Dodaj do ulubionych

cesarka 26 tydzień, jakie szanse?

07.07.11, 23:03
Witam serdecznie drogie mamy wcześniaczków. Piszę ponieważ jestem przerażona tym co ma nastapić w najblizszy wtorek, a mianowicie moja kuzynka ma mieć cesarkę pod koniec 26 tyg ciązy, nie wiem jak mam ją już pocieszać, co mam jej mówić.
Mam kilka pytań bo wiele mnie w tym wszystkim dziwi. Moja kuzynka od 2 tyg przebywa na patologii ciąży w Bytomiu na Batorego(może jest jakaś mama na forum która tam rodziła) ponieważ wyszły jej złe przepływy pępowinowe. Przez te 2 tygodnie było raz lepiej raz gorzej, dziecko prawie nie przybierało od 23 tyg na wadze, wczoraj jej zrobili badania i były dobre i lekarze stwierdzili, ze prawdopodobnie w piatek wyjdzie, a tu dzisiaj taka nowina, ze we wtorek cesarka, bo sa bardzo złe przepływy.
I stąd Moje pytanie skoro jest tak źle to czemu dopiero we wtorek cesarka?
Czy dziecko ma jakieś szanse?
Dziekuję i proszę o odpowiedzi bo zwariuję, a co dopiero Ona musi przezywać w tym szpitalu tym bardziej, ze w ciąże zaszła metoda in vitro i jest to jej wymarzone, wymodlone dzieciątko.
Obserwuj wątek
    • annafelczerek Re: cesarka 26 tydzień, jakie szanse? 07.07.11, 23:26
      Hej.
      Nie wiem jak to jest z przepływami. U mnie prawdopodobnie (do tej pory nikt do końca nie wie) problemem była infekcja wewnątrzmaciczna. Cesarkę zrobili mi pierwszego dnia 25 tygodnia ciąży. Synek swoje przeszedł, ale na dzień dzisiejszy ma się bardzo dobrze. Jest 4 latkiem, inteligentnym, ma dobry wzrok i słuch. Jest niezgrabny i ciężko mu idzie rysowanie, ale stara się.
      Zaraz po tym jak się urodził byłam załamana. Gdybym wiedziała jak będzie wyglądał teraz nie martwiłabym się. Wiele wcześniaków wychodzi z wcześniactwa obronną ręką. Nawet tych skrajnych smile. Trzymajcie się i choć to trudne w obecnej sytuacji starajcie się być dobrej myśli.

      Ania
    • makarcia Re: cesarka 26 tydzień, jakie szanse? 07.07.11, 23:30
      Qrcze, nie wiem czemu planują cesarkę z takim wyprzedzeniem skoro jest tak źle. Mam nadzieję, że jednak nie jest. Do wtorku może się poprawić a może pogorszyć.
      Opiszę jak u mnie było. Leżałam miesiąc w szpitalu z bardzo złymi przepływami i czekano na krytyczny moment. Niby każdy dzień u mamy lepszy niż te w inkubatorze. Byli lekarze, którzy chcieli ciąć bo nie widzieli sensu trzymania ciąży. O CC postanowiono podczas jednego ktg i wykonano je w ciągu 15 minut (po konsultacji z moim prowadzącym prof. ). Ekspresem. W sobotę o 19:50, kiedy zazwyczaj brakuje lekarzy w szpitalu. Córeczka urodziła się z dużą hypotrofią, ale oddechowo sobie radziła super. Przy wadze 760g zdjęto jej CPAP i zaczęła sama oddychać. Podobno rzadkość. Gdyby ją wyciągnęli kilka tygodni wcześniej, to pewnie waga byłaby taka sama, ale córka byłaby mniej rozwinięta.
      Trzymam kciuki by lekarze jeszcze powalczyli. Może jest jeszcze szansa przedłużyć tę ciążę. 26 tc to bardzo wcześnie, ale wcześniaki potrafią pozytywnie zaskakiwać wink
      • mmr09 Re: cesarka 26 tydzień, jakie szanse? 07.07.11, 23:53
        Nie ma co sie oszukiwac i mowic, ze bedzie super, bo moze byc roznie. 26 tydzien to skrajny wczesniaczek ale moj jest z 27 (oceniony na 24/25) i jest zdrowy.
        Ja miałam złe przepływy z powodu nadciśnienia ciązowego i w sumie tez nie rozumiem, jak w takiej sytuacji mozna planowac cesarke. Przeciez to jest tak dynamiczna kwestia, ze powinni ja monitorowac 24 na dobe. Nie chciałabym Was jakos straszyc, ale moim zdaniem ?(a nie jestem specjalista) w takich przypadkach najwazniejszy jest poziom szpitala. Sa dzieci, ktore z tego tyg funkcjonuja super, a sa takie, ktore sa ciezko niepelnosprawne tylko z winy lekarzy. Bardzo duzo zalezy od szpitala, byc moze całe przyszłe zycie twojej kuzynki i jej dziecka, a to co piszesz jest dla mnie b dziwne, ze oni na za kilka dni planują cesarke w tak trudnej sytuacji.
        • gosi255 Re: cesarka 26 tydzień, jakie szanse? 08.07.11, 00:03
          Samej mnie to dziwi czemu taka decyzja. Jak dzwoniłam do Mojej kuzynki to nie bardzo szło z nią rozmawiać, same przecież rozumiecie co Ona teraz przezywa, jest w strasznym stanie, ciagle płacze i ciężko chodź na chwilkę ja uspokoić.
          Podobno teraz do wtorku maja ją kontrolować non stop, a z cesarką czekaja do wtorku, bo niby muszą wszystko przygotować, ale czemu aż tyle czasu im na to trzeba.
          Dziekuje i pozdrawiam Gosia
          • mmr09 Re: cesarka 26 tydzień, jakie szanse? 08.07.11, 00:38
            a to chlopiec czy dziewczynka i ile wazy wg usg? moj syn wazyl 660 i jest ok, choc łatwo nie było. Porod w 26 tc oznacza, ze bedzie trudno, cuda sie rzadko zdarzaja i nie ma co liczyc, ze wyjdzie po kilku tyg ze szpitala ze zdrowym dzieckiem bo to sa miesiace ciezkiej walki ale czesto zwycieskiej i z perspektywy czasu te miesiace nie maja znaczenia. takze moze byc naprawde dobrze, choc pewnie nie od razu. pwodzenia.
            • ponis1990 Re: cesarka 26 tydzień, jakie szanse? 08.07.11, 05:34
              Cześc. Nie mogę co prawda nic ci powiedziec o 26 tygodniu, ale też rodziłam na Batorego właśnie. O ile o patologii jakoś najcudowniejszych wspomnień nie mam, to OIOM dla wcześniaczków z pewnością jest tam bardzo dobry. Fachowa kadra lekarska, pielęgniarki w porządku, sprzęt nowy, czysto i sterylnie. Było tam dużo dzieciaczków koło szóstego i mniej miesiąca, które nieźle dawały czadu i słychac je było najbardziej smile
    • fryzzia Re: cesarka 26 tydzień, jakie szanse? 08.07.11, 06:49
      to ciezkie chwile ale proponuje nie wprowadzac dodatkowego zdenerwowania kwestionowaniem decyzji lekarzy. moze warto po prostu ich spytac czemu we wtorek ? moze musza podac kuzynce jakies dodatkowe leki np sterydy dla dobra dziecka albo wyleczyc infekcje , nie wiemy tego a jak wy macie obiekcje to pytajcie lekarzy i nie odpuszczajcie dopoki wam nie odpowiedza. wazne jest zeby nie trzymac dzieciaka w brzuchu jesli to dla niego niekorzystne ale jesli jes cien szansy to przeciez kazda godzina wiecej jest potrzebna.

      jesli OIOM w tym szpitalu jest super to ok ale jesli macie jakiekolwiek watpliwosci to szukalabym szybko innego szpitala bo to teraz bedzie dla dziecka najwazniejsze. musi miec najlepsza opieke, od tego jak lekarze wyprowadza kruszynke moze zalezec jej dalsze zycie.

      nasz Krzysiek urodzil sie na przlomie 24/25tc i jest zdrowym 2,5 letnim lobuziakiem. jedyny slad po wczesniactwie to okulary a bylo bardzo zle ...

      niech kuzynka sie nie zalamuje bo jej sila bedzie teraz bardzo potrzebna dziecku. niech poczyta sobie o wczesniakach (ale nie za duzo tylko tak zeby sie orientowac co ja czeka ) i niech poczyta te dobre historie wczesniakowe. wydrukuj jej z forum te pozytywne historie i naladuj ja dobra energia. a jak bedzie gotowa to niechsama tu zajrzy bo to lepsze czasami niz rodzina ktorej nie chce sie obarczac swoimi problemami . tu mozna powiedziec wszystko a dziewczyny na pewno pomoga i doradza
      • gosi255 Re: cesarka 26 tydzień, jakie szanse? 08.07.11, 08:44
        Tak podali jej wczoraj sterydy, a w niedziele ma dostać kolejną dawkę.
        Waga dziecka z usg to ok 620 g, przez te 2 tyg pobytu w szpitalu przybrał tylko 60g. Ma to być chłopczyk. Tez jej doradzałam zmianę na inny szpital, bo jak sie tam wchodzi, to człoowieka od razu odrzuca, taka prawdziwa patologia, sale 8- 10 osobowe, jedna łazienka na cały oddział, ale ona twierdzi, ze nie musi mieć super warunków, byle mały miał dobrą opiekę.
    • ewik74 Re: cesarka 26 tydzień, jakie szanse? 08.07.11, 10:00
      Nie wiem czy czytałas historie na stronie fundacji wczesniak.pl. Tam tez jest troche skrajnych wczesniaczków....Poza tym jestem tutaj na forum od roku i wiele mam skrajnych wczesniaczków kojarze i ciągle dochodzą nowe....
      Jak widzisz jest możliwe miec zdrowe dziecko z tak wczesnego tygodnia i tego sie trzymajcie.
    • eter.nal Re: cesarka 26 tydzień, jakie szanse? 08.07.11, 13:20
      ja tam rodziłam. tak jak pisze ponis oddziału patologii nie wspominam dobrze - chodzi o warunki, nie lekarzy. za to OIOM naprawdę w porządku. trzymam kciuki. ja nie miałam problemu z przepływami więc nic ci w tym temacie nie poradze
    • mama_kasia_77 Re: cesarka 26 tydzień, jakie szanse? 08.07.11, 14:22
      Witaj,jestem mamą Julki z 25 tygodnia.Rozumiem co czuje Twoja kuzynka bo jeszcze ciagle pamiętam ten dramat,który przezywałam rok temu,nikt i nic nie było mnie wtedy w stanie pocieszyć.I nie wiem czy Cię pocieszę ale moja Jula miala start fatalny a teraz w 13 miesiacu jej zycia wszyscy lekarze mówią,ze gdyby nie wiedzieli,ze to jest to dziecko,które tyle przeszło to nigdy by w to nie uwierzyli.Zaglądnij do fotek,link w sygnaturce...Ta mała poczwarka to moje najukochańsze 690 gram...A kiedy kuzynka wróci do domu,zaproś ją na to forum.Znajdzie tu dobre rady,zrozumienie i oparcie.Jeśli chcesz wydrukuj jej kilka historii tych najdzielniejszych maluchów,tak ku pokrzepieniu...
      Trzymam kciuki,pisz co i jak.
      Kaśka
      • walker85 Bytom Batorego 08.07.11, 21:45
        Nigdy się tutaj nie udzielałam, ale trafiłam na ten post przypadkiem. Bytom Batorego to najlepsze miejsce na Śląsku na tego typu porody. Nic innego nie szukajcie. Najlepsi lekarze, klinicyści. Nie ważne, że Cię odrzuca. Ważne, że jeżeli mają mieć dobrą opiekę to tylko tam mają ją zapewnioną. Tam pracują najlepsi specjaliści. Zaufaj mi. I trzymam za Was kciuki.
        • fryzzia Re: Bytom Batorego 09.07.11, 15:58
          no to widzisz juz sie duzo wyjasnilo.
          jak sie bierze strydy to trwa to chwilke a jest niezmiernie wazne dla dziecka. ma wplyw na jego rozwoj i diametralnie zmienia jego szanse na przezycie i wykaraskanie sie z wczesniaczych problemow.
          a co do szpitala to nie tobie ma byc dobrze i nawet kuzynce (chociaz byloby milo smile ) ale dziecko teraz bedzie mialo najciezej wiec ona musi miec super opieke , najlepsza jaka mozna zapewnic a z tego co dziewczyny pisza OIOM jest bardzo dobry wiec kuzynka wytrzyma te kilka dni.
          musisz byc przy niej bo to trudne chwile dla niej a jeszcze duuuzo ciezsze przed nia i musi byc silna dla siebie i chlopca . ma juz imie?
          • marta_an Re: Bytom Batorego 09.07.11, 23:28
            Hej!
            Miałam cesarkę pół roku temu. 33tc. Młody nie rósł od 27tc.
            Z przepływami jest tak, że dotleniają one cały organizm dziecka oraz odżywiają je.
            Są 3 kanały przepływowe, najważniejszy to ten który pompuje tlen do mózgu.
            U mnie tylko on działał i też coraz słabiej.
            Jeśli kuzynce wychodzi dobrze zapis ktg, mogą poczekać troszkę- bo wszystkie narządy wewnętrzne dojrzewają itd... Tym bardziej gdy podają sterydy na rozwój płuc-trwa to kilka dni.
            Co do tak młodej ciąży to nie wypowiem się, ale wierzę że wszystko będzie dobrze, dziecko będzie zdrowym wcześniaczkiem, nauczy się jeść, podpasie się troszkę i do domu.
            Pozdrawiam serdecznie!
          • karro80 Re: Bytom Batorego 09.07.11, 23:30
            Dobrze, że dostała sterydy - to jednak dużo daje na początek maluchowi.
            I każdy dzień to trochę do przodu
            • est-ii Re: Bytom Batorego 10.07.11, 10:51
              Mój synek urodził się w 27 tc ważył 720 gram i w szpitalu spędził 102 dni.
              Powodem tak wczesnego porodu było nadciśnienie i fatalne przepływy.Od 25 tc mały przestał rosnąć miał hipotrofię i został oceniony na 24/25 tc.Po pierwszej dobie został rozintubowany i oddychał z cpapem a za kilka dni sam z minimalną ilością tlenu.Radził sobie bardzo dobrze niestety po 3 tyg przyszedł kryzys,sepsa powrót na respi na 9 dni i komplikacje które zrujnowały jego płuca i przez to długo mały wymagał tlenu.Bardzo ważne jest aby trafić do dobrego szpitala pies z patologią i porodówką najważniejszy jest oiom dla noworodków.W szpitalu gdzie ja rodziłam 90% wcześniaków wychodzi do domu a to świetny wynik.
              Mnie też trzymali w niepewności 24h na dobę pod ktg i obserwowali bo każdy dzień w brzuchu jest ważny do tego sterydy muszą zadziałać więc dlatego pewnie planują cc na dany dzień jeśli nic nie będzie się działo.U mnie wieczorem pojawiły się spadki tętna i następnego dnia rano miałam cc.Poród takiego maluszka to gotowość zespołu neonatologów,wolne miejsce na oiomie wszystko musi być przygotowane.Trzeba wierzyć że po kilku miesiącach będzie dobrze choć będzie ciężko bardzo.Mój Jaś też był długo wyczekanym dzieckiem dzięki iui zaszłam w ciążę dzisiaj ma 8 miesięcy jest dobrze tylko niejadek z niego straszny jest drobniutki, chudy ale rozwija się dobrze na wiek korygowany.
              • zanka1309 Re: Bytom Batorego 12.07.11, 10:09
                Witam. Ja rodziłam 10 miesięcy W Bytomiu na Batorego w 34 tc. ,a byłam w tym szpitalu od 28 tc. z powodu hipotrofii. U mnie przepływy generalnie były w porządku( tylko kilka razy były gorsze, ale to nie wyjaśniało tego dlaczego dziecko nie rosło, od 30 tc. mała nie przybrała w ogóle). Lekarz, który się mną tam opiekował, docent Horak, twierdził, że jeżeli dziecko nie rośnie w brzuchu mamy, to znaczy,że coś mu tam nie odpowiada i lepiej zakończyć ciąże wcześniej, niż ryzykować ,że płód obumrze. U mnie pomimo dobrych przepływów mała urodziła się dosłownie wycieńczona, była chudziuteńka, widać jej było wszystkie kostki (ważyła 1400g-waga oszałamiająca jak na 34tc) ale stan ogólnie był dobry, córka sama oddychała od początku, w inkubatorze była tylko jedną dobę.
                Jeżeli chodzi o sam szpital, to odziała patologii noworodka mają tam naprawdę dobry, świetni lekarze, dobry sprzęt, tak więc o to nie musicie się martwić. Kiedy leżałam w tym szpitalu, to w ciągu tych dwóch miesięcy poznałam tam mnóstwo dziewczyn, które rodziły w 24, 26, 28 tc. i w większości przypadków wszystko skończyło się dobrze. Na pewno czekają was ciężkie chwile, ale musicie być dobrej myśli. Trzymam kciuki za maleństwo i jego mamę.
              • zanka1309 Re: Bytom Batorego 12.07.11, 10:10
                Witam. Ja rodziłam 10 miesięcy temu w Bytomiu na Batorego w 34 tc. ,a byłam w tym szpitalu od 28 tc. z powodu hipotrofii. U mnie przepływy generalnie były w porządku( tylko kilka razy były gorsze, ale to nie wyjaśniało tego dlaczego dziecko nie rosło, od 30 tc. mała nie przybrała w ogóle). Lekarz, który się mną tam opiekował, docent Horak, twierdził, że jeżeli dziecko nie rośnie w brzuchu mamy, to znaczy,że coś mu tam nie odpowiada i lepiej zakończyć ciąże wcześniej, niż ryzykować ,że płód obumrze. U mnie pomimo dobrych przepływów mała urodziła się dosłownie wycieńczona, była chudziuteńka, widać jej było wszystkie kostki (ważyła 1400g-waga oszałamiająca jak na 34tc) ale stan ogólnie był dobry, córka sama oddychała od początku, w inkubatorze była tylko jedną dobę.
                Jeżeli chodzi o sam szpital, to odziała patologii noworodka mają tam naprawdę dobry, świetni lekarze, dobry sprzęt, tak więc o to nie musicie się martwić. Kiedy leżałam w tym szpitalu, to w ciągu tych dwóch miesięcy poznałam tam mnóstwo dziewczyn, które rodziły w 24, 26, 28 tc. i w większości przypadków wszystko skończyło się dobrze. Na pewno czekają was ciężkie chwile, ale musicie być dobrej myśli. Trzymam kciuki za maleństwo i jego mamę.
    • kol196 Re: cesarka 26 tydzień, jakie szanse? 11.07.11, 02:17
      tez miałam złe przepływy z powodu nadcisnienia,tzn ze w niektorych momentach dziecko otrzymuje mniej tlenu i pokarmu. nie miałam z tego powodu zaraz cesarki tylko kilka dni monitorowana byłam, bo kazdy dzien w brzuszku to duzo dla maluszka. cesarke przeprowadzono dopiero jak tetno zanikło. mały był reanimowany, urodzil sie w 31 tyg 1100g, 3 pkt Apgar, dzis ma 3.5 roku i zadnego śladu po wcześniactwie. trzymam kciuki!
    • olcia82poz Re: cesarka 26 tydzień, jakie szanse? 11.07.11, 11:40
      Witam,urodziłam córkę właśnie w 26tc przez CC.Może być różnie,u nas przyplątało się wszystko co wcześniacze,respirator 34dni,zamykanie przewodu Botalla,zakładanie zastawki-ze względu na wodogłowie, retinopatia, dysplazja oskrzelowo-płucna... długo by pisać.Dziś Inga ma prawie rok, jest pogodnym dzieckiem i najukochańszym na świecie,nie siedzi, nie raczkuje, nie przekręca się na brzuszek, ma duże problemy ze wzrokiem, jest intensywnie rehabilitowana i tak na prawdę nikt nie powie jakie będą rokowania. Mamy też orzeczenie o niepełnosprawności.Dużo na początku przepłakałam i dni i nocy, ale od chwili gdy mała jest w domu(25.11.2010)świata poza nią nie widzimy i traktujemy jak każde normalne dziecko.Życzymy dużo siły smile
    • fryzzia Re: cesarka 26 tydzień, jakie szanse? 12.07.11, 21:16
      czekamy na jakas informacje ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka