gosi255
07.07.11, 23:03
Witam serdecznie drogie mamy wcześniaczków. Piszę ponieważ jestem przerażona tym co ma nastapić w najblizszy wtorek, a mianowicie moja kuzynka ma mieć cesarkę pod koniec 26 tyg ciązy, nie wiem jak mam ją już pocieszać, co mam jej mówić.
Mam kilka pytań bo wiele mnie w tym wszystkim dziwi. Moja kuzynka od 2 tyg przebywa na patologii ciąży w Bytomiu na Batorego(może jest jakaś mama na forum która tam rodziła) ponieważ wyszły jej złe przepływy pępowinowe. Przez te 2 tygodnie było raz lepiej raz gorzej, dziecko prawie nie przybierało od 23 tyg na wadze, wczoraj jej zrobili badania i były dobre i lekarze stwierdzili, ze prawdopodobnie w piatek wyjdzie, a tu dzisiaj taka nowina, ze we wtorek cesarka, bo sa bardzo złe przepływy.
I stąd Moje pytanie skoro jest tak źle to czemu dopiero we wtorek cesarka?
Czy dziecko ma jakieś szanse?
Dziekuję i proszę o odpowiedzi bo zwariuję, a co dopiero Ona musi przezywać w tym szpitalu tym bardziej, ze w ciąże zaszła metoda in vitro i jest to jej wymarzone, wymodlone dzieciątko.