Dodaj do ulubionych

obsesja na punkcie kółek

22.09.10, 20:18
Głupio az pisać, ale nie daje mi to spokoju, zwł. jak sie czlowiek na czyta za duzo w necie..
Symiś spośród 5-6 słowek, ktore zna, preferuje słowo kółka. Non stop je powtarza. Kiedy rysuje, a robi to czesto, maluje tylko kólko, sporadycznie kreski, ostatnio sobie nie przypominam wcale, maluje takie jakby slimaki, czesto powtarza przy tym slowo kólko. Oczywiscie pokazuje na kolka w autach, jak oglądamy ksiazeczki i cos jest w miare okragle to mowi kolka. Fascynuje sie kierownica i powtarza kolka, jak ją kręci gdzies w zabawce.
Tak mysle, czy to nie za wiele tych "kolek'?
Obserwuj wątek
    • ewelajnawrocek dopisek 22.09.10, 20:23
      pisząc tego posta slysze jak maly myje buzie w lazience z tatusiem i gada do lustra kolka kolka, wyszedl z lazeinki, chodzi po pokoju ze szczoteczka, ktora gryzie (ida piatki) i powtarza slowo kolka non stop. Naprawde zaczynam sie martwic.
    • jak47 Re: obsesja na punkcie kółek 22.09.10, 20:38
      a jak długo to trwa? to pewnie chwilowa fascynacja smile dla odmiany rysuj mu i pokazuj inne kształty : kwadrat, prostokąt, trójkąt, gwiazdkę, księżyc.
      • ewelajnawrocek Re: obsesja na punkcie kółek 22.09.10, 20:45
        Wiesz co, nie wiem, bo na poczatku nie zwracałam uwagi na to. Słowo nauczyl sie juz kilka miechow temu, chyba dopiero potem doszlo malowanie tych kolek. Ale ostatnio widze jakies nasileniewink
        • bootylicious1985 Re: obsesja na punkcie kółek 22.09.10, 21:02
          a moja Ala jak miesiąc temu nauczyła się jak piesek szczeka to szczekała non stop i nawet przez sen - takie miała przeżycia. naprawdę nie żartuje! smile cały dzień potrafiła wynajdować pieski w różnych książeczkach i pokazywała paluszkiem i szczekała a na spacerze to już wogóle - łomatko!mieszkam na wsi więc pełno tu psów. potem jak nauczyła się innych zwierzątek to wyluzowała i już nie powtarza tak cały czas. ale generalnie tak jest że jak czegoś nowego się nauczy to ma zajawke na to przez kilka dni.kiedyś ochrypła tak że straciła prawie głos bo zaczęła nas naśladować jak chrząkamy.i chrząkała non stop.
          a pozatym to już kiedyś miałam pisać że mamy wcześniaków wybitnie uwielbiają się wszystkiego czepiać....wink też taka jestem....no może nie aż tak, ale pewnie im mniejsza ilość przejść tym mniejsze czepiactwo.
          • skomroch1 Re: obsesja na punkcie kółek 22.09.10, 21:23
            Roch, obecnie 3 i 5 mies .ur. miał też obsesję na temat kółek, i wszystkiego, co się kręciło. Mając 12 mies. czyli kor. 9 perfekcyjnie wymawiał słowo kulka, jak tylko zobaczył kółko itp. Kiedy słyszał, że zaczyna na 1 pr. tel. się prognoza pogody wył strasznie, trzeba było go zanosić biegiem, bo MUSIAŁ zobaczyć tą kręcąca się rzecz. Do dziś uwielbia kręcić wszystkim, ale to już nie ma takiego obsesyjnego wymiaru, raczej sprawdza, jak to działa. Dziś spędziliśmy 20 minut przy lodówkach z piwem, bo zawiasy były na łożyskach kulkowych i i mały otwierał drzwi i zamykał 500 razy. Musi wiedzieć.
            Jeśli wszystko jest ok z kontaktem z synkiem, to raczej po prostu tak chwilowo ma.
    • zdunia1979 Re: obsesja na punkcie kółek 22.09.10, 21:36
      Witam w klubie tych co lubią kółka! ja mam bliźniaki (2lata) i kółka mam podwójne. W każdej książeczce pokazują koła, w bajkach TV. A na dworku pokazują i "macają" wszelkie dostępne koła. Podczas zabawy kłótnie też wybuchają o kółka do klocków (niektóre mamy nieparzyste). Moje chłopaki uwielbiają Tomka i na każdej stronie bajeczek dokładnie opisują kółeczka i to co się dzieje. A pociągi kół mają sporo. Także nie martw się smile Czekamy teraz na kwadraty, albo na inne fascynacje smile smile smile
    • mama-cudownego-misia Re: obsesja na punkcie kółek 22.09.10, 21:55
      Za mało, wciąż za mało smile Jest w tych kółkach duma z własnej spostrzegawczości i wiedzy (bo można kółko rozpoznać i nazwać), duma z tworzenia (bo można kółko narysować)... Wiesz, ile ja się naczekałam na kółka Małgosi? Tolka mnie do psychiatry wysyłała, bo z nerwów durne posty zakładałam smile.
      Normalny etap rozwoju, więc powtórzę za naszą nieocenioną, najmądrzejszą ze wszystkich oligofrenolog: ciesz się tym smile
    • aga.n.f Re: obsesja na punkcie kółek 22.09.10, 22:31
      To mój tez rośnie na kółkofilasmile
      Narazie powiedzieć kółko nie potrafi, ale za to robi "brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr" od rana do wieczora i kręci wszystkim, co sobą kręcić daje (nawet matkąwink)
      A ja sie ciesze jak durna każdym przejawem postrzegania przez krasnala rzeczywistości nas otaczającej, bo wygląda na to, że - jak się wyraziła ostatnio pani neurolog - wygląda na to, ze nienormalny nie będziesmile
      Rozzzzzkoszujmy się więc etapem kółek na maksasmile
      Howksmile


      Ps. A jak pomyślę, jakim przełomem w dziejach ludzkości było wymyślenie koła, to spływa na mnie nadzieja, że może kurka będzie lepszy z geometrii ode mnie? (co aż tak trudne nie będziewink)
      • bartuska Re: obsesja na punkcie kółek 22.09.10, 23:48
        To tak jak mój. Uwielbia kółka i wszystko co jeździ. Na każdym obrazku czy nawet kocyku albo dywanie znajdzie jakieś kółko i powtarza "brum brum" smile Kręcić kierownicą albo kółkami w samochodzikach też uwielbia. W sumie to poza nieustannym "brum brum" mówi niewiele, czasem wyrwie mu się mama albo tata.
        I mnie również ten jego etap kółek bardzo cieszy. Potrafi je znaleźć nawet tam gdzie ja ich nie widzę.
        A jaki jest wtedy zadowolony smile
    • karro80 Re: obsesja na punkcie kółek 23.09.10, 00:07
      iMoja od 2 dni powtarza kółko, bo kolega jej wózkiem(kółkiem) wjechał w kupę i była cała akcja mycia itp i przeżywa do tej pory. Póki co, jeszcze zerkne na tapetę...nie kółek tam ni ma, znaczy jeszcze nie rysujesmile
    • anna_fv Re: obsesja na punkcie kółek 23.09.10, 09:00
      Mojego siostrzeńca jednym z pierwszych slów bylo 'kólko' i też ciągle kólkowal, wszystko bylo kólko. Pokazywal na nie w książeczce, na autkach. Więc nie masz się co martwić. Widać dzieci kólka lubią wink
      • kasiulka_s123 Re: obsesja na punkcie kółek 23.09.10, 11:17
        Hmm, moja uwielbia koty. Wszędzie jest "ko", w tv, na ulicy, w książeczkach, na czapkach, na ubrankach (hello kitty króluje). Tygrysy to są "ko", i Tom i Jerry, i w ogóle wszędzie. Do znudzenia.
        A jak idziemy do Rossmana, to wszystkie książeczki z kotami są jej, puszcza im buziaczki, robi papa itd.
        I kocie żarcie! Brrr, tam też wszędzie koty uncertain Już te połki zaczełam omijać bo się ludzie gapią na nas big_grin
        aaa.. No i ostatnio z Tesco zabrała milion gazetek, bo jakieś promocje były na żarcie dla zwierząt domowych, i tam oczywiście "ko".
        A kółek nie rysyje, w ogóle nie chce rysować suspicious I teraz to ja się martwię tongue_out
        • mimi0080 Re: obsesja na punkcie kółek 23.09.10, 12:13
          Mój Jasiek miał gorzej ponieważ miał zajoba na punkcie krzyży, wszędzie je nosił, widział masakra myślałam, że księdza będę miała w rodzinie...przeszło, nie martw się będzie będzie dobrze
          • ewelajnawrocek Re: obsesja na punkcie kółek 23.09.10, 13:32
            o w morde, niezła jazda z tym krzyzem
            moj ma jeszcze zajoba na pukcie kluczy i drzwi, normalnie moglby godzien czy wiecej otwierac i zamykac drzwi, jeszcze jak robi to w domu, to ok, chcoc czasem nie chce nas wpuscic do pokoju, do tego wklada do dziurki klucze od auta, ale najgorzej jest poza domem, w sklepach, restauracjach, zawsze sie konczy histeria i odciaganiem na siłe od drzwi, kiedys nawet wziął udzial w sabotazu Kaczynskiego na prezydenta, bo nie chcial starych babek wpuszcac do szkoly na glosowanie. Uwział się furtki przed szkołą i koniec. Babki normalnie musiały rezygnowac z wejscia na glosowanie. Mądry dzieciak wink
            • bijou82 Re: obsesja na punkcie kółek 23.09.10, 15:53
              Ja co prawda nie jestem oligofrenopedagogiem "tylko" pedagogiem wink ale wiem że rysowanie i inne "wariacje" z kółkami są ok.Gdyby w weiku 2-3 lat kółek nie rysował...to byś mogła się martwić wink (nierysowanie kółek to nawet jeden z objawów współtowarzyszących dysleksji-oczywiście wraz z innymi,żeby nie było że Ktoś się będzie martwił że dziecko nie rysuje)

              Ciesz się,bo Symiś rozwija się ok!!!!!!
              Zresztą tak jak pisały dziewczyny,wiele dzieci kółka lubi ...
              a tak na chłopski rozum,zobacz sama jak wiele przedmiotów w życiu codziennym ma coś z kółka smile

              I z doświadczenia wiem,że za dużo informacji z neta-i można popaść w paranoje wink
              • ewelajnawrocek Re: obsesja na punkcie kółek 23.09.10, 16:58
                wiesz Iza, mnie to nastraszyla raz jedna rehabilitantka od vojty, ze dziecko po wylewie to bankowo dysleksa i te inne na "dy", kiepski z matmy i problemy z logicznym mysleniem. I weź czlowieku nie zbzikuj.
                • bijou82 Ewelina 23.09.10, 18:48
                  Rozumeim że sie martwisz
                  To normalne
                  A wiesz czym mnie straszyli rehabilitanci wink
                  W jakim stanie Magda będzie itd...nasłuchałam się,naczytałam (także w literaturze medycznej i pedagogicznej)...a Ona i tak potrafi mnie zaskoczyć swoimi "normalnymi" zachowaniami smile
                  Dlatego staraj się nie słuchać rehabilitantów czy innych specjalistów,jeśli mówią tylko o swoich przypuszczeniach lub jak ja to mówię "wymądrzają się"
                  Powiem Ci że mnie moja intuicja nie zawodzi
                  A jak wpadam w jakąś swoją małą paranoję wink to staram się juz nie czytać za dużo tylko zasięgnąć porady u specjalisty konkretnego
                  I tu Was sie też radzę
                  Dlatego pytaj...myślę że wszystkie dziewczyny rozwiały twoje obawy...
                  Każdy z Nas ma bzika na jakimś punkcie smilesmilesmile
                  Moga być kółka lub klucze lub inne rzeczy
                  Pewnie za jakis czas przerzuci się na co innego! smile
            • bartuska Re: obsesja na punkcie kółek 23.09.10, 16:29
              Widzę że nasze dzieci mają podobne upodobania smile Zamykanie i otwieranie drzwi to u nas też ukochane zajęcie zaraz po kółkach. Pozakładałam zabezpieczenia przed przycięciem paluchów na wszystkie drzwi w domu i w szafkach do których może zaglądać no i otwiera i zamyka do woli. Gorzej jest właśnie w miejscach publicznych, też strasznie wyje jak nie dam mu się pobawić, a jak już dam to dobre kilka minut przy tych drzwiach spędzamy smile
            • mama-cudownego-misia Re: obsesja na punkcie kółek 23.09.10, 17:07
              > moj ma jeszcze zajoba na pukcie kluczy i drzwi
              Ewelinko, wydaje mi się, ze Twoje zamartwianie się Symsiem, jego jedzeniem, wzrostem, rozwojem, przybiera trochę przesadzone rozmiary.
              • mama_krasnalka Re: obsesja na punkcie kółek 23.09.10, 17:17
                u nas lampa wszedzie gdzie tylko jestesmy jest LAMPAAAAA i pokazuje -wyobrazcie sobie co mam w supermarkecie lub innym molochu ;] mysle ze to minie malemu;]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka