Właśnie poczytałam sobie forum Rehabilitacja dzieci i dowiedziałam się (post
Osmag),że kamieniem milowym w rozwoju dziecka jest łączenie rączek w
środkowej linii ciała (takie "mycie"). A Natusia "myje" te rączki cały czas.
Może to niewiele, ale ja się cieszę i tak. I już mnie tak nie dołuje ta
wiszaca łepetyna. Może wkrótce?

))
Pozdrawiam weekendowo, słonecznie i radośnie.