Dodaj do ulubionych

Po szpitalu...

07.12.07, 14:36
Właśnie w tym tygodniu wyszłam z oddziału dziennego na własne żądanie.
Spędziłam tam 1 miesiąc i ze względu na dojazdy zrezygnowałam z dalszego
pobytu. Dojeżdżałam ok. 40km. Teraz jestem jeszcze na zwolnieniu lekarskim,
ale nie mogę znaleźć sobie nigdzie miejsca. Nawet się ucieszyłam z tego
zwolnienia, bo sesja przede mną, ale była to złudna radość. Jestem uzależniona
od benzodiazepin i jestem w trakcie ich odstawiania. Czuje się źle.
Najbardziej dokuczają mi objawy ze strony psychicznej. Nie mogę się skupić,
czytam coś i nic do mnie nie dociera....jak mam się uczyć? Poza tym brak
motywacji, jakaś niechęć. Czy ktoś z Was miał podobne problemy w czasie
odstawiania wszelkich "usypiaczy"? Ciężko mi jakoś, mam ochotę na alkohol, ale
to tylko dla podniesienia nastroju. Mam wrazenie, ze wszytsko zawalam: studia,
praca etc.......
Obserwuj wątek
    • i_am_the_army Re: Po szpitalu... 08.12.07, 11:34
      Tak, byłam uzależniona kilka lat temu od Relanium - koszmar. Drgawki po
      odstawieniu, pocenie się, ogólnie parszywe samopoczucie, które trwało około
      miesiąca. Dasz radę, musisz przetrwać. Benzodiazepiny też leki, ale jak dla mnie
      to trzeba mieć się przed nimi ostro na baczności...
      A na oddziale dziennym też byłam kiedyś, wytrwałam do końca ale nie wspominam
      tego jakoś super dobrze - ani źle ani dobrze, ot, było-minęło, ani nie pomogło,
      ani nie zaszkodziło.
      Słuchaj, Ty pracujesz i studiujesz? Studiujesz zaocznie? Ja teraz też jestem w
      fatalnym stanie i wzięłam urlop dziekański na studiach, bo nie byłam w stanie
      ciągnąć studiów. Może pomyśl o tym samym? Pamiętaj, zdrowie najważniejsze,
      najpierw trzeba doprowadzić się do ładu, a dopiero potem działać. Trzymaj się!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka