raqu46
17.11.06, 15:20
wielokrotnie wobec mnie padł zarzut o to że nie jestem szczery.
pomijajam prosty fakt, ze jak mówie "nie" to partnerka niedosłyszy i drąży aż
usłyszy "byc może w okreslonych warunkach" i interpretuje to jako
zdecydowane "tak"
.
mnie chodzi o to czy jestescie zwolennikami szczerości "do bólu" czyli zawsze
i każdy temat, czy też widzicie jakieś granice.
np w sferze seksu z przyznaiem sie do ukrytych pragnien.