Dodaj do ulubionych

jak ja nie lubę

22.05.07, 12:00
kiedy faceci po wszytskim pytają się - i co podobało się?? albo- i jak było?? grrrrrrr odechciewa mie się wówczas wszystkiego :/
nie wiem czy wy również macie takie odczucia po takim tekście. Ble
Obserwuj wątek
    • glosatorr Dyletanta 22.05.07, 12:13
      poznać po tym pytaniu :-) WIęc każdej z Pań współczuję kiedy to słyszy.

      A tak swoją drogą. Czy często to słyszycie?
      • eeela Re: Dyletanta 22.05.07, 12:38
        Slyszalam tylko od pierwszego partnera. Teraz juz na szczescie nie mam okazji :-)

        Ale sama czasem mowie po calej procedurze, jak mi bylo rozkosznie. Nie pytacie,
        bo wiecie, ze nie nalezy, ale nie sadze, zebyscie mieli cos przeciwko uslyszeniu
        entuzjastycznego potwierdzenia, jak z wami jest dobrze :-)
        • glosatorr Re: Dyletanta 22.05.07, 12:51
          Wiesz... to może ja jestem jakiś nienormalny, że wolę "usłyszeć i poczuć" jak
          to przeżywacie, niż potem usłyszeć "było bosko Kochanie".
          Dla mnie "siła" przeżywania, autentyczność krzyku rozkoszy, reakcji ciała, tego
          drżenia każdego mięśnia, falowania brzuszka, sterczących piersi - jest
          potwierdzeniem najpiękniejszym tego, że odczytałem właściwie potrzeby mojej
          Pani.
          W takich słowach zawsze odczuwam takie niedowierzanie - "Powiem mu, bo może on
          nie zauważył, że niebo mi zwalił na głowę i to parę razy?".

          Ja tam wolę widzieć jej rozmazany przez pot uniesienia makijaż, czy oddech
          który się rwie tuż przy uchu kiedy mnie przytula i jeszcze cała drży...
          Kiedy kobieta milczy, bo nie ma siły cokolwiek powiedzieć. Lubię patrzeć jak ma
          rumience na twarzy a oczy się jej płoną mówiąc "Chcę jeszcze..." albo "Powtóz
          to jeszcze raz" Tu naprawdę milczenie jest złotem... albo diamentem :-)
          Miłego popołudnia.
          • eeela Re: Dyletanta 22.05.07, 13:45
            Hmm, nigdy nie powiedzialam 'bylo bosko, kochanie'. Ja ogolnie mam zwyczaj mowic
            (czy tez raczej usilowac mowic) podczas seksu i komunikowac w ten sposob stan
            mojego ducha i ciala. Mowie, jak czuje, jak mi milo, jak go kocham, etc. Taki
            moj obyczaj, po prostu, czuje taka potrzebe i nie widze sensu powstrzymywac sie.
    • avide Re: jak ja nie lubę 22.05.07, 13:33
      oj odechciewa się odechciewa wszystkiego, dlatego ja nigdy tego pytania nie zadaje.
      Widać słychać i czuć, a nawet jeśli nie, to jeśli jej był dobrze sama powie,
      podziękuje etc.
      Jeśli nie znaczy sie następnym razem trzeba postarać sie bardziej :)))).
      Pzdr.
      • woman-in-love Re: jak ja nie lubę 22.05.07, 13:41
        wymuszanie recenzji to faktycznie nudzenie...
    • nikusia1986 Re: jak ja nie lubę 22.05.07, 14:16
      na całe szczęście już oduczyłam mojego faceta tego typu pytań :) ale na samym początku ciągle to samo, aż w końcu powiedziałam, że było do du...py. Zrobiło mu się glupio. po całym ochłonięciu powiedziałam, ze było wspaniale, ale niech się nie pyta za każdym razem, bo to totalnie psuje całą magiczną moc tego momentu. Od tej chwili nic nie muszę mówić, bo co czuję wodać GOŁYM okiem :)
    • lilyrush Re: jak ja nie lubę 22.05.07, 14:44
      jak on pyta o znaczy z eogólnie było do nieczoego. Jak sa fajerwerki to ani on
      nie ma siły i powodu pytać ani ja odpowiedac. To widać zwyczajnie....
      Maż mnie często pytał. Odpoweidz "tak, było dobrze, daj mi juz spokój" była dla
      niego całkeim OK
    • glamourous Re: jak ja nie lubę 22.05.07, 16:58
      Jezeli powiedzialby to przypadkowy facet z ktorym sie jednorazowo przespalam,
      to chyba tez by mnie odrzucilo. Bo oznaczaloby to ze po wykonanej usludze robi
      cos w stylu "ankiety satysfakcji klientow" wszystkim swoim przelecianym laskom,
      a potem robi podsumowanie i wyciaga miesieczna srednia statystyczna. Brrr,
      okropnosc.

      Natomiast jezeli zapyta o to staly partner, ale zamiast "podobalo ci sie",
      ujmie to bardziej subtelnie np. "nie wiem jak Tobie, ale mi bylo bosko" (to
      takie zreczne kryptopytanie, bo nie sposob na cos takiego nie odpowiedziec ;-
      )))))
      - to czemu nie....? W takiej formie mnie to nie razi ;-)
      • eeela Re: jak ja nie lubę 22.05.07, 19:12
        Przyszlo mi teraz do glowy, ze pytanie 'podobalo ci sie' jest po prostu wielkim
        nietaktem :-) Sprawia bowiem wrazenie, ze pytajacy wlasnie przedstawil jakis
        pokaz, za ktory nalezy mu sie uznanie i poklask. A przeciez kobieta tez sie musi
        napracowac przy tym pokazie, ma w nim mnostwo udzialu, jest rownorzedna aktorka.
        To tak, jakby po koncercie perkusista pytal kolege basiste, czy mu sie podobalo,
        jak walil w bebny :-) Komunikowanie sobie ("bylo dobrze, stary!"), ze odczucia z
        pokazu sa wspaniale, jest juz jak najbardziej na miejscu, ale pytanie tylko o
        wlasna czesc gry - juz niestosowne ;-)
    • light.t Re: jak ja nie lubę 22.05.07, 23:22
      Ja w takiej sytuacji mowie: Moze nastepnym razem bedzie lepiej, kochanie. Nie
      martw sie.
      Nastepnym razem nie slysze juz tego pytania.
    • yoric Re: jak ja nie lubę 23.05.07, 00:43
      Lubę?

      Lubę????? Co to za słowo??? Litości!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka