Dodaj do ulubionych

Witam wszystkich :)

23.11.13, 19:53
Witajcie. Mam 40 lat, choruję chyba od 20tu lat, ale do lekarza udałam się dwa miesiące temu. Całe życie walczyłam ze sobą wmawiając sobie-że nic mi nie jest.Moja matka miała schizofrenię paranoidalną i nie chciałam być taka jak ona......Do lekarza udałam się dlatego, że pierwszy raz ktoś mi bliski(mężczyzna)po kolejnym moim wybuchu agresji powiedział:chorujesz na chorobę afektywną dwubiegunową,no cóż muszę z tym żyć....i zwalił mnie tym stwierdzeniem z nóg.Gdyż powiedział głośno coś, co podejrzewałam u siebie od wielu lat(nota bene teraz mnie zostawił po kolejnym moim wybuchu...).Nie zastanawiając się specjalnie przyznałam się do choroby bliskiemu znajomemu-lekarzowi interniście.Po paru dniach napisał mi smsa-iż mam do niego nie pisać i nie dzwonić....no cóż jestem trędowata.....Staram się naprawić moje relacje z mężczyzną,którego naprawdę kocham.Z drugiej strony obawiam się, że mój wyrównany nastrój nie potrwa długo i tak z tego nic nie będzie. Zaglądałam na to forum od dnia diagnozy, ale nie miałam odwagi napisać.Trudno mi się pogodzić z faktem choroby i odrzucenia.Pozdrawiam Wszystkich serdecznie smile
Obserwuj wątek
    • ninia73 Re: Witam wszystkich :) pytanie 23.11.13, 22:05
      A tak a propos-potrafię wysłać do faceta 300 sms np. w ciagu 2 h,gdy mam gonitwę myśli.....jego to męczy a u mnie to jeden z objawów choroby?????
      • 39.a Re: Witam wszystkich :) pytanie 23.11.13, 22:51
        Uśmiecham się smutno i kiwam głową: T A K...
        Jeśli nie bardzo wiesz, jak jesteś odbierana przez otoczenie: wyobraź sobie przysyłanie Tobie setek smsów. Niektórzy przy 10 wyłączyliby telefon. Przerzuć się, jeśli musisz na pisanie tu, w jakimś zeszycie, pisanie do przyjaciół, ale nie w dziesiątkach smsów.
        Wiem, jak działam na domowników, gdy 10 razy w ciągu godz. wchodzę do nich i gadam, i zawsze wydaje mi się, że przychodzę z rewelacjami [przychodzę niestety, ale z głupotami...zwyczajnie "NOSI MNIE"]
        Warczą wtedy albo przestają mnie słuchać.
        Wyciszą Cię leki.
        Twój znajomy internista jest du*kiem.
        Nie zarażasz chorobą.
        Potrzebujesz najprawdopodobniej zmiany leczenia i dobrego psychiatry.
        I...witaj w klubie. Przeczucie jakiegoś zaburzenia związanego z nastrojem miałam od dawna, nie wiedząc w ogóle, że istnieje w ogóle taka jednostka chorobowa. Przyszłam na to forum i ChAD skojarzył mi się, ale z czatem )) a właśnie dostałam tę diagnozę. To nie tragedia, serio.

        • ninia73 Re: Witam wszystkich :) pytanie 23.11.13, 23:03
          Dziękuję za odpowiedź.No cóż, mnie się wydaje, że koniecznie muszę powiedzieć o tym co myślę, gdyż to jest b.istotne.I nie panuję nad tym......Wiem, że On jest tym zmęczony.
          Biorę Lamotrix-zwiększam dawki by osiągnąć 200 mg na dobę i zauważam,że trochę się stabilizuję.Wcześniej jeszcze Abilifty-ale miałam okropne skutki uboczne. Mam typ 1-z wyraźnymi epizodami manii. Dzięki za podpowiedź z zeszytem-to dobre rozwiązanie.
      • avi_co Re: Witam wszystkich :) pytanie 24.11.13, 09:59
        Gdyby mnie przyszło odebrać 300 smsów w 2 godzin, zaryczałabym wielkim głosem, po czym pożarła nadawcęwink)))
        Niestety, mnie także zdarzało się rozsyłać liczne smsy do różnych osób. Kiedy chadowa fala opadła, bardzo się tego wstydziłam.
    • apelina Re: Witam wszystkich :) 24.11.13, 08:35
      Najważniejsze że masz świadomość choroby + leki będzie dobrze.
      Pisz jak masz pytania jest tu sporo osób,które zmagają się z tą chorobą i mają duże doświadczenie.
      Przytulam Ciebie mocno.
      • ninia73 Re: Witam wszystkich :) 24.11.13, 11:42
        Dziękuję za dobre słowo i wsparcie. Zdaję sobie sprawę (teraz już bezwzględnie) z choroby i uciążliwości mojego zachowania dla społeczeństwa a przede wszystkim bliskich. Na razie zaczynam drogę leczenia.Będę na pewno Was pytać w razie problemów i wątpliwości.Pozdrawiam serdecznie.
    • poetkam Re: Witam wszystkich :) 24.11.13, 16:58
      Witaj!
      A ja powiem Ci, że masz szczęście mając przy sobie tak mądrego partnera... Musi mu bardzo na Tobie zależeć - wyszukał informacje na temat choroby, o której być może wcześniej nawet nie słyszał, trafił w samo sedno i mimo już postawionej diagnozy ChAD chce być z Tobą...
      Życzę Wam obojgu dużo szczęścia, spokoju i cierpliwości smile
      A ten Twój znajomy lekarz internista głupi jest i tyle!
      • ninia73 Re: Witam wszystkich :) 24.11.13, 17:33
        Rzeczywiście musiał czytać, bo powiedział mi,że gdzieś natknął się na artykuł,gdzie zalecano podczas manii jeść dużo słodyczy smileJego kolega ma żonę z CzAD i w domu u nich jest podobno piekło....Do tego stopnia,że kolega nikogo nie zaprasza do domu....Mimo wszystko się nie zląkł.....Mam wyrzuty sumienia,że robiłam mu takie piekło......
      • ninia73 Re: jednak mnie zostawił.... 24.11.13, 22:15
        Nie wytrzymał.....nie chce już związku......To rozpacz dla mnie, ale jest nieugięty....Znów zniszczyłam coś na czym mi zależało......
        • poetkam Re: jednak mnie zostawił.... 25.11.13, 10:28
          Bardzo mi przykro.........
          Ale już tak definitywnie odszedł??? Tak Ci powiedział?
          Brak mi słów... Sądząc po Twoim opisie sytuacji wydawało mi się, że On chce być z Tobą, mimo wszystko... Miałam go za wzór do naśladowania dla innych partnerów chorych.
          Cóż, po raz kolejny - mylę się...
          Odzywaj się tu jak najwięcej, proszę...
          • ninia73 Re: jednak mnie zostawił.... 25.11.13, 13:47
            Tak.Powiedział, że nie chce związku.Że mam zacząć nowe życie i zapomnieć o nim........Nie radzę sobie z tym.Tu wiadomość o chorobie, tu rozstanie....Na koniec jeszcze dodał, że trzyma kciuki i że manię mam co 2 tygodnie z jego obserwacji.....Nie wytrzymał tego.......
            • avi_co Re: jednak mnie zostawił.... 25.11.13, 14:25
              Jako kobieta doświadczona rozwodem powiem Ci, że lepiej rozstać się wcześniej niż później. Wiem, że to niewielka pociecha, ale spróbuj spojrzeć na to, co zaszło, i od tej strony. Przytulam.
              • ninia73 Re: jednak mnie zostawił.... 27.11.13, 22:02
                Trudno teraz rozsądnie myśleć....Mam trudny rok; w styczniu zwolniono mnie z pracy, biorę się za różne zajęcia, ale ciągle jest coś nie tak.....Teraz pracuję od 3 tygodni i nie mogę, szefowa się na mnie wyżywa, wszystko w środku krzyczy we mnie NIE.....Wiadomość o chorobie, rozstanie za dużo tego naraz.Ale pewnie jakby na to nie patrzeć i są plusy tego rozstania.Dużo od siebie dawałam, mało dostawałam....Ja w manii to potrafię cały świat ofiarować, ech......sad
                • avi_co Re: jednak mnie zostawił.... 28.11.13, 09:31
                  Czasem tak się wszystko układa, jakby cały świat sprzysiągł się przeciwko nam. Zła passa musi minąć, a nam nie pozostaje nic innego jak uzbroić się w cierpliwość i wytrwałość. Samej niedawno waliło mi się na wszystkich frontach. Wiem, jak trudno dotrwać, żeby zobaczyć spokojniejsze wody. Trzymaj się jakoś. W tym wszystkim zdrowie jest najważniejsze.
                • ninia73 Re: jednak mnie zostawił.... 15.12.13, 22:39
                  Nie mogę się pozbierać..20tego mam wizytę u psychiatry może coś mi pomoże.Mój były powiedział mi,że przez to wszystko co wyprawiałam (czytaj wojny i krzyki) stałam mu się obojętna i czuje z tego powodu ulgę. Tylko,że ja dopiero od dwóch miesięcy zaczęłam się leczyć.W sumie dla niego. Mam takie dni,że nienawidzę siebie, tej choroby,która mnie spotkała. Z drugiej strony zadaję sobie pytanie, czy naprawdę mnie kochał skoro nie wytrzymał? Wylewam tu swój żal, ale ostatnio nie mam komu...zamknęłam się w sobie, wychodzę tylko z psem, bo muszę, w brudnym dresie smilenie odbieram telefonów, nie rozmawiam z nikim..może jak wyrzucę to z siebie będzie lepiej.....
                  • 39.a Re: jednak mnie zostawił.... 16.12.13, 02:00
                    Z drugiej strony zadaję sobie pytanie, czy naprawdę mnie kochał skoro nie wytrzymał?
                    --------------------------------------------------------------------------------------------------
                    Zależy, co wtedy robiłaś.
                    Niestety, w swoim przypadku też nigdy nie umiałam odpowiedzieć na to pytanie...
                    Czy ktoś bliski był palant i nie kochał, czy też istotnie nie dało się wytrzymać.
      • ninia73 Re: Witam wszystkich :) 28.11.13, 16:49
        Dziękuję za każde dobre słowosmile w tej chwili to naprawdę dużo znaczy. Co ciekawe mija 3 tydzień jak zaczęłam brać lek i widzę różnicę. Wcześniej nawet podczas depresji byłam taka wewnętrznie "rozedrgana emocjonalnie" trudno to nazwać .......Teraz nastrój mam w miarę i w sumie jest ok. Trochę jestem tym nawet przerażona,bo nie znam siebie takiej...Odkąd pamiętam mną "telepało"hahah. Martwi mnie fakt, że z tego co czytałam tu trochę dużo osób bierze kombinacje paru leków a ja tylko jeden....Poza tym część osób chodzi na psychoterapię a mój psychiatra powiedział, że szkoda mojego czasu i kasy. Bo chad jest i tak nieuleczalny i tylko lekami można działać by niwelować objawy a przyczynowo się nie podziała....Sama nie wiem, co o tym sądzić....Z drugiej strony optymista ten mój lekarz......sad
        • ninia73 Re: Witam wszystkich :) 29.11.13, 20:54
          No i d....pa.Zdenerwowałam się i znów mi się pisanie włączyło...1000 myśli na minutę......
          • 39.a Re: Witam wszystkich :) 30.11.13, 00:00
            Zapisuj je.
            Musiałam wstawać w środku nocy i pisać pisać pisać.
            • czubata Re: Witam wszystkich :) 30.11.13, 09:36
              Witaj Ninia.

              39a ma rację, zapisuj sobie gdzieś. Albo pisz bloga. Pisanie bardzo pomaga.

              Wiesz, moja psychiatra też mi odradziła psychoterapię. A myślałam że tylko moja taka, teraz widzę że są już ich dwie wink
              • ninia73 Re: Witam wszystkich :) 30.11.13, 21:55
                chmmm..Dziekuję Wam bardzo...z tym pisaniem nie mogę się ogarnąć....nienawidzę siebie za to.....w pon zwolnią mnie z pracy...świadomie nie jeździłam do roboty, ale nie mogę z szefem wyżywającym się pracować i z g....nem za przeproszeniem......Od roku jak mnie zwolniono z pracy nie mogę się odnaleźć...nie wiem, czy to choroba,czy zmęczenie materiału....mam wyj...ne na wszystko.....Po prostu masakra sad Poza tym nosi mnie.....chałupa przynajmniej posprzątana, bo energia mnie rozsadza..hehehh
      • ninia73 Re: Witam wszystkich :) 05.12.13, 19:21
        Kochani a co na agresję??Ten Lamotrix ma stabilizować nastrój, ale nie wycisza mnie przed wybuchami złości. To mi rujnuje życie.Jak psychiatra chciał mnie wyciszyć, to po lekach spałam 4 godziny w dzień, bo mnie tak pacyfikowały.Jest jakiś lek, który wycisza ale nie usypia?Co mam sugerować lekarzowi??
        • avi_co Re: Witam wszystkich :) 05.12.13, 20:17
          Mnie tonuje venlafaksyna. Ostrzegam, że jeśli zaczniesz pouczać lekarza, może Ci się oberwaćwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka