hashi_ona
20.02.06, 13:31
Mam przyjaciela który ma zdiagnozowaną (przez przynajmniej dwoch niezaleznych
od siebie specjalistow) chorobę afektywną dwubiegunową, problem polega na tym,
że nie przyjmuje tego do wiadomości. Od kilku miesiecy znajduje sie on w
stanie ostrej manii. Nie słucha nikogo, stracił pracę, jego małżeństwo się
rozpadło, traci znajomych, wszystkich rani, nie chce podjąć leczenia ponieważ
uważa, że jest zdrowy. Każdego wieczora pije alkohol, co podowuje iż bardziej
się nakręca. Od kilku miesięcy angażuje się w różne niszowe teorie związane z
wiarą i Bogiem - nigdy wcześniej nie był to człowiek bardzo religijny. Ponadto
prawdopodobnie nie posiada aktualnie żadnych oszczędności ponieważ, od czasu
gdy stracił pracę nie podjął żadnej nowej a ponadto angażuje sę w różne
ryzykowne przedsięwzięcia. Czy można jakoś mu pomóc, mimo tego iż on uważa się
za zdrowego człowieka?