Dodaj do ulubionych

mam problem (chyba psychologiczny) :-(

20.06.12, 00:39
Po pierwsze dzięki wam dziewczyny bo jesteście niezastąpione i zawsze podtrzymujecie na duchu smile no ale mój problem dotyczy tego że... Nikola urodziła się w 35/36 tygodniu z wagą 2140 i 51cm wzrostu. Obecnie za niedługo kończy 4 lata (w październiku) i waży 11,8 a mierzy 95/96cm. no i wiem że widac jej wszystkie żebra nawet przez bluzkę i że wygląda z twarzy nawet jak dziecko głodzone ale wszystko było ok jak była zima, wcześniej po prostu wyglądała jak bardzo wysokie, szczupłe małe dziecko (mniejsze niż faktycznie) itp. ale chodzi do przedszkola i najszczuplejsze dziecko w jej grupie ma 14 kg.!! a kuzynka małej jest rok młodsza i waży dokładnie 1,5 kg. więcej; no ale to jeszcze nie chodzi o to tylko o to że już od dłuższego czasu słyszę teksty typu co ona w ogóle je ale jak wspominam o tym że chodzi do przedszkola (prywatnego) to jakoś wszystko ustaje nawet u lekarzy (jak by przedszkole= dziecko dostaje jeśc) ale ostatnio (jak zaczął się okres pokazywania nóg i rąk, lato) kilka razy słyszałam głupie teksty w stylu boże jaka ona wychudzona itp. jak jedziemy autobusem, na ulicach itp. czuję i widzę jak dużo osób się gapi najpierw na małą, potem na mnie i znów na małą z takim politowaniem sad chodzi mi o to że czuję jak inni patrzą na nas jak bym to małą głodziła, że biedne dziecko itp. czuję się z tym źle i nie wiem co robic bo przecież nie włożę dziecku w 30 stopniowy upał bluzy i spodni... mieszkamy w mieście, nie wiem już co o tym myślec ale czuję i widzę te głupie spojrzenia i jakoś mnie to dobija sad
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: mam problem (chyba psychologiczny) :-( 20.06.12, 05:49
      Kochanie, myślę, ze też bym się czuła z tym źle, nawet nie dlatego tylko, ze dziecię chude, ale pewnie bym widziała w spojrzeniach tych wszystkich gapiów jakby oskarżenie o zaniedbanie jej... A jak badania? Morfologia, hormony tarczycy, cukier? A energiczna jest?
      Napisz, co chętnie je i pije i jak wyglądają jej posiłki w ciągu dnia. Generalnie łyżka sinlacu tu i tam, dodatkowa łyżeczka masła czy bardziej skondensowane mleko do śniadania żadnemu chudzielcowi nie zaszkodziły, więc może da się coś upgrade'ować w jej diecie smile

    • misiekjasiek Re: mam problem (chyba psychologiczny) :-( 20.06.12, 07:32
      Słuchaj, ale Ty masz z tym problem czy boisz się, że problem będą mieli ludzie z autobusu/panie ze sklepu?
      Jeśli córa ma dobre wyniki, jest szczupła, wysoka i jej jedynym problemem jest - nazwijmy to - "odbiór wizualny" i nie jest to dla Ciebie wielka tragedia, koniec świata, to czym się przejmować? Czy koledzy i koleżanki w przedszkolu dają małej do zrozumienia, że jest od nich inna, gorsza? Bardziej tym zaczęłabym się przejmować niż opinią obcych na mieście.
      Pocieszę Cię, że ludzi tak naprawdę interesuje wyłącznie ich osoba/własne dzieci i może w tramwaju spojrzą krzywym okiem pt. "matka głodzi dzieciaka" ale następnego dnia nie będą w ogóle pamiętać swojej jazdy tramwajem. A co dopiero Was.
      Wiesz, jakby mi ktoś powiedział o dziecku, że wychudzone (u nas akurat się dziwią, że "wcześniaki i taaaaakie wieeeeelkieeeee") to na pewno znalazłabym coś interesującego do omówienia u tej osoby - za krótkie nogi, brzydkie paznokcie, otyłość - nikt nie jest doskonały.
      Nie wkładaj małej spodni i bluzy w upale, ma prawo chodzić jak każdy człowiek, jak się komuś nie podoba wystające żebro to nie musi patrzeć. Wiem, że świadomość tego, że własne dziecko odbiera trochę od ogólnie przyjętych norm nie jest przyjemna ale taką myśl można spokojnie oswoić zgodnie z zasadą - olać to.
      Jeśli mała jest zdrowa, szczęśliwa, ma swoje beztroskie dzieciństwo, ma kolegów w przedszkolu, nie czuje się odrzucona to jest ok. Pokazuj jej, że nie przejmujesz się tekstami odnośnie jej wyglądu, ona wtedy też będzie miała szansę na to, żeby się nimi nie przejmować. Grunt to dobry przykład smile
      Ludzie gadali, gadają i będą gadać niezależnie od sytuacji począwszy od "jak ona to dziecko ubrała".... Nie masz na to wpływu. Ale jak najbardziej od Ciebie zależy samopoczucie Twoje i Nikoli.
      -----
      Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.
      • ewelajnawrocek Re: mam problem (chyba psychologiczny) :-( 20.06.12, 09:42
        Kochana, moj syn, CHLOPAK, ma 3,5 roku i wazy jakies 13900, czujesz? Jest najmniejszy w żlobku i najchudszy! Poszlam ostatnio do lekarza, bo i wzrost tez stoi, to babka mi dała skierowanie do szpitala z diagnozą" niedobór masy ciała". Nosi ciuszy niektóre rozmiar 86!! W domu zauwazyłam, ze on je, nawet chętnie czasem, wiec wydaje mi sie, ze niedojada w zlobku, catering beznadziejny, nikt go nie upilnuje i to chyba stąd sie bierze. zobacze jak bedzie w nowym pkolu. Na razie nie męczę go zadnymi badaniami, bo wydaje mi sie, ze zdrowy, tylko własnie zła dieta i mało je w zlobku, bo zawsze po nim jest mega głodny.
        Ja w jego wieku tez bylam chudym niejadkiem, a teraz ciagle walka z nadwagasmile
        Ludźmi sie nie martw, ja olewam. Naprawde lepiej jak dzieć chudy niz gruby. Poza tym jak Twoja rosnie w góre to luz, bo moj w góre tez nie rosnie i tu jest gorzej.
        i nie porównuj do innych dzieci, ja sie tego uczesmile
    • mamusianatusi Re: mam problem (chyba psychologiczny) :-( 20.06.12, 10:18
      Moja "wypasiona" córeczka (też urodzona z 2140gr. ,49cm) ma 3 lata i 2 mies.,wazy 8300 przy wzroście około 90cm-dla mnie jest NORMALNA,a wręcz idealna ,a to najważniejsze i nie interesuje mnie zdanie innych...Wolę by moje dziecko było za szczupłe niż za "tłuste". Na nas też ludzie często spoglądają,ale nie czuję by mała była gorsza w czymkolwiek od innych.Może to Ty niepotrzebnie się nakręcasz i źle po prostu odbierasz spojrzenia innych-bo to że ktoś się spojrzał,nie musi od razu oznaczać,że myśli-"Boze jakie chude dziecko" ,a moze akurat taka osoba myśli -"o jaka śliczna istota"-i spogląda na Ciebie czy podobna...A to że ktoś powie że wychudzona-no wybacz ,ale czegoś takiego nikt normalny raczej nie powie do matki na jej dziecko....

      A do rówieśników też nie mam zamiaru jej porównywać,bo rówieśnicy są dwa razy tacy jak ona :-p
      Mój syn-jako siedmiolatek ważył 16kg...Teraz ma 9 lat i waży 22kg -jest najmniejszy i najszczuplejszy w klasie,niższy od dziewczynek o rok młodszych-i co mam usiąść i ryczeć?Najważniejsze że zdrowy!
      • polaa27 Re: mam problem (chyba psychologiczny) :-( 20.06.12, 11:16
        My mamy niedługo 4 latka, podobny wzrost i ważymy 11,5kg. Miki co prawda był skrajnym wcześniakiem mamy wiele problemów gastrologicznych, ale i tak uważam, ze pomimo szczupłości, jest bardzo ładnie, proporcjonalnie zbudowany. A jeszcze jak masz dziewczynkę to przecież to żaden problem (oczywiście, jeśli taka waga nie spowodowana jest problemami zdrowotnymi). Szczerze mówiąc jak oglądam na placach zabaw niektóre grube dzieciaki i upasione nastolatki to już wolę mojego chudziakasmile
        • mamusianatusi Re: mam problem (chyba psychologiczny) :-( 20.06.12, 11:46
          polaa27 napisała:

          > My mamy niedługo 4 latka, podobny wzrost i ważymy 11,5kg. Miki co prawda był sk
          > rajnym wcześniakiem mamy wiele problemów gastrologicznych, ale i tak uważam, z
          > e pomimo szczupłości, jest bardzo ładnie, proporcjonalnie zbudowany. A jeszcze
          > jak masz dziewczynkę to przecież to żaden problem (oczywiście, jeśli taka waga
          > nie spowodowana jest problemami zdrowotnymi). Szczerze mówiąc jak oglądam na pl
          > acach zabaw niektóre grube dzieciaki i upasione nastolatki to już wolę mojego c
          > hudziakasmile


          O własnie-proporcjonalnie zbudowany-to najważniejsze.Moja niby taka piórkowa waga,ale tez jest bardzo proporcjonalnie zbudowana i ja tam u niej nie widze wystających żeber...Jest drobna,szczupła i tyle,ale nie chuda... Taka zgrabniutka panienka smile -długie nóżki-z mężem sie śmiejemy ,że modelka nam rośnie smile
    • zbiszkopcik Re: mam problem (chyba psychologiczny) :-( 20.06.12, 11:34
      Oatatnio moja bratanica wrocila ze spaceru malego z Zuzka i mowi, ze jakas tam babka spytala ile ona ma - pol roku?
      Myslalam, ze padne ze smiechu- mam megazdolne dziecko- ma pol roku i chodzi sama...
      Glupich spojrzen nie da sie uniknac, poczucia winy tez nie, poczucia, nie wiem nazwe to, wstydu, tez nie.
      Ale ja tez sie ucze nie porownywac do dzieci urodzonych o czasie i z waga w normie.
    • phere_nike Re: mam problem (chyba psychologiczny) :-( 20.06.12, 14:46
      Kochana,
      nie zebym sie licytowala, ale moja wczesniaczka wlasnie konczy 7 lat, wazy niespelna 16kg, mierzy jakies 112cm. big_grin
      Jest zdrowa, przebadana przenz wszelkiej masci specjalistów. Juz sie do jej szczuplosci wizualnie przyzwyczailam. Najwazniejsze jest zdrowie, jesli dziecko zdrowe, olej resztę świata.
      • zdunia1979 Re: mam problem (chyba psychologiczny) :-( 20.06.12, 16:13
        Nic się nie martw, olej takich ludzi. człowiek normalny wie,że w przyrodzie jest tak,że ile egzemplarzy tyle róznych modelismile Najważniejsze jest to,że jest zdrowasmile Dla pocieszenia. Mój mąż po wypadku (uraz czaszkowo mózgowy) ma wstawioną płytkę zamiast kości co powoduje,że ma nierówną głowę i dużo blizn. Ludzie sie gapią na nas od zawsze tzn na niego. W kościele zdarzało się, że ktoś aż usta otwierał ze zdziwienia. Można przywyknąćsmile ja pracuję w szkole i takich skarajnych chudzielców jest mnóstwo. Niektóre dzieciaki są aż przezroczyste do tegosmile Taka ich uroda i tyle.
        • malwisul Re: mam problem (chyba psychologiczny) :-( 20.06.12, 17:05
          Dziękuję wam bardzo, wy to potraficie podbudowac człowieka smile Raz na jakiś czas mam tak że te myśli są bardzo denerwujące i muszę wtedy napisac wątek na wcześniakach w celach leczniczych big_grin
          • yula Re: mam problem (chyba psychologiczny) :-( 20.06.12, 17:21
            Ja mam donoszoną 2kę a jak byli młodsi to oboje wyglądali na wygłodzonych, a synuś jeszcze w dodatku żebrał po wszystkich jedzenie smile Teraz w wieku 7 lat młoda trochę odbiła ze wzrostem(bo była malutka), ale nadal u obojga można wszystkie żebra policzyć wzrokiem smile Tak że nie martw sie, nie tylko ty widujesz takie spojrzenia tongue_out Jak dziecko zdrowe i radosne to ciesz sie że rośnie ci modelka smile
    • mirkad Re: mam problem (chyba psychologiczny) :-( 20.06.12, 19:25
      Moja Mimi (29 tc, 1000 gr) waży dokładnie 17,2 kg przy wzroście 110 cm - "wypasiona" jest więc niezmiernie smile))
      Rozumiem co czujesz słysząc "użalające" się komentarze nad głodzoną dzieciną - OLEJ, ja mało nie zwariowałam przez "troskliwych" ludzi.
      Milenka była przez długi czas niejadkiem, toczyłam z nią wojnę o każdy posiłek; nie przybierała na wadze rewelacyjnie, ale rosła i rozwijała się prawidłowo, badania ok; wyrobiłam u siebie skórę grubą jak u słonia na komentarze; Milenka jest zdrowa, od pójścia do przedszkola je coraz lepiej i coraz więcej (nawet sama się upomina), nie zna czipsów, oranżad itp. ; i wolę, z dwojga złego, mojego chudzielca, niż małego spaślaczka (za przeproszeniem) jakiego zdarza mi się nie raz spotkać na ulicy
      • inx123 Re: mam problem (chyba psychologiczny) :-( 20.06.12, 20:46
        moja ma 117cm i 18kg i 7,5 roku...33 tydz 1150g ...wagą przestałam się dawno przejmować , jest zdrowa i to najważniejsze ..teraz tylko mierzę ja co chwila i sprawdzam czy rośnie bo najniższa w grupie uncertain.....wink
        • tumigutek5 Re: mam problem (chyba psychologiczny) :-( 21.06.12, 15:47
          Moja Żaba, chłopak (więc teoretycznie ciezszy kościec to waga wyższa powinna być) też 4 lata waży ok. 14kg , ale mierzy 105cm więc sobie możesz wyobrazić dłuuuugie i wychudzone dziecie smile
          w przedszkolu jest najchudszy ze wszystkich (najmniejszy nie) jego raczki i nóżki wygladaja jak cieniutkie witki , ale wyniki dobre, w ruchu ciagle .... je ile potrzebuje więc mam gdzieś smile
          • kiri77 Re: mam problem (chyba psychologiczny) :-( 21.06.12, 17:33
            No to teraz my i chude dziecko kacper w sierpniu 3 lata i 10 kg warost cos ok 90 cm i wyglada biednie dodajac ze ma po mnie szczupla kosc. Jego brat natomiast 9 mc i 11,3kg 78 cm dodatkowo z gruba koscia i uwierz ze ludzie patrza na nas jakbym jedno glodzila a drugie tuczyla heheh nasmieszniej jest jak w pierwszej chwili ludzie mysla ze to blizniaki heheh
            • ania.moc Re: mam problem (chyba psychologiczny) :-( 21.06.12, 18:06
              Jeśli Cię to pocieszy moje szczęście obecnie 4,5 roku waga 11,5kg ubranka nosi na 95 / 98 więc szalu nie ma je a nie przybiera i nie dogania rówieśników badania endokrynologiczne w normie
              pozdrawiam wink
              • asia-5 Re: mam problem (chyba psychologiczny) :-( 21.06.12, 22:17
                Karol(33tc) jutro kończy rok - 73cm i 8,7kg. Jest mi trochę smutno bo na początku przybierał naprawdę dobrze, później wyhamował. Zastanawiam się czy przez wcześniactwo będzie mniejszy (niższy) niż gdyby urodził się w terminie. Na forum mamy też przykłady, że wcześniaki 'dobijają' i pięknie trzymają się 25-50centyla.
                Nie przejmuj się spojrzeniami. Zamiast tego spisz menu córci, a dziewczyny na pewno Ci dadzą parę kalorycznych wskazówekwink
                • est-ii Re: mam problem (chyba psychologiczny) :-( 22.06.12, 21:27
                  Mój 19 mcy waga 8.5 kg ciuchy na 80-86 cm glista straszna z niegosmile Też często słyszę że jest drobny ,chudy ale już się do tego przyzwyczaiłam i już mnie to tak bardzo nie dołuje..Kupuje mu ładne ubrania a że przystojniaczek z niego to nadrabiamy i się nie dajemy.Już sobie wyobrażam gapiów na plaży w te wakacjesmile Jedziemy z znajomymi którzy mają synka 17 mcy z wagą 14 kg a jego mama ma 160 cm i 45 kgsmile
                  Dziś byliśmy u neonatolog i powiedziała że z najnowszych badań wynika iż wcześniaki które bardzo szybko utyły w wieku dorosłym mają problemy metaboliczne.Widząc mojego Jasia buszującego po gabinecie który cały dzień lata, wcale się nie dziwiła że jest chudy.Najważniejsze że zdrowy tak mówiła.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka