Dodaj do ulubionych

Wiem czemu nie chcecie dzieci...

02.08.04, 15:37
Najprawdopodobniej nie chcecie dzieci, bo nie spotkałyście odpowiedniego
faceta. Gdy kobieta spotyka mężczyzne odpowiedniego dla niej pod względem
genetycznym(oczywiście weryfikacja odbywa sie podświadomie za pomocą
feromonów)zawsze hormony dochodzą do głosu i pojawia się chęć posiadania z
tym facetem dzieci.Tak zaprogramowała nas natura. To się sprawdza. Moja
siostra długo nie chciała nawetmyśleć o dzieciach, dopóki nie zmieniła
faceta - tak się zakochała, że teraz marzy o dziecku własnie z nim.
Poza tym to nie jest tak, że ciekawe życie można prowadzić tylko nie mając
dzieci. Skończyłam prestiżowe studia, mam wspaniałą prace, zgodną z
wykształceniem w znanej miedzynarodowej firmie, kochającego męża i dwójkę
wspaniałych synków.I to wszystko mając 25 lat.Gdy lezę w łóżku z jednej
strony tuli mnie mąz a z drugiej przytula się mój starszy 3-letni synek czuję
się najszczęśliwasza na świecie. Wtedy sobie myślę, że żal mi kobit, które
nie chcą mieć dzieci, nie wiedzą co tracą.
Obserwuj wątek
    • orvokki Re: Wiem czemu nie chcecie dzieci... 02.08.04, 20:55
      Eeee, nie lubię takich teorii deterministyczno-biologicznych.
      Gdybyż wszystko się dało tak prosto wyjaśnić...

      Poza tym gdyby było tak jak mówisz, to najprawdopodobniej łączyłoby się to z
      odczuwaniem małego pociągu fizycznego do partnera (jakby nie było, na razie
      najpewniejszą drogą do ciąży jest seks ;o). Feromony, o których piszesz,
      decydują właśnie o seksualnej atrakcyjności. No więc oświadczam wszem i wobec,
      że nic takiego w moim związku nie ma miejsca, jestem głęboko przeświadczona, że
      mój mąż jest najatrakcyjniejszym facetem na swiecie :o)
    • izabellas Re: Wiem czemu nie chcecie dzieci... 03.08.04, 07:31
      Jakoś do mnie też takie wytłumaczenie nie przemawia, chyba to zbyt duże
      uproszczenie sprawy. O to właśnie chodzi, by swoje szczęście budować po
      swojemu. Jeśli jesteś zadowolona z tego co masz to dobrze, ale inni mogą mieć
      inny pomysł na życie i nie mieć dzieci, i też być szczęśliwymi - uważam, że
      taki wariant jest równie dobry jak ten z dziećmi.
    • athalia Re: Wiem czemu nie chcecie dzieci... 01.09.04, 22:51
      ikruck napisała:
      > Gdy kobieta spotyka mężczyzne odpowiedniego dla niej pod względem
      > genetycznym(oczywiście weryfikacja odbywa sie podświadomie za pomocą
      > feromonów)zawsze hormony dochodzą do głosu i pojawia się chęć posiadania z
      > tym facetem dzieci.

      No faktycznie!!! Gdyby tak bylo, to wychodzi na to, ze w Niemczech nie
      ma "odpowiednich genetycznie" par.

      Ja mam wyjatkowo odpowiedniego meza i jakos nie marze o gromadce dzieci.
      Zupelnie nie zgadzam sie z ta teoria.
    • szklanka13 Re: Wiem czemu nie chcecie dzieci... 03.09.04, 22:35
      A co z kobietami, które są samotne, albo męża tak średnio kochają i pożądają, a
      nie mogą doczekać się dziecka???
      • athalia Re: Wiem czemu nie chcecie dzieci... 04.09.04, 19:18
        Niestety, takich kobiet jest masa. Ja czasami zastanawiam sie, co ze mna jest
        nie tak, ze mam kochanego meza i wlasciwie wszystko, czego potrzeba, [polowa
        znajomych mi tego zazdrosci] a dzieci nie chcemy. Ale to chyba taka ironia
        losu. Te, co maja wlosy krecone, prostuja je, a te, co maja proste, robia
        trwala.
    • joasia1 Re: Wiem czemu nie chcecie dzieci... 16.09.04, 00:42
      ikruck napisała:

      > Skończyłam prestiżowe studia, mam wspaniałą prace, zgodną z
      > wykształceniem w znanej miedzynarodowej firmie, kochającego męża i dwójkę
      > wspaniałych synków.I to wszystko mając 25 lat.

      Prawdziwa super woman z ciebie.
      Studia, 2 ciaze i praca i to wstystko w ciagu 6 lat?
      No chyba ze bylas "cudownym dzieckiem" i prosto z przedszkola poszlas na studia.

      Tych bzdur : odpowiedni facet = ochota na dziecko tez sie swego czasu
      nasluchalam.
      Moja decyzja ze nie bede miala dzieci zapadla zanim zaczelam sie na powaznie
      interesowac facetami tzn. w wieku 16 lat
      od tego czasu minelo 30 lat i nadal jestem zdania ze byla to sluszna decyzja
      • orvokki Re: Wiem czemu nie chcecie dzieci... 16.09.04, 10:37
        Wiwat konsekwencja :o)
        A może napisz coś o sobie, dlaczego nie chciałaś i nie chcesz...
        Pozdrawiam
        • joasia1 Re: Wiem czemu ... 16.09.04, 17:16
          Nigdy nie zastanawialam sie na tym dlaczego nie chce.
          Wyroslam w normalnej 2 + 2 (z 5 lat mlodsza siostra) rodzinie
          w sredniej wielkosci miasteczku na Slasku
          a wiec zadnych urazow z dziecinstwa nie mam
          Wprawdzie mam fantazje i wiele potrafie sobie wyobrazic ale jednego nie - ze
          zacznie mi rosnac brzuch i wyjdzie z niego dzidzius ktorym musialabym sie
          zajmowac przez nastepne pare lat.
          no i jak dziecko to i tatus - nie wierze zebym wytrzymala z jednym facetem cale
          zycie pod jednym dachem.
          Niech mi teraz zadna nie mowi ze pewno jakis facet mi krzywde zrobil dlatego
          tak mysle.
      • a1ngela Re: Wiem czemu nie chcecie dzieci... 20.04.05, 22:50
        Jeju!
        Ale mi sie zal Cie zrobilo!!
        Mloda nie jestes a nic nie masz....Co bys nie miala...
    • ikruck Re: Wiem czemu nie chcecie dzieci... 23.09.04, 11:30
      Do Joasi:
      Tak, jestem super woman.W grudniu skończę 26 lat. Studiowałam dziennie w SGH
      (Warszawa), na 4 roku urodziłam synka, co nie przeszkodziło mi zupełnie w
      dalszym studiowaniu. Na tej uczelni panuje bowiem system punktowy i będąc w
      ciąży na 4 roku pozaliczałam jak najwięcej przedmiotów, aby gdy będzie dzidzia
      została mi tylko magisterka. Z pomocą teściowej napisałam i obroniłam w
      terminie pracę mgr kończąc studia tak,jakbym dziecka nie miała (żadnych
      przerw). Synek miał więc ponad rok jak skończyłam studia i znalazłam bardzo
      dobrą pracę. Po roku pracy zaszłam w ciążę i urodziłam drugiego synka 2 m-ce
      temu. Za kilka miesięcy wracam do mojej pracy (jestem na macierzyńskim).
      • joasia1 Re: Wiem czemu nie chcecie dzieci... 28.09.04, 03:29
        > Wtedy sobie myślę, że żal mi kobit, które
        > nie chcą mieć dzieci, nie wiedzą co tracą.

        Jak nie ma sie tego czego sie miec nie chce to niczego sie nie traci.
      • izabellas Re: Wiem czemu nie chcecie dzieci... 22.10.04, 22:29
        Hmmmm.......... Tylko pogratulować, ja jednak sobie tego nie mogę wyobrazić. Ja
        kończyłam AE w Katowicach - skończyłam na rok wcześniej niż planowany dla
        mojego roku, termin obrony pracy magisterskiej, a nie ma tam systemu
        punktowego, więc trzeba się było sporo nagimnastykować. Mimo wszystko bardzo
        mile ten okres wspominam, ale na żadne ciąże i dzieci tam czasu nie było, tym
        bardziej, że na pomoc mamy i teściowej nie mżna byłoby liczyć - obie kobiety
        pracujące i zajęte własnymi sprawami. Od kilku lat mieszkam i pracuję poza
        Polską (nie w UE, czy USA, a w kraju, przez Polaków uważanym raczej
        za "egzotyczny", co piszę, gdyż ma znaczenie o tyle, że żadne modele
        współczesnej rodziny zachodnioeuropejskiej moich postaw nie determinują).
        Pracuję dużo, a nawet bardzo dużo i jeszcze nawet się uczę (chociaż na to jakoś
        brakuje mi ostatnio czasu) i kompletnie nie widzę w tym wszystkim miejsca na
        dziecko, tym bardziej, że pracę i ja, i moja Druga Połowa mamy "rozjazdowe",
        więc ciągle pakujemy walizki. Za to mamy bardzo ciekawe życie. Owszem można i
        z dzieckiem skończyć studia - wykładowacy na uczelni patrzą na przyszłe mamy
        przez palce, z doświadczenia wiem, że patrzą i w domu siedzi babcia na
        emeryturze, która się dzieckiem zajmie przez większą część dnia. Mam jeszcze
        takie pytanko - jak ważna jest Twoja osoba dla firmy, w której pracujesz, czy
        piastujesz tam ważne stanowisko, czy jesteś pracownikiem "podległym"?
    • oxygen100 Re: Wiem czemu nie chcecie dzieci... 30.09.04, 22:04
      Droga Ekonomistko, Absolwentko Elitarnej SGH a co ty wiesz o genetyce?? Co
      znaczy facet odpowiedni pod wzgledem genetycznym?? No ja przepraszam bardzo!!
      Nobla za rozkodowanie ludzkiego kodu genetycznego przyznano dopiero w 2002
      roku,do dzis nie wszytsko wiadomo jak funkcjonuja geny, od czego zalezy ich
      ekspresja i duzo czasu uplynie zanim to wszytsko poznamy. A ty co?? zanim sie
      bzykniesz z facetem wymagasz od niego aby przedstawil ci analize restrykcyjna
      wlasnego DNA?? czy raczej chcesz miec wglad w jego sekwencje ALU?? a moze
      bardziej interesuja cie jego promotory co hehe?? naczytalas sie harlekinow i
      herezje wypisujesz nie majac zadnej biologicznej wiedzy. Natura nas nie
      programuje. Ewolucja to przyadkowe mutacje dzieki ktorym jedne gatunki
      przezywaja bo sa lepiej przystosowane a inne nie. To nie jest proces
      zaprogramowany.

      W imieniu bezdzietnych dziewczyn dziekuje za okazane milosierdzie bo nie tylko
      masz wspaniala rodzine ale jestes takze kobieta wielkiego serca.
    • izabellas Ikruck 22.10.04, 22:53
      poniżej cytuję Twoje wypowiedzi

      Ja marzę by pracowac w jakiejs agencji non-profit na rzecz dzieci z domu
      dziecka. Tylko, że tam nie zarobię. Ale abstrahuję tu od pieniędzy. Na drugim
      miejscu marzyłabym o byciu położną.
      A jestem... ekonomistą, niestety...
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=140&w=16428874&a=16453661
      wynika z tego, że chyba niezbyt jesteś zadowolona z tego, co robisz?

      Urodziłam 2 dzieci i jestem 5 kg grubsza niż byłam przed pierwszym dzieckiem.
      Nie nawidzę siebie w lustrze, widzę wyłącznie moje fałdy. Mam 161 cm, 54
      kg.Usilnie się odchudzam, prawie nic nie jem (a karmię piersią)przez tydzień -
      dwa a tu nagle przychodzi dzień, że rzucam sie na jedzenie i wcinam bez
      opamiętania. Po tym czuję się jeszcze gorzej, okropne wyrzuty sumienia,
      płacz. Ja uwielbiam jeść i dla mnie rezygnacja z ulubionych słodyczy jest
      ogromnie dokuczliwa.W kółko z tym walczę- wytrzymam z dietą czy nie. Co
      robić? Czy jestem chora?

      Z tego postu wynika natomiast, że nie jesteś zadowolona ze swojego wyglądu, a
      może my te, które nie mają ochoty na dziecko, nie chcą mieć m.in. takich
      własńie problemów?

      Mó synek starszy (3 lata i 4 m-ce)właśnie poszedł do przedszkola, choć jeszcze
      rok będę siedzieć w domu z moim 2-miesięcznym maleństwem. Starszy synek się
      odnalazł tam świetnie,bardzomu siępodoba. Tylko...już po 3 dniach wrócił z
      katarem, którym zaraził braciszka. Po tygodniu spędzonym w domu znów wrócił do
      przedszkola na...3 dni, bo wczoraj wieczoem miał gorączkę, wymioty i ból
      brzuszka. Znów więc siedzi w domu. A jego braciszeknadal walczy z katarkiem i
      kaszlem. Drżę czy znowu jakies chorubsko się z tego nie rozwinie. Najbardziej
      żal mi maleństwa, które męczy sięstrasznie. Zobaczęjak będzie dalej, jeśli
      faktycznie wieczne choroby to chyba zabiorę go z przedszkola. Choć żalby mi
      było bo synek w domu się nudzi a tam ma fajne zajęcia. Dodam,że zanim poszedł
      do przedszkola nigdy nie chorował, niemusiał nigdy brać antybiotyku.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=587&w=15599868&a=15831579
      a od kiedy w Polsce urlop macierzyński trwa rok (piszesz, że jeszcze rok
      będziesz siedzieć w domu, a na moim forum, że po macierzyńskim wracasz do
      pracy) - coś się tu nie zgadza ...

      Mijają 2 miesiące od porodu naturalnego, miałam zakładane szwy na krocze i
      szyjkę. Jeszcze nie byłam na kontroli u gina, bo niemam za bardzo jak się
      wyrwać z domu mając 2 dzieci a mąż wiecznie w pracy. Podczas stosunku,
      szczególnie na początku coś "tam" mnie kłuje. Miałam rozpuszczalne szwy, czy
      to możliwe,że jeszcze się nie rozpuściły? Dzięki za rady.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=15313836&a=15313836
      A może my, które nie chcemy dzieci, nie mamy ochoty na nacinanie,cerowanie itp.
      operacje wokół naszego krocza i chcemy mieć czas dla siebie i na czytanie i
      chodzenie do kina i nawet na to, żeby jednak pójść do ginekologa, gdy nam coś
      doskwiera
      • goshas3 Re: Ikruck 20.04.05, 10:20
        odczuwasz wielką satysfakcję,że udało Ci sie złapać kogoś za słowo i
        wykorzystać jego gorsze momenty? Czy Ty mimo braku dzieci ich nie miewasz?
        Wypowiedzi dziewczyny z SGH miały na celu udowodnić,że dziecko nie do końca
        jest więzieniem. A Twoje co miały na celu? Agresywne usprawiedliwienie braku
        instynktu macierzyńskiego?!!! To tylko Twoja sprawa! Myślałam,że żyjemy w
        czasach, w których kobiety mają prawo do wszelkich decyzji...ale widzę,że te
        które zgrywają bardzo pewne siebie mają jakiegoś okropnego cenzora,który każe
        im wypisywać nasączone jadem oskarżenia bądź usprawiedliwienia. Nieładnie
      • ed.kow Re: Ikruck 23.06.05, 13:22
        Rewelacyjna riposta izabellas, nic dodac nic ujac.Dla mnie bomba!!!Bystra z
        Ciebie laska!smile
        Pozdrawiam
    • kosmitos Re: Wiem czemu nie chcecie dzieci... 23.08.05, 15:26
      a nie pomyślałaś, że ludzie mają też rozum i dokonują świadomych wyborów;
      dzieci to kłopot, wydatki itp; teraz wiem, że nie taki diabeł straszny, ale
      gdyby nie przypadek to pewnie nie mielibyśmy dzieci--mamy ok 30 lat i cenimy
      wygodę i święty spokój i może to nami kierowało a nie zwierzęce instynkty czy
      podświadomość
      • anula52 Re: Wiem czemu nie chcecie dzieci... 22.09.05, 16:17
        a mi żal kobiet, które nie rozumieją,że macierzyństwo jest wyborem i każda
        kobieta ma prawo sama decydować o swoim życiu.Macierzyństwo, czy bezdzietność
        to indywidualna sprawa każdej z nas i należy być tolerancyjną i szanować opinię
        innych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka