Za dużo zwaliło mi się na głowę. Cały wczorajszy dzień w szpitalu (dzieć).
Kilka poprzednich nocy zarwanych. Źle, bo wolałaby sama być tak mocno chora. O
mały włos spędzilibyśmy najbliższe tyg. na oddziale. Teraz leki i czas.
Chucham, dmucham. Źle mi, źle... nastrój padł