W ubiegły poniedziałek Tosia skończyła rok urodzeniowy

Myślałam, że będzie to rok trudniejszy, najgorsza jest moja, a nie jej,
kondycja... psychiczna. Nie do końca odnalazłam się w tej sytuacji i nadal mam
dużo żalu, szkoda tylko, że nie wiadomo, do kogo...
Ale do konkretów:
Tosia urodziła się z masą 960g, najniższą osiągnęła po tygodniu- 720g. Miała
wrodzone zapalenie płuc, z ekstremalnie wysoką leukocytozą, żółtaczkę,
niedokrwistość, retinopatię... czyli w sumie tyle, co nic... na ten tydzień ciąży.
Dwa tygodnie na respiratorze, 4 kolejne- Cepap, z przerwami. $ transfuzje,
antybiotyki z grubej rury; obyło się bez lasera ani żadnej interwencji
chirurgicznej. Dysplazji nie ma. Bezdechy w szpitalu, w domu Angel włączył się
może ze 3 razy, ale ani razu nie wymagała pomocy. Słuch ok. Wylewów nie miała.
Mimo stosunkowo małej liczby powikłań lekarze, ze względu na skrajne
wcześniactwo, nie przesadzają z optymizmem, ale mamy szansę na w pełni
prawidłowy rozwój

Rehabilitowana 2 razy w tygodniu NDT Bobath, wzmożone napięcie praktycznie
ustąpiło, ale porządkowo przejdziemy się jeszcze do neurologa. Opuściliśmy
ostatnio wizytę z Poradni Rozwoju W Poznaniu, ale jesteśmy pod kontrolą u nas,
w Kaliszu.
Czekają nas okulary- Tosia ma dużą nadwzroczność; za tydzień, dwa odbieramy i
postaramy sie wyegzekwować noszenie

A nie będzie to łatwe, bo MAła jest
złośnicą i coraz częściej pokazuje, co ONA myśli na dany temat. Niekoniecznie
pokrywa się to z tym, co myślimy my

Obecnie waży 8,5 kg, w ostatnich tygodniach nie przybiera, ale raczkuje
sprawnie, wstaje przy każdym możliwym meblu i człowieku, więc nie ma na razie
szans na szalone przyrosty masy.
Jest jeszcze głupiutka, prostych poleceń nie chce spełniać, ale w końcu
powinna mieć dopiero 9 miesięcy...
Nie chorowała, od lutego jedynie nawraca katar, aktualnie z kaszlem, więc
dostaje Bactrim. Zaczęła się pomału kontaktować z dziećmi, przestała w końcu
dostawać moje mleko no i masz! No i czekamy na ospę, bo mogła załapać od
sąsiadki...
No i chyba będzie pierwszy ząb
Ma focha jedzeniowego, staram się nie zmuszać, bo wcześniej było ok; może jej
minie z katarem i zębami?
Dziękujemy za Forum. Pewnie jeszcze wiele razy będę korzystać z Waszej pomocy,
a może też służyć radą lub wsparciem.
Pozdrawiamy serdecznie
Ps. Postaram się wstawić zdjęcia, kiedy tylko sprawdzę, jak się to robi