Hej kochane mamy! Dawno ale to dawno tutaj nie pisalam aczkoleiwek zagladalam

Gdy wróciłam do pracy już tyle czasu niestety nie było. Więc przy okazji tak ważnego wydazenia postanowałam napisać

A więc moj mały wielki urwis z 29 tc rozwiaja sie prawidłowo , po bilansie dwulatka dostalismy inormacje ze po wczesniactwie nie ma sladu

Oczywiscie nadal kontrolujemu sie w poradni neurologicznej i kardiologicznej ale wszystko w normie

Jako dwulatkowi buzia mu sie nie zamyka , bardzo duzo slow powtarza choc jescze zdan konkretnych nie klei ale idzie go zrozumiec o co mu chodzi

o zgrozo jak sie mamaie wuymknelo cholera to tez powtorzyl takze musze sie bardziej kontrolowac) bardzo lubi zjerzdza na zjzdzalni i husiac sie na hustawce

gotuje ze mna obiady , uwielbia przebywac kuchni i robic ciach ciacch, klepac koltety. Jest tak zywym dzieckiem ze czasem mysle ze ma adhd ale to chyba tylko jego natura

gdy na niego patrze wrecz nie wierze ze przez pierwszych 13 dni zycia nie wiedzielismy czy z nami bedzie czy nie , a teraz to takie wielki edziecko 12,5 kg i 88 cm mojego szczescia. Kocham go najmocniej na swiecie, jak bym mogla to bym go zjadla

Najlepsze jest to ze gdy po pracy wracam do domu i widze jak robi jakas rzecz po ktorej nawet bym sie nie spowdziewala ze bedzie potrafic, to duma mnie rozpiera i swieczki staja w oczach. wialbiam jak leci do przedpokoju krzyczac mama , dajac buziaka i sciska tak mocno ze az boli , ale tonajpzyjemniejszy bol na swiecie

Oto moj dzielny juz dwuletni Wiki. 29 tc, 1470 (1070-najnizsza po spadku), 43 cm.8 APGAR, II st. wylwy do glowki, 3 przetaczania krwi, zapalenie pluc, 1 dzien resirator, 5 nCPAP, tlenoterapia, niedomkniety p.botalla, sterydoterapia, napiecie miesniowe i asymetria korygowane m. bobath
Zycze wszystkim mamom aby tak fajnie sie ukladalo jak nam! Pozrawiam serdecznie