Dodaj do ulubionych

podręcznik pacjenta CHaD

10.11.07, 12:32
Podaję namiary bibliograficzne - ma się ukazać zimą nakładem wydawnictwa UJ:

Monica Ramirez Basco
Zaburzenia afektywne dwubiegunowe. Podręcznik pacjenta.
Jak opanować wahania nastroju
seria: Psychiatria
ISBN 978-83-233-2426-3, 2008, format B5, oprawa miękka

www.wuj.pl/index.php?DID=0x00170100030001000000000000000a86
"Dzięki temu podręcznikowi dowiemy się, co – poza systematycznym przyjmowaniem
leków – można zrobić, aby opanować objawy zaburzeń afektywnych dwubiegunowych.
Pacjenci mogą wiele osiągnąć. Uczą się łagodzenia i unikania objawów depresji,
manii, hipomanii, drażliwości i lęku. Poznają sposoby radzenia sobie z
najróżniejszymi aspektami życia, na które choroba wywiera negatywny wpływ.
Możemy korzystać z tego podręcznika samodzielnie, uzupełnić nim terapię
indywidualną bądź grupową albo pracować nad przedstawionym tu materiałem z
psychiatrą. W każdym rozdziale znajdziemy informacje, opisy umiejętności oraz
ćwiczenia, które pomogą nam w radzeniu sobie z emocjami, opanowywaniu
negatywnego myślenia, ograniczaniu objawów fizjologicznych, przestrzeganiu
zaleceń farmakoterapii, właściwym postępowaniu w życiu codziennym oraz
pogodzeniu się z życiem z chorobą.

Warto poświęcić czas i włożyć wysiłek w naukę opisanych tu metod. Dzięki nim
dowiemy się więcej o naturze zaburzeń afektywnych dwubiegunowych, zaczniemy
dążyć do równowagi, odkryjemy nowe sposoby zapobiegania nawrotom objawów,
uzyskamy więcej korzyści z procesu leczenia oraz osiągniemy wyznaczone cele".

(Fragment książki, ze strony wydawcy)

Nie wiem co to warte, ale jak się już ukaże i ktoś kupi, niech napisze smile
Obserwuj wątek
    • poetkam Re: podręcznik pacjenta CHaD 10.11.07, 12:47
      Dzięki za dane!
      Myślę, że to świetna informacja dla chorych i ich rodzin.
      Postaram się, aby u mnie w bibliotece też ta pozycja się znalazła.
      Dzięki
    • 17.a Re: podręcznik pacjenta CHaD 10.11.07, 13:25
      Jupi!!! Duże dzięki za info.
    • 17.a hę?! 10.11.07, 13:29
      Już jest.

      merlin.pl/frontend/browse/product/1,526254.html
      • 17.a Re: hę?! 10.11.07, 13:32
        Sorry. Podręcznik będzie zimą. Wrr.
        • 17.a :-) 10.11.07, 15:21
          ale zastanawiam się, czy nie wolę podręcznika dla
          psychiatry smile ten dla pacjenta będzie zapewne zbyt
          dosłowny. zobaczymy zresztą.

          no i: nie umiem czekać.
          • czareg Re: :-) 10.11.07, 16:45
            To spróbuj tą:
            www.medbook.com.pl/medhome/product.php?pline=1&code=6375
            • 17.a Re: :-) 10.11.07, 16:54
              potrzebowałam właśnie spisu treści. dzięki.
              • drugikoniecswiata Re: :-) 10.11.07, 22:40
                O, tego nie widziałam. To tej samej autorki. Ktoś czytał, napisze co warte? Ja
                na razie wysłałam link św. Mikołajowi, bo dołek finansowy tragiczny, a stan
                chwilowo taki, że chętnie by się wydawało, więc zamordyzm stosuję kategoryczny smile
                • 17.a Re: :-) 10.11.07, 23:23
                  Ty też? Strasznie lekko mi się ostatnio przepuszcza
                  kasę...Na książki też. Poczekam z zakupem do końca
                  miesiąca. Ale jakieś kompendium wiedzy o sobie mieć
                  muszę smile I już.
                  • drugikoniecswiata Re: :-) 11.11.07, 08:28
                    Eh, ja tak mam od zawsze, tylko czasami, jak wróbelek, bardziej smile) Może
                    powinnam to uznać za pierwszy z objawów ChaD w moim życiu???

                    Ostatnio siedziałam w nocy na allegro, i jakaś panna sprzedawała mnóstwo książek
                    do francuskiego [którego uczę], wśród nich takie, które chętnie bym miała.
                    Wszsytkie po 1 zł. No to co jakiś czas licytowałam, dając cenę max. 3-5 zł.
                    Złapałam się za glowę, gdy na koniec z tych 1-5zł zrobiła mi się łączna sumka
                    ponad 80 PLN. Cholera, muszę tam zajrzeć, w nadziei, że mnie ktoś przelicytował...
                    • 17.a Re: :-) 11.11.07, 08:51
                      Niech przelicytuje.
                      Odetchnęłam z ulga jakiś czas temu, gdy po dojściu do 200 zeta
                      za "Życie - instrukcja obsługi" i wielkim podnieceniu, złapaniu
                      się za głowę "co ja robię!", ktoś jednak przebił moją ofertę.
                      No i dobrze. Koleś naiwniak, bo okazało się, że to nędzne fragmenty
                      książki. A ja dzięki dobrym ludziom mam ją skserowaną za skromną
                      1/4 ceny. Nigdy więcej kupowania kota w worku.
                      Tak, też nałożyłam sobie obostrzenia w kupowaniu smile
                      • drugikoniecswiata Re: :-) 11.11.07, 08:52
                        O, ale fajnie widzieć kogoś po drugiej stronie kompa smile)
                        Na razie zeszło tylko z 8 zeta. Ale jeszcze 3 dni...
                      • drugikoniecswiata Re: :-) 11.11.07, 08:57
                        A swoją drogą... gdy w przypływie wakacyjnej manii w początkach lipca wynalazłam
                        supertanie bilety na Sycylię na wrzesień, przekonałam mojego faceta do
                        przebudowania całych planów wakacyjnych z tej okazji i te bilety kupiliśmy, ja -
                        widząc co się święci - również szlaban sobie dałam i np. NIE kupiłam natychmiast
                        badziewiastego 1kg namiotu na tę okazję (choć kosztował tylko 80 zł), tłumacząc
                        sobie, że do września mam czas zrobić to w normalnym stanie ducha, gdy ogląd
                        rzeczywistości nie będzie zaburzony. Z podobnych powodów nie kupiłam tego samego
                        dnia 3 przewodników po Sycylii tylko 1, i to najtańszy. Zadziałało, facet był ze
                        mnie dumny.

                        A koniec tej historii taki, że jak się we wrześniu zabraliśmy za szukanie
                        badziewiastego 1kg namiotu za 80z (bo inny nie był nam potrzebny), to go nigdzie
                        nie było bo sezon się skończył. Ah, jak ja sobie wówczas plułam w brodę... i
                        wtedy, gdy nosiliśmy te 3kg za 200 z po całej Sycylii - też... smile)))
                        • 17.a Re: :-) 11.11.07, 09:11
                          à propos tych przewodników: rozmawiam ze sobą, czy na pewno
                          mam czas na wchłonięcie tych 10, które chciałabym mieć. czytam
                          o danym miejscu wszystko co, dostępne w necie (ostatnio nawet
                          po ang - duma mnie rozpiera też smile i kupuję jeden. Ulubiony
                          jest Pascal. MA ŁADNE KOLORY i takie kółeczka...jest kołonotat-
                          nikiem...
                          w drewnianym segregatorze leży 5 nieprzeczytanych tygodników
                          i kilka miesiączników. ale musiałam mieć. mania posiadania.
                          położyłam tamę kupowaniu ambitnych filmów z gazet. znalazłam
                          parę powodów: opakowanie zrobione jest z czegoś mało pachnącego
                          eufemizm, nie ma opisu, no i chyba jednak nie wchłonę wszystkiego,
                          co rynek daje. tabakiera dla nosa nie odwrotnie!
    • maka100 Re: podręcznik pacjenta CHaD 12.11.07, 17:01
      Witam,
      Posiadam te ksiazke Moniki Ramirez Basco w jezyku angielskim. Nie
      jest to podrecznik a cwiczeniowka, zawiera cwiczenia dla pacjentow
      ktorzy poddawani sa terapii kognitywno-behewioralnej (poznawczo-
      zachowawczej?, jak to tlumaczac?). Jest ona dodatkiem do znakomitej
      ksiazki tej samej autorki "Cognitive-Behevioral Therapy for Bipolar
      Disorder" napisanej z mysla o terapeutach, ale polecana tez
      pacjentom.
      • miriam11 Re: podręcznik pacjenta CHaD 12.11.07, 18:14
        No i jak sądzisz, Maka, warto ją kupić? Tzn. przy założeniu, że ktoś nie jest
        takiej terapii poddawany, tylko samą tę ćwiczeniówkę kupi, ma to sens?
        • maka100 Re: podręcznik pacjenta CHaD 14.11.07, 19:06
          Miriam,
          przepraszam, ze nie odpisalam szybko, ale jestem w stanie takiej niemoznosci,
          staram sie tylko przetrwac co rowna sie wykonywaniu pracy i obowiazkow domowych
          z duzym trudem. Wychodze z depresji, nie placze juz, ale ciagle brakuje mi napedu.

          Wracajac do ksiazek, ksiazka dla terapeuty przedstawia program terapii CBT
          (kognitywno-behewioralnej) z wieloma przykladami zaczerpnietymi z praktyki
          autorow. Pacjenci maja cotygodniowe zadania domowe zaczerpniete z cwiczeniowki
          (workbook). To wszystko wyglada bardzo dobrze w ksiazkach i wierze, ze autorka
          jest znakomita terapeutka, ale ja jeszcze takiego terapeuty nie spotkalam, ktory
          by robil dobra CBT, albo w ogole terapie CB.

          Mysle, ze cwiczeniowke mozna uzywac samodzielnie, szczegolnie przez osoby
          systematyczne i zdeterminowane.
          Cwiczeniowka nie jest duza ksiazka, 240 stron w formacie A4. Przez to ksiazka
          nie zawiera wiele teorii na temat Chadu, wypunktuwuje najstotniejsze zagadnienia
          dotyczace choroby i dzieli ja na rozdzialy. Glownym celem cwiczeniowki jest
          pomoc w zapobieganiu manii i depresji przez nuczenie sie:
          - rozpoznawania wczesnych sygnalow
          - jak zatrzymac symptomy zanim rozwina sie w pelne epizody depresji i manii.
          Rozdzialy sa nastepujace:
          1. Kontrola choroby (wprowadzenie do CBT metod kierowania choroba)
          Etap I Zauwaz nadchodzaca chorobe
          2. Informacje na temat Chadu
          3. Odtwarzanie historii choroby (zawiera strony do wypelnienia na temat choroby,
          zmian nastroju i leczenia)
          4. Rozwoj systemu wczesnego ostrzegania (wiele tabelek i grafow)
          Etap II Badz ostrozny
          5. Zmniejszanie podatnosci na chorobe (zmniejszanie negatywnych skutkow,
          planowanie itd)
          6. Uzyskanie maksymalnej korzysci z lekow (pisanie kontraktu behewioralnego ze
          samym soba ktory zawiera cele leczenia, tworzenie listy zachowan,
          uniemozliwiajcych osiagnieciqa celu i plan leczenia).
          7. Opanowanie wyparcia sie choroby i jej zaakceptowanie.
          Etap III Zmniejszenie objawow
          8. Rozpoznanie bledow w toku myslenlenia (tabelki, laczace zdarzenia z mysleniem
          o zdzarzeniach i odszukaniem bledow w mysleniu i ich korekcji - bardzo dobry
          rozdzial).
          9. Kontrolowanie emocjalnego myslenia (zapisywanie mysli, ich ewaluacja i
          tworzenie mysli przeciwnych do mysli pierwotnych)
          10. Odwracanie niepowodzenia (mental meltdown)
          Etap IV Sprawdzanie progresu
          11. Zmiana na lepsze

          Uff, skonczylam. Mam nadzieje, ze bedzie to komus pomocne.
          Jestem wlascicielka kilkudziesieciu ksiazek, ktore kupuje od dwoch lat. Jest to
          jedna z lepszych ksiazek ale dla osob ktore maja juz duza kontrole nad soba.
          Watpie, ze sama ksiazka bez pomocy terapeuty pomoglaby komus kto jest na etapie
          obwiniania innych za chorobe i szukania pretekstow do kontunuowania
          destruktywnego zachowania.
          • 17.a Re: podręcznik pacjenta CHaD 14.11.07, 19:18
            mnie się przydało. dzięki, maka. dużo siły życzę. a
          • miriam11 Re: podręcznik pacjenta CHaD 24.11.07, 12:10
            Maka,
            teraz to ja przepraszam, bo dopiero dzisiaj zauważyłam Twoją odpowiedź. Bardzo
            dziękuję za obszerne info. Ale biorąc pod uwagę, co napisałaś, a mianowicie zdanie:
            > Watpie, ze sama ksiazka bez pomocy terapeuty pomoglaby komus kto jest na etapie
            > obwiniania innych za chorobe i szukania pretekstow do kontunuowania
            > destruktywnego zachowania.
            to nie wiem czy ją kupię. Ja co prawda nie obwiniam nikogo o moją chorobę ani
            nie zachowuję się destruktywnie (chyba, choć samej to trudno siebie ocenić),
            natomiast jestem etapie mocnego zakochania i postanowiłAm, że jeśli on by się
            zdecydował na powązne kroki typu zamieszkanie wspólne, to ja natychmiast
            odstawiam leki i zdrowieję cudownie w oczach. Bo nie odważę się powiedzieć, że
            jestem cyklofreniczką. Jedyne, co się odważyłam jak do tej pory powiedzieć, to
            że miałam kiedyś depresję. Być może kiedyś napomknę że te depresje czasem mi
            nawracają. I to jest maksimum odwagi, na jakie będę w stanie się zdobyć.
    • kr1970 Re: podręcznik pacjenta CHaD 12.11.07, 17:20
      Podręczniki są ok,bo aby pokonać wroga trzeba go dobrze poznać,lecz
      moim zdaniem najlepszymi doradcami sąsami chorzy,to oni na własnych
      przykładach wiedzą jak z tym walczyć skutecznie.
      • cassandrax Re: podręcznik pacjenta CHaD 12.11.07, 18:02
        ...czytałam już wiele książek o podobnej tematyce...aby pomóc sobie
        samej,odnaleźć odpowiedzi na pytania która zawsze pozostają bez
        odpowiedzi...jednak nic mi nie pomogły,w mniejszym lub większym
        stopniu...chłonełam każdą taką książkę z nadzieją, że tym razem
        odnajdę coś co pozwoli mi zrozumieć dlaczego tak się dzieje...jednak
        nic z tego...ale poczekam na tę książkę, może jakaś mała iskierka
        nadzieii...wielkie dzięki...pozdrawiam wszystkich serdecznie!!
        • 17.a Re: podręcznik pacjenta CHaD 12.11.07, 18:19
          cassandrax, jesteś pewna? na rynku polskim nie było
          dotąd porządnego opracowania o ChAD. można było sobie
          połowić akapity z różnych źródeł. i tyle.
    • 17.a Re: podręcznik pacjenta CHaD 14.11.07, 14:10
      OK. zamówiłam podręcznik dla terapeuty, przetransponuję
      sobie na swój język i już. przeczytam i dam znać, czy warto.
      • cassandrax Re: podręcznik pacjenta CHaD 14.11.07, 14:54
        może dlatego,nic mi się nie przydało z tego czytania, bo nie było
        nic konkretnego na temat tej choroby, tak jak właśnie mówisz....ale
        miejmy nadzieję, że ta książka będzie na prawdę dobra....tylko daj
        szybciutko znać jak już ją dostaniesz....
      • 35.a Podręcznik terapeuty pacjentów z ChAD. 24.11.07, 08:22
        Tak jak obiecałam. Pierwsze wrażenia, bo książka kupiona
        wczoraj.

        Minusy: bardzo drobny druk, w dodatku "gęsty" tekst jakby
        bez akapitów. Zaczęłam czytać ją z ołówkiem w dłoni, aby
        podkreślać co ważniejsze zdania. Nawet podręczniki akademickie
        są bardziej przejrzyste, przynajmniej niektóre wink
        Na + jednak - pod koniec każdego rozdz. są podsumowania.

        Plusy: już teraz wiem, po dość pobieżnym kartkowaniu, że dowiem
        się bardzo dużo nt. zaburzenia i...hm, tego czego nie dowiem się
        od psychiatry, bo ma tylko 10-15 minut "na pacjenta".


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka