09.12.04, 09:18
pisałaś w jednym z postów, że Twoje maleństwo miało spadki saturacji po
posiłkach. Podobnie jest z moim synkiem - zdarza sie wprawdzie sporadycznie -
raz na kilka dni, ale się zdarza...
Czy to efekt refluksu? Jak długo to się ciągnie? Jak postąpić w sytuacji
takiego spadku saturacji?

odpisz, proszę
pozdrawiam
Ela
Obserwuj wątek
    • mamaigora1 Re: do HANTI 09.12.04, 09:22
      Wtrące się...
      Igor rowniez miewał spadki saturacji podczas karmień, a było to efektem
      przebytych zapaleń płuc - z takich spadków po prostu wyrósł i już.
      U nas pomagało po prostu przerwanie karmienia na chwile i ponowienie gdy
      saturacja wróciła do normy.
      Gdy wrócilismy już do domku to bardzo brakowało nam takiego pulsoksymetru aby
      sprawdzić czy Maluch prawidłowo sie sprawuje przy karmieniu, ale bylismy z
      karmieniami bardzo ostrożni - powolutku, często a małe porcje - wyrósł z tego i
      teraz to juz duzy chłopak bez takich problemów.
      Trzeba zwracac uwage czy przy karmieniu dziecko nie jest przykurczone i główka
      (tzn. broda) nie schyla sie za bardzo ku klatce piersiowej, poniewaz taka
      pozycja może powodowac trudności w oddychaniu.
      • farelka1 Re: do HANTI 09.12.04, 09:33
        to chyba troszkę inaczej niż z moim Piotrusiem -on miewa spadki saturacji po
        karmieniu sondą-jeszcze nie je samodzielnie

        dziewczyny, czy przy takich problemach rozsądniejsze jest karmienie piersią,
        czy butelką? Piotruś ma od przyszłego tygodnia próbować ssać pierś
    • mamaigora1 saturacja 09.12.04, 09:51
      Przepraszam, pewnie źle Cię zrozumiałam...
      Opisze Ci nasza sytuację, Igor 30 dni pod respiratorem, 4 próby odłączania i za
      każda próba spadki saturacj (bo sobie nie radził)...
      Jak juz zaskoczył to saturacja równiez raz była lepsza raz gorsza, trzeba było
      wielokrotnie interweniować i myziac go, mówic do niego, podszczypywac stópki i
      czasem saturacja sama wskakiwała na właściwy poziom a czasami trzeba było podac
      tlen...
      Nasz Maluch sonda karmiony był przez 2 m-ce (równiez saturacja rózna i nie raz
      trzeba było go stymulowac do głębszego oddechu), a potem lekarz zadecydował o
      nauce picia smokiem (Igorowi zajęło to troche czasu zanim załapał).
      W naszym przypadku (waga urodzeniowa 850g i dysplazja oskrzelowo-płucna) nie
      było mowy o karmieniu piersią po odstawieniu sondy (niestety).

      Hanti faktycznie jest chyba jednym z ekspertów od karmienia piersia
      wczesniaczków od samego początku ;D

      Ja juz sie nie wtrącam.

      życzę samych sukcesów...
    • hanti Re: do HANTI 09.12.04, 10:33
      Moja Mała również miała spadki saturecji przy karmieniu sondą, wtedy wystarczyło
      ję poskrobać palcem po piętce i było oki. A co do karmienia piersią wątpię żeby
      tak odrazu się to udało. Ja każde karmienie zaczynałam od piersi, z której Mała
      nic nie jadła bi zasypiała smile)) a potem dokarmiałam butlą. Chodziło o
      zaprzyjaźnienie się z cycusiem smile
      A potem stopniowo rezygnowałam z dokarmiania butlą, a kiedy Mała ważyła 2 kg
      wyrzuciłam butle i karmiłam dosłownie co 15 min przez całą dobę i tak przez
      tydzień...i kiedy miałam już DOŚĆ Karola zaczęła pożądnie się najadać robiąc
      sobie godzinne przerwy między karmieniami smile potem było już coraz lepiej.

      Powodzenia i wytrwałości smile))
      • farelka1 Re: do HANTI 09.12.04, 15:12
        z tego wynika, że mogłaś być przy maleństwie całą dobę
        ja mogę tylko od 8.00 do 20.00 niestety

        dzięki za rady
        powalczę
        • hanti Re: do HANTI 09.12.04, 19:11
          Na szczęście wg zażądzenia ministra zdrowia rodzic ma prawo być z dzieckiem całą
          dobę i ja poprosu z tego prawa skożystałam smile))
          A Mała została wypisana z wagą 1785 g także ja uczyłam ją jeść z piersi sama w
          domu. Kiedy wychodziłam ze szpitala lekarka powiedziała mi żebym się nie łudziła
          bo takie malutkie wcześniaki żadko udaje się karmić piersią. Moje łudzenie się
          trwa już prawie rok smile))
          Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka dla Maluszka smile
    • farelka1 Re: do mamaigora 09.12.04, 16:33
      cieszę się że piszesz. jestem mamą z bardzo małym stażem- 18 dni- i wszystkie
      wskazówki są dla mnie cenne... podobnie jak i słowa nadziei i otuchy, bo ta
      walka o zdrowie maluszka trudna...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka