sluchajcie, mam taki dylemat, moze nie moralny ale etyczny
jak to jest z tym mlekiem i malymi dziecmi?
sa dwie szkoly- jedna ze mleko prosto od krowy niemal od urodzenia i
dobrze bedzie!
i druga - ze mleko pelne krowie ma nieodpowiedni sklad dla tak
malych dzieci, ze ma za malo zelaza, za duzo bialka i soli
mineralnych, za dzuo laktozy, za duzo nasyconych kwasow
tluszczowych... tyle co udalo mi sie znalezc.
i teraz badz tu czlowieku madry
tym bardziej ze od jakiegos czasu jest mleko w plynie Candii i w
sumie wychodzi na jedno- w sensie ze nie trzeba sie chrzanic z
mieszaniem puszkowego proszku
co sadzicie? probowalyscie moze tej Candii?
my pijemy na nim kakao

tzn kuba ja tyje sama z siebie, bez kakao