Dodaj do ulubionych

Powtórny wątek o naszych sukcesach

17.11.07, 13:01
Pozwólcie, że założę powtórny, nowy wątek o naszych sukcesach. Niech
na forum będą też sukcesy, radości. Niech ludzie w dołku wiedzą, że
też przyjdzie czas dla nich lepszy. Że dołek się skończy. Że może
być dobrze. Choć na chwilę...
Zacznę:
Pozbywam się powoli zaciągniętych długów i zoobowiązań- wzięłam
kredyt oddłużający. NIE mam zamiaru zaciągać nowych kredytów.
OBIECUJĘ.
Skończyłam kurs dla nauczycieli na temat dziedzictwa kulturowego.
Spałam dziś do 10:30 (!)
Obserwuj wątek
    • 17.a Re: Powtórny wątek o naszych sukcesach 17.11.07, 13:20
      Mój wyjazd nabiera realnych kształtów. Solidnie się
      do niego przygotowuję. Ktoś mnie poderwał, to miłe.
      Znalazłam świetne buty na zimę. W przyszłym tygodniu
      maluję swój pokój, samodzielnie.
      • poetkam Re: Powtórny wątek o naszych sukcesach 17.11.07, 15:00
        Brawo, A.!!! Tylko tak dalej.

        Jeszcze mi się coś przypomniało, odważyłam się wreszczcie!!!:
        Powiedziałam mamie, a ona przekazała tacie informację o moim
        podejrzeniu ChAD. Bardzo, bardzo mile mnie potraktowali...Czuję, że
        choć są ode mnie daleko, są obok mnie...
        • stefanl Re: Powtórny wątek o naszych sukcesach 17.11.07, 15:18
          Wreszcie po wielu miesiącach pracy na zleceniach i na czarno mam
          pracę na pełny etat i na standartowych warunkach dla pracownika
          (urlop, zwolnienie lekarskie). Dodam że pracę teraz wykonywaną
          wymyśliłem oczywiście podczas manii.
    • laminowany Re: Powtórny wątek o naszych sukcesach 18.11.07, 00:43
      dzięki Wam potrafie otwarcie rozmawiać o swojej chorobie. Duża ulga.
      Po mału zastanawiam się jak wprowadzić córkę. Wczesniej strasznie
      sie bałem, że jak kiedys sie dowie to bedzie żyła z pietnem taty
      wariata. Spedziłem bardzo miły dzień, jakby depresja gdzies sie
      schowała.
    • asiuniaa36 Re: Powtórny wątek o naszych sukcesach 18.11.07, 09:23
      To ja tez sie pochwale smile
      Nie pije prawie 8 miesięcy -mowie ze codziennie pobijam rekord świata,bo nie
      uległam choć ciągnie jak diabli...Od tego tez czasu biorę leki na CHAD i choć
      jest rożnie to i tak jest super podłóg tego co było (dziś jestem może
      nieobiektywna-czuje sie super od przedwczorajszego popołudnia).
      W związku z tym rodzina mi sie skleja.Nastąpiła zmiana w relacjach z dziećmi i
      otoczeniem.Staliśmy rodzina umiejącą okazywać sobie uczucia.Syn chodzi do
      technikum (oblał zeszły rok-podejrzenie o CHAD)Córka zdała komisyjnie do
      następnej klasy w gimnazjum (nie miała czasu sie uczyć bo zajmowała sie siostra
      jak mamusia pila).Najmłodsza nie jest juz kłębkiem nerwów-tylko słociudka
      ,śliczna trzylatka.
      Uwolniłam sie od chorego związku.
      Znalazłam miłość swojego życia,za kilka miesięcy planujemy zamieszkać razem,a
      potem lub.
      Przeprosiłam rodziców biorca wszystko na siebie,tłumacząc chorobę.Zrobiłam to
      telefonicznie,na więcej narazie mnie nie stać,ale usłyszałam zapewnienie o ich
      miłości.
      Zaczęłam odpowiedzialnie płacić rachunki i rozliczać sie z przeszłością.
      Zmieniłam przyjaciół z pijących alko na niepijących alko...
      Czytam to forum i nie wstydzę sie wypowiedzieć,bo wiem ze nikt mnie nie
      oceni-tylko doradzi a jak czasem kop sie należy to tez dobrze.
      To są moje sukcesy.To moje drugie nowe życie-Boże nie daj abym je spieprzyła...

      • jogot Re: Powtórny wątek o naszych sukcesach 18.11.07, 10:21
        Asiu
        yo wspaniale jak potrafiulas sie otworzyc i walczyc o siebie i
        rodzine
        zycze wytrwalosci i wszelkiej pomyslnosci.. wszelkiej pomyslnosci
      • poetkam Asiu 18.11.07, 10:44
        To BARDZO duże postępy! Prawdę mówiąc, dostałam dreszczy kiedy to
        czytałam...Mocno wierzę w Ciebie i trzymam mocno za Ciebie kciuki!
      • gasiennicaaa Re: do Asiuniaa 18.11.07, 12:59
        wow, zatkało mnie, i'm impressed, GRATULUJę!

        a mój sukces?
        hmm, no chyba choćby siedzenie przed kompem i korzystanie z niego we właściwy
        sposób (np. pisanie tego posta) mimo takich schizów, że głowa mała
        • ditta12 Re: do Asiuniaa!!!!!!! 18.11.07, 19:22
          Asiunia piję to cholerne piwo,niewiele ale ciągle jak mam przestać byc na
          głodzie tego piwa,poradz proszę.A do tego pale.Chyba jestem typem nałogowca,co
          Ty na to?Potrzebuję zawsze antydepresanta a że nie chcę chemii to piję
          browarka.Pozdrawiam Cie i podziwiam
          • asiuniaa36 Re: do Asiuniaa!!!!!!! 18.11.07, 21:27
            Ditta12 ciesze sie ze dostrzegasz problem,to polowa sukcesu.
            Nie wolno udzielać mi rad,mogę jedynie napisać jak to wyglądało u mnie.
            Tez piłam piwo...wieczorami...często samotnie...
            Kiedy dostrzegłam ze komplikuje mi życie zgłosiłam sie na leczenie jakieś 2 lata
            temu.Dojeżdżam tam 2x w tygodniu ok 45km.Niestety zapijałam.Robiłam to w
            manii...Ostatni raz jak piłam targnęłam sie na życie-wcześniej nie planując
            tego-to było moje dno...
            W tym czasie postawiono diagnozę CHAD.Biorę leki.Jestem stabilniejsza wiec mam
            więcej sil na to żeby nie pic...
            Pale ale strasznie mi to przeszkadza(nie pale w mieszkaniu)-może rzucę od nowego
            roku,myślę o tym...
            Serdeczne Cię pozdrawiam i trzymam kciuki.
        • 17.a re: 18.11.07, 23:14
          nie mogę się powstrzymać: jaki jest ten drugi sposób? smile
    • kr1970 Re: Powtórny wątek o naszych sukcesach 18.11.07, 21:37
      Moje sukcesy nie są duże:od czterech miesięcy bez alkoholu, trzy
      tygodnie nie palę,zmieniłem pracę,zaczełem szkołe i tak powoli krok
      po kroku do przodu...
      • 17.a Re: Powtórny wątek o naszych sukcesach 18.11.07, 23:11
        Są na Twoją miarę.
        Trzymaj tak dalej.
        • kr1970 Re: 17.a 18.11.07, 23:22
          Będe się starać,nawet jestem zadowolony..
          żtczę przyjemności w malowaniu
          • 17.a Re: 17.a 18.11.07, 23:23
            dziękuję smile
            • dol_inka Re: 17.a 19.11.07, 06:27
              Moim jedynym sukcesem w ostatnim beznadziejnym stanie jest jak sadzę
              w miarę skuteczne dotarcie do juniora, rozmowy wspólne na temat jego
              ostrej depresji,uczenie go do mówienia i dzielenia się problemami. I
              tylko tyle jestem w stanie teraz wykrzesać z siebie.
              • 17.a Re: 17.a 19.11.07, 11:49
    • vinci28 Re: Powtórny wątek o naszych sukcesach 20.11.07, 17:43
      tak zawsze beda lepsze chwile na kazdego czeka lepszy czas dolki
      mijaja szczesliwe dni tez mijaja ale najwazniejsze by miec
      przyjaciol iwierzyc ze los sie do nas usmiechnie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka