01.04.07, 16:08
Wam, gdy łapiecie po raz kolejny depresję?

Na razie od rana wypróbowano:

sprzątanie,
pranie
kąpiel (woda mnie uspokaja smile
działanie ładnych zapachów na psychikę

w grę nie wchodzi wyjście, chyba że wieczorem
ciągle jest tak

sad
Obserwuj wątek
    • miriam11 Re: Co pomaga 01.04.07, 16:26
      Mnie już nic
      Od czwartku po raz drugi w ciągu miesiąca mam totalny zjazd.
      Jestem płaczliwa, rozdygotana, wszystko mnie męczy, totalny brak koncentracji.
      Nie chcę spotkać się z rodziną na święta - z tą dalszą, bo mam wrażenie, że nie
      zniosę tego pleplania i ćwierkania przy stole.
      Chciałabym żeby lekarz mi zwiększył dawkę antydepresanta ale się boję,że się nie
      zgodzi po tym, jak ta większa dawka mnie "przesterowała" w drugą stronę sad
      A dzisiaj jeszcze spotkałam znajomego, który widząc mojego doła (on nie wie, że
      ja choruję, myślał, że to tylko zły dzień) postanowił sprzedać mi dawkę
      optymizmu i zaczął coś pieprzyć w stylu "jaka piękna wiosna, jak ptaszki
      ćwierkają" - no dosłownie, w ten deseń. Poryczałam się, wykrzyczałam, że pieprzę
      wiosnę i ptaszki i uciekłam.
      • comsui Re: Co pomaga 01.04.07, 16:36
        miriam11 napisała:

        > Mnie już nic
        > Od czwartku po raz drugi w ciągu miesiąca mam totalny zjazd.
        > Jestem płaczliwa, rozdygotana, wszystko mnie męczy, totalny brak koncentracji.

        Możesz pisać, jako i ja... smile

        Do szału doprowadziła mnie mama "Ty tylko z tą depresją", riposta "a gdybym miała epilepsję, też tak byś mówiła?", mało zabawne, ale np. tegretol jest lekiem przeciwpadaczkowym również. Rzadko mówię, że jestem chora w domu.

        > Nie chcę spotkać się z rodziną na święta - z tą dalszą, bo mam wrażenie, że nie
        > zniosę tego pleplania i ćwierkania przy stole.

        Zjedz i wyjdź na spacer. Dzieci nie lubią siedzieć przy stole z dorosłymi - kontynuuję w dorosłym życiu smile

        > Chciałabym żeby lekarz mi zwiększył dawkę antydepresanta ale się boję,że się ni
        > e
        > zgodzi po tym, jak ta większa dawka mnie "przesterowała" w drugą stronę sad
        > A dzisiaj jeszcze spotkałam znajomego, który widząc mojego doła (on nie wie, że
        > ja choruję, myślał, że to tylko zły dzień) postanowił sprzedać mi dawkę
        > optymizmu i zaczął coś pieprzyć w stylu "jaka piękna wiosna, jak ptaszki
        > ćwierkają" - no dosłownie, w ten deseń. Poryczałam się, wykrzyczałam, że pieprz
        > ę
        > wiosnę i ptaszki i uciekłam.
        >

        Gratuluję odwagi. Poważnie.
        Kiedy się najlepiej czujesz? bo choć uwielbiam wiosnę, to wyż samopoczucia jednak wtedy, kiedy te pieprzone, rozświergolone ptaszki już śpią smile

        • miriam11 Re: Co pomaga 01.04.07, 16:45
          comsui napisał:

          > Możesz pisać, jako i ja... smile

          No to się łączę w bólu...

          > Do szału doprowadziła mnie mama "Ty tylko z tą depresją", riposta "a gdybym mia
          > ła epilepsję, też tak byś mówiła?", mało zabawne, ale np. tegretol jest lekiem
          > przeciwpadaczkowym również. Rzadko mówię, że jestem chora w domu.

          Ja też wolę tu na forum. Chociaż ja mam wielkie wsparcie w rodzicach, ale po
          prostu nie chcę ich martwić. I tak zdarza im się oberwać, jak się znajdą "w polu
          rażenia". Dobrze, że mieszkają osobno. Ale brak wsparcia w rodzinie może dołować....

          > Zjedz i wyjdź na spacer. Dzieci nie lubią siedzieć przy stole z dorosłymi - kon
          > tynuuję w dorosłym życiu smile

          Tia, a na to zerwie się od stołu przekoszmarnie nudna kuzynka z tekstem "chętnie
          pójdę z tobą". I co - powiem jej że nie? Kiedyś próbowałam nieśmiało, że
          chciałabym pobyć chwilę sama, to się zrobiła afera w rodzinie na 2 tygodnie.

          > Gratuluję odwagi. Poważnie.

          Zapewniam Cię, że to nie miało nic wspólnego z odwagą. Prędzej z histerią.

          > Kiedy się najlepiej czujesz? bo choć uwielbiam wiosnę, to wyż samopoczucia jedn
          > ak wtedy, kiedy te pieprzone, rozświergolone ptaszki już śpią smile

          Nie ma reguły. Jak się wiosna zaczęła to się bardzo ucieszyłam, te ponure
          deszcze dawały mi w kość. A tu nagle taki dół. Ogólnie wolę słońce i pieprzone
          ćwiergolące ptaszki, mimo wszystko smile
    • esowx1 Re: Co pomaga 01.04.07, 22:49
      Jak mam dół to NIC mi nie pomaga - dopóki leki nie zadziałają...

      A co do pór roku i dnia, to... zaobserwowałam, że choruję co drugi rok od
      dzieciństwa - regularnie jak w zegarku (na tyle lat były tylko 2 odstępstwa od
      tej reguły - nie co drugi rok, ale rok w rok, czyli w sumie 2 lata non stop - bo
      tak to wyszło "w praktyce"...). Choroba zaczyna czaić się już na jesień, wybucha
      na przełomie zimy i wiosny (przy czym zimą zwykle przewaga dołka, a wiosną
      górki, choć, jak już nie raz pisałam, z moimi stanami mieszanymi to
      skomplikowana sprawa). A jeśli chodzi o dzień i noc, to samopoczucie
      porównywalne (w swojej parszywości), poza tym, że lęki męczą mnie zdecydowanie
      bardziej na noc, a w dzień odczuwam ulgę.

      Tak to u mnie wygląda.
      • comsui Re: Co pomaga 01.04.07, 23:19
        Szukam jakichś "jaskini", miejsc, gdzie można by się schować przed nawałnicą.
        Sue Atkinson ("jak wydobyć się z depresji") podaje swoje sposoby: łóżko (niestety, bez podtekstów wink ulubione maskotki itd.

        cóż, odszukałam pilota od tv i chyba to będzie moja odskocznia na dłuższy czas
        • esowx1 Re: Co pomaga 02.04.07, 08:17
          ... a co do sposobów poza lekami (bo chyba o takie w tym wątku chodzi...), to
          gdy źle się czuję, to ratuję się oglądaniem filmów na komputerze, muzyką, kotem,
          robieniem jakiś głupstw, typu szydełkowanie, robieniem planów związanych z
          czymkolwiek itp itd... nic specjalnego... przy czym 3 pierwsze rzeczy pomagają
          najbardziej, haha.
          Uwielbiam czytać, jednak jak nie czuję się dobrze, to nie jestem w stanie
          czytać, mój mózg nie przetwarza wtedy słowa pisanego, haha, więc książki jako
          "odskocznia" u mnie odpadają.
          • miriam11 Re: Co pomaga 02.04.07, 09:03
            Ja włażę do łóżka (no widzę, że sposób dość rozpowszecniony) a czytam jakieś
            durnoty, bo fakt ze skupieniem kłopot więc porządnej książki nie poczytam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka