Dodaj do ulubionych

czy ktoś może mi pomóc?

20.02.06, 13:31
Mam przyjaciela który ma zdiagnozowaną (przez przynajmniej dwoch niezaleznych
od siebie specjalistow) chorobę afektywną dwubiegunową, problem polega na tym,
że nie przyjmuje tego do wiadomości. Od kilku miesiecy znajduje sie on w
stanie ostrej manii. Nie słucha nikogo, stracił pracę, jego małżeństwo się
rozpadło, traci znajomych, wszystkich rani, nie chce podjąć leczenia ponieważ
uważa, że jest zdrowy. Każdego wieczora pije alkohol, co podowuje iż bardziej
się nakręca. Od kilku miesięcy angażuje się w różne niszowe teorie związane z
wiarą i Bogiem - nigdy wcześniej nie był to człowiek bardzo religijny. Ponadto
prawdopodobnie nie posiada aktualnie żadnych oszczędności ponieważ, od czasu
gdy stracił pracę nie podjął żadnej nowej a ponadto angażuje sę w różne
ryzykowne przedsięwzięcia. Czy można jakoś mu pomóc, mimo tego iż on uważa się
za zdrowego człowieka?
Obserwuj wątek
    • jagoda16 Re: czy ktoś może mi pomóc? 20.02.06, 14:18
      niestety, chyba trzeba wziac na przeczekanie, wkrotce powinno minac i przejsc w
      depresje ;-(, kiedy zapewne bedzie mial poczucie winy i bedzie zalowal tego co
      zrobil i latwiej da sie naklonic do leczenia. Zabezpieczyc dostepne finanse i
      inne sprawy, uprzedzic rodzine, znajomych by nie pozyczali mu kasy, ze jest
      chory. Ci co go znali i kochali naprawde zrozumieja i wybacza jak mu minie,
      zrozumieja, ze to nie on, a choroba
      • hashi_ona pytanie do jagody16 20.02.06, 15:01
        Powiedz mi czy on w stanie manii ma swiadomość tego jakie rzeczy opowiada..
        szczerze mowiąc momentami nie wiem zupełnie jak mam z nim rozmawiać? to jest
        zupełnie inna osoba, taka obca.. Sprawia wrażenie szcześliwego człowieka, a ja
        widze, ze tak naprawde wszystko sie w jego zyciu rozsypuje.. Jak podejmowałam
        próby rozmowy na temat ewentualnego leczenia reagował bardzo agresywnie.(chociaż
        kiedyś nigdy taki nie był)Ostatnio doszłam do wniosku, ze moze nalezałoby go
        zostawić skoro jest szczęśliwy.. sama nie wiem co robić? Mam jeszcze jedno
        pytanie , on wymyśla niestworzone historie, powiedz mi czy on w fazie depresji
        będzie o tym pamietał????
        • cocosss Re: pytanie do jagody16 22.02.06, 10:28
          no,wlasnie,tez mnie ciekawi,czy chory po wyczynach w f. manii,pamieta,co
          mowil,robił,obiecywał itd.tez mam w rodzinie chadowca.
          • avoid Re: pytanie do jagody16 22.02.06, 10:46
            Pamietac to on moze ale niekoniecznie sie do tego przyzna.
        • amyss Re: pytanie do jagody16 22.02.06, 12:22
          Zwykle pamieta na ogół wszystko. Ale z powodu gonitwy myśli może być mu trudno
          umiejscowić w czasie dane zdarzenia kiedy to dokładnie były (miesiąc,
          dzień...). Będzie wiedział, że postępował okropnie w stosunku do innych, że się
          wygłupił i narozrabiał, a to będzie wywoływać w nim ogromne poczucie poczucie
          winy i małej wartości siebie. Teraz nie jest inna osobą, jest w stanie
          chorobowym dość poważnym (stan ostrej manii kwalifikuje się do przymusowej
          hospitalizacji).

          Myślę, że nie powinnaś go teraz zostawiać samemu sobie, zwłaszcza, że się nie
          leczy, bo mania moze się jeszcze bardziej rozwijac. A mówi się, że im wieksza
          mania, to tym wieksza depresja potem...

          Kontakt z zrównoważoną osobą, która zdaje sobie sprawę z jego choroby, zawsze
          pomaga (psychoterapia !) - potrafi stonowac, uspokoić, sprowadzić na ziemię i
          wybic z głowy przynajmniej cześć szalonych pomysłów. Rozmawiaj z nim na
          zasadach logicznego rozumowania i przedstawiaj mu jego błędy w myśleniu.
          Spróbuj jakiegoś wybiegu. Nic na siłę. Od czasu do czasu zapytaj, co mu zależy,
          czy by nie iśc do psychologa czy psychiatry, pójdziecie razem, pogadacie,
          przecież jak zdrowy, to sie nic nie stanie. Posłucha i pódzie do domu. NIECH
          ZROBI TO DLA CIEBIE, BO TY SIĘ NIEPOKOISZ I BEDZIESZ SPOKOJNIEJSZA.
          Jest jeszcze inne pomocne rozwiązanie. Udaj się sama do psychiatry w Twoim
          rejonie i dokładnie opowiedz stan w jakim znajduje sie Twój przyjaciel, a
          fachowiec zdecyduje, co dalej należy robić.
          Pozdrawiam Cię serdecznie. Super miec takiego przyjaciela !Nie trac
          cierpliwości !
          Amyss
          • cocosss Re: pytanie do jagody16 23.02.06, 08:44
            Czsem dobrym wyjsciem jest zaproszenie lekarza do domu,z daswiadczenie wie, ze w
            manii,za zadne skarby moj stary do lekarza pojsc nie chcial,wogole nie sluchal
            co sie do niego mowi,tokował,spiewał,zbywal mnie ogolnikami i wracal do swej
            gonitwy mysli.bylam wykonczona,moja rodzina tez( klopooty-banki,policja,sad)
        • lukigeo2 Re: pytanie do jagody16 25.02.06, 05:47
          Hashi, ja kiedys mialem manie i wiem co to znaczy. Wydaje mi sie, ze nalezy
          bezwzglednie poddac chorego hospitalizacji. Ja tez uwazalem, ze ze mna jest
          wszystko w porzadku i czulem sie swietnie, po prostu bosko az tu pewnego dnia
          odezwalo sie serce. Skoczylo mi cisnienie (mialem 200/140 przy pulsie 160 - a
          mam 22 lata), rodzina wezwala karetke i zabrano mnie do szpitala
          psychiatrycznego-strasznie sie tym oburzylem, przez 20 godzin lezalem na lozku
          w pasach bo chcialem stamtad zwiac, przez te dwadziescia godzin prawie caly
          czas mowilem az zaschlo mi w gardle, krzyczalem i wydzieralem sie- to bylo
          straszne, ale teraz sie ciesze ze to serce sprawilo,ze wyladowalem w
          psychiatryku, bo t tego czasu i tak narobilem sporo roznych glupstw o ktorych
          sie nie zapomina latwo. Leczenie manii trwa okolo miesiaca czasu i generalnie
          przebiega w warunkach ambulatoryjnych. Wazne jest aby czesto odwiedzac osobe
          chora, nie potrzeba jej mowic na co jest chora, chyba ze bedzie sie bardzo
          dopytywac. Czasami trzeba powiedziec takiej osobie to co by chciala uslyszec,
          bo to naprawde pomaga. Mnie codziennie przez ponad 3 tygodnie odwiedzala ciocia
          i czesto mowila mi to co chcialem uslyszec i teraz oceniam to jako dobre
          posuniecie. Takze w przypadku Twojego przyjaciela to skonsultuj sie z lekarzem
          psychiatra i pomyslcie o szybkim umieszczeniu chorego w szpitalu. Czasami mania
          moze sie przerodzic w gniewny stan i witedy wystepuje powazne zagrozenie zycia -
          po prostu taki czlowiek moze sam sie skrzywdzic. Hashi, badz dzielna i sie nie
          dawaj!!! Trzymam kciuki za Ciebie!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka