Dodaj do ulubionych

dzieci 1-3- mleko modyfikowane czy zwykle?

17.02.10, 01:46
sluchajcie, mam taki dylemat, moze nie moralny ale etyczny wink

jak to jest z tym mlekiem i malymi dziecmi?
sa dwie szkoly- jedna ze mleko prosto od krowy niemal od urodzenia i
dobrze bedzie! wink
i druga - ze mleko pelne krowie ma nieodpowiedni sklad dla tak
malych dzieci, ze ma za malo zelaza, za duzo bialka i soli
mineralnych, za dzuo laktozy, za duzo nasyconych kwasow
tluszczowych... tyle co udalo mi sie znalezc.

i teraz badz tu czlowieku madry smile

tym bardziej ze od jakiegos czasu jest mleko w plynie Candii i w
sumie wychodzi na jedno- w sensie ze nie trzeba sie chrzanic z
mieszaniem puszkowego proszku wink

co sadzicie? probowalyscie moze tej Candii?
my pijemy na nim kakao smile
tzn kuba ja tyje sama z siebie, bez kakao big_grin
Obserwuj wątek
    • sirbal Re: dzieci 1-3- mleko modyfikowane czy zwykle? 17.02.10, 21:37
      Podbijam wątek bo tez mnie to ciekawi ze względu na moją małą.
      • mama-cudownego-misia Re: dzieci 1-3- mleko modyfikowane czy zwykle? 17.02.10, 21:50
        1-2 nabiał (w tym mleko) kilka razy w tygodniu (zacząć od 2 na
        przykład, docelowo 3-4 razy. Od drugiego roku stopniowo przechodzimy
        na mleko zwykłe. No i trzeba uważać, czy nie ma za dużo witamin w tym
        modyfikowanym, bo taki dwulatek to potrafi żłopać duuużo mleka.
        • mama-cudownego-misia Re: dzieci 1-3- mleko modyfikowane czy zwykle? 17.02.10, 21:50
          > 1-2 nabiał (w tym mleko) kilka razy w tygodniu
          1-2 w sensie między roczkiem, a dwoma
    • karro80 Re: dzieci 1-3- mleko modyfikowane czy zwykle? 17.02.10, 22:00
      żelazo wpyla w mięsku, białko bez przesady -możesz obliczyc i
      skorygować -lae jakoś nikt nie piętnuje jogurtu i serka z azbyt dużą
      ilość białak.

      Od urodznia jeśli krowie to trza rozcieńczać -na wsi mają wiedzxę o
      tym w jaki sposóbwink

      Ale bez jaj -podam powody:
      dzieć pozbył się zaparć, lepiej trawi i ma lepszy apetyt -wyniki
      wapnia i fosforu piękne, morfologia tyż. Do 3 roku życia tłuszcz
      zwierzęcy potrzebny jezd.

      No i tak w innych krajach raczej po roku krowie.

      Mam teorię spiskowąwink -otóż mleko dla dzieci po roku zaczęło być
      popularne po dosć natrętnym promowaniu mleka mamy - możecie sobie
      wyobrazić ile straciły firmy na zakazie reklamy mleka nr 1???

      Więc wypadąło by odbić sobie z nawiązką(nawiązka na opłacenie lobby)
      i szafa gra. Polak kupi bo sie go ogłupiwink
      • liance Re: dzieci 1-3- mleko modyfikowane czy zwykle? 17.02.10, 23:46
        Kinga, Candi (jak mało czemu) powiedziała zdecydowanie NIE! Zresztą Jej odporny
        na kiełbasę i 5 kiwi jednego dnia żołądek również. Próbowałam 3 razy i zawsze
        negatyw.
        Lecimy cały czas na NANie, mleko krowie tylko w przetworach. Myślę, że do 3 lat
        tak pozostanie.
        • lazy_lou o, to tak jak my :) 18.02.10, 01:37
          tez do 2.5 jechalismy na modyfikowanym i to pepti i przetworach. do
          dzis takiego mleka mleka nie odstal smile
          chyba ze w przedszkolu suspicious
    • kamia06 Re: dzieci 1-3- mleko modyfikowane czy zwykle? 18.02.10, 13:37
      My od ponad roku tylko na zwykłym, krowim, pasteryzowanym. Jak mały mial ok.1,5 roku to się sam był uprzejmy odstawić od modyfikowanego (które wowczas pijał już tylko raz dzienie). Dostał poprostu odruch wymiotny i już potem nie chciał zupełnie( w sumie to mu sie nie dziwię, bo okropne to mleko w smaku było). I od tego czasu pija głownie kakao na zwykłym. Pediatra doradziła nam żeby było to pasteryzowane, a nie UHT, bo to ostatnie ma gorzej przyswajalne białko ze względu na obróbkę jakiej jest poddawane(czy coś w tym stylu, nie pmiętam już dokładnie)
    • mama-cudownego-misia A! 18.02.10, 13:55
      Canida mi podpadła. Kozia. Włoska 1,5%, bo innej u nas nie ma.
      Generalnie najpyszniejsze mleko kozie, jakie piłam - nie śmierdzi
      capem, gęste jak śmietanka, kawę się na nim da zrobić. Tylko niestety
      okazuje się, że w składzie nie tylko mleko, ale jakieś E, pewnie
      zagęszczacz.
      Nie wiem, jak jest z krowią kandią.
    • 11anetta Re: a moze to producenci mleka 18.02.10, 21:44
      a moze to producenci mleka modyfikowanego robia nagonke na zwykle krowie.Ble ble
      ble nie dawac do 3 roku itp itd?

      Robta co chceta ja daje jak maly ma ochote tylko krowie a gdybym miala dostep do
      krowy to bym mu takiego mleka nierozcienczonego chetnie dala.
      • karro80 Re: a moze to producenci mleka 19.02.10, 00:04
        Anetta - ale to malusikom sie tylko rozcieńcza-takim chyba do 10
        mies tylko, bo "za mocne"(tj jakoś gotują mleko wraz z wodą w
        określonych proporcjach).

        Potem już normalnie dająbig_grin
        • olaaa-calineczka Re: a moze to producenci mleka 19.02.10, 18:13
          tez jakos jak gadzina rok ok mial wprowdzilam krowie ale samego nie
          chcial wiec tylko z manna no i troszke rozcienczone ale po jakims pol
          roku wyszla skaza bialkowa i sam odrzucil i do dzis nie chce nawet
          kakaa bluje strasznie a juz 3 lata ma no i do roku cycuszek smile
          • chatmax Re: a moze to producenci mleka 21.02.10, 23:28
            Jakub ma 1,5 roku. Pije juniora nestle. Jednak ograniczam mu spożycie mleka. Pił
            do tej pory rano i wieczorem. Od miesiąca wyeliminowaliśmy poranne mleko.
    • moojra Re: dzieci 1-3- mleko modyfikowane czy zwykle? 18.06.10, 22:52
      Ja mówię mleku krowiemu zdecydowane nie. Po pierwsze każdy ssak produkuje mleko dostosowane do potrzeb swojego własnego oseska. I tak krowie mleko jest optymalne dla cielaków, kozie dla kóz, kocie dla kociąt itd. Idąc tym tropem mleko ludzkie jest najlepsze dla niemowląt. Mleka modyfikowane są dostosowane specjalnie dla niemowlaków. Obniżono w nich zawartość bialka, dodano witaminy, żelazo itd. Mleko krowie można wprowadzać znacznie póżniej, po trochu. Tak samo jak np. orzechy, które też alergizują. No i trzeba pamiętać, że skaza białkowa to nie tylko wysypka ale też przyczyna m.in.kolek i (sic!)zapaleń ucha! Czy warto więc ryzykować? Ja podaję synkowi Bebiko 2, mleko nie jest drogie, sprawdzone, nie ma po nich ani zaparć ani rozwolnień i przy tym jestem pewna, że zawiera witaminy potrzebne dziecku a nie cielakowi.smile
      • kicius_85 Re: dzieci 1-3- mleko modyfikowane czy zwykle? 19.06.10, 09:23
        a moja jula ma dwa lata, od niedawna mleko z proszku (bebilon 3, teraz przeszła
        na 4) je tylko na noc, czasem najwyzej tak odrobinke zeby sie napic, a tak to
        wszelkie budynie itp je na mleku z kartonu 2%, juz jak miala rok i miesiac to
        babka w poradni patologii noworodka polecila nam mleko z kartonu 2% i nic sie
        jej nie dzieje
        ale kazda mama twierdzi inaczejsmile
        • 100ania Re: dzieci 1-3- mleko modyfikowane czy zwykle? 19.06.10, 11:09
          u mnie modyfikowanym puli jak tylko skończyli rok, długo udało się przemycać w gęstych kaszkach, ale i to poszło w odstawkę.
          Po krowim obaj ( a właściwie trzej, bo starszy też) mają tendencję do luźnych kup (jeszcze nie biegunka, ale już niefajnie), dlatego dostaja tylko mleczne przetwory - mleko zsiadłe, jogurty, biały ser, serki (tego ostatniego najmniej, bo tam sam cukier uncertain)
        • moojra Re: dzieci 1-3- mleko modyfikowane czy zwykle? 19.06.10, 11:16
          kicius_85 napisała:

          > a moja jula ma dwa lata, od niedawna mleko z proszku (bebilon 3, teraz przeszła
          > na 4) je tylko na noc, czasem najwyzej tak odrobinke zeby sie napic, a tak to
          > wszelkie budynie itp je na mleku z kartonu 2%, juz jak miala rok i miesiac to
          > babka w poradni patologii noworodka polecila nam mleko z kartonu 2% i nic sie
          > jej nie dzieje
          > ale kazda mama twierdzi inaczejsmile

          Nie szkodzi ale też nie pomagasmile Ja mam zamiar podać krowie mleko znacznie później. Zresztą sama piję go wyłącznie dla walorów smakowych (no, może jeszcze wapń ) i tyle. Nie uważam żeby mleko było niezbędne do życiasmile
          • mama-cudownego-misia Mojro 19.06.10, 14:47
            Tylko przelicz sobie, ile Ci dziecko dostaje w sumie witamin,
            szczególnie D3, w stosunku do zapotrzebowania. Roczniak to sobie może
            jechać na modyfikowanym, ale już 2-latek o dobrym apetycie zjadający
            2 mleczne posiłki dziennie, czasem dodatkowo żądający mleka do
            popicia obiadu może mieć normy mocno przekroczone i mleko
            modyfikowane mu zrobi kuku. Tak było zresztą u nas i było to powodem
            przejścia na mleko zwykłe - z racji ekspozycji na słońce młoda nie
            powinna była dostawać więcej niż 10 µg, a po podliczeniu wszystkich
            kaszek, soczków i mleka wychodziło jej 14, z zaleconym dodatkowo
            tranem zaś ponad 20 µg.
            • moojra Re: Mojro 19.06.10, 22:52
              mama-cudownego-misia napisała:

              > Tylko przelicz sobie, ile Ci dziecko dostaje w sumie witamin,
              > szczególnie D3, w stosunku do zapotrzebowania. Roczniak to sobie może
              > jechać na modyfikowanym, ale już 2-latek o dobrym apetycie zjadający
              > 2 mleczne posiłki dziennie, czasem dodatkowo żądający mleka do
              > popicia obiadu może mieć normy mocno przekroczone i mleko
              > modyfikowane mu zrobi kuku. Tak było zresztą u nas i było to powodem
              > przejścia na mleko zwykłe - z racji ekspozycji na słońce młoda nie
              > powinna była dostawać więcej niż 10 µg, a po podliczeniu wszystkich
              > kaszek, soczków i mleka wychodziło jej 14, z zaleconym dodatkowo
              > tranem zaś ponad 20 µg.

              Mleko do obiadu? smile Bez przesady, nie pisałam o faszerowaniu dziecka mlekiem modyfikowanym+kaszkami mlecznymi+jogurcikami+twarożkiem+ witaminami.Poza tym wszelakie skrajności są złe.ZNam przypadek rodziny, w której to roczne dziecko jest karmione prawie wyłącznie mlekiem modyfikowanym i niczym więcej (prawie wcale zupek, mięsa itd) Nie wiem jak jest u Was, ale w mojej miescowości witaminy w tabletkach są przepisywane jedynie, gdy dziecko ma np.niedobór żelaza, niedowagę itd. Pozostanę przy swoim zdaniu, że mleko modyfikowane jest dobre-oczywiście nie jako przekąska 5razy dziennie, bez umiaru.
      • karro80 Re: dzieci 1-3- mleko modyfikowane czy zwykle? 19.06.10, 15:01
        Z całym szacunkiem, ale przejmując tok Twojej argumentacji nie
        powinno się spożywać miodu ani jaj(nie są to produkty przeznaczone
        dla człoweika)a juz w ogóle mięsa, prawda? Nie po to krówka rodzi
        cielaczka żeby go zeżeraćtongue_out

        Dlatego w normalnej dyskusji lepiej nie "walić ze streotypa"wink, a
        uzywać argumentów, które moim zdaniem nie padły, a widząc tak
        wojowniczy post mam prawo tego oczekiwać.

        Nie piszesz ile lat ma Twoje dziecko -wnioskuję po mleku 2, że roku
        nie ma - topik poświęcony dzieciom starszym jest, takim po roku
        , gdzie i mleko krowie, kozie czy orzechy dziecko nie będące
        alergikiem może spożywać.

        Bo po co ponad roczniakowi obiżona zawartość sodu(o malusie zresztą
        jak na ten wiek ilości, wyguglaj sobie np ile sodu maja płatki
        kukurydzane, wędlina lub pieczywo, które ponad roczniak jada) czy
        białka??? Liczyłaś kiedyś ile dziecko powinno jeść białka w danym
        wieku, bo mi zawsze pomimo stosowania mleka krowiego wychodziły
        cholerka niedobory...
        Wiesz np, że sztuczne witaminy wcale nie przswajają się tak
        rewelacyjnie?(mądrzy ludzie kiedyś pisali, że tylko 20%)
        A reszta nieprzyswojonych, sztucznych witamin sobie spokojnie
        obciąża nery czy wątrobę(dodaj do tego np jeszcze witaminizowaną
        kaszkę, bo wszystkie takie są), ale tego ci żaden ekspert nie
        napisze, napisze ci za to że sód, że białko, że lepiej modyfikowane,
        ale jak dziecko nie chce to łaskawie możesz se zastapić jogutrem,
        kefirem i serami, które nota bene mają więcej wspomnianego białka i
        sodu, bo proces powstawania skrzepu jogurtowego nie uswa ich w
        cudowny sposób, a dodatek mleka w proszku jeszcze podnosi te
        wartości, nie jest tak?

        Proponuję jeszcze zwrócić krytyczną uwagę na konstrukcje tego typu
        artykułów-wartosuspicious
        No i u mnie młoda się tak wymęczyła do momentu przjścia
        na "normalne, żywe" mleko, że szok - po prostu miałam wątpliwą
        przjemność testowania róznych diet i mlek i d.pa - ciągle zaparcia,
        raz lepiej raz gorzej. Ustąpiły samoistnie z chwilą wywalenia
        ostatniego modyfikanego posiłku -daje to do myślenia, zwłaszcza, że
        kilka takich przypadków nawet niewczesniaczych mozna spotkać na
        forum. Dodatkowo po odstawieni wzrasta apetyt - tak jakby organizm
        się "odmulił" cokolwiek by to znaczyło.

        Masz rację co do dzieci z alergią i nietolerancja laktozy, ale to
        sprawa oczywista i nikt nie będzie dzieciaka męczyć "dla krowiej
        sprawy" jak mu to wybitnie nie służy, więc pytam się gdzie jest to
        niebezpieczeństwo i ryzyko?

        Nie miało być napastliwie, ale na 100% jestem pewna, że dziecku
        mającemu ponad rok, bez alergi i nietolerancji mleko krowie czy
        kozie
        (kozie idealne dla wczesniaków dziewczynkiwink - ma MCT
        oraz wiecej wapnia i fosforu, tudzież jeszcze nie wiem z jakiego
        powodu, ale polecane dla dzieci z problemami oddechowymi
        ) nie
        zrobi krzywdy
        , ba wapń z normalnego mleka przyswaja się lepiej
        (lepiej niż modyf, niż z przetworów mlecznych)- może jak mi sie uda
        to zlinkuję jak to wygląda od strony metabolizmu, bo koleżnaka
        zajmująca sie takimi sprawami była uprzejma kiedys rozpisać co i jak.

        Zresztą dużo by pisać, bo nieścisłości jest kuuupa w tym czym
        nas "karmi" madra gazetkowa literatura i net.

        Na swoim przykładzie - córka po odstawieniu modyf. wcale nie popadła
        w anemięwink,wprost przeciwnie, wiem bo badam - zresztą natura robi to
        tak, że dzieciak donoszony ma zapasy żelaza na prawie 6 miechów, a w
        między czasie wproadzane jest mięso i jajo(ze względu na białko i
        żelazo), więc nie przeceniajmy znów tego żelaza...
        Wiadomo wczesniak ma trochę inną historię, ale jakoś na wielki wpływ
        tego żelaza w mleku to ja nie wierzę - kupa dzieci na modyfikowanym
        ma niedobory(a nie powinnosuspicious) i trzeba suplemetować dietą(i to wtedy
        działa o dziwo całkiem szybko) lub preparatami.
        • moojra Re: dzieci 1-3- mleko modyfikowane czy zwykle? 19.06.10, 23:17
          karro80 napisała:

          > Z całym szacunkiem, ale przejmując tok Twojej argumentacji nie
          > powinno się spożywać miodu ani jaj(nie są to produkty przeznaczone
          > dla człoweika)a juz w ogóle mięsa, prawda? Nie po to krówka rodzi
          > cielaczka żeby go zeżeraćtongue_out
          >
          > Dlatego w normalnej dyskusji lepiej nie "walić ze streotypa"wink, a
          > uzywać argumentów, które moim zdaniem nie padły, a widząc tak
          > wojowniczy post mam prawo tego oczekiwać.
          >
          > Nie piszesz ile lat ma Twoje dziecko -wnioskuję po mleku 2, że roku

          Yyy. Szok. Aleś się rozpisała, do tego w dość agresywnym nastroju. Wyraziłam jedynie swoją opinię (od tego jest forum) i nie widzę powodu dla którego na mnie napadłas... Odnosząc się do mojego argumentu między mięskiem a mleczkiem (produktem typowo wydzielanym do wykarmienia młodych) jest różnica. Oczywiste dla mnie jest, że starsze dziecko dostaje witaminy nie tylko w mleku ale też w innych produktach- w warzywach, owocach itd. Odnośnie żelaza to wszystko zależy od tego jak organim go przyswaja. Znane są przypadki pulchniutkich i "dobrze odżywionych" dzieci- z anemią. Pisałam z perspektywy matki 7 miesięcznego dziecka, która ma zamiar poczekać z mlekiem krowim dlużej niż rok. Więc gdzie tu sprzeczności? Nie podaję dziecku mleka modyfikowanego bez opamiętania na zmianę z kaszkami, które też są witamizowane. Racja, że sztuczne witaminy przyswajają sie gorzej niż te naturalne, natomiast chyba trochę przesadzasz z tym rozpisywaniem się o procesach metabolicznych, nie wiem co chcesz tym osiągnąć-przeciągnąć mnie na krowią stronę? Twoja córka z tego co piszesz miała problemy z mlekiem modyfikowanym- ok, przeszłaś na krowie i jest dobrze. Natomiast mój syn nie ma problemów z zaparciami\biegunkami po modyfikowanym, więc nie widzę problemu.I jeszcze coś- jestem równą jak Ty zwolenniczką naturalności, ale niestety nie każdy może karmić piersią. P.S. Odnośnie żelaza i innych przykładów, których użyłam-to pisałam przecież np. a nie w spaźmie, że żelazo i że bez niego w modyfikowanej formie ani rusz. Żle odberałaś mojego posta. Wiesz na świecie są i tacy, którzy wyznają zasadę, że nie należy jeść niczego pochodzenia zwierzęcego ( ja do nich nie należę) m.in miodu i jajek i też mają prawo wyrazić swoje zdanie i chyba nie uznasz ich za stereotypowych. Każdy robi co chce- chcesz podawac dziecku krowie w tym momencie, ok ale pozwól mieć komuś zdanie przeciwne. Sprawdź sobie listę produktów, których ryzyko alergizowania jest wysokie. Owszem, nie popadajmy w skrajności, nie każde dziecko będzie miało na nie alergie, nie każdego będzie bolał brzuszek,ale uważam że należy zachować czujnośc. I racja, że media karmią nas reklamami, które zachęcają do kupowania tego czy owego. Tak jest i z mlekami modyfikowanymi i ze zwykłymi w kartonie. DLatego nie należy bezgranicznie ufaćani jednym ani drugim.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka