Dodaj do ulubionych

grzeczny chlopiec :(

30.08.08, 22:45
problem jest powazny moj maz to grzeczny chlopiec a ja niestety mam temperament, seks to dla mnie cos pieknego ,to jazda bez trzymanki, bez chamulcow , lubie uwodzic , prowokowac a on wpada w zaklopotanie. jak zaproponowalam zabawe z wibratorem to mial mine zgorszonego dziecka a jak wypalilam o seksie analnym to zareagowal jak bym zaproponowala mu zjedzenie krowiego lajna.Uwazam sie za atrakcyjna 30 dobrze zarabiam odziedzam silownie , masazystke ,fryzjera wiec chyba nie chodzi tu o obrzydzenie do mnie,nie wiem co mam robic jedyne co mi przychodzi do glowy to FF na boku.
Dodam ze prubowalam z nim rozmawiac ale konczylo sie fiaskiem . dawalm mu do zrozumienia ze mozna oprucz czlonka uzywac np jezyka i palcow ale poczol sie urazony jak uczen ktory zle odrobil prace domowa.
Jesli drodzy forumowicze spotkaliscie sie z takim problemem to prosze o rady bo latwo jest zdradzac ale nie o to przeciez chodzi !
Obserwuj wątek
    • ewolwenta Re: grzeczny chlopiec :( 30.08.08, 22:50
      Szukasz rady czy niegrzecznego chłopca?
      Jeśli to pierwsze to owszem zgoda, że języka powinno się używać
      wprawnie, _także tego ojczystego_, polecam słownik ortograficzny,
      Jeśli to drugie to moderatorzy to wykoszą mam nadzieję.
      • evig Re: grzeczny chlopiec :( 30.08.08, 23:09
        Za bledy przepraszam to moja pieta ahillesowa alz z pewnoscia slyszalas o
        dysortografi (specyficzne trudnosci w pisaniu przejawiajace sie popelnianiem
        roznych bledow w tym ortograficznych)
        Niegrzecznego chlopca nie szukam.

        Dziekuje
        • kropeczka-b Re: grzeczny chlopiec :( 31.08.08, 00:58
          Nasuwa mi się od razu zdanie: wiedziały gały co brały!. Przecież
          mąż nie zrobił się z niegrzecznego chłopca raptem grzeczny, tylko
          chyba zawsze taki był?
          Dlaczego przed ślubem o tym nie pomyślałaś? Teraz raptem chcesz
          zmieniać faceta, bo temperamentem i upodobaniami Ci nie odpowiada?
          Przecież wiedziałaś, że małżeństwo zakłada bycie razem aż do
          śmierci...wiem, wiem, nie każde małżeństwo takie jest, ale z
          założenia tak powinno być. Więc wiedziałaś co brałaś i to już na
          amen. A może on myślał to samo, że po ślubie zrobi z Ciebie grzeczną
          dziewczynkę? Chciałabyś tego? Chcesz, by ktoś wpływał na Ciebie,
          zmieniał Cię radykalnie bo nie pasuje mu to jaka jesteś? Nie
          akceptuje Cię, Twoje potrzeby, upodobania. Przecież Ty chcesz to
          zrobić ze swoim mężem.
          Nie każdy chce i potrafi być zupełnie wyzwolonym w sferze intymnej.
          Decyduje o tym temperament, charakter, wychowanie, religia, poglądy,
          wcześniejsze doświadczenia i masa innych rzeczy. Jedni lubią szybką
          jazdę samochodem inni się jej boją. Można ten lęk przełamywać,
          zwiększać tolerancję strachu …,ale czy każdy musi lubić szybką jazdę?
          Wiedziały gały co brały- z każdą nie pasującą Ci cechą męża będziesz
          tak robić, próbować go zmienić? Trzeba było przed powiedzeniem TAK
          zastanowić się nad tym wszystkim.
          A jeśli on nie spełni Twoich oczekiwań, nie zaspokoi Twoich potrzeb,
          ile wytrzymasz? I co, to będzie jego wina, bo nie dał Ci tego czego
          pragniesz?
          Może jednak dla dobra małżeństwa, to Ty przytemperuj swój
          temperament? Co Ty na to? Chyba nie byłabyś z tego powodu szczęśliwa?
          Zalecam zawsze myślenie przed a nie potem:)
          Pozdrawiam
          • agatar-m Re: grzeczny chlopiec :( 31.08.08, 09:32
            a spić go próbowałaś???

            pisze poważnie, wtedy hamulce puszczają i może poczciwy chłopina sie
            otworzy :)
          • mujer_bonita Re: grzeczny chlopiec :( 31.08.08, 11:34
            kropeczka-b napisała:
            > Nasuwa mi się od razu zdanie: wiedziały gały co brały!. Przecież
            > mąż nie zrobił się z niegrzecznego chłopca raptem grzeczny, tylko
            > chyba zawsze taki był?
            > Dlaczego przed ślubem o tym nie pomyślałaś? Teraz raptem chcesz
            > zmieniać faceta, bo temperamentem i upodobaniami Ci nie odpowiada?


            Właśnie. Widziały gały co brały :) Nie rozumiem sporej ilości ludzi
            z tego forum, który wiedzieli jacy są ich partnerzy w łóżku przed
            ślubem a teraz narzekają. Myślałaś, że on się zmieni?
            • songo3000 Re: grzeczny chlopiec :( 31.08.08, 13:03
              Oczywiście, że tak całe rzesze tak myślały i myśleć będą (te wszystkie frajerskie "się dotrzemy", "się ułoży", ...). Ba, dodam wbrew sobie, że to nie jest tylko domena kobiet :)))

              Siebie nie zmienisz, możesz zmienić swoją postawę, vide Avide :D
              • mujer_bonita Re: grzeczny chlopiec :( 01.09.08, 08:23
                songo3000 napisał:
                > Oczywiście, że tak całe rzesze tak myślały i myśleć będą (te
                wszystkie frajersk
                > ie "się dotrzemy", "się ułoży", ...).

                Choć znam osobiście jeden przypadek dość 'dużego' dotarcia się w
                związku to jednak generalna zasada jest taka, że docerać się można w
                szczegółach nie założeniach.
            • futile_and_duperele Re: grzeczny chlopiec :( 31.08.08, 15:12
              Właściwie sam tekst w mojej stopce wystarczy...
        • maciejka_04 Re: grzeczny chlopiec :( 31.08.08, 12:36
          dysortografia ;) Taaaa
          Każdy który leje na zasady ortografii i nie potrafi się poprawnie wysłowić,
          tłumaczy to chorobą.
          A wracając do sprawy to uważam, że wątek to czysta prowokacja.
    • markos28mr Re: grzeczny chlopiec :( 31.08.08, 12:26
      Nie masz szans zmienić Twojego męża, po prostu ma mało hormonów
      męskich i nie ma dużego pociągu do kobiet.Napewno ma bujną czuprynę
      i już siwieje co jest oznaka braku hormonów MĘSKICH.Nie zazdroszczę
      Ci, że tak wpadłaś.W przeciwieństwie do innych nie piszę, że
      widziały gały co brały.Przy wyborze mężczyzny , jeżeli zależy Ci na
      seksie i żebyś miała w domu mężczyznę, a nie dodatkową osobę do
      opierunku i żywienia szukaj łysiejącego,może mniej ładny,ale ma
      hormony męskie,które powodują łysienie.Taki facet napewno by Cię
      zadowolił.A z Twoim mężem będzie tylko gorzej.
      • songo3000 Re: grzeczny chlopiec :( 31.08.08, 13:10
        Korzystając z okazji do pochwalenia się mam nadzieję obalić kolejny mit. Mam mocne, gęste (i czarne) włosy. Zaczynają pojawiać się też i siwe. I nie przeszkadza mi to mieć codzienne ochotę na żonę i połowę kobiet w moim otoczeniu ;)
        • kropeczka-b do songo3000 01.09.08, 14:19
          songo3000 napisał:

          >I nie przeszkadza mi to mieć codzienne ochotę na żonę i połowę
          kobiet w moim otoczeniu ;)
          # Wybacz moją ciekawość:). Raczej wiadomo co robisz z ochotą na
          żonę, liczę, że dobrze wam się układa;)). Moja ciekawość dotyczy
          tego jak rozwiązujesz problem z ochotą na tę połowę kobiet ze
          swojego otoczenia? I tak na marginesie, duże jest to otoczenie?;))
          Pozdrawiam
          • songo3000 Re: do songo3000 02.09.08, 21:15
            kropeczka-b napisała:

            > # Wybacz moją ciekawość:). Raczej wiadomo co robisz z ochotą na
            Hehehe. Nie wiecie >co< i się nie dowiecie :DDD

            > żonę, liczę, że dobrze wam się układa;))
            Lepiej być nie może ;) Najlepszym określeniem będzie "bombowo". Jak przy, którejś kłótni bomba wybuchnie to ja będę miał katane (co wisi na ścianie, sam ostrzyłem) w bebechach a moje Kochanie przetrącony karczek :))) Ehhh, czego nie robi się dla emocji w związku.

            > . Moja ciekawość dotyczy
            > tego jak rozwiązujesz problem z ochotą na tę połowę kobiet ze
            > swojego otoczenia?
            Przede wszystkim to nie jest dla mnie jakiś problem. Poligamiczne ciągoty realizuję poprzez flirt z owym otoczeniem i porno (pozdrawiam Bonitkę :) Poza tym nie przepadam równocześnie za prezerwatywami i wirusem HIV więc ewentualna 'konsumpcja na mieście' jest mocno utrudniona. Takie to moje małe zahamowanie (pozdrawiam Bonitkę :)

            > I tak na marginesie, duże jest to otoczenie?;))
            > Pozdrawiam
            No cóż. Pracując na jednej z większych uczelni w kraju z pozycją 'tego złamasa, od którego zależy zaliczenie' to niewieście otoczenie jest spore ;)
            • kropeczka-b Re: do songo3000 03.09.08, 09:16
              songo3000 napisał:

              > No cóż. Pracując na jednej z większych uczelni w kraju z
              pozycją 'tego złamasa, od którego zależy zaliczenie' to niewieście
              otoczenie jest spore ;)
              # Ha, ha...a wszystkie zaliczasz, znaczy się mądre chociaż te
              niewieście i zaliczają...nie wnikam co;-)))
              Pozdrawiam
              • songo3000 Re: do songo3000 03.09.08, 19:34
                Nie wnikając w szczegóły wszyscy na końcu są zadowoleni :DDD

                Pozdrawiam,
                • kropeczka-b Re: do songo3000 03.09.08, 19:42
                  O czyim końcu mówisz?;-))
                  Dobra, nie wnikajmy w szczegóły;-), liczy się, że się zaliczyło;-))
                  Pozdrawiam
                  • songo3000 Re: do songo3000 03.09.08, 23:09
                    kropeczka-b napisała:

                    > O czyim końcu mówisz?;-))
                    > Dobra, nie wnikajmy w szczegóły;-), liczy się, że się zaliczyło;-))
                    Zdaje się, że każdy student Ci to powie, prawda? :P

                    Pozdrawiam,
                    • kropeczka-b Re: do songo3000 04.09.08, 07:37
                      songo3000 napisał:

                      > kropeczka-b napisała:
                      > > Dobra, nie wnikajmy w szczegóły;-),liczy się, że się zaliczyło;-
                      ))
                      > Zdaje się, że każdy student Ci to powie, prawda? :P
                      # Częściej studentka,ale nie generalizujmy;-)
                      I zeszliśmy z tematu, więc może na tym stwierdzeniu wystarczy:-)
                      Pozdrawiam
                      • songo3000 Re: do songo3000 04.09.08, 13:03
                        Oczywiście, przecież nie muszę mieć zawsze ostatniego zdania.
                        • kropeczka-b Re: do songo3000 04.09.08, 13:10
                          songo3000 napisał:

                          > Oczywiście, przecież nie muszę mieć zawsze ostatniego zdania.

                          #Zgadzam się w całej rozciągłości wypowiedzi. Ja zaczęłam, lubię też
                          i wtedy kończyć;-)))
            • mujer_bonita Re: do songo3000 03.09.08, 09:24
              Dziękuję za pozdrowienia ;) Nadal jednak widzę złe stosowanie
              słowa 'zahamowania'.

              A co mnie zaciekawiło to fakt, że wśród powodów przeciw konsumowaniu
              otoczenia nie wymieniłeś skrzywdzenia żony i potencjalnego rozpadu
              małżeństwa. To Cię nie powstrzymuje?

              --
              Hobby czy uzależnienie?
              • songo3000 Re: do songo3000 03.09.08, 19:29
                mujer_bonita napisała:

                > Dziękuję za pozdrowienia ;) Nadal jednak widzę złe stosowanie
                > słowa 'zahamowania'.
                Ależ ja się nie upieram ;)

                > A co mnie zaciekawiło to fakt, że wśród powodów przeciw
                > konsumowaniu
                > otoczenia nie wymieniłeś skrzywdzenia żony i potencjalnego rozpadu
                > małżeństwa. To Cię nie powstrzymuje?
                HA! myślisz schematami :))) Skoro nie wymieniłem, to może nie uważam, że byłby to powód do rozpadu związku czy krzywda dla żony?
                • mujer_bonita Re: do songo3000 03.09.08, 19:47
                  songo3000 napisał:
                  > HA! myślisz schematami :))) Skoro nie wymieniłem, to może nie
                  uważam, że byłby
                  > to powód do rozpadu związku czy krzywda dla żony?

                  Ależ skąd! Po prostu zauważyłam, że tego nie zrobiłeś :) Powodów
                  może być mnóstwo - począwszy od uważania tego za tak oczywiste, że
                  nie trzeba wymieniać, po np. bardzo wysoką tolerancję żony ;)

                  Jak jest - tylko Ty wiesz :)

                  --
                  Hobby czy uzależnienie?
      • kropeczka-b Re: grzeczny chlopiec :( 31.08.08, 13:48
        markos28mr napisał:

        Przy wyborze mężczyzny , jeżeli zależy Ci na seksie i żebyś miała w
        domu mężczyznę, a nie dodatkową osobę do opierunku i żywienia szukaj
        łysiejącego,może mniej ładny,ale ma hormony męskie,które powodują
        łysienie.Taki facet napewno by Cię zadowolił.

        #Jak czytam takie samo-reklamujące się bzdury to nie wiem czy mam
        się śmiać czy płakać. Jakby każdy miał na czuprynie wypisany
        temperament, to nie byłoby tyle rozczarowań. Miałam wątpliwą
        przyjemność być z osobą, która w tej teorii powinna być wulkanem
        seksu a większej męskiej kłody nie poznałam. Żałosne jeśli ktoś w
        takie idiotyzmy wierzy. Hormony męskie powodujące łysienie…hahahaha…
        ciekawe że wcześniej ludzkość przetrwała, same kudłate homo sapiens
        bez potrzeb seksualnych..hahaha. Łysienie to jeden ze skutków naszej
        cywilizacji a nie temperamentu.
        Pozdrawiam



        #
        • raffi73 Re: grzeczny chlopiec :( 31.08.08, 14:44
          kolejna hetera (nie kropeczka oczywiscie by any means) lecz autorka watku tym
          razem. Nie dosyc ze niedelikatne babsko to sie jeszcze wyslowic nie umie.Biedny
          chlopina.
          • kropeczka-b Re: grzeczny chlopiec :( 31.08.08, 15:50
            raffi73 napisał:

            > kolejna hetera
            # Podniosłeś mi ciśnienie, już chciałam heterzyć;))
            >(nie kropeczka oczywiscie by any means) lecz autorka watku tym
            razem.
            #uuufffff
            Pozdrawiam
            • raffi73 Re: grzeczny chlopiec :( 31.08.08, 16:24
              alez Kropeczko,gdziezbym tam,ani Twoj nick,ani jezyk na forum Cie do tego nie
              predystynuje:)
        • markos28mr Re: grzeczny chlopiec :( 03.09.08, 18:45
          Nie wszyscy łysi są super mężczyznami, ale nie łysi rzadko nimi
          są.Ty akurat trafiłaś na lenia.Według twojej bzdurnej teorii o
          powiazaniu łysienia z rozwojem cywilizacji, powinno być tyle samo
          łysych kobiet co mężczyzn, bo kobiety również w rozwoju tej
          cywilizacji uczestniczą. A jeśli chcesz wiedzieć to łysienie
          powodują właśnie hormony męskie osłabiając cebulki włosów. I jest to
          naukowo udowodnione , a nie jakieś bzdety wymyślone przez
          Ciebie.Oczywiście nie wszyscy łysi są super mężczyznami jak i nie
          wszyscy owłosieni (mogą mieć silniejsze od innych cebulki włosów)są
          impotentami.Ale już po 40-ce tą róznice widać wyraźnie na korzyść
          łysiejących.Nie gniewaj się za moją odpowiedź, ale jak nie masz o
          czymś pojęcia to przynajmniej nie zarzucaj komuś pisania bzdur, bo
          właśnie "te bzdury" są naukowo potwierdzone.
          • kropeczka-b Re: grzeczny chlopiec :( 03.09.08, 19:19
            Kiedyś naukowo stwierdzono, że papierosy wpływają pozytywnie na
            zdrowie.
            Naukowych bzdur też jest pełno jak i głoszących prawdę.
            Korzyść na rzecz łysiejących wynika z tego, że jest ich coraz
            więcej, więc i więcej ewentualnie „sprawnych” facetów.
            Kobieta różni się od facetów, więc wpływ cywilizacji jest na nasz
            organizm inny:-). To, że faceci łysieją, i że jest to związane z
            hormonami, nie zmienia faktu, że hormony tak działają na cebulki
            włosów np.w wyniku cywilizacji. W naukowych badaniach podano wpływ
            hormonu, dokładna zależność i wpływ na porost lub wypadanie włosów,
            ale zapomniano chyba dodać, dlaczego to działa tak a nie inaczej:-).
            Nic nie działa bez przyczyny.
            Do tego nasza seksualność nie zależy jedynie od hormonów, to jeden
            ze składników naszego popędu, pożądania, naszej zmysłowości. Jak
            facet jest łysy, ma małe przyrodzenie i kompleksy wyniesione z
            dzieciństwa, to same hormony mu nie pomogą. Do tego dochodzi nasza
            kultura, obyczaje, środowisko, religia, warunki fizyczne, wrażliwość
            na dotyk, smak, węch, wcześniejsze doświadczenia, charakter,
            temperament, własna samoświadomość…i masa innych rzeczy. Nic
            prostszego jak zaaplikować sobie hormony męskie w kapsułkach i
            jestem jurnym ogierem. Nie można tak? Nie działa?? A czemu to???
            Wiec pisanie w stylu, poszukaj sobie łysego faceta, to masz większe
            szanse na udany seks, są dla mnie bzdurą. Większe szanse są i
            owszem, w znalezieniu łysego/łysiejącego bo taka jest statystyka w
            tym owłosieniu, ale ani jak się to nie przekłada na seks.
            Pozdrawiam
            • songo3000 Re: grzeczny chlopiec :( 03.09.08, 19:44
              Dodam tylko, że z moich obserwacji obecnie faceci łysieją już po przekroczeniu 20 lat. Przyczynia się do tego zwykły stres serwowany nam wszędzie w dużych dawkach. Nie muszę dodawać jak 'pozytywnie' wpływa on na seks :)

              Aha, podróżując po krajach Bliskiego Wschodu widać takie klimaty: wszyscy faceci włochaci, wszyscy żonaci bzykają z konkretnymi efektami w postaci stada dzieciarni. A żyją sobie biednie, powoli i naprawdę bezstresowo. Tyle w temacie 'skini' kontra reszta świata ;)
            • markos28mr Re: grzeczny chlopiec :( 03.09.08, 21:06
              Napisałem dokładnie to samo co piszesz,że nie wszyscy łysi są
              super . Nie tylko hormony decydują , że facet jest prawdziwym
              mężczyzną. Ale wypadanie włosów to nie to samo co psucie się zebów,
              jednakowe u kobiet i u mężczyzn. Wszak słodycze jedzą i kobiety i
              mężczyźni, ale wypadanie włosów jest uwarunkowane tym ,że mężczyźni
              ( nie wszyscy)mają hormonów MĘSKICH dużo , a kobiety znikomą ich
              ilość. Pastylki z hormonami pomagają , ale na krótko , trzeba by je
              zażywać stale , a to podejrzewam nie byłoby obojętne dla zdrowia w
              dłuższej perspektywie. Natomiast , gdy sam organizm produkuje
              hormony to jest już inna bajka i właśnie w tym tkwi cały problem w
              możliwościach mężczyzn , a nie w ich chęciach do igraszek (udanych)
              z kobietami.Hormony stymulują popęd seksualny i inne męskie
              zachowania+ do tego inne rzeczy wymienione przez Ciebie i mamy
              udany sex. Natomiast te inne rzeczy wymienione przez Ciebie + 0 lub
              mała ilość hormonów powodują problemy takie jakie przeżywa autorka
              tego tekstu. Reasumując duża ilość hormonów męskich (łysiejący) +
              to coś = udany seks, mała ilość hormonów ( bujna czupryna i często
              wczesne siwienie, hormony uczestniczą również w produkcji barwnika
              do włosów,nie wiem jak on się fachowo nazywa)+ to coś , powoduje
              brak reakcji na widok ładnej nagiej kobiety, nie mówiąc już o
              udanym seksie.Dlatego napisałem autorce tego wątku, że ma
              przerąbane ze swoim mężem bo prawdopodobnie ma on mało hormonów
              męskich. Zażywanie hormonów sztucznych pomaga krótkotrwale.I to
              tyle na ten tamat. Acha, po czterdzieste zanik hormonów u
              niektórych mężczyzn posuwa się w ekspresowym tempie, również u tych
              którzy wyłysieli wcześniej , ale jest to spotykane znacznie
              rzadziej niż u owłosionych.Spróbuj dyskretnie zaobserwować reakcje
              łysiejących i owłosionych w sytuacjach związanych z tym tematem i
              swoje spostrzeżenia opisz na tym forum , powiedzmy za 2 lub 3
              miesiące.Myślę , że przyznasz mi racje , zwróć uwagę przede
              wszystkim na mężczyzn po 40 , bo wtedy ta różnica jest bardziej
              widoczna. Pozdrawiam Marek.
              • kropeczka-b Re: grzeczny chlopiec :( 03.09.08, 21:27
                Nie mam 20lat i moje obserwacje w tym temacie sięgają dużo dalej niż
                2-3 miesiące;-).
                Hormony maja wpływ na nasze życie, intymne również, ale jak sam
                przyznałeś jest wiele innych rzeczy, które o tym też decydują.
                Objawem niskiego poziomu hormonu męskiego jest nie tylko łysienie,
                są inne objawy a czupryna może być mocna i gęsta. I odwrotnie,
                łysienie nie jest tylko i wyłącznie efektem wysokiego poziomu
                hormonów. Nie ma takich badań i nie da się zrobić, by
                wyselekcjonować tylko jeden czynnik i sprawdzić je jego wpływ na
                nasze życie. Nie da się też stwierdzić, który jest mocniej
                decydujący, który mniej. U każdego będzie to inaczej, a wynik da nam
                tylko średnią, da nam statystykę, a nie prawidłowość, która
                obowiązuje.
                Takie generalizowanie i doradzanie, że jak łysy, to większa szansa
                na wygraną w totka, dla mnie zawsze będzie bzdurą. Zawsze byłam i
                będę daleka od podciągania do większości, jednej średniej miarki
                itp. To, że średnio co piaty Polak umiera na raka, nie zaznaczy, że
                ja jako piata w wyliczance umrę na raka. Statystycznie powinnam, ale
                nie muszę;-)
                Pozdrawiam i miłej nocy;-)
              • aandzia43 Re: grzeczny chlopiec :( 03.09.08, 22:09
                Łysienei jest również (jeśli nie przede wszystkim) uwarunkowane genetycznie. I
                tu nie ma ono już nic wspólnego z hormonami. Po prostu ktoś jest nosicielem
                genu, a ktoś nie.

                Wysiliłam pamięć, pozbierałam na prędce doświadczenia swoje i koleżanek i nie
                zauważam żadnego związku temeramentu i możliwości łóżkowych faceta ze stanem
                powierzchni jego mózgoczaszki. No, można by wysnuć wniosek, że rogi zdobiące tę
                część faceta, są jakoś powiązane z jego kiepską formą w sypialni ... ale to
                chyba też nie zawsze taka jest ;-)
      • futile_and_duperele Re: grzeczny chlopiec :( 31.08.08, 15:21
        Hm, ja jak kolega songo, też nic nie łysieję, a potrzeby mam spore.

        Ale faktem jest, że w rodzinie rozkłada się po równo - ja + brat nr 1 - kudłaci,
        ojciec i brat nr 2 (w sumie jest nas 3 synów) - łysiejący. A wszyscy z potrzebami.
        • wiek_chrystusowy Re: grzeczny chlopiec :( 31.08.08, 16:43
          rozczulil mnie ten wpis :))
    • marcin_rz Re: grzeczny chlopiec :( 31.08.08, 15:10
      Mam to samo, tyle, że w drugą stronę i każdy mój argument się rozbija o ścianę
      oburzenia.
      • mujer_bonita Re: grzeczny chlopiec :( 31.08.08, 15:19
        marcin_rz napisał:
        > Mam to samo, tyle, że w drugą stronę i każdy mój argument się
        rozbija o ścianę
        > oburzenia.

        I tak od samego początku? Bo jak tak to coż... widziały gały co
        brały - niestety.
    • yoric Re: grzeczny chlopiec :( 31.08.08, 16:59
      Są jeszcze słowniki, a poza tym na stronie głównej jest dodatek do Mozilli,
      który podkreśla niepoprawnie wpisane wyrazy.
      Sorry, ale taki wpis zanieczyszcza Forum, a poza tym jest szkodliwy, bo po
      dłuższej lekturze tego typu człowiek się zaczyna zastanawiać, które formy są
      poprawne...
      • raffi73 Re: grzeczny chlopiec :( 31.08.08, 17:18
        nie tylko pod tymi wzgledami zanieczyszcza
        • aandzia43 Re: grzeczny chlopiec :( 01.09.08, 12:41
          raffi73 napisał:

          > nie tylko pod tymi wzgledami zanieczyszcza

          A pod jakimi względami jeszcze zanieczyszcza? Czym te dwa posty wyróżniają się z
          całej masy podobnych im w tonie i treści? Mężczyźni i kobiety skarżą się tu
          ciągle na brak inicjatywy i kreatywności w sferze seksualnej swojej drugiej
          połówki. Co ci więc tak nagle zanieczyszcza?
          • raffi73 Re: grzeczny chlopiec :( 01.09.08, 19:47
            chociazby prymitywny malokobiecy jezyk,ktory tobie najwyrazniej nie przeszkadza.
            • aandzia43 Re: grzeczny chlopiec :( 01.09.08, 20:18
              Przeczytałam raz jeszcze posty Evig, porównałam je z postami innych kobiet
              piszących na tym forum o swoim pożyciu seksualnym i nie dopatrzyłam się żadnych
              znaczących różnic. Evig nie używa słów powszechnie uznanych za obelżywe, nie
              pisze o seksie wulgarnie, dość poprawnie formułuje zdania. Tak, jak większość
              pań na tym forum. I tak jak większość pań tutaj, śmiało pisze o swoich
              oczekiwaniach względem pożycia z partnerem. Po to ono istnieje, byśmy mogli
              napisać o swoich problemach, niedosytach, porażkach i nadziejach. I byśmy mogli
              o nich pogadać z innymi.
              Jeśli to ta śmiałość kobiet w formułowaniu swoich oczekiwań cię oburza, zmień
              forum.
              • raffi73 Re: grzeczny chlopiec :( 01.09.08, 20:37
                Andzia,znowu mnie zaczepiasz,rozejm odwolujemy?Troche mi sie nie chce znow na
                wojne z Toba isc,bo i zmeczony troche i nastroj mam dobry.Nie umiem Ci wyjasnic
                ale ja wyczuwam czasem hetere i prymitywna babe na kilometry.Ale odnosnie Ciebie
                tak bym sie nie wyrazil,przynajmniej dotychczas nie mam powodow.Usmiecham sie:)
                • aandzia43 Re: grzeczny chlopiec :( 01.09.08, 20:47
                  "Zaczepianie" cię nie było moim celem. Mam dzisiaj dzień internetowy, napisałam
                  kilkadziesiąt postów, niektóre zawierające dociekliwe pytania. Moje pytania
                  skierowane do ciebie nie były jakieś szczególnie wyróżniające się na tle
                  pozostałych.
                  Twoje odczucia i wyczucia są ci zapewne bardzo pomocne w życiu, ale wchodząc na
                  forum i formułując mocne zarzuty musisz się liczyć z konkretnymi pytaniami.
            • mujer_bonita Re: grzeczny chlopiec :( 01.09.08, 20:25
              A możesz konkretnie powiedzieć co jest w nim 'prymitywnego'
              i 'małokobiecego'?

              --
              Hobby czy uzależnienie?
              • eeela Re: grzeczny chlopiec :( 04.09.08, 15:09
                Ślicza Kobieto, nie zaczynaj wypytywać o takie rzeczy Raffiego, bo się z nim nie
                polubisz jeszcze bardziej niż ze mną ;-P Jak nie boisz się pająków, nie mdlejesz
                przy myszach, nie płaczesz nad historią o ptaszku, co wypadł z gniazda i
                ośmielasz się używać kolokwializmów, z automatu jesteś wh Raffiego mało kobieca
                i prymitywna.
    • sagittka Re: grzeczny chlopiec :( 31.08.08, 18:21
      Ty masz, jak twierdzisz, dysortografię i jak widać nie starasz się z
      tym walczyć i zmniejszać negatywnych skutków (np. poprzez
      sprawdzanie pisowni postów przed wysłaniem), a twój mąż dla odmiany
      ma mały temperament i słabo rozwiniętą wyobraźnię (wg twoich
      kryteriów) i także nie stara się z tym walczyć dla ciebie.
      Jak widzisz, nie jest łatwo pokonywać własne ograniczenia i zmieniać
      siebie, po to by innym uprzyjemnić życie.
    • kalina-123 a co wy 31.08.08, 19:03
      żeście się tak na nią rzucili? Jakby osobiście wyrządziła komu przykrość.
      Przecież ten wpis utrzymuje się w tonacji forumowej!
      • mujer_bonita Re: a co wy 31.08.08, 19:10
        kalina-123 napisała:
        > Przecież ten wpis utrzymuje się w tonacji forumowej!

        No tak... to żeby trzymać się tonacji forumowej powinniśmy się teraz
        rozwodzić nad zahamowaniami i brakiem otwartości w sferze seksualnej
        męża autorki. Ale wróć! Przecież on kobietą nie jest :P
        • kalina-123 Re: a co wy 31.08.08, 19:50
          Eeee tam! czepiactwo....:)))) i nic innego.
        • songo3000 Re: a co wy 01.09.08, 00:54
          To nie mąż autorki tu pisze swoje dyrdymały o wyższości codziennego postu nad ucztą, rady i dogryzanie off-line są słabo skuteczne. Widzę tu raczej wpisy, że to konkretna babeczka co zna swoje potrzeby.
          A Ty ciągle na tropie uciemiężonych kobiet, ehhh :)))
          • mujer_bonita Re: a co wy 01.09.08, 08:21
            songo3000 napisał:
            > A Ty ciągle na tropie uciemiężonych kobiet, ehhh :)))

            Żeby zaraz uciemiężonych :) Zwracam tylko uwagę, że prawdopodobnie
            gdyby dyskusja dotyczyła kobiety padłyby w/w określenia pod jej
            adresem + jakie to jest złe, ewentualnie jak zmienić.

            A ja tu jestem przecież dla równowagi ;)
            • yoric Re: a co wy 01.09.08, 08:42
              > A ja tu jestem przecież dla równowagi ;)

              A z błędnikiem wszystko w porządku?

              No offence :)
              • mujer_bonita Re: a co wy 01.09.08, 08:51
                Yoric - znasz to powiedzenie:
                Jak się żabę wrzuci do wątku to wyskoczy, jak się wrzuci do zimnej
                wody i zacznie podgrzewać to się ugotuje.

                Ja mam takie wrażenie, że niektórzy na tym forum siedzą za długo i
                się ugotowali (bez urazy). A ja czuję wrzątek :)
                • songo3000 Re: a co wy 02.09.08, 21:32
                  Myślełem, że będzie mi to oszczędzone ale co tam ... Autentycznie bym się zmartwił jakbyś sobie poszła :)~
    • mohinder Re: grzeczny chlopiec :( 01.09.08, 13:24
      Problem jest powszechny (częściej, jednak w drugą stronę) -
      możliwe są przypadki:
      1. facet ma mały temperament i potrzeby
      (nie napisałaś czy jest Wam w łóżku super, tylko wolałabyś więcej szaleństw, czy po prostu jest kiepsko)
      2. facet ma pewne ograniczenia (związane z religią czy wychowaniem)
      3. facet nie ma doświadczenia (ani osobistego, ani książkowo-filmowego)

      Najlepszy (w Twojej sytuacji) jest przypadek 3. Jeżeli są tylko chęci do nauki,
      to nauczyć się można wszystkiego.
      Przypadek 2. też nie jest najgorszy, problem jest raczej z psychiką i odpowiednim
      zrozumieniem drugiej strony i małżeństwa jako jedności.
      Przypadek 1. to dramat - obawiam się że nic się nie da zrobić.
      Można się cieszyć, że w innych sprawach wszystko jest ok, że jest
      Twoim przyjacielem i pokrewną duszą. Nikt nie jest doskonały.

      Opisywany przypadek częściej występuje w drugą stronę - mężczyzna chce
      czegoś więcej i... i nic.
      • wiktoriada111 Re: grzeczny chlopiec :( 03.09.08, 09:06
        A najlepsze w takich wątkach jest to, że autor wątku i główny
        zainteresowany zarazem znika z forum nie czekając na rady,
        odpowiedzi i opinie innych. Pisze, przeczyta ze dwie odpowiedzi,
        potem zabawka sie nudzi, rzuca grabki i już nie wraca na forum,
        alebo wraca i zakłada nowy wątek za pół roku o tej samej treści.
        eh...
        • songo3000 Re: grzeczny chlopiec :( 03.09.08, 19:46
          Przecież z tego forum najcenniejsza jest dyskusja a nie jacyś autorzy ze śmiesznymi problemami i rady od siedmiu boleści ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka