Dodaj do ulubionych

Chad i smierc

29.06.04, 21:41
Przezylem smierc Mamy dwa tygodnie temu, tydzien temu pogrzeb. Odczuwam zal,
zal po stracie bliskiej osoby, mozna to przyrownac do subderpesji, ale nie
zalalamalem sie tak jak w tych psychotycznych depresjach po manii. Nie
rozpilem sie, nie probowalem sie zabic, nie mam nawrotu ani manii ani
depresji. Zalatwiam sprawy, spotykam sie z ludzmi. Jest dziwnie,smutno, ale
mam reakcje jak zdrowy czlowiek.
Remisja caly czas trwa i oby trwala jak najdluzej, niech chad nigdy nie wroci,
tego samego Wam zycze.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • lera1999 Re: Chad i smierc 30.06.04, 12:30
      bardzo Ci wspolczuje, ze straciles Mame. pamietam co sie ze mna dzialo po
      smierci mojego Ojca. mialam straszna depresje. ciesze sie bardzo, ze choroba
      odstapila od Ciebie i zycze, zeby juz nigdy nie wrocila. pozdrawiam serdecznie
    • miron17 Re: Chad i smierc 30.06.04, 19:45
      Serdecznie Ci współczuję. Kiedyś, 16 lat temu, straciłem oboje Rodziców w
      wypadku samochodowym, wiem, jak boli śmierć ukochanej osoby. Trzymaj się.
      Pozdrawiam.
    • empeka Re: Chad i smierc 30.06.04, 20:40
      Moja Mam też umarła nie tak dawno, bo dwa lata temu. Bardzo Ci współczuję.

      Ja też nie wpadłam w większą depresję, ale obraz tej śmierci i nierozwiązanych problemów
      między nami prześladował mnie długo. Do dziś wraca znienacka i świdruje.
      Ja się z nią nieco żarłam, nieco utożsamiałam, bardzo skomplikowany układ. Podobno gdy nie
      ma konfliktow a przy tym silnego związku, to i przeżywanie śmierci jest mniej dramatyczne...
      Nie wiem...

      Serdeczności
      Marta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka