Dodaj do ulubionych

Trzy tematy

17.11.13, 14:53
1. Podobno u osób z depresją stwierdzono bardzo niski poziom witaminy D w surowicy krwi. Ja zaraz zaczęłam łykać tran: do tego są tam i kwasy omega oraz witamina A na skórę.
2. Jestem na rencie psychiatrycznej i odczuwam straszną izolację od ludzi. Chodzę na kurs angielskiego ale to tylko namiastka aktywności w stosunku do pracy którą straciłam. Od razu zaznaczam że ostatnia próba zatrudnienia się zakończyła się silną manią i dwuletnią depresją.
3. Jako niemowlę i dziecko byłam poważnie zaniedbywana. Do dziś nie mam elementarnego poczucia bezpieczeństwa. Tego się niestety nie da odwrócić.
Macie tak? Pozdrawiam smile
Obserwuj wątek
    • 39.a Re: Trzy tematy 17.11.13, 18:22
      1 bierz, jeśli Tobie pomaga. podobno korzystne.

      2 opowiesz?
      coraz bardziej opowiadam się za życiem realnym, ale wielość forów internetowych może stać się dla Ciebie silną grupą wsparcia.

      3. jestem daleka od wysyłania kogoś na terapię i myślę, że może się to udać we własnym zakresie: od dziś, od teraz dbaj o siebie tak, jakbyś była kimś najważniejszym na świecie.
      dwa: zdaj sobie sprawę z faktu, że związki z ludźmi mogą być ulotne. trzy: że istnieje śmierć.
      mam silnie zakodowaną naturę samotnika i długie okresy samotności właściwie mi nie wadzą, dość dobrze czuję się ze sobą. można tego się nauczyć. podobnie można nauczyć się znajdować oparcie w sobie. trudne, ale możliwe. sama siebie raczej nie zawiedziesz.
    • awanturka Re: Trzy tematy 17.11.13, 20:32
      Wit. D łykam, kwasy omega3 też.
      Z jakim skutkiem - nie wiem, trudno to ustalić.


      z rentą mam tak samo - czuję się bardzo wyizolowana społecznie
      ludzie pracują, mają swoje sprawy, teraz widzę, że wiekszość kontaktów
      jakie miałam były to kontakty związane z pracą zawodową

      Myślałam o jakimś wolontariacie - ale tam wymagana jest jakaś stałość i systematyczność
      zaangażowania a ja czuję się raz lepiej, raz gorzej, czasem całkiem źle
      - poczuję się bardzo źle - i co wtedy?

      Nie wiem, może cos zadzialam w tym kierunku,
      na razie nie mam odwagi.


      dwa razy usiłowałam się zblizyć do tematu "praca"
      - dwa razy ostra hipomania przechodząca w stan mieszany
      raz z objawami psychotycznymi na dodatek

      raz była to praca na portierni w bibliotece (ogloszenie na bibliotece wisiało)
      było to w piątek - nieczego już nie mogłam załatwić - i przez weekend się tak nakręciłam,
      że żeby się bardziej jeszcze nie nakręcić musialam sprawę odpuścić
      (w czasie tego nakręcenia wymysliłam sobie że
      w tej bibliotece stosują jakieś kruczki w umowach które działają
      na niekorzyść pracownika - i ja ten proceder zdemaskuję,
      zawiadomię prasę itp, itd. - i to było dziwne, wiedzialam, że sobie to wymyśliłąm
      a rownocześnie nie byłam wyciszyć tego co działo się w mojej głowie)

      drugi raz - praca- bajka

      wykonywana w domu, przyjmowanie zamówień na usługi
      (montaż rolet, bram garażowych) - krótki wywiad co i jak,
      udzielenie podstawowych informacji oraz zapisanie danych
      kontaktowych

      no, ale na początek miałam spędzić dwa - trzy tygodnie w firmie
      przyglądając się jak firma funkcjonuje i na miejscu przyjmując zamówienia

      mialam zacząć od poniedziałku - przez weekend się tak nakręciłam że musiałam
      odpuścić by nie ryzykować, że się nakręcę jeszcze bardziej
      - w poniedziałek zadzwoniłam i zrezygnowałam z pracy
      praca miała być na 3/4 etatu i za więcej niz minimalną pensję
      • 39.a Re: Trzy tematy 17.11.13, 22:07
        Jesteś b. inteligentną kobietą. Szkoda, że aż takie jazdy.
        Jakbyś miała na starcie za wysoki poziom mobilizacji.
        Obie tak macie z Obecną.
        Może da się popracować z psychologiem nad tym?
        • za_mszowe Re: Trzy tematy 18.11.13, 10:19
          39, obawiam sie ze to cos sporo wiecej niz same ambicje, ktore nakrecaja. co prawda sama nie mialam tak nigdy (zeby doszlo do eskalacji takiego stanu w tak krotkim czasie, i z identycznego powodu), wiem tylko, ze sama bylabym w stanie wyciszyc sie w dwa dni mala dawka neuroleptyku, ale nie polecę takiego rozwiazania absolutnie kazdemu.

          obecna, jesli chcesz wyjsc do ludzi, a nie masz kasy na oplacenie jakichś zajec dodatkowych, to się rozejrzyj, czy od 2014 nie zaczynaja sie w twojej okolicy jakies szkolenia finansowane z EFS. teraz wlasnie od nadchodzacego roku powinny byc kolejne środki na te szkolenia i sezon na nie nie bedzie wcale taki martwy. znam sie na naborze do tego typu szkolen i jako kobieta w wieku (okolo. chyba - przypuszczam) 50, nieaktywna zawodowo i z niepelnosprawnoscia masz spore szanse na dostanie sie. niby podchodzi to pod aktywizacje zawodowa i spoleczna, ale fakt, ze niekoniecznie w kazdym przypadku naucza umiejetnosci przydatnych na rynku pracy /bo chodzi glownie o to, zeby projekt w ogole sie udal, i zeby dac zarobic szkoleniowcom/, poza samymi tzw kompetencjami miekkimi. choc nawet gdybys miala sie po raz pierdyliardowy uczyc "jak pisac cv" i nie byla na koniec nastawiona na szybkie znalezienie zajęcia, to pewnie bys zyskala na tym spoleczniewink

          jakos ponad 4 lata temu po 8mcach w szpitalu zlozylam dokumenty na szkolenie tego typu i ulatwilo mi to wyjscie do ludzi po siedzeniu tyle czasu w zamknieciu. (linki do stron z ofertami szkolen wysle Ci na maila, ale to moze wieczorem - teraz nie mam czasu na szukanie)
          • 39.a Re: Trzy tematy 19.11.13, 14:13
            Możliwe. Kierowałam się i tu już swobodne nazywanie bo mało pamiętam fachową terminologię, a nie chce mi się szukać: za mała motywacja sprawi, że nic nie zrobisz, za duża niestety - też nie zdziałasz nic. Jeśli dochodzi dodatkowo chęć bycia perfekt - można się w tych oczekiwaniach wzgldędem siebie spalić już na starcie.
            Najkorzystniejsze jest "skoncentrowanie się na zadaniu", emocje niestety trzeba uspokoić, wyciszyć. Z własnego doświadczenia pamiętam i za dużą, i za małą motywację (czasy licealne).
            Bardzo pomogła mi możliwość pracy wszędzie tam, gdzie można podłączyć się do netu (obecnie pracuję nie tylko w domu). Nie sprawdzałam teraz tego, może byłoby już lepiej, ale obecność innych bardzo peszyła. Z tego co piszecie problem przed zaczęciem pracy, jest głębszy i na serio zasmucił mnie, bo oto trafia się okazja zaczęcia czegoś nowego, satysfakcja spełnienia w pracy, własne dochody (b. poprawiają samopoczucie, "jestem niezależna") a tu choroba daje o sobie znać ze zdwojoną siłą. Myślę, że przy pomocy psychologa i psychiatry da się zracjonalizować z czasem problem. Ale wiem i pamiętam, że nowa praca to nowe, spore emocje.
        • awanturka Re: Trzy tematy 18.11.13, 12:29
          świetnie to wyczułaś - tak, to kwestia mobilizacj i przeświadczenia, że muszę się zmobilizować aż tak bardzo - i że bez tego zrobię złe wrażenie rozmawiając z potencjalnym pracodawcą lub nie dam sobie rady w pracy (nie dać sobie rady w pracy portiera - nonsens, prawda?).

          Nie sądzę jednak, żeby ta mobilizacja była jakoś szczególnie duża, u zdrowego człowieka pewnie jej poziom uznano by za "normalny" - poprostu z CHAD jest tak, że z czasem coraz bardziej błahe sytuacje czy emocje wyzwalają objawy.

          W końcu robi się tak, że przestrzeń między poziomem mobilizacji, bez którego nie ma mowy o jakimkolwiek działaniu a poziomem wywołującym wystąpienie objaw chorobowych się tak kurczy, że w zasadzie przestaje istnieć. To nie moja teoria (choć potwierdzona moim doświadczeniem) gdzieś, w jakiejś pracy naukowej o tym czytałam.

          Jak mam okropny brud i bałagan w mieszkaniu a ktoś ma przyjść i muszę sie zmobilizować, że by to ogarnąć to mobilizacja wywołuje u mnie krótkotrwałe objawy lekkiej hipo- lub stanu mieszanego (niestety ostatnio to drugie).

          Uogólniając - jestem w pułapce, mam wybór - albo się nie mobilizować co skutkuje zupełną biernością, albo się mobilizować na poziomie umozliwiającym działanie co wywołuje objawy chorobowe, nie ma żadnego to "po środku", "po środku" w zasadzie skurczyło się do zera sad

          Częściej wybieram bierność, co w dłuzszej perspektywie skutkuje depresją.
          kiedyś tą biernosć wynika z depresjii - teraz wiem, że związek
          przyczynowo - skutkowy bywa też inny inny,
          nie depresja => bierność, tylko bierność => depresja




          • 39.a Re: Trzy tematy 19.11.13, 14:29
            Tak, praca portierki to daleko poniżej Twoich możliwości (jesteś byłaś nauczycielką, o ile dobrze kojarzę), ale zawsze fascynowali mnie ludzie wykonujacy pracę powtarzalną, nie wymagająca angażowania szarych komórek i BUM, ta pani czyta w wolnych chwilach w pracy prace naukowe. Zaskok na całego. Proszę Cię ogromnie, spróbuj raz jeszcze. Bardzo Ci kibicuje. Sporo na forum, szczegolnie z czasów dawniejszych Twoich przemyślanych postów, szkoda marnować potencjał. Niech będzie i praca szatniarki (odpukać, jeśli bym musiała, nie przeszkadzałoby mi i szorowanie kibli, żadna praca nie hańbi, a z paniami sprzątającymi w korpo zawsze miło się gadało; w domu ja "mam w ajencji"łazienkę i ogromnie to lubię, teraz są dobre środki myjące, niedługa chwila i jest czysto). Warto zacząć od prostych zajęć i iść ewentualnie dalej albo i nie, też bedzie dobrze).
            Życzę Wam Obu duuużo zdrowia i trzymam kciuki.

            I z ogolnych rozmyślań: nie potępiam kobiet po prostu i AŻ wychowujących dzieci. Pewnie mobilizują je dzieci (to tylko intuicja, bo nie wiem, nie jestem matką). Rodzaj podziwu, jeśli się spełniają, mobilizują i żyją. Jestem świadoma swojego egoizmu, ale fajnie być tego świadomym. Chciałam mieć dzieciątko, marzenia umarły, co zrobić..................

            "Uroki codzienności" Mihaly Csikszentmihalyi, Węgier, psycholog. Można spiratować tfu ściągnąć z chomika. By the way: czy to hm ściąganie jest legalne? Ściągam tylko czasem, nie chcę mieć na głowie policji (śmiech).
            • za_mszowe Re: Trzy tematy 19.11.13, 16:19
              > "Uroki codzienności" Mihaly Csikszentmihalyi, Węgier, psycholog. Można spiratow
              > ać tfu ściągnąć z chomika. By the way: czy to hm ściąganie jest legalne? Ściąga
              > m tylko czasem, nie chcę mieć na głowie policji (śmiech).

              z chomikuj.pl jest tak, że legalnie możesz "przechowywać" ściągnięte dane na dysku komputera/urzadzeniu mobilnym przez 24h od momentu pobrania. kup sobie jakis dysk zewnetrzny/ew pendrive, zalezy ile tych ksiazek sciagasz, zgraj tam książkę od razu po pobraniu - etycznie powinno być OK. co innego, gdybyś sama udostepniala jakies pliki objete prawem autorskim, ale w końcu tylko pobierasz.
    • lolinka2 Re: Trzy tematy 22.11.13, 01:02
      1) U mnie na pewno - poświadczone laboratoryjnie, dr który mnie pogonił do endokrynologa (laryngolog zresztą) obstawiał zresztą, że coś takiego wyjdzie, bo mu "pasowałam morfologicznie i objawowo" smile
      2) samozatrudnienie - moje lekarstwo na pogodzenie siedzenia w domu z pracą. Komputer w znakomitej większości wystarcza do kontaktów ze światem, a czasem to i nawet się chce wyjść (co jakiś czas muszę). Pracując na etacie tkwiłam na zwolnieniach dość regularnie (jak nie wprost od psychiatry, to na wszystkie możliwe zab. psychosomatyczne).
      3) Terapia. Sporo załatwia w tym zakresie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka