Dodaj do ulubionych

A propos wątku Czubatej

03.08.10, 09:13
Wróciłam z weekendu nad Rospudą. Przez cały ten czas walczyłam o życie kociaka gospodarzy. Odszedł przed samym naszym wyjazdem...

Poryczałam się mocno... Przyjaciółka, z którą tam byłam, patrzyła na mnie jak na wariatkę, gdy starałam się go ratować (przemywałam oczy, poiłam strzykawką, wybijałam pchły itp.). Co ciekawe, gdy kiedyś jej inna przyjaciółka ratowała szczeniaka i rozmawiały o tym jedynie przez telefon, nie widziała nawet tego psiaka (rzecz działa się w innym mieście), ona - taka nieanimalsowa - opowiadała mi o tym pełna współczucia i powiedziała, że płakała razem z tamtą, gdy odszedł.
Kiedy poprosiłam, żeby zrobiła swoim aparatem zdjęcie kociakowi - odmówiła.

Proszę, powiedzcie:

- czy ja jestem całkowicie nienormalna, że starałam się tego kociaka ratować?
- co sądzicie o zachowaniu mojej kumpeli, bo może ja jestem nieobiektywna

To ten kociak:
http://i30.tinypic.com/1zwfcjl.jpg


--
Diabeł nie śpi. Z byle kim. (Lec)
Obserwuj wątek
    • ergo_pl Re: A propos wątku Czubatej 03.08.10, 09:15
      Zdjęcie wychudzonego stworzenia jest tutaj

      pl.tinypic.com/edit.php?pic=1zwfcjl&s=3
      • ergo_pl Re: A propos wątku Czubatej 03.08.10, 09:20
        Przyjaciółkę prosiłam o zrobienie zdjęcia, jak oczywiście jeszcze żył i była
        nadzieja, że będzie lepiej.
    • dr.zabba Re: A propos wątku Czubatej 03.08.10, 10:48
      No nic nie widzę w tym nienormalnego. Zatroszczyłaś się o kota, o
      stworzenie, które odchodziło z tego świata. Co mogłoby w tym być
      złego? Dziwnego? To na wskroś ludzkie. Wrażliwa jesteś. Masz dobre
      serce...

      Co do kumpeli. Zraniła chyba przede wszystkim Ciebie, nie wykazując
      zrozumienia. Bo Twoja postawa jest zrozumiała.
      Ale za brak współczucia dla kota nie można jej chyba winić. Ludzie
      mają bardzo różny stosunek do zwierząt... Jeden zatłucze ćmę, inny
      nie pozwoli zabić komara.
      Jak najbardziej rozumiem, że jest Ci przykro z powodu jej postawy.
      Nie była przy Tobie w ważnej dla Ciebie chwili.
      • ergo_pl Re: A propos wątku Czubatej 03.08.10, 11:08
        Żabbo, dzięki za ciepłe słowa i za zrozumienie...

        Zabolała różnica w potraktowaniu mnie i tamtej. Muszę to przemyśleć...
        • czubata Re: A propos wątku Czubatej 03.08.10, 11:58
          ergo,nie ma w tym nic dziwnego że traktujesz zwierzęta jako istoty które też
          mają uczucia.
    • poetkam Re: A propos wątku Czubatej 03.08.10, 13:25
      Twoja postawa, Ergo jest jak najbardziej zrozumiała... wzruszyłam się, kiedy
      czytałam o Twoim poświęceniu wobec zwierzaka...
      Co do koleżanki? Sama nie wiem... Może po prostu nie lubi kotów...? Marne
      wytłumaczenie, wiem, ale nie mam innego.
    • drugikoniecswiata Re: A propos wątku Czubatej 03.08.10, 15:51
      Zaimponowałaś mi. Wiedząc, jak na wsi traktuje się zwierzęta i jak trudno jest
      znaleźć zwierzakowi dom, nie wiem, czy miałabym odwagę w czasie zaledwie
      weekendowego pobytu w ten sposób zainterweniować. A nie uważam się za kogoś
      obojętnego na los zwierząt, wręcz przeciwnie. Szczerze powiem, nie rozumiem,
      dlaczego dziewczyna odmówiła zrobienia zdjęcia - to był element jakiejś
      rozgrywki między wami? Czy po prostu wyraziła w ten sposób swoje niezrozumienie
      dla twojego zaangażowania, a ty nie podkreśliłaś, że ci na tym zdjęciu zależy?
      To, że się nie przejęła, mnie nie dziwi. Ale jest smutne.

      A przy okazji - proponuję dopisanie się do www.animalsmatter.org/
      Są już ponad 2 miliony podpisów, potrzeba 10.
      Nie pamiętam, jak trafiłam na tę stronę, może przez forum, wtedy sorry za
      powtórkę wink
      • ergo_pl Re: A propos wątku Czubatej 03.08.10, 17:00
        Dzięki dziewczyny.
        Gospodarze są fajnymi, ciepłymi ludźmi.
        Przyjaciółki często niestety nie rozumiem. Była wtedy obok, robiła zdjęcia. Jest antyzwierzęca w ogóle, jeśli można tak określić.
        Dlatego tak mnie zdziwił płacz nad szczeniakiem tamtej dziewczyny -
        miałam nadzieję, że zmienił się wtedy jej stosunek do zwierząt w ogóle.
        Ja nie oczekiwałam, żeby przejęła się kotem, oczekiwałam dobrego
        potraktowania mnie... Jestem pewna, że gdyby tamta była na moim miejscu... I to mnie zabolało.

        Dzięki za podanie tej stronki do wpisu.
    • kara.mija Re: A propos wątku Czubatej 04.08.10, 22:39
      Przykro mi, że się nie udało. Wiem co czujesz bo sama kiedyś
      ratowałam kociaka przybłędę i też niestety odszedł.
      Koleżanki nie rozumiem. Jest anty zwierzęca - jej sprawa ale co z
      tym ma wspólnego zrobienie zdjęcia ?

      Apetyt mam wielki - zjadam i przestawiam literki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka