Dodaj do ulubionych

Choroba jak magnes?

21.11.07, 01:59
Często czytam na forum ,że chorzy na ChAD dość często wybierają
sobie na partnera życiowego osobę również z ChAD. Świadomie?
Nieświadomie? Czemu tak się dzieje? Swój lgnie do swego? Wrażliwy
osobnik szuka innego wrażliwca, aby być zrozumianym i
zaakceptowanym? Dla mnie to jest pewien nieodgadniony fenomen.
No tak, godzina późna, a mnie na zastanawianie wzięło...Ot, cała
moja naturasmile

Gdybyście jednak świadomie mieli wybierać, czy zdecydowalibyście się
na swoją drogę życiową u boku parntera z ChAD-em? Powiem jedno:
wesołe jest życie ChAD-owcówsmile Za grosz spokoju nie ma w takim
życiu, ani rutyny, choć sielanką tego nazwać też ni w ząb nie mogę.
Zresztą myślę, ze żaden związek nie jest sielanką na dłuższą metę.
Ale bywają takie chwile, bywają...Lato, jesień, las, góry, spacerek
w poszukiwaniu grzybków, borówek- to jest sielanka właśnie....Alem
się rozmarzyła. A u nas śniegu ci nasypało, choć odwilż górę bierze
nad mrozem. Dobre i to.
Obserwuj wątek
    • gasiennicaaa Re: Choroba jak magnes? 21.11.07, 05:20
      ja przyciągam przyjaciół-chadowców/homo i w ogóle przedstawicieli wszystkich
      możliwych "mniejszości społecznych" i czuję się z tym świetnie, bo to zwykle
      wrażliwi i wartościowi ludzie o szerokich horyzontach, od których takie
      gąsieniczki jak ja mogą się wiele nauczyć

      ale partnera/męża etc chorego na którąś psychiczną przypadłość nie chcę, bo też
      potrzebuję równowagi, opiekuńczości, normalności jak małe dziecko
    • kotomysza Re: Choroba jak magnes? 21.11.07, 07:50
      własnie zaczęłam się zastanawiać, który z moich znajomych obojga
      płci jest zwykłym, normalnym człowiekiem. ale ja to lubię.
    • laminowany Re: Choroba jak magnes? 21.11.07, 12:40
      właściwie to każda z moich parterek miała jakieś problemy
      psychiczne wink,a może ja to wyciągałem z drugiej osoby. Z wrazliwą
      osobą wszystko jest bardziej. Bardziej kolorowe, namietne, ciekawe,
      ale i boli bardziej. Ludzie bardzo wrazliwi sa w grupie wysokiego
      ryzyka chorób psychicznych. Nie wyobrazam sobie jednak aby moja
      kobieta, przyjaciel mogliby być mniej wrazliwi niz ja.
    • vinci28 Re: Choroba jak magnes? 21.11.07, 13:36
      mam takie samo podejscie zwiazek buduje sie na zaufaniu zrozumieniu
      czy powiedzmy ze mamy kogos bez chad i ten ktos nas kocha to
      powinien byc zawsze przy nas ale niestety tak nie jest nadwrazliwosc
      swiat jaki mamy dzieki chad nie jest zrozumialy dla reszty po prostu
      tak jest i doskonale to wiemy zycie nasze jest pelne zwrotow
      pieknych chwil pluniemy na innej fali i powinnismy znalezc partnera
      z tego samego oceanu tyle moich znajomych jestw zwiazkach ale
      rozmawiajac z nimi nie sa zadowoleni z tego z kim sa ale maja slub i
      nie chca szukac klopotow dzieki chad mamy odkryte nowe lady
      osbowosci mentalnosc itd moim marzeniem jest aby zwiazek budowac na
      podstawie dopasowania a chad z chad przeciez tak wspaniale sie lacza
      mialem dziwczyne z chad i to bylo najpiekniejsze co mnie spotkalo
      taki sam pozim wrazliwosc plany switopoglad zadnej klotni zadnego
      znaku zapytania idealnie dopasowani no ale nie wyszlo ale powod jest
      nie zwiazany z problemami ktore maja normalne pary po prostu
      usiedzlismy i rozmawialismy podjelismy taka decyzje zostalismy
      przyjacielami i tak juz bedzie powod rozstania to spora roznica
      wieku i przeprowadzka jej o wiele km na zachod polski oczywiscie
      ktos moze powiedziec ze moglem rzucic wszytstjo i jechac za nia no
      ale tu mnie trzyma wiele spraw to zycie i nie woolno impulsem w
      sercu zawsze sie kierowac bede szukal kogos z chad to wiem mamy swoj
      swiat i niech tak zostanie pozdrawiam poetkam sporo dajesz ciekawych
      tematow
      • poetkam Re: Choroba jak magnes? 21.11.07, 14:25
        No właśnie, coś w tym jest: swój ciągnie do swego. Ja też ubóstwiam
        ludzi, którzy mają problemy z własną psychiką, ze wzajemnością,
        ponoć. Są to tak ciekawi ludzie, wrażliwi, godzinami można z nimi
        rozmawiać.
        Ps.Vinci28, dzięki- jesteś bardzo miły, ale nie rozpieszczasz mnie
        tymi pochwałami trochę? Jeszcze trochę, a będąc dumna jak paw
        spuchnę i z pychy pęknę ...
    • asiuniaa36 Re: Choroba jak magnes? 21.11.07, 14:46
      Poetkam nie pękaj bo co my tu bez Ciebie zrobimy...
      Pod wpływem Waszych postów zaczęłam sie zastanawiać...hmm...
      Moze to i prawda żeby łączyć miłość z kimś kto rozumie,kto jest taki sam,wie jak
      boli dol,wie ze nie ma sie silny wstać,mówić i nie będzie sie o to gniewał tylko
      przytuli i będzie przy mnie...nawet jak mu powiem ze tego nie chce...On będzie...
      Rozmarzyłam sie...
      Idę spać dalej-jem śpię jem śpię...warzywo,wegetacja,a w głowie istny
      chaos...wole spać...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka