Dodaj do ulubionych

Lęk przed a niepokój

07.03.08, 13:56
O fobiach każdy coś tam wie. Dotyczy konkretnego lęku przed
konkretnymi rzeczami,zwierzętami,sytuacjami itd.Pojawia się przyczyna
(np.pająk) i jest skutek(np.mdleję). Czasami jednak jestem w takich
sytuacjach, gdy strach przychodzi bez przyczyny. Jest to
irracjonalny niepokój który nagle się nasila,obezwładnia,zaczynam
wpadać w panikę że coś się dzieje i nie wiem dlaczego.Kółko się
zamyka. Przy mojej fobii przed zamknietymi pomieszczeniami,jeśli już
taka sytuacja zachodzi, siadam przy oknie lub przy drzwiach. Staram
się z różnym skutkiem,zapanować. Natomiast paraliżujący strach "z
nikąd" jest totalnym koszmarem.
Napiszcie,czy też zauważcie taki podział na lęk określony przed
czymś i nieuzasadniony strach,niepokój? Jak to u Was się objawia i
jak sobie radzicie?
Obserwuj wątek
    • i_am_the_army Re: Lęk przed a niepokój 07.03.08, 14:06
      Lęk lęk lęk - powinnam się nazywać LĘK.
      Podziału na lęk i strach ciężko nie zauważyć, gdyż jest to oficjalny podział.
      Lęk to strach nieuzasadniony, a strach pojawia się w rzeczywistej sytuacji
      zagrożenia. Fobia to lęk taki trochę "upostaciowiony", gdy nieokreślony lęk
      szuka sobie przedmiotu i znajduje go np w pająkach.
      Do lepiej się znających - dobrze piszę?

      Co do mnie, mam głównie lęki nieokreślone - wolnopłynące i ataki paniki, niemal
      24/dobę, bardzo silne. Z fobii znam tylko agorafobię, innych nie miewam.
      Jak sobie radzę? Chyba sobie nie radzę... Mówię sobie: przeczekać, to minie. I
      mija - tylko na jakiś czas, po czym znów wraca...
    • 35.a Re: Lęk przed a niepokój 07.03.08, 14:18
      Ustalmy najpierw terminologię.

      Strach - przed czymś konkretnym.
      Lęk - gdy nie umiemy powiedzieć, czego się boimy. Uogólniony.

      Poszłam sobie na psychoanalizę, gdy doszłam do wniosku że zaczynam
      "wariować" i że sama sobie już nie jestem w stanie dać rady. Rozmowa
      z kimś bliskim też już nie działała. Psychoanaliza ponazywała moje lęki. Jeśli
      wolno
      przez chwilę mi się pomądrzyć: w fobiach afekt (paniczny strach) przykleja się
      do zastępczego, absurdalnego obiektu.
      No bo właściwie nie ma powodu bać się przestrzeni czy tego, że ktoś
      na nas patrzy. W procesie analizy dochodzimy do właściwych strachów.
      Jeśli dalej się boimy - jak w dowcipie - przynajmniej wiemy, co
      w istocie nas przeraża.

      Zdarza mi się jeszcze czasem, że drżę, gdy ktoś za długo mi się przygląda.
      Ale ten strach jest do wytrzymania. Pomaga mi też wenlafaksyna.
      Nie brałam leków podczas 5 lat analizy, jakkolwiek mój analityk nie miał nic
      przeciw
      łączeniu obu metod. "Nie ma remedium, jedynego antidotum".

      Tu przy okazji odpowiedź dla Armii - po co psycholog. Na początku
      trzeba być bardzo dzielnym i wytrzymać nawet swoje łzy i to że będzie
      bolało. Bo będzie. Będzie bałagan. Z czasem te elementy ładnie się
      poukładają. Odwagi.
      • i_am_the_army Re: Lęk przed a niepokój 07.03.08, 14:45
        Tak, wiem, już nawet nabrałam odwagismile
        Ale na razie z psychoterapeuty nici, nie mogę znaleźć państwowego (na
        prywaciarza nie mogę sobie na razie pozwolić)
        Mam nadzieję, że kiedyś wreszcie uda mi się tą psychoterapię rozpocząć, bo wolę
        już łzy wynikłe z niej, niż dalsze męczarnie zw. z tymi lękami.
        Grupową mam za sobą, chodzi mi o indywidualną.
    • dol_inka Re: Lęk przed a niepokój 07.03.08, 15:03
      Cóż,niedouczona jestem. Podział znam tylko z własnego
      doświadczenia.Inna sprawa, że specjalnie nie szukam u źródeł(patrz:
      naukowe artyk.książki) bo potem prawie wszystkie opisane objawy
      znajduję u siebie. O niektórych nawet nie wiedziałam że są fobią.
      Np. nie lubię pić samej wody, mam mdłości i ściśnięty żołądek.
      Okazało się,że to też ma jakąś swoją nazwę...
      • 35.a Re: Lęk przed a niepokój 07.03.08, 15:10
        Ej, po co o sobie tak źle? Uporządkowanie pojęć jest ważne,
        będziemy dalej wiedzieć, o czym mówimy. Podręczniki akademickie -
        nie, ale są popularnonaukowe o lękach.

        Samej wody też nie lubię, a już na pewno nie z kranu smile Tam mieszka
        na pewno dużo różnych dziwnych żyjątek smile
    • poetkam Re: Lęk przed a niepokój 07.03.08, 15:52
      Oj, ten niepokój bezpodstawny, irracjonalny jest fatalny, to istny
      koszmar! Męczy mnie co jakiś czas. Właśnie od ponad tygodnia mną
      targa. Póki co lekarka kazała mi brać tranxenne przez parę dni,
      pójść do niszczęsnego psychologa i dzwonić, gdyby było gorzej z
      lękami.
      Najlepszym sposobem na pokonanie takiego niepokoju z nikąd jest
      zajęcie się czymś. Najlepiej czymś całkowicie absorbującym i
      fizycznie i umysłowo, np. zabawa z dzieckiem, układanie książek na
      półkach, etc. Mnie to pomaga
      • ditta12 Re: Lęk przed a niepokój 07.03.08, 21:01
        Ja też mam niepokój.Boję się dużego grona osób,jak mnie ocenią,czy
        wyglądam dobrze.czy mówię to co trzeba,czy się mieszczę.Boje się
        ludzi,tłumu,opinii,że niestarannie wyglądam, nie perfekcyjnie, nie
        mam makijażu,włosy do bani.ubranie nie markowe,słowa nie na wysokim
        poziomie.Do dupy jestem,strach i hańba się z taką zadawać.Ten świat
        jest dla perfekcjonistów a nie dla mniesad
        • i_am_the_army Re: Lęk przed a niepokój 07.03.08, 21:30
          Hola hola!
          Tacy pożal się boże perfekcjoniści mają swój świat - i ten świat jest do dupy,
          dobrze, że nasz świat jest inny smile

          A poza tym czasem dobrze zdać sobie sprawę z tego, że być może często osoby,
          przed którymi się wstydzimy samych siebie, wstydzą się też samych siebie przed
          nami myśląc o nas, że jesteśmy perfekcjonistamitongue_out
          Kto wie, może często tak właśnie jestwink)))))
          I pomyśleć, jaki z tego może być ubawsmile)))))
        • 35.a Re: Lęk przed a niepokój 07.03.08, 21:45
          Pieprz, ditta, co inni o Tobie. Ważne jednak, co Ty o sobie
          myślisz, więc tym bardziej nie myśl źle. Tak mówi moja pani
          psycholog. Ale z złagodzonej formie smile
          • ditta12 Re: Lęk przed a niepokój 08.03.08, 08:31
            Zdzarza się że ludzie chcą mnie na sile poprawiać.Uczesz się-a moje
            włosy nie dadzą się specjalnie uczesać,umaluj paznokcie,załóż
            spódnice.Brrrrrrrrrrrrrr!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka