Dodaj do ulubionych

badanie oczek pod narkozą

09.12.11, 17:05
Witam, moja córka Zosia skończyła 2 tygodnie temu roczek urodzeniowy (10 miesięcy korygowanych). Dzisiaj miała badanie oczek i okazało się, że ma bledsze tarcze niż powinna. i w związku z tym lekarka wypytywała się mnie o neurologa. Zosia super sobie radzi, raczkuje z prędkością światła, pięknie stoi, chodzi do boczku. Ostatnio neurolog była bardzo zadowolona z osiągnięć małej, więc się zastanawiam o co tu tak naprawdę chodzi. Dostałam tez zaświadczenie do neurologa, właśnie, żeby poobserwować tą sytuację. Okulistka powiedziała, że może to być wcześniacze, albo po wylewach( Zosia miała wylewy III st).
Poza tym Zosia zezuje troszeczkę lewym oczkiem i w związku z tym dostałyśmy skierowanie do kliniki okulistycznej na badanie w narkozie po wcześniejszym zakrapianiu atropiną. Boję się strasznie co to będzie. Ze względu na to, że jestem w zaawansowanej ciąży "wydębiłam" badanie już na wtorek, mimo, że chcieli nas zapisać na luty(w połowie lutego mam termin porodu drugiego dzidziusia). Mam się nie denerwować, ale to chyba silniejsze ode mnie. Zosia urodziła się przedwcześnie ze względu na gestozę.
I w związku z tym mam pytanie, czy któraś z mamuś badała w ten sposób zezika swojego maluszka?
pozdrawiam ewa
Obserwuj wątek
    • polaa27 Re: badanie oczek pod narkozą 09.12.11, 17:35
      A dużo bledszy ma ten nerw? Miki też ma lekko bledszy, ale w normie i nic z tym sie nie robi.

      Co do badania oczek w narkozie to pierwsze słyszę??? My mieliśmy zez, operację na mięśnie obu oczek, nosimy od 9 mca życia okulary ze względu na zez i wadę wzroku. Miki wieloktornie miał badany wzrok (wadę wzroku, ciśnienie dna oka, nerw, pracę mieśni obu oczek, akomodację). Jest dzieckiem mało współpracującym, a jak był mniejszy było jeszcze trudniej. Ale zawsze miał badania w gabinecie na zwykłej wizycie lekarskiej.

      O co chodzi z tą narkozą? Może chcą jej zrobić rezonans/tomografię mózgu, z nakierowaniem na gałki oczne? Ale zez i tak leczy sie objawowo, bez względu na to czy jest pochodzenia neurologicznego czy np. wynika z wady wzroku. Jeśli nie macie innych wskazań neurologicznych do rezonansu/tomografii to obciążanie dziecka narkozą i dużą dawką promieniowania jest bez sensu.
    • mama-cudownego-misia Re: badanie oczek pod narkozą 09.12.11, 19:38
      Ewa, nie bój się narkozy. Połowa dzieciaków tutaj miała i nigdy żadnemu nic się złego nie stało. Narkoza nie jest niczym strasznym, może nawet dobrze, bo dziecko nie będzie miało nieprzyjemnych wspomnień. Potrwa to pewnie z 5 minut i tyle.
      Trzymaj się w dwupaku!
      • polaa27 Re: badanie oczek pod narkozą 09.12.11, 19:54
        Ok, ale trzeba się zastanowić czy ta narkoza jest w ogóle zasadna? Ja nie słyszałam, żeby badać oczka w narkozie. No bo nie oszukujmy się, narkoza to nie wypicie syropku, tylko ogromna dawka szkodliwej chemii dla organizmu. Oczywiście jest konieczna przy operacjach i niektórych badaniach, ale dowiedz się czy w Waszym przypadku w ogóle uzasadniona.
        • mama-cudownego-misia Re: badanie oczek pod narkozą 09.12.11, 21:58
          Pola, przesadzasz, narkoza narkozie nierówna, poza tym nie jest to "olbrzymia dawka chemii".
          Nie strasz kobiety w ciąży, niech pogada z anestezjologiem i tyle.
          • polaa27 Re: badanie oczek pod narkozą 09.12.11, 22:32
            Oczywiście im krótsza narkoza i bez intubacji tym lepiej. Ale nawet najkrótsza niesie za sobą pewne ryzyko (wstrząsu, drgawek, problemów z wybudzaniem, etc.). I nie jest tak, że dla organizmu to pikuś. Miki miał 5 narkoz, w tym 4 operacyjne. Anestezjolodzy zawsze byli zachwyceni, ze tak ładnie znosił, szybko się wybudzał, etc. Ale on odchorowywał te narkozy jeszcze długo po operacji (spadki odporności, nasilenie alergii). Jakby to nie nazwać jest to inwazyjna chemia i nie chce straszyć tylko skłonić do zastanowienia czy rzeczywiscie jest potrzebna.
            • mama-cudownego-misia Re: badanie oczek pod narkozą 09.12.11, 22:39
              Pola, będę nieuprzejma: zamknij się. Nawet bycie dark ma pewne granice.
              Od tego, żeby decydować, co jest potrzebne, co nie, są lekarze, a Ty czy nawet mama możecie sobie snuć refleksje, ale prawda jest taka, że:
              1. nie znacie się na tym, w przeciwieństwie do lekarzy, więc te refleksje są... eee... fekalia warte.
              2. własnie stresujesz kobietę w ciąży. Ot tak, bo musisz siać czarną panikę, strasząc w idiotyczny sposób czymś, na czym się nie znasz. Za mało wcześniaków jest na świecie?

              jak uważasz, ze nie mam racji, to strasz se dalej, ale ja bym się na Twoim miejscu czuła głupio. I jakoś mi Cię nie żal.
            • mama-cudownego-misia Re: badanie oczek pod narkozą 09.12.11, 22:56
              i jeszcze jedno - nie szkodzi, ze dziecię Twoje było w szpitalu, gdzie roi się od zarazków, pewnie przyjmowało różne leki, stresowało się i reagowało na Twój stres, Ty po prostu WIESZ, że te spadki odporności i alergie to akurat od narkozy, co?
              Litości...
              Jak tak można straszyć przyszłą mamę sad
              • polaa27 Re: badanie oczek pod narkozą 09.12.11, 23:11
                A ile operacji i narkoz miała Małgosia, ze Ty jesteś takim specem od narkoz???

                Ale oczywiscie można napisać idź sobie z dzieckiem na niepotrzebną narkozę, to przecież pikuś jest. Dziwi mnie bardzo Twoje podejście i jakiś irracjonalny atak na mnie. To forum jest, żeby rzeczowo doradzić, żeby ktoś mógł uniknąć błędu, dopytać się lekarzy i wybrać najlepsze rozwiązanie. A nie doradzić źle, tylko po to, żeby ktoś się nie denerwował.
                • polaa27 Re: badanie oczek pod narkozą 09.12.11, 23:29
                  Poza tym akurat na problemach z oczami i zezem trochę się znam, bo przeszliśmy z Miki długą drogę, konsultując się u wielu lekarzy okulistów. I mimo, ze chodziliśmy do najlepszych to też na początku popełniliśmy błąd w leczeniu, zwlekając z operacją, bo zaufaliśmy nie temu lekarzowi co trzeba.

                  Oczywiście decydujące zdanie ma lekarz, ale co jeśli lekarz się myli? Nawet ten uznany za najlepszego? Ja bym wolała, żeby ktoś zasiał we mnie ziarenko niepewności wtedy. Tylko akurat wtedy nie znalazłam ani wśród znajomych, ani na forum tak skomplikowanego przypadku jak nasz.

                  Więc jeśli ktoś pyta, a nasze doświadczenia i walka z chorobą może coś komuś pomóc to nie rozumiem, czemu uważasz to za złe. Sorry, ale jestem tak zaskoczona Twoją nieadekwatną i bardzo ostrą reakcją, ze aż mnie zatkało.
                  • mamba5x2007 Re: badanie oczek pod narkozą 09.12.11, 23:47
                    ??? Co wy? Przede wszystki nie odstraszajcie kłótniami. Jasne, że narkoza to nic strasznego, ale lepiej zostawić ją na okazje naprawdę jej wymagające. Trzeba wypytac lekarzy po co, czy to ma być zwykłe badanie i chodzi tylko o to, żeby dziecko nie wierciło się, czy może to nie będzie standardowe badanie i narkoza jest niezbędna. Lekarz wie lepiej, jasne, ale co jeśli kilku ma różne opinie, a tak często bywa. I mylą się, owszem i często od naszej dociekliwości, czujności wiele zależy, po to jest m.in. to forum, żeby pytac i dostawać odpowiedzi.
                    • mama-cudownego-misia Re: badanie oczek pod narkozą 10.12.11, 08:25
                      mambo: pola gada głupoty, a że uważa się za mądrzejszą od lekarzy, gada je z dużym przekonaniem. Straszy kobitę w ciąży, która już i bez tego boi się o swoje dziecko. Nie wiem, czy motywuje ją zazdrość, czy złośliwość, ale to było przegięcie w moim odczuciu.

                      Szczerze: forum jest od tego, żeby pytać o radę, ale nie może i nie powinno zastępować lekarzy. Jest ogromna różnica miedzy radą (jak najbardziej uprawnioną): "zapytaj lekarzy, czemu znieczulenie", a straszeniem "ciężką chemią", która rzekomo jest jedynie odpowiedzialna za spadek odporności dziecka (tak się składa, że dziecka po 4 operacjach i związanym z nimi leczeniu oraz stresującym pobycie w szpitalu), i mówieniem wprost, że ta narkoza jest niepotrzebna, a lekarze się nie znają (mimo, ze sama Pola nie wie dokładnie, jakie badania będą wykonywane, i w ogóle nie zna przypadku, a sama ma doświadczenie z AŻ jednym dzieckiem i wykształcenie... humanistyczne?).
                      To nie jest dociekliwość, tylko sprzedawanie swoich wyobrażeń zamiast wiedzy i żerowanie na strachu matki.

                      A wracając do znieczulenia: ostatnio jak nie mogliśmy Małgosi pobrać krwi, co na szczęście okazało się niepotrzebne, babcia anestezjolog rozważała znieczulenie. Takie to strasznie niebezpieczne...
                      • mama-cudownego-misia i jeszcze jedno 10.12.11, 08:34
                        idąc do szpitala trzeba zaufać lekarzom - to oni decydują, czy i co jest potrzebne dziecku, a ich zawód polega na leczeniu i unikaniu szkody.
                        Trochę mnie przeraża, ze niektóre mamy bardziej wierzą bandzie forumek, niż lekarzowi. Ciekawe, czy w razie choroby dziecka wolałyby, żeby trafiło ono pod opiekę kilku humanistów, ze 2 inżynierów, fryzjerki albo sprzedawczyni, czy lekarza?

                        Myślenie nie boli...
                        • polaa27 Re: i jeszcze jedno 10.12.11, 10:47

                          > Myślenie nie boli...

                          Rozumiem, że tak długo myślałaś, ze wymyśliłaś, żeby dziecku pobrać krew w narkozie? Gratulacje.

                          Poza tym ja nie mówię, żeby nie podawała dziecku narkozy, bo ja tak uważam. Tylko żeby zapytała dokładnie lekarza czy narkoza jest konieczna, bo przeszliśmy z Mikim wiele badań i skomplikowane leczenie okulistyczne, a nie słyszałam o badaniu oczek w narkozie. Ty nie masz żadnego doświadczenia ani z oczami, ani z narkozą, ale oczywiscie krzyczysz najgłośniej, ze ktoś jest głupi. Żenujące.
                          • anna_fv Re: i jeszcze jedno 10.12.11, 11:33
                            Odrazu zaznaczam, że żadnym ekspertem w temacie oczu nie jestem smile Ale wydaje mi się, że tu nie chodzi o zwykle określenie wady wzroku. Może lekarka chce sprawdzić stan nerwu wzrokowego a do tego potrzeba wykonać rezonans bodajże, więc stąd wspomnienie o narkozie.
                          • mama-cudownego-misia Re: i jeszcze jedno 10.12.11, 11:47
                            Polu, Ty nie mówisz, żeby zapytała lekarza, tylko od razu straszysz "straszną chemią" - to są tylko Twoje wyobrażenia, że akurat znieczulenie spowodowało spadek odporności Twojego syna, wiesz? Nie jesteś w stanie tego w żaden sposób udowodnić, trochę to przypomina te mamy, które piszą, jaka to świetna ta homeopatia, bo podawały granulki i antybiotyk, i dziecko wyzdrowiało.

                            Robisz to wobec bardzo zdenerwowanej mamy, która na dodatek jest w ciąży. Zastanów się, co robisz, po co tak nakręcasz jej lęki, po co nastawiasz ją przeciwko lekarzom? Nie mając ani wiedzy o jej dziecku, ani o tym, jakie badanie będzie wykonywane, wreszcie o tym, jaka to będzie narkoza...

                            A to, że o czymś nie słyszałaś, to akurat żaden argument...
                • ewa-mamazosi Re: badanie oczek pod narkozą 09.12.11, 23:41
                  Co do bladości tarczy to lekarka powiedziała, że jej się wydaje że jest nieco bledsza więc ja nie rozumiem co miała na myśli, a jak się jej zapytałam jeszcze raz o to, to powtórzyła to samo. A kiedy zapytałam się czym to może być spowodowane to albo wcześniactwem, albo uszkodzeniami po wylewach. Pytała się jeszcze o usg albo tomografię. Ostatnie usg pokazało tylko i wyłącznie poszerzone komory i nic poza tym bo ciemiączko praktycznie zarosło. A tomografii nie ma potrzeby robić tak nawet neurolog powiedziała. A te badanie to jest właśnie po to aby zbadać tego zezika i czy nie towarzyszy temu jakaś wada wzroku. Jeszcze męża się pytałam raz czy wszystko dobrze zrozumiałam. Nawet na skierowaniu jest o zezie i o jakimś zaniku, bo jest tak nabazgrane, że dalej nie umiem odczytać.
                  Co do denerwowania się to zawsze chyba będę się przejmować i denerwować o małą, a we wtorek sama będę bez męża bo nawet urlopu nie dostanie, a o dniu na dziecko możemy tylko pomarzyć (w takiej "super "firmie pracuje). Jak przyszłam od lekarza to ciśnienie w normie, wszyscy lekarze chuchają ma mnie mój ginekolog usilnie chce mnie zatrzymać w szpitalu ale nie ma żadnych podstaw do tego. Założyli mi nawet holtera ciśnieniowego na dobę i wszystko w normie. Dzieciaczek tez zdrowy. Na pewno wszystko będzie dobrze i wszystko się dobrze ułoży byleby tylko Zosiaczek mój był zdrowy. A na pewno będzie. I jestem pewna, że z aparacików słuchowych tez zejdziemy (Zosia ma niedosłuch 50 db, i lekarka powiedziała, że mała będzie nosiła aparaciki na stałe, a ja jestem pewna, ze za rok nie będzie ich potrzebowała). O, już mi lepiej smile pozdrawiam
                  • ewa-mamazosi Re: badanie oczek pod narkozą 09.12.11, 23:52
                    no i najbardziej boję się tej narkozy i wybudzenia po niej. Zosia bardzo długo miała drgawki noworodkowe i faszerowali ją luminalem dość długo. A że dziecko w ogóle szczepień nie ma to nawet nikt o to się nie pytał, a ja trąba nie powiedziałam ech.......bo w takim szoku byłam. Zosia w ogóle nie chorowała do tej pory i mam nadzieję, że po tym jednodniowym pobycie w szpitalu też niczego nie załapie.
                    • polaa27 Re: badanie oczek pod narkozą 10.12.11, 00:05
                      Ale zapytaj się o szczegóły tego badania, może Twój maż coś pomylił z tą narkozą? Do diagnostyki zeza i wady wzroku na pewno nie potrzebna jest narkoza. Bada się normalnie, z tym, ze wadę wzroku po atropinie, a akomodację oka i ewentualny zez bez żadnych kropli. W większości wypadków wystarczy zasłanianie oczka, okulary. A w bardziej skomplikowanych operacja. My mieliśmy operację na oba oczka, trwała godzinkę, w szpitalu spędziliśmy kilka godzin. Była to najłatwiejsza i najmniej obciążająca operacja jaką przeszliśmy. Do tego zakończona sukcesem.

                      Skąd jesteś? Najlepsi specjaliści od zeza są w Krakowie. My jeździmy do wspaniałej lekarki (dr Pociej -Żero) aż z Warszawy. Ale warto.
                      • ewa-mamazosi Re: badanie oczek pod narkozą 10.12.11, 12:47
                        My mieszkamy w Białymstoku. Co do jakości badania to lekarka nie powiedziała, że potrzebny jest rezonans/tomografia, tylko badanie oczek pod kątem przyczyn zezika i ewentualnie towarzyszącej wady(czy jest). Dwa razy pytałam się o to badanie i za każdym razem to samo usłyszałam, mąż też i że ta narkoza jest potrzebna. A wydaje mi się, że jestem rozumną osobą, mąż też i że wszystko zrozumieliśmy dobrze. Z resztą we wtorek się okaże co i jak, a że jestem raczej upierdliwa i nie dam zrobić krzywdy dziecku to przed badaniem jeszcze raz się o wszystko wypytam. Najważniejsze, że Zosia widzi i słyszy, a że okularki i aparaciki są potrzebne to już mało istotne jak dla mnie.
                        • polaa27 Re: badanie oczek pod narkozą 10.12.11, 15:32
                          Nie chcę już dywagować nad tą nieszczęsna narkozą, ale odniosę sie do samych badań i zeza. Na rezonansie, nawet celowanym na gałki oczne nie zobaczy się uszkodzeń nerwu. Nerw jest tak mały, ze po prostu tego nie widać na rezonansie.

                          A co do zeza, to tak jak pisałam wcześniej - nie ważne czy ma podłoże neurologiczne czy wynika np. z wady wzroku, czy jest genetycznie uwarunkowany, etc. Leczy się tak samo we wszystkich przypadkach - objawowo. Okularami przy wadzie wzroku, zaklejaniem przy słabszym oku i niedowidzeniu, wreszcie operacją, gdy sytuacja się pogarsza, a wcześniejsze leczenie nic nie pomaga.

                          To wszystko co wyżej napisałam wiem od lekarzy. Byliśmy u wielu (Prost, Hautz, Seroczyńska), dopiero nasza neurolog poradziła nam żeby jechać do Krakowa. Tam leczą właśnie zez u maluchów najlepiej w Polsce. (Pociej-Żero, Kaczmarek) Jeśli macie taką możliwość to pojedzcie tam. Ja tez na początku nie chciałam takiej podróży z małym dzieckiem po przejściach, zaufałam niby polecanemu lekarzowi z Warszawy i to był nasz błąd. Mogę Cię jednak pocieszyć, ze w większości przypadków zez w korekcji okularami bardzo ładnie się koryguje i wycofuje, zwłaszcza jeśli jest spowodowany tylko wadą wzroku.
                          • bijou82 Re: badanie oczek pod narkozą 10.12.11, 21:21
                            Potwierdzam to co pisze polaa że warto jechać do Karkowa (my akurat dr Kaczmarek) w sprawie zeza i wady wzroku także.
                            Co do badania oczu w narkozie-my mieliśmy takowe,badano Magdzie ciśnienie w gałkach ocznych (które narastało z powodu odklejonej siatkówki i wolniej rosnącego oka lewego),była to narkoza podana dożylnie,trwała ok.10minut
                            Dopytaj lekarzy o potrzebę narkozy,niestety bywa tak że lekarze decydują się na narkozę bo uważają że dziecko nie wytrzyma w bezruchu podczas badania (Magda tak miała podczas tk głowy 3 lata temu,chcieli podać narkozę,ale udało mi się wyprosić próbę bez i się udało)
                            Anestezjologiem nie jestem więc w temacie narkoz się nie wypowiem,czy są bezpieczne czy nie,ze swojego doświadczenia wiem tylko tyle że Magdę boją się usypiać i w poniedziałek ma TK bioder i już anestezjolog ma wątpliwości,a czeka nas operacja na te biodra więc bez komentarza...ale przechodziliśmy to już nie raz i tu we Wrocławiu i w Krakowie i w Niemczech,więc u Magdy to chyba norma.Z tego co wiem to podają dzieciom czasami "jedynie" luminal na uspokojenie,naMagdę nie działa,ale może o to właśnie okuliste chodziło.
                            Nie denerwuj się,dopytasz i będziesz wszystko wiedziała,w ostateczności zawsze możesz poprosić o inną formę badania lub dodatkową konsultację.
                            Pozdr,

                            --------
    • joann.a1974 Re: badanie oczek pod narkozą 11.12.11, 00:10
      Ewo, a ja tylko dodam, że mocno trzyma kciuki, żeby badanie nie wykazało nic niepokojącego. I nie denerwuj się, trzyma mocno kciuki za rodzeństwo Zosi, żeby grzecznie do lutego sobie czekało w brzuszku ! Całusy od Hani, mam nadzieję, że latem dziewczyny spotkają się na spacerku smile))
      Serdeczności,
      • joann.a1974 Re: badanie oczek pod narkozą 11.12.11, 00:11
        ...a te kciuki to trzymam ja, bo coś mi "m" się nie wstukuje smile
        • ewa-mamazosi Re: badanie oczek pod narkozą 11.12.11, 13:12
          Dziękuję Asieńko, kciuki się przydadzą. Poza tymi oczkami to rewelacyjnie jest. Całuski dla dziewczynek.
          • ewa-mamazosi juz jesteśmy po badaniach 13.12.11, 15:13
            W szpitalu spędziliśmy pól dnia. Zosia super zniosła narkozę (a tak bardzo się jej obawiałam); przez pół godziny była marudna, ale później to się rozkręciła na całego. Mamy zezika oka lewego spowodowanego wadą wzroku: nadwzroczność obu oczek +1 i astygmatyzm obu oczek +0,75. I jeszcze podejrzenie zaniku nerwu w obu oczkach - do obserwacji. I mamy nosić okularki, do kompletu do aparacików słuchowych smile Ale na pewno wszystko będzie dobrze, jestem pewna. Pozdrawiam
            • polaa27 Re: juz jesteśmy po badaniach 13.12.11, 15:28
              Hej, a możesz napisać co to było za badanie z narkozą? Chodzi o te nerw? Bo my mamy bledszy trochę, ale okulista nic nam na ten temat nie wspominała więcej.
              • wyspa-ela Re: juz jesteśmy po badaniach 13.12.11, 16:46
                trzymam kciuki żeby było dobrze smile
                • 11anetta Re: hej Beata 14.12.11, 09:59
                  Wiesz czytalam twoje wypowiedzi i powiem tylko jedno:żenada.

                  Pola nie miala nic zlego na mysli.Mojego syna takze nie musieli usypiac aby zbadac oczka pod kątem zeza i nie tylko.
                  Druga sprawa to mama tego dziecka.To ,ze jest w ciazy nie oznacza,ze nie mozna powiedziec tego czego sie mysli.
                  Raczej sie tu nie udzielam,ale to mnie poruszylo.Atak,atak,atak skad u ciebie tyle zlosci?
                  • mama-cudownego-misia Re: hej Beata 14.12.11, 12:01
                    Aneto, Pola straszyła, a na dodatek pisała głupoty.
                    Pewnie bym nie napisała tak ostro, gdyby nie to, że straszyła ciężarną. Sorry, akurat na tym forum wobec ciężarnych powinno się szczególnie ważyć słowa, po prostu dlatego, ze rozumiemy konsekwencje stresów w ciąży, jak nikt.

                    A tak w ogóle to na tym forum część dziewczyn strasznie mitologizuje znieczulenie. Nie wiem, pewnie dlatego, ze trzeba przedtem podpisać mnóstwo papierków, że się na to zgadzają, i mają wrażenie, ze to decyzja o życiu lub śmierci swojego dziecka. I przez te lęki oraz głupie i nieprawdziwe stwierdzenia na temat znieczulenia zupełnie gubi się choćby pojęcie komfortu psychicznego dziecka, jego mniejszych cierpień, dokładności niektórych badań...
              • ewa-mamazosi do polaa27 14.12.11, 11:47
                U nas lekarka powiedziała, że rzeczywiście te tarcze nerwu są nieco bledsze, ale to jest do dalszej obserwacji. Dla mnie najważniejsze, że Zosia dobrze sie rozwija (to słowa neurologa) i zdobywa kolejne umiejętnosci. Teraz czekamy na pierwsze samodzielne kroczki. Co do badania jakie to było to nie umiem Tobie powiedzieć. Ale przepisze to co było w karcie.
                Rozpoznanie:
                - zez zbieżny OL
                -podejrzenie zaniku n.II w obu oczach
                - nadwzroczność obu oczu
                - astygmatyzm obu oczu
                Epikryza:
                12-miesięczne dziecko zostało przyjęte do Kliniki Okulistyki Dziecięcej z powodu zeza zbieżnego OL w celu wykonania badania okulistycznego w znieczuleniu ogólnym, Przebieg badania bez powikłań. Dziecko w stanie dobrym wypisano do domu z zaleceniami jak w karcie informacyjnej. Stan miejscowy oczu: Odc.przedni oczu w normie. Dno oczu: T.nII blado-różowe od nosa, wyraźnie blade od skroni, płaskie, pień naczyniowy przesuniety na tarczy donosowo, granice tarcz wyraźne. Naczynia siatkówki prawidłowe. Plamki z reflexem. Siatkówki różowe.
                Winiki badań labolatoryjnych i dodatkowych:
                - autorefraktometria (atropina+Tropicamid)
                - OP+1,0Dsph+1,0Dcylax40OL+1,0Dsph+1,0Dcylax55
                - To OP 13 mmHg OL 12mmHg
                - Biometria OP 20,33mm OL 20,34mm
                -USGB OU-odc. tylny oczu w normie.
                To wszystko co dostałyśmy. No i kontrolować. Ale ja wiem, że Zosia i z tym sobie poradzi, dzielna dziewuszka i z uszkami też. I że nadejdzie kiedyś taki czas, ze będzie zdrowa. ja to wiem. Pozdrawiam buziaki.
                • nowa23 Re: do ewa-mamazosi 14.12.11, 12:44
                  a gdzie robiliscie to badanie i kto Wam dal na nie skierowanie ??
                  dzieki za onfo
                  • ewa-mamazosi nowa 23 14.12.11, 14:40
                    My mieszkamy w Białymstoku i chodzimy do dr Kupczyk, ona najlepiej się w naszym regionie zna na wcześniakach. Z reszta tylko ona przyjmuje w poradni okulistycznej dla wcześniaków. Ona tez przychodziła na oddział, gdy Zosia leżała w szpitalu i ona badała dzieciaczki pod kątem retinopatii.I ona to nam wystawiła skierowanie do kliniki okulistyki w dsk.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka