Dodaj do ulubionych

ChAD pomaga w pracy

14.11.07, 13:26
a właściwie jego element- hipomania. Tak, dobrze czytacie. Ja
obecnie nie mam jakiejś tam silnej hipomanii, ale chyba coś już drga
w tę stronę. W pracy mamy wypłacany tzw.dodatek motywacyjny. Aby go
dostać trzeba się wykazać spełnieniem określonych norm. Jest
punktacja, punkty nadaje kierownik, im więcej punktów tym lepiej. Im
więcej punktów tym wyższy dodatek, a co zatym idzie-pieniążki. Otóż
ja z reguły jestem depresyjna i taką zna mnie kierownik. Zarzut
miałam taki, że za mało wkładam własnej inwencji w pracę i jestem
mało przedsiębiorcza. Przy takim punkcie wynik miałam zerowy. No,
ale muszę się pochwalić, że za kulturę osobistą dostałam maksymalną
liczbę punktów. Od paru dni mam jakieś tam ataki bezsonsu życia etc,
ale ogólnie jestem w podniosłym nastroju. Załatwiam, gadam, jestem
wybitnie śmiała, "wkładam " mnóstwo własnej inwencji w pracę- słowem
nie ta osoba. Kierowniczka jest mną zachwycona, widać, że ta część
mojej osoby jej odpowiada. Ale zawsze taka nie będę i co
wtedy?....Depresyjna "ja" jest za to sumienna, skromna, zamyślona,
skupiona- też ma mnóstwo zalet. Zależy jaki szef się przytrafi i co
preferuje, prawda?
Obserwuj wątek
    • cassandrax Re: ChAD pomaga w pracy 14.11.07, 13:56
      to prawda,ja również jestem "oceniana" przez kierownika w pracy, w
      punkcie obsługi klienta bardzo ważne jest moje nastawienie i
      stosunek do klientów...wiadomo,kiedy przychodzi depresja,
      nastawienie jest marne,nie uśmiecham się, czasem nawet się nie
      odzywam, co wpływa bardzo negatynie na ocenę...ale kiedy
      przychodzą "lepsze dni" jest od razu inaczej, widać moje
      zaangażowanie,uśmiech, bardzo profesojnalne podejśćie do
      klienta....lecz cóż, tak często wahają się nastroje...czasem po
      prsotu mi to wszystko wisi, czasem bardzo mocno się staram...a potem
      znów wątpię w to czy moje staranie zostało zauważone....
    • 1.mortycja Re: ChAD pomaga w pracy 14.11.07, 13:56
      wiesz co troche to dziwna praca..jak szef chce sobie szkolic
      pracowników metodą kar i nagród, niech sobie kupi psa.. nie jestem
      za tym, że cały czas człowiek jest oceniany w sposób jakis punktowy!
      to lekkie wypaczenie..
      • cassandrax Re: ChAD pomaga w pracy 14.11.07, 14:09
        ...ale co najśmieszniejsze...ocena kierownika jak i samoocena bardzo
        mocno wpływa na wszelkiego rodzaju premie czy też "13-
        stkę"....troche to głupie, wiem...
        • singapurkaa Re: ChAD pomaga w pracy 14.11.07, 15:16
          Załatwiam, gadam, jestem
          wybitnie śmiała, "wkładam " mnóstwo własnej inwencji w pracę- słowem
          nie ta osoba.
          Poetko!!! Podpisuje sie obiema rekami pod tym zdaniem - ja tez tak mamsmile
          Chcialabym byc taka zawsze. Moja sytuacja jest taka, ze nie wiem czy mam CHAD -
          na pewno mam nawracajace depresje; lek powoduje ze wychodze z dolka, mam okresy
          wlasnie takiej hipomanii kiedy nie istnieja dla mnie prawie zadne przeszkody,
          odstawiam lek i po paru miesiacach depresja wraca; czasem ze zdwojona sila.
          Zgadadzam sie w zupelnosci, ze hipomania pomaga w pracy; generalnie pomaga w
          zyciu. Mysle sobie, ze fajnie maja osoby ktore po prostu maja taki charakter,
          taki temperament; osoby ktore ida przez zycie jak czolg - bez zlych skojarzen -
          nie mam na mysli po trupachsmile

          Ja w hipomanii robie wszystko szybciej, chetniej, jestem aktywniejsza ; ogolnie
          latwiej sie zyje w takim stanie podkreceniasmile Tylko dlaczego to musi sie
          konczycsad(( Na sama mysl juz sie bojesad
    • laminowany Re: ChAD pomaga w pracy 14.11.07, 15:42
      Hipomania pomaga w pracy, ale później może przyjść mania. Wtedy to
      już fataliza. Jak jestem w niezbyt mocnej depresji to moją
      małomówność wykorzystuję w negocjacjach. Tam trzeba więcej słuchać
      niż mówić, a czasem wytrzymanie ciszy kończy się sukcesem.
    • awanturka Re: ChAD pomaga w pracy 14.11.07, 19:14
      Kiedyś, bardzo dawno temu (chyba jakieś 4 czy 5 lat) na tym forum pisała dziewczyna, która twierdziła, że przyjmowanie stabilizatora skończyło by się dla niej utratą pracy, dosłownie! Pracowała w show-biznesie, prowadziła imprezy rozrywkowe i mogła to robić wyłącznie w hipomanii - wtedy była rozgadana, elokwentna pełna humoru, sypiąca dowcipami jak z rękawa. W stanie ustabilizowanym robiła się szara, nijaka i nie była w stanie rozbawić kogokolwiek. Więc się z premedytacją nie leczyła.
      • aurelia_aurita Re: ChAD pomaga w pracy 14.11.07, 20:28
        i wcale jej się nie dziwię.
        wciąż nie mogę zrozumieć, jak można chcieć leczyć stany hipomaniakalne.
        • singapurkaa Re: ChAD pomaga w pracy 14.11.07, 21:44
          Racja, racja - muszę tylko odkryc sposob jak spowodowac aby hipomania trwala
          wieczniewink
          • aurelia_aurita Re: ChAD pomaga w pracy 15.11.07, 01:06
            otóż to! chciałabym osiągnąć to samo smile (pomarzyć zawsze można, prawda? wink
        • 17.a Re: ChAD pomaga w pracy 14.11.07, 21:46
          bo są ogromnie męczące.
          bo wiadomo, że później przyjdzie załamanie i depresja.

          czuję u siebie "nosem" hipomanię, taką z podwyższonym
          nastrojem, bez drażliwości. i robię wszystko, aby znaleźć
          się w punkcie Równowaga. nie chcę płacić potem dużym
          obniżeniem nastroju.

          sytemy ewaluacyjne zaś...hipomania: brawo, depresja: dno -
          nie wypowiadam się, OK?

          • poetkam Uzależnienie od hipomanii 14.11.07, 22:27
            Niedawno dowiedziałam się-Maka100-to dzięki Tobie, że można
            uzależnić się od hipomanii, tak jak od używek, narkotyków...Człowiek
            przyzwyczaja się do stanów euforii i nie chce z nich zrezygnować
            dobrowolnie, a nawet przez antydepresanty sam chce doprowadzać się
            do tego stanu dobrowolnie.
            • aurelia_aurita Re: Uzależnienie od hipomanii 15.11.07, 01:11
              z tym uzależnieniem to trafione w samo sedno. uwielbiam swoje stany
              podwyższonego nastroju, bo tylko wtedy przestaje mnie boleć to, jak ten świat
              jest skonstruowany (choć nadal wówczas mam tę wewnętrzna zasadniczą niezgodę-
              np. na role, w jakie chce minie wcisnąć kultura i natura - ale niezgoda ta
              zmienia się z potwornego bólu niedającego żyć na wewnętrzny ogień, popychający
              do działania)
              a ucieczka od bólu i dążenie do przyjemności - prosty mechanizm, właściwy każemu
              zwierzęciu (w tym człowiekowi)
              bo ja już taka prosta dziewucha jestem. i lubię proste rzeczy.
          • aurelia_aurita Re: ChAD pomaga w pracy 15.11.07, 01:06
            > sytemy ewaluacyjne zaś...hipomania: brawo, depresja: dno -
            > nie wypowiadam się, OK?

            jakie "systemy ewalucacyjne"?!?
            mówię tylko o własnych odczuciach co do tego, jak chciałabym funkcjonować. i
            mogę nawet powiedzieć więcej: chciałabym mieć przez całe życie wieczną
            hipomanię. bo takie stany po prostu lubię. u siebie, rozumiesz. powtarzam
            drukowanymi literami: U SIEBIE. bo tak.

            mam różnych znajomych. niektórzy z nich bywają w depresji - i wtedy mogą na mnie
            liczyć. czaisz? w żaden sposób ich nie "ewaluuję", czy jak tam chcesz... a
            pozostali są w "równowadze" - bo większość ludzi jednak nie ma zaburzeń
            nastroju. (dziwne, prawda?) a ja "w równowadze" funkcjonować NIE potrafię. i
            wcale nie czuję się przez to lepsza. a wręcz gorsza...

            nie no, wkurzyłam się, będę kończyć, bo zacznę bluzgać.
            • poetkam Aurelio, 15.11.07, 01:19
              też nie śpisz?
              Spokojnie, słoneczko, KAŻDY MA PRAWO DO WŁASNEGO ZDANIA. Jeśli Ty
              chcesz mieć cały czas hipomanię-Twoja sprawa, jeśli 17.a. nie chce-
              Jej sprawa. Ja z jednej strony chciałabym wciąż być w tym stanie-
              wiadomo, śmiałość, radość, euforia, zaangażowanie, etc. Z drugiej
              strony boję się hipomanii- narobię głupstw, np. wydawanie pieniędzy
              na lewo i prawo, większa zalotność, niż zwykle, etc.
              Jak każda rzecz, czy sytuacja na świecie i hipomania ma swoje dobre
              i złe strony. Starać się zachować równowagę, ale to takie kuszące
              mieć hipomanię...
              Aurelio, nie denerwuj się po nocy,bo jeszcze, czego Ci nie życzę nie
              będziesz mogła zasnąć.
              • aurelia_aurita Re: Aurelio, 15.11.07, 01:33
                smile nie śpię, ale łyknęłam imovane, może coś da. fakt, że jestem lekko nakręcona,
                ale głupot nie robię. prawdziwe głupoty to dopiero w manii się robi (tej, na
                szczęście,nidgy nie miałam)
                w moich górkach "robienie głupot" wygląda po prostu - z obiektywego pktu
                widzenia jako robienie dokładnie tego samego, co normalny człowiek robi na
                codzień (zakupy, owszem, i to dużo większe sumy niż normalne, ale ja na codzien
                jestem cholerne skąpiradło i nie mam prawie zadnych potrzeb finansowych( no,
                plus jeszcze tworzenie własnych systemów filozofowicznych (no dobra:
                pseudo-systemów, ale ja kocham takie intelekualne podróże z tysiącami i
                milionami skojarzeń.

                moim zd. uzależnienie od hipomanii polega dokładnie na tym, co wszelkie inne
                uzależnienia: na uciekaniu od bolesnej rzeczywistości, od nudy i apatii.
            • 17.a Re: ChAD pomaga w pracy 15.11.07, 11:05
              Aurelio, pax.

              "rozmowy ewaluacyjne, systemy ewaluacyjne" - o tym właśnie
              pisze poetkaM i do tego nawiązałam. wyrażam spokojnie swój brak
              zgody na ocenianie człowieka negatywnie, bo ma właśnie depresję
              i wykonuje swoją pracę po cichu najlepiej jak umie, co gorsza
              może mieć osobiste problemy, inaczej niż w ciszy nie potrafi.
              nastawiony jest na przetrwanie, nie na zaspokajanie pracodawcy (!).
              chory świat punktuje chory stan. euforię.

              pax smile

              • aurelia_aurita Re: ChAD pomaga w pracy 15.11.07, 11:44
                ok. sorka, nieporozumienie. zapędziłam się.
                • 17.a Re: ChAD pomaga w pracy 15.11.07, 11:59
                  nie ma sprawy smile robię tak samo. ostatnio odliczam
                  chociaż od 10 w dół...odroczona reakcja wink
    • aurelia_aurita Re: ChAD pomaga w pracy 15.11.07, 01:23
      a co do głównego wątu (bo pozwoliłam sobie na małe off-topy), to mam roznące (i
      coraz bardziej przytłaczające) wrażenie, że na rynku pracy wymaga się rasowych
      szczurów wyścigowych. to chora sytuacja. nie licza się takie zalety jak
      cierpliwość, spokój, zdystansowanie, umiejętność wytrzymania ciszy - jak ktoś
      napisał.
      pracodawcy chcą widzieć ludzi zawsze usmiechniętyhc, elokwentych,
      komunikatywnych i w ogóle uroczych...
      a moim zdaniem kierowniczka powinna docenić, że za każdym razem dajesz z siebie
      bardzo dużo (w depresji pewnie dużo więcej, bo trudno funkcjonować) i że
      wykorzystujesz atuty, które AKTUALNIE posiadasz. (czyli masz dodatkowy plus:
      elastyczność postępowania w odpowiedzi na zmieniające się warunki smile
      • singapurkaa Re: ChAD pomaga w pracy 15.11.07, 01:34
        Takie czasy mamy - ludzie usmiechnieci, elokwentni itd. sa faworyzowani. Trzeba
        byc rzutkim, przedsiebiorczym, kreatywnym - dlatego uwazam ze hipomania pomaga w
        pracy. Chcesz byc czlowiekiem tzw. sukcesu musisz zapomniec o slabosciach - o
        depresji; musisz byc w ciaglej gotowosci aby sprostac coraz to nowym wyzwaniom i
        wymaganiom. Mam jednak nadzieje, ze macie ludzkich szefow i pracujecie (albo
        bedziecie) w przyjaznych firmach...
        • singapurkaa Re: ChAD pomaga w pracy 15.11.07, 01:37
          Trudne sa te obecne czasy; tempo zycia zwala czasem z nogsad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka