11.12.04, 15:55
Mój syn ma 8 miesięcy (6 skorygowanego), ostatnio zauważyłam male
zaczerwienienie siusiaka, próbowałam mu ściągnąć napletek ale okazało się, że
ma stulejkę - chyba.....jestem przerazona bo nie wiem co go czeka i jak
wygląda leczenie itp. prosze was napiszcie jesli miałyście ten sam problem.
czytałam w internecie, że u tak małych dzieci to normalne i ze nic się z tym
nie robi, ile w tym prawdy? Dzięi i pozdrawiam edyta
Obserwuj wątek
    • hanti Re: Stulejka 11.12.04, 19:26
      Jeśli jest tylko zaczerwieniony, a nie jest bolesny to powinnaś delikatnie
      odsuwać napletek (nie zrywając go !!!!) i oczyszczać żołądź. A jeśli dochodzi
      już do stulejki, czeka was wizyta u lekarza który odciągnie do końca napletek i
      oczyści żołądź.
      • edytkax Re: Stulejka 12.12.04, 10:26
        Do Hanti: Widzisz problem polega na tym, że jak odciągam napletek to wcale nie
        widać żołędzia, jest tylko mała dziurka i nie da sie ściągnąć
        napletka............boje sie czy nie trzeba tego robic operacyjnie. mam sie
        umówić do pediatry na poniedziałek, zeby sie upewnić......ale jestem taka zła
        bo wiesz nikt mu nie zaglądał w siusiaka a może mozna było wczesniej ściągać
        napletek i byłoby ok? Pozdrawiam serdecznie
        • hanti Re: Stulejka 12.12.04, 10:35
          Ale napletek ma prawo nie suwać się z żołędzi chyba do 18 miesiąca. Więc narazie
          robisz wszystko dobrze, zsuwasz tyle ile się da i myjesz. Pewnie że mozecie
          przejść się do lekarza żeby się upewnić, pewnie narazie lekarz każe Ci robić to
          co już robisz smile)) ewentualnie przemywać rivanolem.
          Pozdrawiam smile))
          • edytkax Re: Stulejka 12.12.04, 11:15
            do Hanti: Wiesz ja nigdy nie zsuwałam napletka i nie myłam tak dokładnie, po
            prostu mydełkiem i już ale nie odciągałam i tam nie myłam....mąz mówi, ze
            jednak nie ma zaczerwienienia i to tylko mi sie tak wydaje bo bardzo się
            przejęłam tym zwęzeniem i teraz patrze inaczej na to wszytsko (tzn.
            wyolbrzymiam) już doczytałam że nie powinno się z tym nic robic bo rzeczywiście
            takie zwężenia są normalne do 2 roku zycia...tylko czy moge mu przemyć
            rumiankiem? boje sie że zrobiłam więcej szkody tym odciąganiem, cos czytałam o
            tym że jak już sie raz odciągnie to tzreba tam czyścic...Boże tyle jest
            sprzecznych opinii na ten temat, nawet lekarze różnie mówia o tym problemie.
            pamietam, że mojej koleżance kazano odciągać, mi nie kazano a "Ty bądź madry i
            zdecyduj sam", tak? Bardzo Ci dziekuję za rady, wczoraj cały dzień przepłakałm,
            ze czeka go na pewno zabieg w szpitalu itp....a tu jednak trzeba czekać bo nic
            tam sie nie dzieje, siusia ładnie i nic go nie boli....
    • mamaigora1 Re: Stulejka 13.12.04, 07:16
      A u Igora to samo (ma 9,5m-ca - 6,5 korygowanego)
      Juz od penwego czasu odciagałam napletek i myłam, a tu praktycznie z dnia na
      dzień nie dało sie odciagać i tak jak pisze edytkax jest tylko mała dziurka...
      Ale Igor jest radisny, zaczerwienienia nie ma, siusia ładnie...
      Spytamy lekarza przy najbliższej kontroli.
    • edytkax Re: Stulejka 13.12.04, 14:27
      Do mamigora: Jak bedziesz coś wiedziała to daj znać bardzo mnie ciekawi jak to
      jest...pozdrawiam Edyta
    • edytkax Re: Stulejka 13.12.04, 14:53
      do mamaigora: Jak będziesz coś wiedziała to daj znac bardzo mnie interesuje
      zdanie Twojego lekarza, my mamy wizytę dopiero w styczniu ale tez zapytam i dam
      znać. Pozdrawiam
      • mamaigora1 edytkax 14.12.04, 06:56
        ok, mamy wizyte umówioną na sobotę...
    • mamaigora1 Re: Stulejka 20.12.04, 08:21
      Bylismy w sobote u pediatry i okazało sie, że to sklejenie napletka nie jest
      groźne i jest naturalnie fizjologiczne.
      Trzeba obserwowac tylko czy maluch siusia strumieniem moczu (problem byłby
      gdyby siusiał z trudem i kropelkami) i lepiej zrobić badanie ogólne moczu czy
      wszystko w porządku...
      napletka nie odciagac na siłę, myc po prostu calego siusiaka...
      Jeżeli problem nie rozwiąże sie sam to czeka nas wizyta u chirurga, jeżeli
      chcielibysmy całkowice rozwiąc watliwości to tez lepiej udac sie do chirurga na
      wizyte kontrolną.
      Czytałam ostatnio, że w stanach nie leczy sie tego zabiegiem , a po prostu
      czeka sie aż dziecko skończy kilkanaście latach i napletek bedzie bardziej
      elastyczny i sam sie uda odciągnąć. W Polsce stosuje sie metody bardziej
      inwazyjne, czyli zabieg w znieczuleniu miejscowym poczawszy od 12 m-ca zycia.
      Nie wiemy czy zdecydujemy sie na zabieg czy damy Igorowi czas, żeby wszystko
      samo się rozeszło po kościach - wszystko bedzie zależało od tego czy bedzie
      siusiał bez problemu i nie wda sie jakieś zakażenie...
      • edytkax Re: Stulejka 21.12.04, 20:45
        Hej. Bardzo dzięuję za informacje. My mamy wizyte dopiero po Nowym Roku i także
        zapytam. wiesz w trakcie kąpieli jak go myję to siusiak nagle staje sie
        duży ;o) prawdziwy mężczyzna i wtedy lekko odciągam napletek i przpłukuje wodą
        nawet nie dotykam tak bardzo delikatnie i zauważyłam że jest większa dziurka
        myslę że będzi eoki i to jest normalny objaw i niemowląt tak jak Ty piszesz.
        Pozdrawiam
    • mamaigora1 Do edytkax 11.01.05, 10:32
      Edyta,
      jak jest teraz u WAS - ja mam wrażenie, że dziurka zarasta cały czs, nie daje
      sie w ogóle odciagnąć...
      Cały czas obserwuje, czy Igor siusia strumieniem czy kropelkai, ale na razie
      jest ok...
      Troche się niepokoję, żeby mu to całkiem nie zarosło sad
      • mgurniak Re: Do edytkax 13.01.05, 08:27
        dołańczam do Was , moj synek ma teraz 3,5 roku i wczoraj bylam u pediatry spytac czy mam coś z tym zrobić ? ( do tej pory wszyscy lekarze stwierdzali ze jest o.k i tak ma być ), ta lekarka tak samo : napletek przyklejony, na bilansie 4-latka dostanie skierowanie do chirurga, teraz mamy czekać, leciutko próbować ściągać skórkę. Dodam że moj maluch nie ma problemów z sikaniem, wszystko jest o.k. A siusiak też wygląda jakby był zupełnie sklejony, ale przy sikaniu robi mu się duża dziurka ......
      • edytkax Re: Do edytkax 13.01.05, 09:54
        Do mamaigora: przepraszam Cie ale mieliśmy ostatnio tyle wizyt, że zapomniałam
        o forum. Byłam u lekarza i pytałam co z jego "stulejką" to ona odciagnęła mu
        mocno bo widziałam,naskórek pękł w dwóch miejscach i mówi, ze tu niema mowy o
        stulejce bo widać ujście cewki moczowej i to jest najwazniejsze a napletek jest
        przyklejony i to jest normalne w jego wieku. Mocze mu w rivanolu i smaruuje dwa
        razy dziennie neomycyną. juz sie pieknie zagoiło i nie ma blizn nawet. Byłam na
        nia zła że zrobiła to na siłę ale mąz mówi, ze musiała sparwdzić czy widać
        ujście cewki i teraz ma tę dziurk e większą a ja codziennie podczas kąpieli
        ściagam tyle ile sie da, żeby było widac te małą dziurke i myje dokładnie
        siusiaka, tak mi mówiła, zeby tak robić bo czasem zbiera sie tam brudzik....lae
        nie robie nic na siłę i nie staram sie ściągnąć napletka, zresztą jak tylko
        staram sie mu ruszyc siusiaka podczas kąpieli to on fik do góry i problem mam z
        głowy bo wtedy napletek prawie sam schodzi w dól, przemywam i zostawiam zeby za
        bardzo nie fikał
    • mamaigora1 To nie stulejka...:) 01.02.05, 09:55
      Bylismy znowu na kontroli i tym razem Pani Doktor zaczęła delikatnie oglądac
      siusiaka pod katem stulejki i wiecie co - napletek dał sie naprawdę łatwo
      odciagnąć (oj ale ze mnie matka...)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka