Dodaj do ulubionych

znieczulić się

25.08.10, 17:30
Już kiedyś pisałam, ale wtedy to bardziej emocjonalnie było.
Założyłam wątek o piciu... ...teraz to jakby kontynuacja. Ciągnie
mnie do tego, żeby się znieczulić, zawsze ciągnęło - im życie było
mniej skomplikowane, tym mniej. Zatem zawsze fascynowały mnie leki
nasenne, uspokajające, póki sama nie zaczęłam brać, byłam ogromnie
ciekawa, jak działają. Wyobrażałam sobie, że bierze się taką tabletkę
i odjeżdża w nieświadomość. Potem bardzo zazdrościłam osobom, które
tak miały. Bo ja to mogłam jeść Tranxene łyżkami i nic. Jak miałam
staż na anestezji, to marzyłam, żeby nawdychać się tych
anestetycznych gazów i zwinąć w jakimś kątku sali operacyjnej big_grin. No
i ten alkohol... ...pić tyle, żeby przestać myśleć.
Obserwuj wątek
    • czubata Re: znieczulić się 25.08.10, 17:40
      no to z tym tranxane to mamy podobnie.W ogóle mój organizm się uodparnia w
      mgnieniu oka.Ostatnio był oxazepam,po którymś razie już przestałam odczuwać
      działanie,najpierw wystarczałam jedna tableta,a zaraz czeba było 4 łykać żeby
      się poczuć pod jakim kolwiek wpływem.
      Kiedyś też miałam chęć odlatywać w nieświadomość,ale od dłuższego czasu
      funkcjonuje na jawie i nie myślę już o narąbaniu się czym kolwiek coby było pod
      ręką.nie wiem co się takiego zmieniło że i moje podejście się zmieniło,ale chyba
      to dobrze że się zmieniło smile
    • sensi41 Re: znieczulić się 25.08.10, 19:40
      Odradzam!Stanowczo odradzam! Próbowałam kilka razy zapić
      problemy,ostatnio jakoś zimą.Bleeeeeeee!Do dzisiaj mi niedobrze jak
      sobie pomyślę, a nie pomogło.
      • ergo_pl Re: znieczulić się 25.08.10, 20:33
        Nie myśleć, nie czuć, nie bać się i jeszcze ileś tam tych "nie".
        Wszystko fajnie, póki nie zacznie się uzależnienie.
        W międzyczasie życie i tak nie robi się mniej bolesne i skomplikowane, a wprost
        przeciwnie...
        Żabbo, uważaj na siebie.
        • dr.zabba Re: znieczulić się 26.08.10, 14:41
          Nie boję się uzależnienia, będę uważać smile

          Nie boję się uzależnienia, bo jest to wszystko na szczęście pod
          kontrolą.

          Bardziej ciekawi mnie samo to uczucie, ta chęć. Skąd się bierze?
          Macie podobnie czasem?
          • drugikoniecswiata Re: znieczulić się 26.08.10, 15:32
            "wszystko jest pod kontrolą" to chyba ulubiony tekst wszystkich uzależnionych,
            nie? a skąd się bierze - z chęci powrotu do brzucha mamy? było błogo i nic nie
            musieliśmy...
            • dr.zabba Re: znieczulić się 26.08.10, 15:42
              a tak się starałam, żeby nie napisać nic, do czego można by się
              "przyczepić" wink
              • barbelinka Re: znieczulić się 26.08.10, 17:52
                Nigdy nie byłam abstynentką,ale też nie nadużywałam.Od kiedy jestem chora[albo
                zdiagnozowana]staram się nie pić wódki tylko wino albo piwo[cztery lata] i wtedy
                nie biorę stabilizatora[wieczorem].Wiem,że nie powinnam pić wogóle,ale czasem
                się nie da.I to mnie rozlużnia i pomaga nabrać dystansu do niektórych
                rzeczy.Chcę żyć normalnie!Czy to żle/
    • dr.zabba Re: znieczulić się 26.08.10, 22:25
      Przeczytałam artykuł o samobójstwach:

      "Pragnęła tylko zasnąć, odejść, zniknąć. Nie myśleć..."
      "Celem samobójstwa (...) jest przerwanie świadomości wypełnionej
      bólem psychicznym nie do zniesienia..."


      Dostrzegam podobieństwo.

      PS. Nie mam aktualnie myśli S.
      • beatrix-kiddo Re: znieczulić się 26.08.10, 22:34
        Bo tak naprawdę samobójstwo jest piękne.
        Nie, nie mam myśli s., proszę nie wzywać policji.
        Dobranoc.
        • czubata Re: znieczulić się 26.08.10, 23:09
          beatrix-kiddo napisała:

          > Bo tak naprawdę samobójstwo jest piękne.

          Zależy z czyjej perspektywy na to patrzeć,bo jeżeli bliskich,to chiba nie bardzo.
          • beatrix-kiddo Re: znieczulić się 26.08.10, 23:39
            czubata napisała:


            > Zależy z czyjej perspektywy na to patrzeć,bo jeżeli bliskich,to chiba nie bardz
            > o.

            Zazwyczaj samobójca patrzy tylko z perspektywy własnej trumny smile
            • czubata Re: znieczulić się 26.08.10, 23:56
              beatrix-kiddo napisała: > Zazwyczaj samobójca patrzy tylko z perspektywy własnej
              trumny smile

              Ja tam nie wiem,bo ja się jeszcze nigdy nie zabiłam big_grin
            • xsenia Re: znieczulić się 27.08.10, 19:10
              > Zazwyczaj samobójca patrzy tylko z perspektywy własnej trumny smile

              zawartość trumny jest posiłkiem dla robactwa
              wobec czego stanowczo wolę kremację oraz drewnianą urnę to najszybszy sposób integracji z matką ziemią i ewentualnego odrodzenia w jakiejś sensowniejszej postaci

              • beatrix-kiddo Re: znieczulić się 28.08.10, 08:07
                xsenia napisała:

                > > Zazwyczaj samobójca patrzy tylko z perspektywy własnej trumny smile
                >
                > zawartość trumny jest posiłkiem dla robactwa
                > wobec czego stanowczo wolę kremację oraz drewnianą urnę to najszybszy sposób in
                > tegracji z matką ziemią i ewentualnego odrodzenia w jakiejś sensowniejszej post
                > aci
                >

                Ale nam na forum optymizmem powiało wink
      • beata-68130 Re: znieczulić się 26.08.10, 23:15
        też to mam nie jestem chad. mój mąż cierpi na chad albo inne diabelstwo.
        Jestesmy podobni chociaz stoimy po dwóch stronach
        • kamyczek_0 Re: znieczulić się 27.08.10, 09:26
          O tak, kuszą mnie tabletki, oj kuszą. Nie czuć, nie myśleć.
          • drugikoniecswiata Re: znieczulić się 27.08.10, 18:55
            no, żeby się zabić tabletkami, to trzeba mieć dzikie szczęście. tak ryzykujesz
            głównie płukanie żołądka i różne niefajne bonusy potem, od neurologicznych przez
            wątrobę po nie wiem co jeszcze.
    • dr.zabba Re: znieczulić się 27.08.10, 09:36
      Samobójca nie chce umierać. On tylko nie może dłużej żyć. (...) Nie
      chce umrzeć, choć wie, że umrze, ale jakby w tę śmierć nie wierzy."
      • balancee Re: znieczulić się 28.08.10, 13:11
        Mieliście uczucie duszenia podczas płytkiego snu? tzn, że oddech nie jest lekki, a oddycha się dość ciężko? jakby coś uciskało szyję, na drugi dzień nie można nic rano przełknąć? bo jest uczucie obawy, że się udusisz.. do czasu gdy to uczucie zniknie... i to najczęściej pojawia się w stanie gdzie już 3 dni nie śpię praktycznie..., na szczęście zapanowałem szczęśliwie nad tym,moje myśli się skupiły zupełnie na czymś innym, na czymś z czego mogę się cieszyć... jakby można było wprowadzić się w stan zupełnego spokoju jaki nastaje przed samym zaśnięciem... 4 dnia poczułem ulgę i wyspałem się.. stabilizatory oczywiście od początku roku przyjmuje te same..... może w tym roku ujdzie bokiem Chad...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka