Witam. Na wstepie...Zoska nie jest wczesniakiem. Pomyslicie - to dlaczego tu pisze? A no od poczatku...Nasz cud urodzil sie w 41 tyg z waga 3740g dlugosc 59 cm....maly wielki ludzik

moje pierwsze prywatne dzieciatko. Prywatne? A tak bo takie nie prywatne tez mam nawet kilkanascioro bo pracuje w Domu Dziecka. Ale ja nie o tym.....wiec narodziny porod 13 dlugich godzin.....w polowie porodu dzidzi spadlo tetno....pamietam to doskonale, ale po chwili wrocilo wiec lekarz stwierdzil ze mam rodzic naturalnie...urodzilam. Zosia nie plakala.....pytalam co sie dzieje? Uslyszalam placz....uspokoilam sie skala Abgar 8,7,9 slabe napiecie miesniowe...zabrali mi Zosienke na sale adaptacyjna....maz poszedl z naszym cudem wrocil powiedzial ze jest ok ze zdrowa ze piekna ......coz a potem okazalo sie ze ma infekcje podali antybiotyk. W 2 dobie zycia Zoski zrobili jej usg glowki....przyszy do mnie trzy lekarki....nic nie rozumialam jaki krwiak? Jakie krwawienie dokomorowe? O co chodzi? Do dzis te slowa kotluja sie w mojej glowie.....intensywna terapia na miesiac stala sie domem Zosi i moim. Plakalam krzyczalam dlaczego? Co dalej? Wylew okazal sie duzy lll albo lV stopien. Jama malacyjna w placie potylicznym.....wodoglowie pokrwotoczne. Po mc wyslali nas samolotem do CZD w Wawie.... po zastawe. Ale tam cud tomograf ....wszystko sie unormowalo sa przeplywy wstawienie zastawki nie potrzebne.Tydzien w CZD a tam wizyta u p.okulistki uslyszalam " to jest to dziecko z Gdanska z lokomodacja w placie potyluczym?" Badanie....pani dziecko nie widzi ma uszkodzona kore wzrokowa....dzis chcialbym pokazac Pani okulistce to niewidome dziecko,ktore zbiera male paprochy

Zosia ma 9 mc od 8 sie rehabilitujemy z uwagi na onm widac efekty co prawda jeazcze nie raczkuje ale zaczyna siadac.pelza,turla sie po calym mieszkaniu. Bije brawo i pokazuje jaka bedzie duza

jest naszm cudem

podzielilam sie z Wami nasza historia bo wiem ze Zoska jest troche jak Wasze male kruszynki ktorym zycze zdrowka oczywiscie

pozdrawiam i dziekuje ze moge czytac wasze historie bardzo mnie mobilizowaly dawaly i daja mi sile