witajcie
moja kruszynka urodziła sie w 37 tyg. z wagą 1850 ale neonatolodzy zgodnie
stwierdzili, że dziecko wygląda im na 35 tydz., coż..
fakt, leżała w inkubatorze, miała bezdechy ale obeszło się bez tlenu, od
początku karmiona moim mlekiem, zostałam wypisana z nią ze szpitala gdy
osiagnęła 2kg z zaleceniami kontroli u różnych lekarzy m.inn okulisty
Byliśmy z nią w 8tyg (w 4tyg. nie mieliśmy kaski

) teraz zbliża się 12tydz.
i znów trzeba by było się zapisać na wizytę ale zastanawiam się czy to taka
ogromna konieczność jeżeli w poprzednim badaniu wyszło wszystko w jak
największym porządku; zamożni nie jesteśmy (na nfz to chyba na grudzień są
wolne miejsca) no i nie jest to badanie przyjemne dla dziecka; co o tym
myślicie? iść czy dać sobie spokój?
pozdrawiam serdecznie