Dodaj do ulubionych

Fajnie, ze isnieje to forum

15.10.06, 03:17
Nigdy nie chcialam miec dzieci.
Chcialam miec meza, ktory bedzie moim najlepszym przyjacielem i ktoremu bede
wystarczac, a nie ktory bedzie szukal matki dla swoich dzieci.
Znalazlam takie cudo i jestem szczesliwa bezdzietna z wyboru mezatka od
kilkunastu lat.
Przestalam odpowiadac na pytania "kiedy bedziecie miec dzieci" zadawane
czesto przez przemeczone mamuski, ktore zazdroszcza mi mojego zycia.
Jeden problem to znalezenie innych malzenstw bezdzietnych z wyboru, z ktorymi
moglibysmy sie z mezem zaprzyjaznic. Nie moge znalezc tez bezdzietnej
kobiety, ktora zostalaby moja przyjaciolka.
Dzieciaci bez przerwy mowia o swoich dzieciach i zabieraja ich na imprezy.
Najgorsze jest to, ze probuja ze swoich bezdzietnych znajomych zrobic
darmowych opiekunow dla swoich dzieci.
Obserwuj wątek
    • kuflowa Re: Fajnie, ze isnieje to forum 06.06.07, 10:06
      Właśnie znalazłam to forum i bardzo się cieszę,że są takie kobitki jak ja. Nie
      lubię dzieci, przeraża mnie ewentualna ciąża i cała związana z nią fizjologia
      (mój mąż pragnie dziecka, ja męża bardzo kocham więc nie wiem czy mnie TO nie
      czeka)lecz najgorsze jest to, że wokół mnie zrobiło się pusto. Jakbym nagle
      została wykluczona ze społeczeństwa bo nie mam dziecka. Jestem trędowata czy
      co?! Dzieciaci - a raczej dzieciate koleżanki są zajęte, nie mają czasu by się
      spotkać jakby świat zamknął się pomiędzy karmieniem, kupą, przewijaniem i
      uciszaniem. Zwykładziewczyno5 i inne siostry - odezwijcie się! NIE CHCĘ, BY TO
      FORUM UMARŁO.DAJCIE ZNAĆ, ŻE ŻYJECIE1
      • nenne Re: Fajnie, ze isnieje to forum 15.06.07, 10:49
        Ja też jestem teraz na bezludnej wyspie, jeśli chodzi o sprawy towarzyskie.
        Niemal wszyscy znajomi już mają dzieci, - z reguły małe, więc bardzo absorbujące
        i są wyłączeni. Nie mam na myśli imprez do rana, ale nawet zwykłego wpadnięcia
        na kawę/piwko i pogawędkę.
        Dzieci nie lubię, nie lubię też macierzyństwa. Nie czuję się "kobitką" ani
        "babeczką", uważam te określenia za pejoratywne i spychające do getta
        "babskości". Czuję się głównie człowiekiem. Rozpoznaję możliwości swojej płci,
        jakie daje możność urodzenia, ale widzę w nich głownie słabość, zależność,
        podporządkowanie, cierpienie. A nie lubię nie miec wyboru.
        Nie lubię kontaktować się z dziećmi, wolę dorosłych, z którymi mozna porozmawiać
        normalnie a nie szczebiocząc, nie czuję czułości wobec niemowląt.
        Jednak w naszej kulturze nacisk zaczyna być widoczny, pojawiają się pytania,
        sugestie, czasem uważam że zbyt daleko idące.
        Mam czasem z tym problem, bo nieraz takie pytanie wychodzi od osoby w zasadzie
        poczciwej, przyjaznej, której nie chcę zrobić przykrości mówiąc wprost, że nie
        lubię dzieci. Często jest to świezy rodzic, przekonany, że rodzicielstwo to coś
        najwspanialszego pod słońcem. Jak wtedy kulturalnie odpowiedzieć, żeby nie
        wyrzekać się swoich poglądów? Jak zachować się asertywnie?
        • klaranyc Re: Fajnie, ze isnieje to forum 10.10.07, 00:20
          Odpowiadaj zawsze szczerze, ze nie lubisz dzieci. Jestes
          tolerancyjna i masz prawo wymagac tolerancji od innych. Taka
          odpowiedz nie bedzie niegrzeczna. To raczej pytania Twoich rozmowcow
          sa niegrzeczne.
    • kika286 Re: Fajnie, ze isnieje to forum 22.06.07, 18:20
      nigdy nie chcialam miec dzieci.z wyboru.moze to dziwne?dzieci sa nudne, wymagaja
      tyle czasu i poświecenia.widze, ze sa jednak osoby ktore mysla podobnie.
      zgodzilam sie na dziecko w drodze wyjatku,bo kocham meza, poza tym bylo
      tzw.zapotrzebowanie społeczne na dziecko - pierwszego wnuka w rodzinie. maż
      bardzo chciał miec dziecko. do 30 juz blisko, jest praca i mieszkanie. sa
      warunki zeby wychowac malego szkrabka.wszystko bylo ok, na poczatku ciazy mialam
      strazne hustawki nastrojów, i juz nie chcialam miec dziecka.potem zaczelam sie
      cieszyc, czekac na malego, zastanawiac jak wyglada itd. urodzil sie, poczatek
      byl ciezki, calkowita zmiana zycia, ale to normalne, przeciez to niemowle, ale
      potem okazalo sie ze jest chory. raczej rzadkie schorzenie, nie do wykrycia w
      zyciu plodowym, zreszta tak naprawde nauka nie zna jego przyczyny.
      nie umiem go pokochac, zbyt duzo rzeczy poswiecilam i bede jeszcze musiala
      poswiecic.
      chcialabym cofnac czas.mialam taki udane zycie. nie umiem dac mojemu dziecku
      milosci.zajmuje sie nim, podaje leki, chodze na spacery itd, ale nic do niego
      nie czuje.



    • ihatechildren Re: Fajnie, ze isnieje to forum 21.08.07, 01:35
      No i ja też się wpiszę. Jak chcesz to napisz do nnie na @ smile Mam tak samo - znajomych wcieło nagle, widuję koleżanki z wózkami na przystankach, eh...A teraz sobie właśnie siedzę w necie, bo lubię pobuszować i akurat postanowiłam poszukać takiego tematu. Super forum. Szkoda tylko, że częste są na takich forach wpisy tzw opozycji wink
      Pozdro!
      Więcej o mnie: patrz inne posty - kilka już wysłałam.
    • klaranyc Re: Fajnie, ze isnieje to forum 10.10.07, 00:23
      Wejdz na te strony:
      en.wikipedia.org/wiki/Childfree
      www.nokidding.net/
      www.childfree.net/
      childfree.meetup.com/
      www.happilychildfree.com/
      www.childfreebychoice.com/links.htm
      sa bardzo interesujace. Dziwi mnie, ze nie mozesz znalezc
      bezdzietnych przyjaciol, bo wsrod moich przyjaciol, a mam ich wielu,
      sa wylacznie osoby wolne od dzieci.
      pozdrawiam serdecznie
      • irenka82 Re: Fajnie, ze isnieje to forum 11.10.07, 12:29
        tez uwazam, ze dobrze, ze jest takie forum gdzie mozna popsioczyc na smarkaczysmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka