chora1 11.03.05, 12:05 Nie wiem ale myslę że to dobry pomysł. Jestem ze Śląska czy istnieje jakies stowarzyszenie, grupa wsparcia lub cos podobnego chorych na Chad. Może warto by było coś takiego stworzyc Skoro jest nas tak dużo. Co o tym sądzicie Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
awanturka Re: grupa wsparcia 11.03.05, 13:11 Myślę, że bardzo by sie coś takiego przydało. Tak myslę. Nawet mowilam o takich swoich przemysleniach mojej psychoterapeutce jaką odwiedzam od czasu do czasu. I wiesz co mi powiedziała? Powiedziała, ze takie grupy wsparcia dla osob z CHAD, gdy nie uczesniczy w nich terapeuta mogą być dla nas szkodliwe! (inaczej niz dla osób z CHAJ). Jej argumentacja: na takie grupy wsparcia przeradzają się przewaznie we wzajemne straszenie się skutkami ubocznymi stabilizatorów i umacnianiu w oporze ich przyjmowania oraz wspólne tesknienie za stanami hipomaniakalnymi (podobno chorzy się dzielą doswiadczeniami jak taki stan można u siebie wywołać). No więc środowisko psychiatryczno- psychologiczne złym okiem patrzy na takie grupy jeżeli nie ma w nich psychologa obeznanego z problematyką CHAD. Jednym słowem jestesmy zagrożeniem sami dla siebie. No, ale mnie te obawy wydają się być bardzo przesadzone. Patrząc chociażby na to forum - "niebezpieczne tematy" przewijaja się tutaj ciągle, ale nie powiem, żeby to forum zdominowały. A przecież nikt nas tu nie kontroluje i nie prowadzi. Tez jestem ze Ślaśka (Górnego), też widzę potrzebę istnienia takiej grupy. Wiem, że w Tarnowskich Górach od lat istnieje grupa wsparcia dla osób chorych na CHAJ, gdyby co tomozna by skorzystac z ich doświadczeń - zaczynali od zera. Pozdrawiam! awanturka Odpowiedz Link
planasana Re: grupa wsparcia 11.03.05, 13:25 >> na takie grupy wsparcia przeradzają się przewaznie we wzajemne straszenie się skutkami ubocznymi stabilizatorów i umacnianiu w oporze ich przyjmowani a oraz wspólne tesknienie za stanami hipomaniakalnymi >> Tu sie z nia zgadzam. My juz to tutaj robilismy. >>Jednym słowem jestesmy zagrożeniem sami dla siebie.>> No bez przesady. pozdrawiam, p. Odpowiedz Link
jagoda16 Re: grupa wsparcia 11.03.05, 15:13 Ja tez z jednej strony bym, chciala, a z drugiej mam mase watpliwosci. Bo patrzac po sobie, czesciej zagladam na forum, gdy jestem w depresji i zdaje mi sie ze to raczej regula. Ludzie w manii lub hipo po prostu wkrecaja sie w wir zycia, staraja sie nadrobic zaleglosci, nauzywac, zlapac wszystkie koty za ogon. Wiec jesli sie zejda sami depresyjni to nic, tylko usiasc i plakac i mozna sie nakrecac jak jest beznadziejnie... Poza tym szczerze mowiac ja w depresji w realu mam zdaje sie dosc ograniczona zdolnosc wczuwania sie, empatii w stosunku do bliznich, no zwlaszcza tych zdrowych otaczajacych mnie, wydaje mi sie ze ja mam najgorzej, jestem skoncentrowana na swoim bolu . Co innego jak sie pisze na forum, piszesz kiedy chcesz, mozesz. Odpowiedz Link
kwitna_bzy Re: grupa wsparcia 11.03.05, 16:18 Dobrze ,że jest to Forum w obecnej postaci. Odpowiedz Link
awanturka Re: grupa wsparcia 11.03.05, 17:20 Podzielam,Jagodo, Twoje wątpliwości. To mialo by sens, gdyby trzon takiej grupy stanowili ludzie z długimi remisjami, którzy w okresach remisji chcieli by poswiecic swoj czas na działanie w takiej grupie, mieli, poprostu, taka potrzebę...Ale gdzie takich znaleść? Jednak przeważająca ilośc osob w remisji woli zapomnieć o tym, że choruje i od problemów związanych z chorowaniem trzymać się jak najdalej. awanturka Odpowiedz Link
jagoda16 Re: grupa wsparcia 11.03.05, 19:02 otoz to! Sama bym sie tez trzymala od tego z daleka, gdybym mogla! Odpowiedz Link
colubra Re: grupa wsparcia 15.03.05, 12:47 Zalezy co masz na mysli mowiac "grupa wsparcia". Klasyczne grupy tego typu ogniskuja sie albo w systemie zamknietym (dla pacjentow oddzialow szpitalnych) albo w systemie otwartym (przy poradniach, osrodkach) i w kazdym przypadku wymagaja obecnosci profesjonalisty. W tym sensie twoja psycholog miala racje. Nie jest przesada twierdzenie, ze grupa osob z chad pozostawiona sama sobie moglaby przyniesc duzo szkody jej czlonkom. Natomiast jesli jako "grupe wsparcia" uwazasz dyskusje na forum, wymiane pogladow i mysli w formie postow, to jest to co wlasnie robimy i co-mysle- przynosi nam wszystkim odrobine korzysci. Mnie Wasze posty i uwagi daja bardzo wiele. A propos, trzymajcie kciuki, dzisiaj ide do angielskiego psychiatry. Chce mu powiedziec, ze schodze gwaltownie w dol i ze depakina juz nie dziala jak powinna. Na lit sie nie godze. Co obstawiacie? Ja obstawiam wersje, ze dorzuci jakis effectin.;/ Pozdrawiam wszystkich, zwlaszcza reupteka, ktorego juz dawno nie slyszalam, nevade_blue i obie Jagody. Odpowiedz Link
nevada_blue Re: grupa wsparcia 15.03.05, 16:39 powodzenia! trzymam kciuki! jakbyś miała za nisko spadać, złap się mnie wyhamuję zelówkami jak na dobrym filmie akcji nawet iskier Ci nie pożałuję! Odpowiedz Link
colubra Re: grupa wsparcia 17.03.05, 14:23 nevada_blue napisała: > powodzenia! trzymam kciuki! > jakbyś miała za nisko spadać, złap się mnie > wyhamuję zelówkami jak na dobrym filmie akcji > nawet iskier Ci nie pożałuję! Dzieki Angielski psychiatra okazal sie Holenderka, bardzo mila. Jestem w szoku ze odgadlam, a naprawde nic jej nie sugerowalam: dala mi efectin (tutaj nazywa sie to efexor, chyba to to samo) do depakiny, kazala pomalu i ostroznie i powiedziala, ze jakbym poczula, ze lece bez kontroli w gore, to mam na-ten-tychmiast przyjsc Ha. > Odpowiedz Link
jotka06 Re: grupa wsparcia 13.03.05, 11:34 Witam Was, Ja też jestem z Górnego Śląska i uważam, że stworzenie grupy wsparcia to bardzo dobry pomysł. Rozmawiałam raz na ten temat z (chyba) bardzo dobrym psychiatrą, który stwierdził, że sam w swojej praktyce zauważa w Polsce brak takiego "ruchu" i potrzebę jego stworzenia. Wiem, że on specjalizuje się w leczeniu naszego choróbska. Rozmawiałam też na ten temat z moją psychoterapeutką - obiecała mi pomoc w tworzeniu takiej grupy, ale spełzło to na niczym, ponieważ zachodziły wtedy w moim życiu spore zmiany - nie wiedziałam, czy będę mieszkać na Śląsku, czy się z niego wyprowadzę... Obecnie tu mieszkam i przeprowadzki nie planuję, więc... Nie ma co wyrokować na zapas, czy by to wypaliło, czy nie - myślę, że warto spróbować... Pozdrawiam Was serdecznie, Aśka Odpowiedz Link
awanturka Re: grupa wsparcia 13.03.05, 14:09 Jakby co to pamietaj o mnie! A dokładniej z jakich okolic Ślaska jesteś? awanturka Odpowiedz Link
jotka06 Re: grupa wsparcia 14.03.05, 10:36 Dokładnie to jestem z Gliwic Awanturko Od dłuższego już czasu nie chodzę na psychoterapię, ale kontakt z przychodnią i z moją terapeutką mam, więc jak się z nią umówię i porozmawiam na ten temat, to na pewno Was o tym poinformuję. Ale... w moim życiu znowu zmiany - niedawna śmierć kogoś bardzo mi bliskiego i czeka mnie reorganizacja życia... Jak już się sytuacja unormuje, to się za to wezmę - obiecuję Pozdrawiam ciepło, Aśka Odpowiedz Link
awanturka Re: grupa wsparcia 14.03.05, 18:54 No to ja mieszkam bliziutko, niemalże po sasiedzku... awanturka Odpowiedz Link
jagoda16 Re: grupa wsparcia 14.03.05, 19:49 No, no ciekawam co z tego wyjdzie. Wyglada na to, ze Slask to najbardziej zachadzialy rejon Polski. Odpowiedz Link
awanturka Re: grupa wsparcia 14.03.05, 20:01 jagoda16 napisała: > No, no ciekawam co z tego wyjdzie. Wyglada na to, ze Slask to najbardziej > zachadzialy rejon Polski. Kto wie, czy cośw tym nie jest. Na temat CHAD nie mam zadnych informacji ale jakis czs temu miałam dostęp do danych statystycznych opracowanych przez Wydział zdrowia Urzedu Miejskiego miasta w którym mieszkam z których wynikało, że chorych z diagnozą "schizofrenia" jest tutaj statystycznie siedmiokrotnie (!) niż srednia krajowa. Z czego nie nalezy koniecznie wyciagać wniosku, ze wiecej jest zachorowań - być może to kwestia pewnej maniery doiagnostycznej (objawy psychotyczne = schizofrenia). awanturka Odpowiedz Link