sloneczna_pogoda
21.04.08, 12:13
Jestem tu z tego samego powodu co Wy wszyscy. Sponiewierana
odrzuceniem i pozbawiona poczucia własnej wartosci miotam się i nie
wiem co zrobić. Bo przecież kocham go pomimo tego iż wiem ze chyba
już nigdy nie będzie tak jak kiedys.
Po 6 latach razem uswiadomiłam sobie ze już nie pamietam jakie to
uczucie być pożądana przez faceta. Ja po prostu nie pamietam ajk to
jest kiedy wiesz ze będziemy się kochać bo pragniemy swojego dotyki.
Wspomnienia o tym ze kiedyć dwa dni bez seksu to była katastrofa i
rzucaliśmy się na siebie wygłodniali (fakt to był poczatek związku)
są jak ogladanie filmu z kims innym w roli głównej.
Tak wiele uczuć i przeżyć we mnie umarło że już chyba nigdy nie będę
się w stanie ciesyć naprawde spontanicznym seksem.
A najśmieszniejsze jest to ze staramy się o dziecko: a starania te
oznaczają kochanie się śreni 1 maksymalnie 2 razy na cykl. I potem
zdziwienie ze nie jestem w ciąży…
Ale nie o tym chciałam pisać…
U mnie mleko się już wylało – związałam się z facetem który nie chce
się kochać ze mną. Z róznych powodów nie potrafie się z nim rozstać
mimo tego że wiem ze to by była najmądrzejsza decyzja w moim życiu.
Chciałam stworzyć liste znaków alarmowych które powinny zaniepokoić
ludzi którzy nie zabrneli tak daleko.
Znaków które pokazują ze nie jest tak różowo jak każe nam widzić
swiat zakochanie.
1 Pierwszy raz jak odmówił mi seksu – na wspólnym wyjezdzie –
stwierdził ze jest zmaczony spacerami nad możem ( razem byliśmy ja
zmeczona nie byłam)
2 Pare tygodni potem bolała go głowa - długo potem zartowałam ze to
ciekawe odwrócenie rół
3 Po powrocie z jego tygodniowego szkolenia myslałam ze będziemy się
stasknieni witać a on zakomunikował mi ze jest zmeczony 2 godzinna
jazda w autobusie i musi się wyspac (pamietam jak wtedy płakałam w
łazience z bezsilnosci)
Teraz już wiem co to znaczy a wtedy zawsze znalazłam jakies
wytłumaczenie Może gdybym wtedy spotkała kogoś madrego dzis miałabym
nadzieje..
Dopiszcie wasze punkty alarmowe - może to komus pomoże..