Dodaj do ulubionych

pulsoksymetr

13.04.14, 13:57
Poszukuję pulsoksymetru dla maluszka Wiktora 27tc, proszę o informację, gdzie kupić taki sprzęt dla wcześniaka (tylko nie w cenie 700 - 800zł, bo na taki mnie nie stać), może ktoś ma do oddania lub sprzedania? Chodzi o pulsoksymetr nie napalcowy tylko z podłączeniem do nagdarstka lub nóżki.
Ewa
Obserwuj wątek
    • macumi Re: pulsoksymetr 14.04.14, 07:24
      Ewo, a pytałas w wypożyczalni Fundacji Wcześniak?
      Jak nie, to czasem hospicja pożyczają. A jak i to nie zadziała, to na allegro chyba... Niestety sa mało dostępne i drogie, ale gdybyś się zdecydowała jednak kupić nowy, to go sprzedasz z niewielką stratą za kilka miesięcy.
      • anias2000 Re: pulsoksymetr 14.04.14, 10:04
        Z wypożyczeniem bywają problemy... bo to drogi sprzęt, nie wszyscy się zgadzają. W Fundacji Wcześniak jest kilka, zapytaj, może akurat dzieciaki już nie korzystają.
        Natomiast jeśli już nie będzie innej możliwości i trzeba będzie kupić to dopytaj sprzedawcy, czy mają czujniki/opaski dla dzieci.
        Moja położna też ma wcześniaka, kupiła na szybkiego z allegro - potem jeszcze dokupowała osprzętowanie dla dzieci bo on tylko dla dorosłych miał w zestawie.
      • ewahanczyk Re: pulsoksymetr 14.04.14, 22:33
        Dziękuję, rozważę mozliwość zakupu jeśli nic innego nie znajdę. Maluszek na razie w szpitalu, po dwóch dniach pobytu w domu była akcja reanimacyjna (udana na szczęście, ale nigdy więcej) - przestał oddychać, więc mam kilka dni na decyzję.
        • macumi Re: pulsoksymetr 15.04.14, 07:03
          Oj, dobrze, że się udało wyreanimować. A co było przyczyną? Bo jesli tylko bezdech, może wystarczy monitor oddechu? Są znacznie tańsze, a skuteczne. Moja panna w wieku 17 miesięcy dostała bezdechu, i całe szczescie, że ustrojstwo odruchowo włączałam (normalnie się ich używa do max 12 miesiąca), bo właściwie tylko zsinieć zdążyła.
          Jedno ale: monitora oddechu nie mozna używanego kupować, bo takie bywają zawodne, więc to tez wydatek rzędu 300 zł.
          • ewahanczyk Re: pulsoksymetr 15.04.14, 22:12
            Monitor oddechu jest nówka sztuka, działa super, ale Wiktor ma problem z saturacją podczas jedzenia (niestety jeszcze nie opanował sztuki ssania z piersi po 2 miesiącach sondy i butelki, a podczas karmienia butelką saturacja ma wahania i dla spokoju chcę mieć ją pod kontrolą). Właśnie kilka minut po jedzeniu był trzymany na ręku i przestał oddychać. 10 minut reanimacji przyniosło skutek, ale było strasznie. Teraz jeszcze jest w szpitalu, (w domu był na razie tylko 2 dni) bo to świeża sprawa. Badania zrobione, wszystko w porządku, a problemy z oddychaniem podobno mają prawo się zdarzyć u wcześniaka z 27tc, (maluch urodził się 4.02.14) z wagą urodzeniową 930g.
              • ewahanczyk Re: pulsoksymetr 16.04.14, 22:56
                Niestety nie mają w Fundacji, proponują hospicjum, ale z hospicjum mam złe skojarzenia. Może niepotrzebnie panikuję i wystarczy monitor oddechu. Mały jeszcze w szpitalu, podłapał w niedzielę stan zapalny płuca, jest juz lepiej, ale święta w szpitalu...
                • misiekjasiek Re: pulsoksymetr 17.04.14, 15:26
                  Wiesz, ja mam dwóch synów z problemami oddechowymi, w tym jeden przebywał w domu po powrocie ze szpitala jeszcze 2,5 m-ca na tlenie i potrzebował monitorowania pulsoksymetrem. Drugi od początku miał tylko i wyłącznie monitor oddechu.
                  Ze swojego doświadczenia mogę Ci doradzić, żebyś podzwoniła po okolicznych szpitalach, może mają wypożyczalnię.
                  Ale... jeśli mały ma wskazań do stosowania tego typu monitorowania parametrów życiowych, spróbuj powstrzymać lęk i zaufaj monitorowi oddechu.
                  • m_lalka Re: pulsoksymetr 18.04.14, 21:50
                    Mój Olek (25tc, waga 800g, głęboka dysplazja oskrzelowo - płucna) miał podobne problemy. Szarzał podczas karmienia piersią i tracił oddech. Mieliśmy monitor oddechu i wypożyczony z hospicjum Caritas koncentrator tlenu. Podczas karmienia przystawiałam Małemu rurkę z tlenem pod nos i to wystarczało. Nie miałam w domu pulsoksymetru, ale wiem, że hospicjum miało taki sprzęt do wypożyczenia. Hospicjum to tylko nazwa, ale hospicjum to także życie. Jesteśmy pod opieką hospicjum domowego odkąd Olek wyszedł ze szpitala (czyli 9 m-cy) i uważam, że to cudowna instytucja. Koncentratora tlenu używaliśmy przez trzy miesiące. Olek stopniowo dojrzewając potrzebował wspomagania tlenu coraz żadziej, aż do całkowitego wycofania go.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka