Dodaj do ulubionych

Przeżyj to sam

24.11.08, 21:33
Szlag mnie trafia.
...

Na życie patrzysz bez emocji
Na przekór czasom i ludziom wbrew
Gdziekolwiek jesteś w dzień czy w nocy
Oczyma widza oglądasz grę
Ktoś inny zmienia świat za Ciebie
Nadstawia głowę, podnosi krzyk
A Ty z daleka, bo tak lepiej
I w razie czego nie tracisz nic

Przeżyj to sam, przeżyj to sam
Nie zamieniaj serca w twardy głaz
Póki jeszcze serce masz


Szlag mnie trafia, jak mi się ta piosenka ostatnio przypomina. Poszłam se do
nowej pracy, mam trochę konfliktów z rodziną (tata, mama, siostra) i do jasnej
cholery CHCĘ PATRZEĆ NA ŻYCIE BEZ EMOCJI!!! OCZYMA WIDZA OGLĄDAĆ ŚWIAT!!!
Niech kto inny zmienia za mnie świat, chętnie zrezygnuję z tej fuchy.
Grunt to nie myśleć.
Żadnych zbędnych bodźców.
Maxymalna oszczędność energii.
No moves.

...

Czy ktoś mnie rozumie?
Obserwuj wątek
    • ka_an Re: Przeżyj to sam 24.11.08, 21:40
      Wiesz, tak zupełnie bez emocji to nie można. Ja też czasami czuję się, jakbym
      mogła zbawić cały świat lub choć jednego człowieka. Nie wiem dlaczego tak myślę
      ale wiem na pewno, że nie warto się tak starać i angażować, bo i tak nikt tego
      nie doceni. A jak już się wykończymy to nas wrzucą do kubła z napisem "nie
      nadaje się do recyclingu". Sorry, że tak pesymistycznie, ostatnio nieźle oberwałam.
    • wariackie_papiery Re: Przeżyj to sam 24.11.08, 21:50
      Pie*dolisz. Zawsze mam ciary, jak tego słucham. Czuć, czuć, właśnie
      czuć. No.
      • madena5 Re: Przeżyj to sam 24.11.08, 23:59
        dr.zabbonie, osmiele sie zauwazyc, ze chyba jestes w stanie -3
        depresji. Ja jestem w hipo tak na +2. Dogadamy sie?

        Z checia oddam Ci co najmniej z 2 punkty.
        Trzymaj sie i koniecznie idz wczesnie spac. My dwubiegunowcy musimy
        spac co najmniej 8 godzin.

        Sciskam - Madena
    • madena5 Re: Przeżyj to sam 25.11.08, 00:38
      dr.zabbonku, mea culpa. To nie depresja. Przy niej szlag nie trafia.
      I nie pisze sie duzymi literami smile) W depresji ja, wariatka, nie mam
      w ogole sil walczyc. Nie chce mi sie.

      Po dwukrotnym przeczytaniu twojego tekstu moja diagnoza +3 hipomanii.
      Zabbonku, nie znam ciebie, bo rownie dobrze moze to byc +1, gdyz
      duzo spraw sie spietrzylo sie u Ciebie. Zwlaszcza powrot do pracy.

      Mnie w hipomanii pomaga pisanie.
      Jezeli Tobie tez to pisz do woli. Wyrzuc wszystkie te emocje.

      Sciskam - Madena
    • poetkam Re: Przeżyj to sam 25.11.08, 09:03
      Żabonku, ostatnio miałaś multum przeżyć- nowa praca, to się wiąże z
      nowym stresem, emocjami... Może jesteś przemęczona?

      Czasem tęskni się za "normalnością", "zwyczajnością" , brakiem
      emocji, kiedy tychże jest w nadmiarze.

      Rozumiem...

      Trzymaj się cieplutko..
      • dr.zabbon Re: Przeżyj to sam 25.11.08, 21:29
        Ja bym chciała wiedzieć, ile stopni ma ta skala?
        To kiedyś było pisane na forum, ale nie pamietam: czy -3/3 czy -5/5 czy jeszcze
        inaczej?
        Ja delikatnie oscyluję wokół zera, na szczęście i Bogu dzięki.
        Kiedy tak walą we mnie te bodźce i nie potrafię przed nimi obronić, to boję się
        wychylenia raczej w górę, ale potem może być zaraz dół.
        A dołów boję się bardzo, bo się tak ciężko leczą.
        W manii dostaję końską dawkę olanzapiny, padam i wstaję zdrowa. A depra trwa, i
        trwa, i trwa...

        A czasem, gdy mam mieć więcej emocji, spodziewam się nawału bodźców, to biorę
        olanzapinkę zapobiegawczo. I jest spoko. smile

        Był jakiś wątek, gdzie było, żeby nie leczyć olanzapiną emocji. Dlaczego nie?


        Moja nowa praca jest super. To znacznie lepsze niż "cały dzień w szlafroku"
        (choć lekarski kitel do szlafroka nadzwyczaj podobny jest).
        big_grin
        • madena5 Re: Przeżyj to sam 26.11.08, 02:13
          Zabbonku, pytasz ile stopni ma ta skala?

          Zalezy, chyba od Ciebie.
          Ja ustalilam sobie skale -5/+5.
          Wiecej mialam epizodow manii i +5 to juz jest koszmar. Wzywanie
          pogotowia, policji, szpital.
          Okresow depresji mialam mniej, albo przechodzilam je lagodniej.
          Dlatego ostatnio, od 2 miesiecy, mialam depresje - 2, -3 w mojej
          skali.

          Jezeli czesciej masz depresje to moze ocen jaka jest
          najgorsza? -10? , -7? -5? I wtedy masz swoja skale np od -7 do +7.

          > Ja delikatnie oscyluję wokół zera, na szczęście i Bogu dzięki.
          > W manii dostaję końską dawkę olanzapiny, padam i wstaję zdrowa. A
          depra trwa, i trwa, i trwa

          Kochana, postaraj sie nie myslec o dole. Teraz masz duzo zmian w
          swoim zyciu i wychodzisz z depresji.
          Na ile bys ocenila swoja ostatnia depresje?
          Jak dlugo trwala?
          Po depresji przychodza, dobre okresy. Moze i od nas zalezy, zeby nie
          przechodzic tego tak bolesnie. I od tabletek.
          Mysle, ze gdy zbliza sie depresja np. -1; -2 to zwiekszamy
          dawke "pobudzaczy", a gdy dzieki nim jestesmy na +2, to je
          redukujemy.
          Niestety, malo wiem, jakie to sa "pobudzacze"smile)
          Mysle, ze w twoim wypadku najwiekszym pobudzaczem dla Twojego mozgu
          bylo pojscie do nowej pracy i nowe wyzwania.

          "Moja nowa praca jest super. To znacznie lepsze niż "cały dzień w
          szlafroku"
          > (choć lekarski kitel do szlafroka nadzwyczaj podobny jest).

          Kochana, i tak trzymaj! Ciesz sie umiarkowanie (wiem, ze u nas jest
          to prawie niemozliwesmile) z tej +2 hipomanii. Moze skonsultujesz z
          lekarzem odstawienie "pobudzaczy"? W koncu tych swoich produkujesz
          teraz w nadmiarze.

          A jak sypiasz? Spisz co najmniej 8 godzin?
          Moim zdaniem, teraz przy hipo, musimy spac co najmniej 8 godzin.

          Mysle o Tobie cieplutko - Madena





Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka