Dodaj do ulubionych

nawilżacz powietrza

09.12.12, 10:27
Chcę kupić jak mój króliczeksmile wróci ze szpitala. Tylko że słyszę różne teorie; raz że szkodzi a raz że pomaga. Jak u was to było w praktyce przy wcześniakach z dysplazją? Jaka temperatura w domu? Czy ktoś ma nawilżacz boneco z kontrolką wilgotności w pomieszczeniu (zadowoleni jesteście?)?
P.S. pupa bez zmian
Obserwuj wątek
    • brzanka7 Re: nawilżacz powietrza 09.12.12, 10:34
      Jak Eryk był mały kupiliśmy nawilżacz. Taki z jonizatorem, jakoś tak. Sprawdzę firmę przy okazji. Stosowaliśmy jeden sezon i żadnych pozytywnych efektów widać nie było. Stoi w szafie już chyba ze 3 lata.

      Pozdro
      Ania
      • polaa27 Re: nawilżacz powietrza 09.12.12, 10:56
        My stosujemy przez całą zimę, w ogrzewanych pomieszczeniach jest ponizej 30% wilgotności wtedy, a przy tym nasila się kaszel, szczególnie w nocy. Nawilżacze mamy u młodego i u siebie w sypialni, bo mnie też gardło boli po nocy przy tak suchym powietrzu.

        Co do kontroli wilgotnosci to kup sobie taki oddzielny miernik (sa niedrogie) i postaw w innym miejscu pokoju, bo przy nawilzaczu zawsze pokazuje wskaznik ok. 10% wilgotnosci więcej. I nawilżaj zwłaszcza w nocy do 40-50%.
    • mama-cudownego-misia Re: nawilżacz powietrza 09.12.12, 11:36
      Bardzo dobre są zwykłe ceramiczne lub metalowe nawilżacze na kaloryfer, bo możesz do nich nalać roztworu soli morskiej i masz grotę solną dla ubogich - takie rozwiązanie dla Gosi sugerowała alergolożka. Czy i na ile pomaga, nie wiem, bo jednocześnie wprowadzaliśmy kolejne zmiany w diecie, brała broncho-vaxom, wiek pewnie też zrobił swoje i w ogóle nie wiadomo, co najbardziej z tego pomogło. Ale faktem jest, że choruje lekko i rzadko, alergie w ogóle minęły, no i gosiny pediatra się tym pomysłem z solanką zachwycił i jeszcze się zastanawiał, czy nie można by do tej solanki wrzucić kilka tabletek jodidu, bo to podobno w około 60 stopniach odparowuje i by się w ogóle klimat nadmorski zrobił smile. Pomysł z jodidem upadł ze względu na moją tarczycę, ale solanka została.

      A jonizacja powietrza to paranaukowy mit nastawiony na wyciąganie kasy. Nie warto inwestować w takie nawilżacze. Jeśli zdecydujesz się na elektryczny, to już ważniejsze jest, żeby był cichy i dawał się łatwo i dokładnie myć, żeby się w nim żadne świństwo nie zalęgło.
      • polaa27 Re: nawilżacz powietrza 09.12.12, 11:48
        U mnie jednak żadne mokre reczniki i pojemniki na wode na gerzejnik nie dzialają. Może jak toś grzeje w domu do 23-24 stopni to to wiecej paruje? Ja mam w domu 20-21 i bez nawilzacza elektrycznego ok. 30% wilgotnosci w zimie.

        Jonizator to teraz chyba kazdy nawilzacz ma, ale tez nie zauwazylam, zeby to cos dawało. Przerobilismy kilka juz nawilzaczy, najlepiej sprawdzily nam sie nawilzacze firmy HB (choć idealne też nie są). Ważne zeby dawałol sie łatwo myć, były ciche i miały wyłącznik czasowy.
        • mama-cudownego-misia Re: nawilżacz powietrza 09.12.12, 11:59
          Wiesz, u mnie też jest 21 stopni, tylko żeby te 21 stopni utrzymać w wielkiej płycie z nieprzesadnie szczelnymi oknami, to kaloryfery hulają tak, że dotknąć się ich nie da. I to chyba jest sekret tego, że nawilżacze ceramiczne u nas wystarczą. Ale nie ma zakazu stosowania jednocześnie ceramicznego z solanką dla efektu groty solnej i elektrycznego dla jeszcze lepszej wilgotności smile.
          • mama-cudownego-misia Re: nawilżacz powietrza 09.12.12, 12:00
            Tyle ze przy większej wilgotności zawsze się pojawia kwestia wentylacji... Pewnie wietrzysz często?
            • ewik74 Re: nawilżacz powietrza 09.12.12, 12:49
              Lata temu alerolog/pulmonolog powiedziała, że cytuję: "broń Boże żadnych elektrycznych nawilżaczy powietrza bo więcej szkodzą niż pożytku dają". Chodziło jej o to , że nie sprawdzają sie zupełnie w naszych domowych atmosferach, robiąc cos w rodzaju tropiku. Ale już jak jest niska tempka rzędu 18 i w dół to krzywdy nie robią a wręcz przeciwnie (tylko kto ma taką tempkę w domu smile). Mówiła, że lepiej kłaść mokre reczniki na kaloryfery a najlepiej to czasem otworzyć okno i skęcać kaloryfery.
              Od tamtej pory nie używam dmuchańca i też mi stoi na strychu.
              • 66marysia Re: nawilżacz powietrza 09.12.12, 13:33
                A ile stopni miałyście zaraz na początku po szpitalu? Już słyszałam 21 a druga opinia 24-co wydaje mi się przesadzone. Domu nie mamy szczelnego ale suche powietrze jest. Widać po skórze.
                • mama-cudownego-misia Re: nawilżacz powietrza 09.12.12, 13:42
                  My mieliśmy na początku taki piec, co się włączał, jak temp. spadła do 18, a wyłączał, jak dogrzał do 22. Bardzo nieciekawe rozwiązanie. Ogólnie zawsze starałam się nie przekraczać 21-22 stopni. Młoda była początkowo ubierana w kaftanik i śpioszki i przykrywana cienkim polarowym kocykiem, ale szybko się okazało, że akurat dla niej to za mało - robił jej się na skórze taki charakterystyczny marmurek, dostawała czkawki, miała zimne łapki. Dobrym rozwiązaniem okazały się niezbyt grube bawełniane śpiworki tchibo z frotką w środku (i te polecam - inne śpiworki, polarowe i takie bawełniane z anilanowym wypełnieniem mają sporo syntetyku i dziecię się kisi w środku, dostając potówek i odparzeń).
                  Generalnie chyba lepiej dobrze dziecko ubrać, niż przegrzewać jego pokój...
                  • polaa27 Re: nawilżacz powietrza 09.12.12, 13:50
                    My mieliśmy na początku ok. 22-23 stopnismile Ja czułam sie jak w raju, bo zmarźluch straszny jestemsmile Szybko okazao się, ze młody ma po tacie termoregulację. A mianowicie poci się jak bąk w takiej temperaturzesmile Teraz mamy ok. 20-21 stopni w dzień, 19-20 w nocy. Podobno dla alergików to super temperatura. I młody, i mąż świetnie funkcjonuja w takiej temp. Ja marznę i śpię pod pierzynąsmile

                    Na początek dałabym chyba 21 -22 stopni, to będzie maluszek ze słabą termoregulacją, potem jak się już poznacie to sama zobaczysz jaka temperatura jest dobrasmile
    • phere_nike Re: nawilżacz powietrza 09.12.12, 18:59
      66marysia,
      u nas było tak, ze słyszelismy rózne opinie na temat nawilzaczy. Nie zdecydowalismy sie wiec na zakup. Natomiast lekarze podkreslali, ze istotna jest niska temperatura pomieszczen w których przebywa dziecko. Chodzi tu o dzieci z dysplazja oskrzelowo-płucną. Zalecana temperatura to bylo 18-19 stopni, taka utrzymywalismy w dzien(i zostało nam zreszta do dzissmile). W nocy około 17 stopni. Chodziło o to, ze przegrzanie moze powodowac zwezenie dróg oddechowych u dziecka. Berenia zawsze spała w chłodnym pokoju, czesto wietrzonym.
      • 66marysia Re: nawilżacz powietrza 09.12.12, 20:13
        Ja chyba kupię te na kaloryfery bo nie zaszkodzą a co do temperatury to chyba zostawie taką jak mam 20.5 w dzień i 19.5 w nocy na początek i zobaczymy jak małej się to spodoba. Ja pamiętam że moja Marysia często chorowała po wizytach u znajomych którzy przegrzewali mieszkania. Kurcze widzę że co lekarz to inna opinia. Ula a Ząbek co zalecał? To co napisałaś?
        • fryzzia Re: nawilżacz powietrza 09.12.12, 20:31
          nie kupuj szkoda kasy .
          kup sobie taki ceramiczny ale przy tych 19 st w nocy to i tak niepotrzeba raczej .
          a z warunkami nie paniukuj na pewno beda lepsze niz w szpitalu wink

          nebulizator za to kup koniecznie
        • phere_nike Re: nawilżacz powietrza 10.12.12, 13:02
          Anitka,
          nie przypominam sobie zeby Zabek to jakos komentowal, na pewno mówił zeby unikac przegrzewania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka