        odczuwać większą satysfacje onanizując się. Pozdrawiam.
                        • mreck Re: woli to robić sam niż ze mną 15.09.06, 08:44
                          zgadzam sie z tobą.
                          do zabawy trzeba sie dołączyc. oczywiście jezeli myśl o onanizujacym sie
                          partnerze nie odstrecza ciebie.
    • jagna8 Re: woli to robić sam niż ze mną 15.09.06, 12:25
      Dziękuję za wszystkie uwagi, nie spodziwałam się takiej życzliwości :)
      Nie chciałam zbytnio rozbudowywać wątku "złego dotyku" bo nie jest to chyba
      najważniejsze, ale nie były to potrzebne dla zdrowia i higieny malucha
      czynności.
      Bardzo długo wczoraj i dziś rozmawialiśmy i wiele sobie wyjaśniliśmy.
      Próbowałam urozmaicać życie jak pisałam wcześniej, a nawet prosiłam by mąż
      zrobił to przy mnie, ale nie był chętny :( Tłumaczył mi wczoraj, że po prostu
      nie miał ochoty bo był zaspokojony :( a ja po wielu próbach zrezygnowałam, bo
      było mi głupio i przykro. Może teraz będzie inaczej?
      Mąż jest gotowy iść do seksuologa, ale postanowiliśmy trochę poczekać i
      spróbować rozmawiać, jeśli to nie da efektu umówimy sie na wizytę.
      Wczoraj kochaliśmy się 3 razy ! Może nie jest więc tak źle :)A tylko trafiliśmy
      na mur nieporozumienia, wstydu ? Tylko dlaczego to trwało aż 7lat ? Było
      wspaniale tyle, że ja gdzieś tak po cichu zastanawiam się czy to nie było po to
      by na jakiś czas mnie uspokoić ? Jednak wierzę, że skoro mi powiedział to
      zależy mu na zmianie.


      • yvona73pol Re: woli to robić sam niż ze mną 15.09.06, 13:43
        z tym dotykaniem to moze byc kontrowersujnie, jak swiadczy przypadek dziecka z
        powyzszego postu (no, gdzies tam pod koniec watku), w takim razie jedyna rzecz,
        to dokladnie rozmawiac z maluchem co i dlaczego.... ja tez mialam akcje czopki,
        w dodatku z obcym dzieckiem (babysitter) i na tyle nie potrafilam sobie z tym
        poradzic, ze mlody dzielnie sam to zrobil ;) ku mojej uldze....
        a co do zlego dotyku - to sie pamieta, to rzutuje zawsze i obojetnie ile czasu
        minelo, albo jak malo "inwazyjne" byly te historie (tu jedynie "niewinna"
        zabawa, ale jednak cos co nie powinno sie zdarzyc)
        wiec - nie demonizowac, ale tez nie bagatelizowac
      • ania-ze-szczecina Re: woli to robić sam niż ze mną 15.09.06, 13:58
        Jagno! Czytając Twój watek - miałam wrażenie jakbyś pisała o moim
        małżeństwie...Doskonale rozumiem Twoją sytuację. Jedyna róznica to nasze staże
        małżeńskie...
    • zuella Re: woli to robić sam niż ze mną 21.09.06, 10:42
      Może jego wyznanie będzie dla was początkiem wspólnej radości z sexu i życia we
      dwoje.Teraz gdy już wiesz powinno być prościej.Może porada seksuologa pomoże.
      Życzę szczęścia.
    • ania-ze-szczecina Re: woli to robić sam niż ze mną 02.10.06, 11:07
      Jagno - wysłałam do Ciebie maila na gazetową skrzynkę :)
    • renebenay Re: woli to robić sam niż ze mną 05.10.06, 20:09
      Przeczytalem wszystkie posty i moge jedynie powiedziec ze,dziecinstwo nie ma nic
      wspolnego z przesadna masturbacja,kazdy z nas jest taki jaki jest.Jagna
      8,masturbacja Twego meza byc moze zaszla na tyle daleko ze,facet podswiadomie ma
      poprostu obawe,strach przed soba i dlatego ma braki erekcji pomimo ze,w czasie
      snu ja ma.Aby odzyskal "zaufanie" postaraj sie o tabletki wiagry-najlepiej i
      najtaniej 100mg. ktore mozesz podzielic na 8 sztuk,a wiec taki maly maluki
      kawaleczek wiagry wrzuc mu do wieczornej herbaty i pozniej juz bedac w lozku
      sklon go do pieszczot.Zobaczysz ze,po kilkukrotnych takich seansach bedzie
      ogromna zmiana-napisz kiedys.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka