Dodaj do ulubionych

Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzidzia

19.01.07, 21:49
Jestem mamą Michalinki Urodzonej 18-12-2006 z wagą 600gram w 24tygodniu
ciąży. Malutka przeszła już perforację jelita zalożono jej dren,narazie jest
ok.Ma nidomknięty przewód Bottala,czeka ją zabieg.Proszę o kontakt rodziców
takich maluszków jak moja MISIA.może być na forum lub na pocztę.
elajeziuk@wp.pl
Obserwuj wątek
    • u_brzoska Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 19.01.07, 22:17
      Elu,
      moja corcia urodzila sie rowniez w 24tygodniu, wazyla 490gramow. Obecnie ma 19
      miesiecy. Jest zdrowa i rozwija sie swietnie. Jedyne problemy ktore nas obecnie
      dotykaja to mala waga (7340gramow) oraz niska odpornosc na choroby
      krtani-oskrzeli-pluc- zwiazana byc moze z dysplazja plucna.
      Sluze ci swoim wsparciem, jesli tylko moge sie do czegos przydac.
      Pozdrawiam cie serdecznie
      Ula
      • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 19.01.07, 22:40
        Cieszę się,że Twoja córcia rozwija się zdrowo. Jak długo przebywała na
        respiratorze? czy przewód bottala zasklepił sie sam? I jak u was było z
        karmieniem? Mam nadzieję,że niezbyt dużo pytań na jeden raz?
        • u_brzoska Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 19.01.07, 22:59
          Elu,
          Berenia byla trzy tygodnie na respiratorze (w miedzyczasie jedna nieudana proba
          przejscia na CEPAP), potem tydzien na CEPAPie a pozniej juz tlen do inkubatora,
          ale nie pamietam jak dlugo. Bottal zamknal sie sam i to szybko, lekarze
          podkreslali ze to bylo wyjatkowo szybkie zamkniecie, tak ze tu nam sie udalo.
          Od czwartej doby zycia Berenia była na moim mleku, najpierw 0,1ml/h, pozniej
          bardzo powolutku zwiekszano ilosc. Oczywiscie zywieniepozajelitowe rowniez
          bylo,mleko wprowadzano aby pobudzic jelitka do pracy. Jelita podjely prace i nie
          bylo tu zadnych klopotow.
          Dodam ze Berenia urodzila sie silami natury z powodu infekcji wewnatrzmacicznej
          i czesciowego odejscia wod plodowych. Porod byl prowokowany. Bedac jeszcze na
          respiratorze, corcia przeszla sepse z powodu zakazenia jakims gronkowcem
          skornym. Pierwsze cztery tygodnie u nas byly najciezsze (patrzac z perspektywy
          czasu), pozniej juz szlo z gorki (znow patrazc z perspektywy,bo caly czas jej
          pobytu w szpitalu byl okropnie ciezki).
          Elu, jesli masz ochote napisz cos wiecej o Was. Wiem ze ten czas teraz jest dla
          ciebie bardzo trudny. My mamy wczesniakow musimy byc silne. Nalezy liczyc sie z
          wszystkim, ale miec wielka nadzieje i wierzyc w nasze dzieci. One naprawde sa
          niewiarygodnie silne.
          Dbaj o siebie, poniewaz jestes Michasi bardzo potrzebna. Czy masz jeszcze swoje
          mleczko?
          Pozdrawiam Cie i sciskam mocno
          Ula
          • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 19.01.07, 23:49
            Misia wczoraj skończyła 1-Ważny MIESIĄC.Jest na respiratorze bo botal się nie
            domyka. Karmiona jest pozajelitowo ze względu na dren,który zdjęto jej dopiero
            w środę.wcześniej były tylko próby karmieni1ml.co 6h.Malutka jest silna i da
            sobie radę WIERZĘ W TO !!!! Tylko tyle przed nami.Zabieg zamknięcia Bottala
            Łódż lub Pznań bojęsię ogromnie. Malutka przez ten miesiąc przybrała
            100g.Malutka ma problemy z płuckami. Tak naprawdę to proszę o radę o co pytać
            lekarzy bo nie zawsze wiem.
            Dziękuję za Zainteresowanie Pozdrawiam Ela!!!
            • tartulina Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 20.01.07, 09:35
              Elu, napisałam maila-odebrałaś? Jestem mamą Kamilki urodzonej na przełomie 22\23 tc z wagą 580 g .Moja mała pierwszych 5 dób była na Cepap-ie, a potem ją zaintubowali i na respiratorze była 32 doby(w międzyczasie nieudana próba odłączenia).Botal zamknięto operacyjnie(w innym szpitalu)bez komplikacji.Twoja Mała to dzielna dziewczynka, więc wszystko będzie dobrze.Życzę Michalince dużo zdrówka.Pozdrawiam. Agnieszka
          • omadzia5 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 22.02.07, 15:41
            Urodziłam w 25 tygodniu córeczkę-Julkę. Mała miała wagę 760 gr , w tej chwili
            tj po 3 tygodniach waży 820gr. Przewód tętniczy miała zamknięty i dzięki temu
            uniknęłyśmy zabiegu. Od dzisiaj oddycha sama bez rurek i jestem z niej bardzo
            dumna. Mleko dostaje od 4 doby , ale mój pokarm zaczął zanikać i z tego powodu
            jest na mleczku sztucznym a ja mam wyrzuty sumienia. Takie spustoszenie w moich
            piersiach zrobił stres o niunię. Jestem ciekawa kiedy będę mogła ją zabrać do
            domku. Całuję mocno i musimy się trzymać dzielnie z wiarą że będzie lepiej.
            MAGDA
    • yulia19791 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 20.01.07, 09:25
      Jesteśmy dowodem na to, że podobne historie kończą się bardzo szczęśliwie.
      Przeczytaj naszą opowieść pt. "bartuś 650 gram" i bądź dzielna!
      julia k.

      • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 20.01.07, 12:13
        Dziękuję bardzo za wszystkie ciepłe słowa sa mi bardzo potrzebne.
        czytałam o wszystkich wcześniakach. Gratuluję Bartusia dzielny chłopiec!!!!
        Mam dwoje starszych dzieci 10lat i 12lat urodzonych o czasie bez komplikacji
        dlatego jest mi ciężko i winię się,że to moja wina.poród wywołała infekcja
        wewnątrzmaciczna.
        • zorrgula Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 20.01.07, 12:20
          Kochana nawet niemów, że to Twoja wina. Tak nie jest!!!!!!!
          Każda chyba z nas to przechodziła, obwinianie się....
          U nas było wszystko bardzo dobrze, idealna ciąża i nagle z dnia na dzień...do
          dzisiaj lekarze nie określili dlaczego tak się stało.
          Trzymamy kciuki za córcię i rodziców smile
          Buźka -*)
          Pozdrawiamy gorąco Zuzia(28tc830g)&Ania
        • yulia19791 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 20.01.07, 16:21
          Mamo Michalinki!
          Nie trać czasu ani sił na myślenie o przyczynach, bo to niczego nie zmieni.
          Teraz swoje emocje, ucczucia, myśli skieruj na swą córeczkę i nie marnuj ich na
          nic innego. Bo nic innego nie jest ważne!
          julia k.
          • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 20.01.07, 16:34
            Dzięki za wsparcie! Mam pytanie czy czytałyście swoim dzieciom jak były tak
            malutkie. bo ja czytam bajki, opowiadam o tym co w domu, ale po kilku godzinach
            w szpitalu brak mi sił na opowieści. Staram się trzymać ale każda wzmianka o
            rodzeństwie czy dziadkach(moja mama zmarła kilka miesięcy temu przed komunią
            córki)kończy się u mnie łzami.Ogólnie jestem płaczliwa,mały problem wywołuje
            moje łzy. Jak sobie radziłyście?
            • mamaigora1 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 20.01.07, 17:56
              Elu,
              myśmy z mężem czytali Igorowi jak jeszcze był w brzuchu, potem gdy był w
              inkubatorze również. Mówic trzeba jak najwięcej aby Twój głos był dla Maluszka
              rozpoznawalny i kojący, ale oczywiście nie musisz 'nawijać' przez wszystkie te
              godziny spedzone przy Malutkiej, czasem wystarczy tylko Twoja obecności,
              pomyzianie główki, raczki czy stópki - zobaczysz za niedługo wypracujecie sobie
              swój własny język smile

              Płaczliwośc to pewnie powód ciągle jeszcze obecnej w Twoim organizmie burzy
              hormonalnej - powinna przejśc za jakieś 2-4 tygodnie smile

              U nas Bottal zasklepił się, zamknał dopiero ok. 6 m-c zycia. Przeciek cały czas
              nie był duży, po wyjściu ze szpitala mielismy po prostu kontrolne ECHo serca co
              jakis czas.
              W waszym przypadku gdy niedomkniety Bottal powaznie przeszkadza w oddychaniu
              operacja może byc konieczna, ale nie martw sie na zapas. Znam wiele
              wczesniaków, które miały w Poznaniu na Szpitalnej operacje zamknięcia tego
              przewodu i zniosły to bardzo dobrze smile

              Głowa do góry smile
            • ania.silenter Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 20.01.07, 19:48
              ela213 napisała:

              > Dzięki za wsparcie! Mam pytanie czy czytałyście swoim dzieciom jak były tak
              > malutkie. bo ja czytam bajki,

              czytałam w szpitalu, kiedy Ola była w inkubatorze choć wiedziałam, że mnie nie
              słyszy - czytałam bajki "Kopciuszka", "Pinokia", "Śpiącą Królewnę" itp.


              Ogólnie jestem płaczliwa,mały problem wywołuje
              > moje łzy. Jak sobie radziłyście?

              W ogóle sobie nie radziłam, cały czas ryczałam jak bóbrsad.
              pozdrawiam

              P.S. Uważam, że należy dużo mówić do dziecka i, w miarę możliwości, być z nim.
              Kiedy Ola zapadła na sepsę zaczęli ją ratować i zażądali abym poszła do domu.
              Potem lekarka opowiadała mi, że jak tylko wyszłam, Olusia wpadła w bezdechsad((.
              Mógł to oczywiście być zbieg okoliczności ale lekarka powiedziała, że często
              obserwują, że dzieci lepiej się czują w obecności rodziców.
            • magda_w24 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 20.01.07, 21:24
              Musisz być silna dla swojej malutkiej gwiazdeczki.chodź do niej,czytaj jej
              bajki (nikt nie będzie się z ciebie śmiał,ja też czytałam synkowi bajki),mów do
              niej,jeśli jest to możliwe to niech czuje twój dotyk (dotyk a nie
              głaskanie,podobno takie malutkie dzieci są wrażliwe ze względu na wkłucia,sądy
              itp,tak mówili mi w szpitalu).Jeśli jesteś osobą wieżącą to módl sią za zej
              zdrowie.
              Jeśli chodzi płakanie to tego raczej nie powstrzymasz,jest to oczywiste że
              jeśli dzieje się coś złego to łzy same cisną się do oczu.Pamiętam ile łez ja
              wylałam.Ale teraz jest ok,tobie też tego życzę.
            • koluchs Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 21.01.07, 18:45
              Trzymam kciuki zeby bylo wszystko dobrze nam sie nie udalo
    • klaufil Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 20.01.07, 20:38
      Filip (30tc) urodził sie w Poznaniu na Polnej i miał zamykany przewód Botala w
      5 dobie życia. Lekarze stwierdzili że tak będzie lepiej dla jego rozwoju.
      Rzeczywiscie zabieg sie udał i lekarka mówiła że to był strzał w 10, bo później
      było już tylko lepiej. Wiem co przeżywasz ale nie poddawaj sie nigdy!
      Pozdrawiamy.
      • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 20.01.07, 22:05
        Dziewczyny dziękuję za wszystkie słowa,które dodają mi sił.
        Wiem,że wiara czyni cuda i to,że Misia przyszła na świat tak wcześnie to jakiś
        znak.
        Termin miałam po Wielkanocy 11-04-2007 a urodziła się przed Bożymnarodzeniem.
        smileżartowałam,że małej święta się pomyliły to ta pogoda.

        Kilka z was wspomina o Poznaniu.Z Gdańska bliżej ale mam znajomych w Łodzi i w
        Warszawie miała bym się gdzie zatrzymać.
        Dziękuję,że jest takie forum nie czuję się sama z tymi problemami.
        Byłam u malutkiej leżała na brzuszku chyba jej się podoba bo spała.
        Wczoraj się wierciła i przeciągała była spokojna jak przestawałam czytać potem
        znowu się wierciła.Walczymy z infekcją (antybiotyki trafione bo badania coraz
        lepsze)Kupka już 4 dzień z kolei jest. Ale boję się cieszyć za bardzo bo jak
        było lepiej to mała trafiła na chirurgię gdzie zrobiono jej dziurkę w brzuszku
        (dren). Ucieszę się bardzo jak WYJDZIEMY DO DOMU. HEJ!!!
        • u_brzoska Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 20.01.07, 23:07
          Elu,
          placz ilepotrzebujesz- nie ma innego sposobu na te emocje ktore przezywasz. Ja
          sie zaplakiwalam, pamietam jak dzisiaj. Kilka razy dziennie potrafilam rozpaczac
          z morzem lez ktore mi towarzyszyly. Teraz wiem ze to byly rowniez hormony, wtedy
          czulam sie jak w potrzasku, wydawalo mi sie ze wszystko sie dla mnie skonczylo.
          Bylo bardzo ciezko.
          Tak jak pisaly dziewczyny, bottala trzeba zamknac jesli bardzo utrudnia
          oddychanie, poniewaz wtedy oslabia dzidzie, a ona teraz potrzebuje silek na
          walke i dojrzewanie. Ale to super ze uklad pokarmowy juz funkcjonuje, to bardzo
          bardzo dobre wiesci. I ze antybiotyki trafione, od tego tak wiele zalezy zeby
          malenka miala od razu wlasciwa pomoc....
          Ja Berci nie czytalam ale mowilamdo niej, a jak juz moglam ja dotykac
          (popzwolono mi po trzech tygodniach) to glaskalam ja. Wyczytalam ze wazne jest
          aby dziecko dotykac pewnie, cala, ciepla dlonia - oczywiscie delikatnie. Tak
          robilismy i do dzis pamietam jak mi serce zadrzalo kiedy juz po powrocie do
          domu, okazalo sie, ze wystarczy Bercie poglaskac po glowce w ten sam sposob jak
          w szpitalu, i zasypiala w dwie sekundy... Naprawde tak bylo!To dowod dla mnie ze
          warto tam bylo byc przy niej,ze to dla niej mialo znaczenie. wierze tez ze fakt
          iz jest ona taka spokojna emocjonalnie to dlatego ze w trudnych chwilach
          moglismy z nia byc - dziennie spedzalismy w szpitalu okolo 6ciu godzin.
          Elu, a propos' twojego pytania - o co pytac lekarzy - pytaj o wszystko, mow o
          swoich obawach, niewiedzy, watpliwosciach - moze trafisz na takich,ktorzy beda
          chcieli rozmawiac i wytlumacza dlaczego jest tak, co moze byc itd.
          Pozdrawiam ciebie i twoja dzielna malenka Michalinke
    • mathiola Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 21.01.07, 00:37
      Witaj.
      Moje wcześniaki były starsze, dużo mniej przeszliśmy więc tylko mogę sobie
      wyobrazić ile siły potrzebujesz. Za Twoja siłe i siłę Twojego dziecka trzymam
      kciuki, będzie potrzebna, abyś za rok o tej porze mogła napisać na tym forum
      jakie postępy poczyniła twoja córcia przez pierwszy rok swojego życia!!!
      Pozdrawiam i życzę wszystkiego co najlepsze dla małej Michalinki i jej mamy smile
    • bbasia7 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 21.01.07, 20:39
      Jestem mamą Kubusia też z 24 tygodnia z wagą 680 gram. Kubuś przeleżał w
      szpitalu 3,5 miesiąca z mnóstwem problemów. Teraz jest dość dobrze jak mówią
      lekarze. Również ma niedomknięty przewód Botalla, ale u takich wcześniaków to
      prawie reguła. Najczęściej domyka się sam ma na to czas do roku czasu. Chyba że
      są jakieś komplikacje. Trzymam kciuki i głowa do góry. Wszystko będzie dobrze.
      Pozdrowienia.
    • bbasia7 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 21.01.07, 21:09
      Pytałaś jak przebiegało leczenie Kubusia. Tak jak wcześniej wspomniałam w
      szpitalu spędził 3,5 miesiąca. W tym 2 miesiące w inkubatorze. Miał ogromne
      problemy z oddychaniem podłączony był do respiratora prze 56 dni. W tym czasie
      okazało się że ma wylew w główce, co zamieniło się w wodogłowie trzykomorowe.
      Założono mu zastawkę do głowy, która do tej pory funkcjonuje bez zarzutu. Nawet
      mówią że poszerzone są teraz dwie komory. Ponadto miał 3 transfuzje krwi, bo
      była anemia ale to tez norma u takich maleństw. Zapalenie płuc też sobie
      poradził. Przepuklina pępkowa zginęła jak zaczął chodzić na rehabilitację. W
      domu największym problemem na poczatku było karmienie, bo mały przyzwyczajony
      był do zgłębnika. Nauczył się jeść po tygodniu. teraz je zupki soczki mleko NAN2
      a był napoczatku obrzydliwy nutramigen. O przewodzie Botalla juz Ci pisałam.
      Jeśli ładnie oddycha to napewno nie bedą zaczynać od operacji. Teraz tak
      zaawansowane jest leczenie że nazywaja to juz tylko zabiegiem. tak że głowa do
      góry. Jak Michalinka będzie w domu czeka Cię ciągła wędrówka po lekarzach
      oczywiście w celach porad bo napewno bedzie wszystko dobrze. Okulista oczy
      Kubusiowi sprawdził w szpitalu miał retinopatię I stopnia ale sie juz sama
      cofnęła, straszono nas głuchota, ale po ostatnich badaniach przez sen wyszło że
      słyszy lepiej niz przeciętny człowiek. Także lekarze też się mylą Straszą a
      potem jest jednak dobrze. My na stałe jesteśmy pod kontrolą kardiologa,
      nerochirurga, neurologa, neonatologa, endokkrynologa, okulisty, adiologa i
      rehabilitacja 2 razy tygodniu. Kubuś rośnie. Dziś skończył 7 miesięcy waży około
      5800gram. Pięknie się uśmiecha, gaważy bawi rękai, macha nogami itp. Bardzo chce
      siadać ale mówiąże to dla niego za wcześnie więc dzielnie czekamy. Pozdrowienia.
      Dużo zdrowia dla Michalinki i cierpliwości dla Ciebie. Jak mogę Ci jakoś jeszcze
      pomoc to tylko daj znać.
      • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 21.01.07, 22:55
        Bardzo Wam wszystkim dziękuję smile
        Właśnie wróciłam ze szpitala . MISIA TRZYMA SIĘ DZIELNIE,aż boję się chwalić
        kupka zrobiona samodzielnie 2razy smilesmile

        USG wykazuje poprawę GŁÓWKA OK smile
        wszystko się wchłonęło.

        Na wtorek umówiono okulistę,ale mała ma jeszcze jakąś błonkę?

        W sprawie Bottala zmniejszyli podawane płyny,czekamy może się zmniejszy.
        W czwartek podejmą starania w kierunku karmienia bo brzuszek też nie może za
        długo czekać, ranka po drenie goi sie super,prawie nie będzie nic widać tak
        mówiła pielęgniarka.

        POZDROWIONKO i dziękuję,że ktoś to czyta !!!! Cieszę się,że jesteście.PA.PA.






    • evimama Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 21.01.07, 23:59
      Witam Mamę Michalinki! Poniekąd też nią jestem. Moja Michalinka urodziła się 9
      stycznia 2005, a termin miałam na 1 kwietnia. Ważyła 1150 gram więc całkiem
      sporo ale była bardzo chorutka. Miała ogólne zakażenie organizmu i ogromne
      problemy z oddychaniem. Dla Niej Bottal to było Jej być lub nie być więc
      zrobiono zabieg (dokładnie 2 lata temu, w dzień babci) i od razu było widać
      poprawę. Na respiratorze była przez miesiąc, ma dysplazję oskrzelowo-płucną, z
      którą ciągle walczymy (jest bardzo podatna na infekcje), retinopatię (zrobiony
      zabieg laserowy, jest ok.), miała wiele razy toczoną krew, bezdechy
      itd...Największy jednak Jej problem to wylewy IV stopnia czyli najpoważniejsze
      jakie mogą być. Wywołały one wodogłowie (które cudem się zatrzymało i nie
      trzeba było zakładać zastawki), a na dłuższą metę poważnie opóźniony rozwój
      psychoruchowy. Aktualnie Misia chodzi samodzielnie (choć nieduże odległości i
      jeszcze nieco chwiejnie) i ostatnio coraz chętniej wspina się na różne kanapy.
      Psychicznie też wydaje się coraz bardziej kontaktowa (śmieje się uroczo) ale
      jeszcze niewiele rozumie i bardzo mało mówi, raczej bezsensowne zbitki literowe
      (oprócz wyraźnego mama). Pokazuje gdzie ma głowę, robi brawo itd. ale nie ma
      tego wiele. Cieszymy się z każdego osiągnięcia bo i tak to, w jakim jest stanie
      jest według lekarzy niesamowite. Dwa razy w tygodniu jest rehabilitowana NDT-
      Bobath, raz ma psychologa, od czasu do czasu logopedę, jak było ciepło i była
      zdrowa hipoterapię (wrócimy do niej wiosną). Przez rok miała rehabilitację
      codziennie (oprócz weekendów) i myślę, że to dało jej bardzo wiele. Ściskam
      Michalinkę, Jej Mamę i czekam na coraz lepsze wiadomości. Pozdrawiam serdecznie.
      • tartulina Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 22.01.07, 07:23
        Cieszę się, że u Misi coraz lepiej. Trzymam kciuki, żeby Bottal sam się zamknął. Myślę, że teraz z każdym dniem wiadomości będą coraz lepsze.Pozdrawiam. Agnieszka
        • mamaemmy Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 22.01.07, 14:21
          Super,,że Misia sobie tak ładnie radzi,Bottal na pewno zarz się sam zamknie,a Wy
          wkrótce wrocicie do domku i juz niedługo Waszym problemem będzie,ze Michalinka
          za duzo oglada bajeksmile)
          pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki!!!!!!!!!
      • tartulina Do evimamy 22.01.07, 07:29
        Twoja Michasia to dzielna dziewczynka. Pozdrawiam
    • bbasia7 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 22.01.07, 15:55
      Bardzo się ciesze że z małą lepej. Bedzie bardzo dobrze tylko w to trzeba mocno
      wierzyć trzymam kciuki
      • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 22.01.07, 22:55
        U MISI jest bez zmian,czyli OK.
        Malutka fikała nóżkami i rączkami,jest bardzo żywa.
        Znowu była kupka, nigdy nie sądziłam,że kupka będzie sprawiać taką radość.
        To niesamowite ile jeszcze może nas w życiu zaskoczyć i zadziwić.
        Moja malutka "Kruszynka"każdym swoim ruchem sprawia mi tyle ciepła w sercu.
        Mogłabym całymi godzinami patrzeć na nią.

        Dziękuję za wszystkie ciepłe słowasmilesmilesmile
        Dziękuję,że jesteście i,że mam do kogo pisać.Sama bym zwariowała.
        Mój mąż jeździ ze mną do MISIACZKA ale nie chce rozmawiać o całej sytuacji.
        • bbasia7 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 23.01.07, 11:41
          ela213 napisała:

          > U MISI jest bez zmian,czyli OK.
          > Malutka fikała nóżkami i rączkami,jest bardzo żywa.
          > Znowu była kupka, nigdy nie sądziłam,że kupka będzie sprawiać taką radość.
          > To niesamowite ile jeszcze może nas w życiu zaskoczyć i zadziwić.
          > Moja malutka "Kruszynka"każdym swoim ruchem sprawia mi tyle ciepła w sercu.
          > Mogłabym całymi godzinami patrzeć na nią.
          > Pisz jak tylko będziesz mogła jesteśmy z Tobą i trzymamy mocno kciuki.
          Zobaczysz ile radości wniesie jeszcze w Twoje życie Michalinka.
          > Dziękuję za wszystkie ciepłe słowasmilesmilesmile
          > Dziękuję,że jesteście i,że mam do kogo pisać.Sama bym zwariowała.
          > Mój mąż jeździ ze mną do MISIACZKA ale nie chce rozmawiać o całej sytuacji.
        • magda_w24 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 23.01.07, 12:08
          Cieszę się że u malutkiej jest dobrze,oby tak dalej i jeszcze lepiej.
          Co do facetów to oni tak mają (oczywiście nie wszyscy),często nie chcą o tym
          rozmawiać,próbują być twardzi,ale to tylko pozory tak naprawde w środku
          przeżywają to tak samo jak my.Myślę że pewnie nawet o tym nie wiesz że jak nie
          widzisz to nie jedną łezke uronił.Ja po roku czsu dowiedziałam się przypadkowo
          przez rozmowe z jego kolegą z pracy jak mój mąż zwieżał się mu o mojej ciąży i
          o tym co działo się z dzieckiem w szpitalu,a łzy cisnęły sią mu do oczu.
          • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 23.01.07, 20:30
            Byłam w szpitalu MISIA jest na niskich parametrachsmile:=))
            USG serduszka może być Bottal jest ale" nie zalewa "tak mocno płucek.
            Jutro będzie okulista myślę,że będzie dobrze choć tyle dobrych wiadomości moja
            podświadomość każe czekać na coś złego. SKĄD TAKIE MYŚLI????

            Czy,któraś z was też tak miała?

            Co zrobić aby odpędzić te złe myśli i cieszyć się z dobrych wiadomości?
            • u_brzoska Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 23.01.07, 21:47
              Elu,
              ja tak mialam. Szlam do szpitala, wychodzilam z dobrymi wiesciami, a caly czas
              balam sie ze za chwile dowiem sie czegos strasznego.... Ale bylo dobrze, wierze
              ze u Ciebie tez tak bedzie.
              Pozdrawiam Cię
              Ula
    • bbasia7 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 24.01.07, 17:10
      Elu ciesz się dobrymi wiadomościami, a złym nie pozwalaj wchodzić do swojej
      głowy. to jak szybko Twoja kruszyna wyjdzie zdrowa do domu zależy również od
      Twojej psychiki. Złe wiadomości można wywołać podświadomie więc odganiaj je jak
      najdalej. Musisz być silna, to bardzo pomoże malutkiej. Pozdrowienia ode mnie i
      mojego Kubusia.
      Ja dzisiaj byłam na badaniach u neurologa w Lublinie i chociaż tydzień temu pani
      neurolog z zamościa powiedziała mi że wszystko jest żle, Ja uparcie stałam na
      swoim i dziś się wszytstko potwierdziło ale na dobrze.
      • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 24.01.07, 17:40
        Gratulacje dla Kubusia za dobre wynikismile

        Dziękuję WAM będę myślała tylko POZYTYWNIE.
        Napewno będzie dobrze.Respirator ustawiony na 9.

        W przyszłym tygodniu ocenią co z Bottalem

        Ja ogromnie wierzę,że MISIA jest silna i wszystko przetrwa.

        Wasze słowa też mi w tym pomagają.

        Ściskam WAS mocno i bardzo dziękuję.
        Całuski dla Dzieciaczków.Są bardzo dzielne i wy też.
    • marlena11111 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 24.01.07, 22:52
      moj synek urodzil sie 29 tydzien i 950 gr. jest jeszcze w szpitalu ma tez
      niedomkniety przewod Botala ale wierzmy ze jak i Michalince tak i Szymkowi
      zrosnie sie ta komora. p.s podobno ta opieracja jest nie grozna bo zamykaja to
      komore przy sercu i serce podczas zabiegu normalnie pracuje. To tylko na ten
      temat wiem ale wiem tez ze mimo wszystko dla matki to ciezkie miemy nadzieje ze
      naszym dzieciom komory sie zamkna. Pozdrawiam i sobie i Tobie zycze wiary
      • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 24.01.07, 23:06
        Dzisiaj rozmawiałam z panią ordynator(cudowna kobieta oddana dzieciom)
        mówi,że malutka ma niskie parametry i może uda się MISIĘ odłączyć od
        respiratora jeszcze przed zasklepienim Bottala.
        Potem możemy poczekać nawet kilka miesięcy aż się sam zasklepi.
        Bottal trzeba operować tylko wtedy jeśli płucka żle pracują a Michalince się z
        dnia na dzień poprawia i zmniejszają parametry na respiratorze.
        Mam nadzieję,że Szymka też ominie zabieg(napewno tak będzie)Trzeba to powtarzać
        aż tak będzie. To działa!!! Dziewczyny pisały,że trzeba wierzyć!

        Wiara czyni cuda i to jest prawda smile))


















        0


        • tartulina Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 25.01.07, 07:30
          Cudne wieści. To czekamy teraz na szybkie samodzielne oddychanie, szybką naukę jedzenia , przybieranie na wadze i do domciu! Bardzo się cieszę, że z dnia na dzień u Misi coraz lepiej. Pozdrawiam. Agnieszka
    • bbasia7 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 25.01.07, 21:04
      Widzisz a mówiłam że trzeba tylko mocno wierzyc ze bedzie dobrze i wszystko samo
      dobrze bedzie sie ukladac. Zycze zdrowka
      • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 25.01.07, 22:22
        Dzięki dziewczyny!!! Wiara czyni cuda.

        W sobotę MICHASIA dostanie mleczkosmile) I to najprawdopodobniej MOJE
        Cieszę się ogromnie,ale też boję sie,ze zaszkodzę malutkie (od dziś mam ścisłą
        djetą)Pani doktor prosiła.

        Jak wasze pociechy "znosiły" wasze mleczko?
        Czy miałyście jakąś specjalną dietę...
        Starsze moje dzieci też karmiłam piersią ale dity jako takiej nie miałam(metoda
        prób i błędó).




        • zorrgula Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 25.01.07, 22:28
          Bardzo się cieszymy, że wszystko się układa smile
          Moja Zuza zaczeła dostawać moje mleko dość szybko, bo już po 3 dniach. A porcja
          była "ogromna" 0,5ml.
          Co do diety, to cały dzień w szpitalu, a więc chlebek zwykły z masełkiem i
          jakaś chuda wędlina, herbatka z mlekiem. W domciu czasami rano, albo wieczorem
          udało się zjejść coś na ciepło(jakieś klopsiki z chudego mięsa gotowane na
          parze, ziemniaki, kurczaka gotowanego).Na początku niewiele tego było.
          Pozdrawiamy bardzo serdecznie Zuzia(28tc830g)&Ania
          • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 25.01.07, 22:32
            dziEkuję .. Śliczna ta Twoja Zuza. Gratulacje tak cudnej dziewczynki.
            • jolantusia1 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 26.01.07, 12:12
              witaj. Długo mnie tu nie było więc nie wiedziałam, że urodziła "nam" się
              dziewczynka. Przeczytałam wszystkie posty i cieszę się że z Michalinką wszystko
              ok. Trzymam kciuki za Ciebie i Małą. Tyle już za nią. Mam nadzieję że karmienie
              też nie będzie stwarzało problemów bo u nas było - mały długo nie tolerował
              były zalegania. Ale w końcu przeszło. A co do diety to na początku
              rzeczywiście - kazali jeść tylko lekkie rzeczy, jak najmniej albo wcale
              nabiału, mięsa (u mnie to nie problem jestem wege) no i z warzyw i owoców to
              tylko winogrona, jabłka, marchewka i ziemniaki. Potem jak było ok coraz więcej
              wszystkiego. Pozdrawiam Jola mama Alexa (29tc-800g)
              • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 26.01.07, 21:17
                Byłam w szpitalu - jutro mam zadzwonić i się dowiem na którą mleko dostarczyć
                (czy będą karmić).

                Malutka była jakaś niespokojna(tątno skakało jej do 190)
                Chyba czuje,że to wielki dzień!
                Dziękuję za słowa otuchy,bardzo są mi potrzebne!!!!
        • magda_w24 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 26.01.07, 12:11
          Ja też stosowałam ścisłą diete czyli wszystko gotowanę,zwyklę kanapki,zero
          słodyczy,nic wzdymającego.Być może troche przesadzałam z tą dietą ale tak
          bardzo bałam się że mogę zaszkodzić Marcelkowi.Marcelek wcinał mleko aż mu się
          uszy trzęsły.Jak był troszke większy,a byliśmy już w domu kolki i tak i tak go
          dopadły,mimo że nadal miałam dietę.Potem wcinałam prawie wszystko (tylko nie
          wzdymające) a jemu nic nie było.
          • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 01.02.07, 09:33
            Cześć Dziewczyny!

            Dawno mnie nie było...
            Jestem prawie całe dnie u MISI , pije małe ilości mleczka..

            Sobota 1ml.,niedziela też(toleruje,robi kupki)
            poniedziałek 1,5ml.(toleruje,kupka jest)
            wtorek,środa 2ml.(toleruje,kupka w środę przez wlewkę)

            Jestem taka dumna z Malutkiej już zaczyna się zaokrąglać(bałam się,że ma
            obrzęki).
          • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 01.02.07, 09:34
            • tartulina Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 01.02.07, 10:04
              Świetnie. Oby tak dalej.Teraz będą coraz większe ilości mleczka i domek coraz bliżej. Bardzo sie cieszę. Ile Malutka już waży? Pozdrawiam. Agnieszka
              • jolantusia1 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 01.02.07, 10:44
                bardzo dobre wiadomości. Cieszę się i oby tak dalej.
              • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 02.02.07, 19:21
                Michalinka waży 770g. Je już 3ml.i jest głodna mogłaby zjeść więcej,ale lekarka
                woli iść małymi kroczkami.

                Idziemy powolutku do przodu smile)









































                -
    • szczota12 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 01.02.07, 15:45
      Życze Wam dużo zdrówka smile))
    • evimama Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 01.02.07, 15:48
      Też się cieszę, ściskam Was mocno i oby tak dalej!!!
      • bbasia7 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 02.02.07, 09:22
        Trzymam kciuki. Nawet się nie obejrzysz a będziesz karmić Michalinkę w domu.
        • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 02.02.07, 19:26
          Dziękuję za ciepłe słówka i pamięć.

          Odezwę się jak coś dalej się ruszy.
          • mlagodna Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 03.02.07, 00:27
            Uff trzymajcie się cieplutko, myślami jestem z Wami. Napewno będzie wszystko OK.
            Czekamy na same dobre wieści: że Michasia rośnie i rośnie i same nudy - tylko
            rośnie i wychodzi do domq smile)
            Początki są trudne, a potem już tylko z górki smile
            • dlania Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 03.02.07, 19:59
              Czekam na same baaaaaaaaardzo nudne wieściwink
              Rosnij, malutka!
              • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 05.02.07, 18:19
                Wczoraj się dowiedziałam,że MISI zmieniono lekarza.Taki szok przeżyłam,że kilka
                minut nie docierało nic do mnie. Dopiero pielęgniarka mnie uspokiła,że ta nowa
                pani doktor jest tak samo dobra jak poprzednia.

                I chyba ma rację bo DZISIAJ rano 8:00 MISIĘ odłączono od respiratora o 16:00
                nadal sama oddychała(czeka na mamusię).Wiem,że to nie na stałe ale jakoś sobie
                radzi(jeszcze ma bezdechy).

                Pozdrawiam wszystkch . Świat jest pięknysmile))
                • wioola_13 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 05.02.07, 18:25

                  Czytam i czytam i coraz lepsze wiadomości znajduję. powodzenia. trzymam kciuki.


                  Świat chyba faktycznie jest pięknysmile)
                  • bbasia7 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 05.02.07, 19:03
                    Bardzo się cieszę. Oby taki wiadomości jak najwięcej.
                    • tartulina Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 05.02.07, 19:27
                      Aż miło czytać takie dobre wiadomości. Cieszę się, że Michalinka tak idzie do przodu. Pozdrawiam. Agnieszka
                • jolantusia1 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 05.02.07, 21:10
                  Elu fantastyczna wiadomość. Oby tak dalej
                  • u_brzoska Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 06.02.07, 00:04
                    Super wiesci, bardzo sie ciesze.
                    • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 10.02.07, 21:57
                      Michalinka ma problemy z brzuszkiem sad((

                      Już drugi dzień jej nie karmią sad(((

                      Mimo wlewki nie mogła zrobić kupki sad(((

                      Jestem załamana.





                      • jolantusia1 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 11.02.07, 00:49
                        no niestety to często się zdarza wcześniakom. Alex nie był karmiony przez 10
                        dni a i tak potem znowu były problemy bo nie tolerował. Trzymam kciuki będzie ok
                      • oyate Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 11.02.07, 00:49
                        Elu wcześniej nie pisałam, ponieważ jestem mamą większych wcześniaków (powyżej
                        1,5 kilo) i nie wiedziałam czy mogę pisać. Ale chciałam Ci napisać,że kibicuję
                        Twojej córeczce od początku i mam szczerą nadzieję,że problemy z brzuszkiem są
                        przejściowe i wszystko się ułoży!! Tego życzę Wam z całego serca. Trzymam
                        kciuki.Pozdrawiam!
                        • tartulina Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 11.02.07, 06:52
                          Będzie dobrze. Twoja Michalinka to silna dziewczynka i szybko pokona problemy z brzuszkiem. Myślę o Was cieplutko. Pozdrawiam. Agnieszka
                          • dlania Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 11.02.07, 09:56
                            Elu, nie załamuj się. Bądź ze swoją córeczka i wierz mocno, że da sobie
                            dziewczyna radę.
                      • ania.silenter Elu, 11.02.07, 10:54
                        kiedyś któraś z mam wcześniaczych napisała, że z wcześniakami już tak jest -
                        jeden krok do przodu i dwa do tyłu. I to jest bardzo prawdziwe.
                        Nie martw się - u nas też było wiele kroków w tył i wiele łez. Ola miała
                        martwicze zapalenie jelit. Długo się z tym borykała. A teraz je różne dziwne
                        rzeczysmile i właśnie osiągnęła magiczną dla mnie wagę 12 kgsmile)))).
                        Zobaczysz - będzie dobrze, musi być!
                        pozdrawiam
                        • bbasia7 Re: Elu, 12.02.07, 11:40
                          Nie martw się na zapas. to napewno chwilowe. Mała przeszła już tyle że z tym
                          napewno sobie poradzi. Pozdrawiam i czekam na dobre wiadomości.
                          • ela213 Re:Dzieci Nas zaskakują 15.02.07, 15:23
                            • ela213 Re:Dzieci Nas zaskakują 15.02.07, 15:32
                              Dziewczyny wszystkie miałyście racjęsmile)))

                              Jest ok!!!!!

                              Misia jest tak żywotna,że prawie co drugi dzień potrafi się rozintubowaćsmile))))

                              Podadzą jej krew i może sama sobie poradzi z oddechem.

                              Mam takie pytanie: co robiłyście jak pielęgniarka wg.WAS robiła coś nie tak
                              (MISI zapięła rączki rzepami od pampersa,żeby ją nakarmić).
                              • jolantusia1 Re:Dzieci Nas zaskakują 15.02.07, 16:03
                                wiedziałam że tak będzie. I mam nadzieję że oddechowo też sobie poradzi. A z
                                tymi rzepami dla mnie to jest niedopuszczalne. Mój Alex też się wiercił jak mu
                                sondę zakładały ale radziły sobie bez przywiązywania. Muszę powiedzieć że w
                                stosunku do dzieci to pielęgniarki były super.
                                • oyate Re:Dzieci Nas zaskakują 15.02.07, 16:15
                                  Super dzielne serduszko!!!
                                  Z pielęgniarkami porozmawiaj!!! Takie zachowanie jest moim zdaniem
                                  niedopuszczalne!!Gdy moja Kasia miała kroplówki to też chcięli jej przywiązać
                                  rączkę,bo jak ruszała to nie leciało. opier.... pielęgniarkę,że jak sobie nie
                                  umie z tym problemem inaczej poradzić to niech zmieni zawód. Sama jak mała
                                  usnęła tak ułożyłam rączkę,że wszystko ładnie leciało.
                              • mama.ady Re:Dzieci Nas zaskakują 15.02.07, 23:11
                                a wg mnie to nie jest takie głupie - mojej adzie zapinały, żeby nie wyrywała
                                sobie sondy z nosa i żeby w ten sposób zaoszczędzić jej kolejnego wprowadzania,
                                to samo jest z wkłuciami - chyba lepiej żeby dziecko nie machało niż żeby po raz
                                kolejny zadawać mu cierpienie
                                • bbasia7 Re:Dzieci Nas zaskakują 16.02.07, 12:54
                                  Mówiłam że trzeba cierpliwie czekać. Michalinka jest silna i poradzi sobie
                                  wspaniale. Trochę cierpliwości. co do przypinania tej rączki to ja bym się
                                  powtrzymała od komentarzy. Chyba ze widzisz że córka przez to bardzo cierpi. Ale
                                  napewno mniej niż przy zakładaniu kolejnej sondy czy kolejnym wkuciu żeby
                                  podłączyć lekarstwo. Mój Kubuś też miał czasami tak wkładane raczki bo był w
                                  inkubatorze bardzo zywy i teraz nie ma z tego powodu żadnych problemów. I blizn
                                  po wkuciach napewno mniej. pozdrawiam.
                                  • ela213 Re:Dzieci Nas zaskakują 16.02.07, 21:47
                                    Michalinka będzie miała zapinany Bottal.
                                    Prawdopodobnie w Bydgoszczy,martwię się,że Malutka sobie nie poradzi.

                                    Wszystkie pielęgniarki,które były przy MISI są ok.
                                    Tylko taka jedna się trafiła,która chyba do pracy przychodzi za karę.
                                    Przykro patrzeć jak tak obchodzą się z Twoim dzieckiem.
                                    Misiaczek jest grzeczna jeszcze się nie zdarzyło aby Mała coś wyrwała.
                                    • mamaigiiemilki trzymam kciuki 16.02.07, 21:52
                                      poradzi sobie,zobaczysz!
                                      • ela213 Re: trzymam kciuki 16.02.07, 21:58
                                        dziękuję!!!
                                        • oyate Re: trzymam kciuki 17.02.07, 00:30
                                          Będzie dobrze, gdyby lekarze uważali,że sobie nie poradzi to nie poddawali by
                                          jej temu zabiegowi. Głowa do góry, dzieci są silniejsze niż nam się zdaje.
                                          • tartulina Re: trzymam kciuki 17.02.07, 06:29
                                            Bardzo mocno trzymam kciuki. Misia to już duża dziewczynka i nie tylko da radę, ale szybko dojdzie do siebie po zabiegu! Już teraz musi być dobrze, a do domu coraz bliżej! Pozdrawiam całą Waszą Rodzinkę. Agieszka
                                        • pkaszuba Milek 24 tbc 900 ur 11-11-2005 21.02.07, 10:49
                                          Hey Mamo Michalinki

                                          Mam tez 24tbc Milka ktory te ma juz 14 miesicy i przechodzil to co twoja corcia.

                                          Trzymam kciuki, a jak masz ochote dowiedzic sie o nim i jego problemach cos
                                          wiecej to poczytaj w Archiwum

                                    • jolantusia1 Re:Dzieci Nas zaskakują 17.02.07, 07:58
                                      będzie dobrze, trzymam za Was kciuki. A co do oddziału w bydg to wiem z
                                      opowiadań znajomej że na kardiochirurgii było ok, ale czy jest opieka
                                      neonatologa nie wiem. Odnośnie tej pielęgniarki to chyba wiem o którą ci
                                      chodzi, spędziliśmy tam 74 dni więc "obskoczyliśmy" wszystkie.
                                      • bbasia7 Re:Bedzie dobrze 17.02.07, 10:06
                                        Trzymam kciuki. Bądź dobrej myśli to pomoże Małej najbardziej. jestem z Tobą.
                                        • ela213 Re:Bedzie dobrze 19.02.07, 18:34
                                          Dziewczyny!!!Misiaczek oddycha SAMA smile)))
                                          Pani ordynator powiedziała,że po naszej rozmowie o wysłaniu Misi do Bydgoszczy,
                                          Malutka "przestraszyła"się i Bottal się domknął(to jest cudowne).
                                          Wczoraj kończyła dwa miesiące i cały dzień była niespokojna.
                                          Dzisiaj pani doktór powiedziała,że ona dawała znaki tylko lekarz dyżurny nie
                                          rozumiał.
                                          Jestem w siódmym niebie bo mała dochodzi do KILOGRAMAsmile))))).

                                          Pozdrowienia i całuski dla wszystkich Wcześniaczków!!!!!!!!
                                          • tartulina Re:Bedzie dobrze 19.02.07, 18:56
                                            Brawo dla Misi. Cieszę się bardzo. Super wiadomość! Pozdrawiam. Agnieszka
                                            • jolantusia1 Re:Bedzie dobrze 19.02.07, 20:01
                                              BRAWO!!! Dzielna dziewczynka
                                          • evimama Re:Bedzie dobrze 19.02.07, 19:05
                                            Super wiadomość, gratulacje Misiaczku!!!
                                            • wioola_13 Re:Bedzie dobrze 19.02.07, 20:17
                                              WIĘCEJ TAKICH WIADOMOŚCI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                              Misiu zdrowia!!!!!!

                                          • ania.silenter WSPANIALE:)))) n/t 19.02.07, 20:32

                                            • bbasia7 Re: brawo 19.02.07, 20:43
                                              Brawo Michalinka. Wiedziałam,że się uda bez operacji.
                                          • oyate Super dzielna "duża" :-)) Panna:-)) 21.02.07, 01:11

    • u_brzoska Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 20.02.07, 23:33
      Bardzo dzielna ta nasza Misia smile))))) Ogromnie sie ciesze,pisz jak tylko mozesz,
      dobrze wiedziec co u Was.
      Pozdrawiam
      • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 21.02.07, 20:57
        Michalinka jest słodziutka!!!!
        Dziś ją przytulałam(CUUUUUUUDOWNIE)


        Jeszcze wisi nad nami zabieg na oczka-trzymajcie kciuki.
        Mogę sie znowu kilka dni nie odzywać bo mam remont na głowie
        i dużo czasu spedzam u MISI.

        Jutro mam w szpitalu przemawiac do połoznych o tym jak ważna jest rozmowa o
        laktacji i pomoc mamom wcześniaków z laktacja. RANY CO JA IM POWIEM?
        • jolantusia1 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 21.02.07, 21:20
          Od razu mi się humor poprawił. Oby takich dobrych wiadomości więcej. Pamiętam i
          będę pamiętać do końca życia pierwszy raz kiedy mogłam przytulić Alexa.
          Fantastyczne uczucie i każda z nas o tym wie. Życzę Ci abyś mogła ją przytulać
          codziennie. I nie daj się zbyć że teraz jest po karmieniu a potem będzie tuż
          przed. Z oczkami będzie dobrze. Trzymam kciuki i jak tylko będziesz mogła to
          pisz. Pozdrawiam
    • omadzia5 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 22.02.07, 15:56
      Mamo Michalinki!!!Jak masz ochotę powymieniać się obserwacjami to napisz do
      mnie .Mój adres to:magda07darek@poczta.onet.pl.Czekam na jakąś wiadomośc.
      • bbasia7 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 22.02.07, 17:44
        To najcudowniejsza chwila jak można przytulić dziecko. Co jest z oczkami
        Michalinki że czeka ją operacja.
        • dlania Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 22.02.07, 18:00
          Trzymam kciuki, żeby zabieg sie udał.
          Nie daj sie spławić z karmieniem. ja jak prosiłam polożną, żeby mi pozwoliła
          spróbowac nakarmic małą (zreszta z polecenia lekarki), to usłyszałam, że na
          takie zabawy to będe miała czas w domu, że dziecko za słabe itd.
          • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 27.02.07, 10:20
            Michalinka jest po 2-laseroterapiach.
            Jesteśmy troszeczkę podłamani bo pani okulistka powiedziała,że Misia ma
            najgorszą retinopatię.
            Coś wiecie na ten temat??????
            Nic więcej nie powiedziała bo kazała czekać na efekty.
            kontrola za 7-dni(chyba zwariować można).

            Napiszcie jeśli coś wam wiadomo o efektach laseroterapii.

            Misia waży 1090g.(po zabiegu rura jej przeszkadza)ale pewnie da sie odłączyć!!!
            Jest bardzo ruchliwa i pięlęgniarki mówią,że ma charakterek HI!HI!
            Daje im w kośćsmile))))))
            KOCHANA MIŚKA.
            • jolantusia1 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 27.02.07, 10:45
              trzymam kciuki za Misię.
              • oyate Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 27.02.07, 11:32
                Ja też trzymam kciuki!! Będzie dobrze, musi być.
                • tolka11 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 27.02.07, 14:23
                  Kochana, najgorsza to jest retinopatia V st., bo wtedy dziecko nieodwracalnie
                  traci wzrok. I wtedy nie przeprowadza się laseroterapii. Tak więc sama widzisz,
                  że u małej nie jest najgorzej. Po laseroterapii ogromna większość dzieci nie ma
                  problemów ze wzrokiem. Zdarzają się też niestety gorsze przypadki. Dopytaj się,
                  który to stopień retinopatii? Mój Miłosz miał II/III st. w oku prawym - cofnęła
                  się samoistnie i V st w oku lewym i w tym oku spowodowaną retinopatią jaskrę
                  wtórną. Bądź dobrej myśli - laser pomaga.
                • tartulina Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 27.02.07, 14:56
                  Ja również nadal trzymam kciuki. Musisz wierzyć, że okuliści robią wszystko, aby z oczkami Misi było w porządku i tak na pewno jest. Cieszę się,że Maleńka przekroczyła magiczny kilogram. Teraz bedzie szybciej nabierać ciałka,bo poczuje, że domek coraz bliżej. Pozdrawiam gorąco. Agnieszka
                  • anjazzielonego Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 28.02.07, 21:23
                    Kochana Elu!!!
                    Aż się mi płakac chce, gdy czytam Twój wątek, bo sama przeżyłam straszliwie
                    chwile po narodzinach moich bliźniaczek, i przez cały pierwszy decydujący
                    tydzień życie - śmierc.
                    Twoja Córeczka jest bardzo, bardzo dzielna i tak pięknie sobie radzi!!! No i to
                    już duża panna, wagowo i wiekowosmile))
                    Na pewno wszystko będzie dobrze!! Trzymaj się, wiedz, że Bogu dzięki jest to
                    forum, zawsze można o wszystko zapytac.
                    • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 02.03.07, 17:32
                      Misia miała małe załamanie 28-02-07 wróciła na respiratorsad((((((
                      Całe szczęście przyszła rano jej pani doktór i "zdjęła"ją z rury.
                      Malutka ma zapalenie płuc i dlatego miała bezdechy.
                      dostała krew i czekamy na poprawę.
                      Jak ślicznie ssała smoczek to piękny widoksmile)))))
                      • jolantusia1 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 02.03.07, 17:41
                        no niestety to się zdarza. Mam nadzieję że szybko z tego wyjdzie i na
                        respirator już nigdy nie wróci. Trzymam kciuki. Pozdr
                        • bbasia7 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 02.03.07, 19:33
                          My też to przerabialiśmy. Zyczymy zdrowia Michalińce
                          • tartulina Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 02.03.07, 19:59
                            Dużo, dużo zdrówka dla Misi. Pozdrawiam. Agnieszka
                • dlania Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 02.03.07, 20:36
                  Zuch dziewczyny - Ty i Michasiawink
                  Trzymam kciuki i czekam na (oby!)same dobre wieści.
                  • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 04.03.07, 21:16
                    Michalinka walczy dzielnie!!!!

                    Troszeczkę spadła z wagi.
                    Jutro mają badać Ją okuliści???????

                    Misiaczek jest bez tlenu (jak długo)??
                    Jest taaaaaaka dzieeeeelnasmile)))))))
                    • jolantusia1 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 04.03.07, 21:37
                      dzielna dziewczynka. wspaniała wiadomość. Zobaczysz z oczkami też będzie dobrze
                      i waga też ruszy
                      • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 04.03.07, 21:39
                        Dziekuję Ci bardzo za ciepłe słówkasmile))
    • karutka Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 04.03.07, 23:52
      Witam!
      Odwagi,szczęścia dla Ciebie i dużo,dużo zdrówka dla Twojej MISI.Pozdrawiamy-
      Karolina z Philipem(33 tydzień,1405g,cesarka,ur.20.11.2006).
      • tartulina Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 05.03.07, 07:58
        Super wiadomości! Tak trzymaj Misia! Za pomyślne wieści od okulisty- mocno trzymam kciuki. Na pewno będzie dobrze! Serdecznie pozdrawiam. Agnieszka
        • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 05.03.07, 16:41
          Misia jest dzielna-mimo badania przez okulistów nadal oddycha bez tlenusmile)))
          Dziwne uczucie po ponad 2miesiącach usłyszeć płacz własnego dziecka.
          Okuliści twierdzą,że to co było zrobione jest ok.
          Ale chyba będzie potrzebny trzeci laser.
          Ma przyjść pani,która Misiaczka operowała.
          Dlaczego nie przychodzi odrazu taki lekarz tylko malutką trzeba męczyć dwa razy.
          Jestem wściekła dlaczego męczyć tak dziecko.
          • bbasia7 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 05.03.07, 19:03
            Najważniejsze ze wcześniejsze zabiegi się udały. Będzie dobrze.
          • jolantusia1 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 05.03.07, 19:41
            wiedziałam ,że tak będzie. Wierzę w MIsię. I mam nadzieję że jednak ten laser
            nie będzie potrzebny. Walcz Dziewczynko!
            • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 12.03.07, 16:17
              Michalinka jest po laserze. Z rury zeszła bardzo szybko.
              Radzi sobie dobrze.
              Dzisiaj wyszła z inkubatorka ma swoje "Wyrko"
              smile))))))))))))
              Jak to miło trzymać ją na rączkach kiedy chcę.
              Myślałam,że do świąt będziemy w domku ale WAAAAAAAAGA.
              Misiaczek waży 1190 od trzech dni.
              • tartulina Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 12.03.07, 17:03
                Gratulacje!!!Bardzo się cieszę, że Misia awansowała do łóżeczka. Do świąt jest jeszcze trochę czasu, więc może Wam się uda! Trzymam kciuki. Pozdrawiam. Agnieszka
              • mamaigora1 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 12.03.07, 17:49
                wiesz co, jak siegam pamięcią to Igor 11 kwietnia miał wagę 1100, a 7 maja
                kwalifikował sie do wypisu - laseroterapi miał mniej więcej pośrdoku tego
                miesiąca i dał radę - Twoja Michasia tez da rad dojśc do wagi do Świat,
                zobaczysz smile))

                Pisze z retrospekcji, to był rok 2004 smile
                • traganek Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 12.03.07, 17:53
                  Szybko ją przenieśli do łóżeczkasmile Moje miały 1700 gram jak wyszły z inkubatorów
                  • minkapinka Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 14.03.07, 10:24
                    traganek napisała:

                    > Szybko ją przenieśli do łóżeczkasmile Moje miały 1700 gram jak wyszły z inkubatoró
                    > w
                    U nasz w szpitalu (ImiD) przenosili dzieci do łóżeczek dopiero gdy osiągnęły
                    wagę 1500 g.
                    • mamaigora1 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 14.03.07, 10:31
                      W Poznaniu na Polnej tez waga łóżeczkowa to 1600g i większa.
                      • bbasia7 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 14.03.07, 12:26
                        miło słyszeć jak dziecko ładnie rośnie
              • ania.silenter dzielna ta Twoja Michalinka:))) n/t 12.03.07, 18:21

                • jolantusia1 Re: dzielna ta Twoja Michalinka:))) n/t 12.03.07, 20:20
                  świetnie, świetnie. Dzielna dziewczynka. No do świąt masz jeszcze miesiąc więc
                  któż to wie. Życzę Wam tego bardzo.
                  • dlania Re: dzielna ta Twoja Michalinka:))) n/t 12.03.07, 22:21
                    Widać spieszy jej sie do normalnego, pozaszpitalnego zycia, że tak sobie dobrze
                    radzi. Moja Ala była strasznym zmarzluchem - dała sie wyciagnąć z inkubatora
                    dopiero tak ok. 1800 g.
                    Michasia chce na słoneczko, na łąkę!wink
                    • ela213 Re: dzielna ta Twoja Michalinka:))) n/t 13.03.07, 21:44
                      Dzisiaj zaczęła znowu przybierać 1240g. 50do przodusmile))))
                      W przyszłym tygodniu będą okuliści.
                      Jest taka słodka,że mogłabym ja trzymać na rączkach cały dzień.

                      Dziękuję za ciepłe słowa jesteście kochane.
                      Gorące całuski na te ciepłe dni.
                      • tolka11 Re: dzielna ta Twoja Michalinka:))) n/t 13.03.07, 22:15
                        Oby nadchodząca wiosna przynosiła ci same dobre nowiny! I wielką radość z
                        macierzyństwa.
                      • jolantusia1 Re: dzielna ta Twoja Michalinka:))) n/t 14.03.07, 07:39
                        Elu znam to uczucie (kazda z nas zna) i ja trzymałam go cały czas. Do
                        inkubatora szedł tylko jak ja musiałam wyjść na chwilę. Ale po powrocie do domu
                        chciał się cały czas kangurować hi hi. Pisz jak przybiera i teraz raz dwa i do
                        domku. pozdr
                        • ela213 Re: dzielna ta Twoja Michalinka:))) n/t 20.03.07, 18:11
                          Cześć! dawno nie pisałam ale brakuje powoli mi sił.

                          Misiaczek w niedzielę skończyła 3miesiące!!!!

                          Dziewczyny jakie te Nasze dzieci są cudownesmile))))

                          Misiaczek jest w łóżeczku i jest cudownasmile))))

                          Przystawiam ją do piersi ale to dopiero"raczkowanie"
                          karmiona jest sondą bo na butelce spadała z wagi.
                          Dzisiaj 1370g.
                          Tylko oczka trzeba czekać i kontrolować(te badania to tragedia).
                          Mam pytanie jak wygląda wyjscie do domu?
                          Co robiliście jak coś się działo?
                          I kiedy wiedziałyście,że coś jest źle?
                          Jestem przerażona co zrobię jak malutka będzie w domu?
                          Moje starsze dzieci to mali podróżnicy(już duzi)a kiedy malutka można na
                          spacer,na wyjazd itp. Ratujcie radą!!!!!!!!
                          • mamaemmy Re: dzielna ta Twoja Michalinka:))) n/t 20.03.07, 18:52
                            Alez to zleciało!
                            Fajnie,że ją przystawiasz,ja nie miałam takiej szansy..Emma była za słaba.
                            Badanie oczek-fakt,okropne,ale potrzebne,a tak naprawdę dziecko płacze bo jest
                            trzymane na siłe,a nie dlatego,że je coś boli!
                            Wyjscie do domu-jeden z najfajniejszych chwil-wszystko Ci powiedzą,trzeba miec
                            dwa zestawy ubranek-w razie czego.Trzeba popodpisywac troszkę papierów-wypis ze
                            szpitala itp,podpisac odbiór "wyprawki"dla noworodka,najlepiej mieć na kartce
                            wypisane pytania-gdzie dzwonic w razie czego,dowiedziec sie jak karmic,czym
                            smarowac itd..
                            Ja miałam stracha,bo bałam sie a co będzie jak sie zakrztusi?No i
                            oczywiscie-pierwsze karmienie i Emka zakrztusiła się mlekiem!A ja byłam sama,bo
                            wszyscy pojechali po leki do apteki..Ale oczywiscie nic sie nie stało.
                            Dobrze jest miec monitor oddechu-chociaz ja nie miałam-ale miałam pewnosć,że z
                            Emmą będzie wszystko w porządku..
                            No i czytałam o wszystkich mozliwych objawach niebezpieczenstw-np o tym,że jak
                            dziecko kaszle tak,jakby szczekało-to trzeba szybko otworzyc okno/balkon/drzwi i
                            opatulone dziecko wystawić na powietrze...
                            • jolantusia1 Re: dzielna ta Twoja Michalinka:))) n/t 20.03.07, 19:16
                              jak dobrze że wszystko idzie do przodu. ŁAdnie przybiera. Fantastycznie ze
                              przystawiasz ją do piersi, ja też na początku tylko przystawiałam na
                              przytulenie a karmiony był dalej sondą. Spokojnie przy wypisie wszystko Tobie
                              wytłumaczą. Jakie kontrole, gdzie, kiedy. A na spacer - my poszliśmy już po 5
                              dniach na 15 minut. Potem stopniowo zwiększaliśmy o 5 minut. Wcześniej
                              ubierałam małemu czapkę, cieplej okrywałam i otwierałam okno. Spokojnie Elu
                              dasz radę. każda z nas przez to przechodziła i się trzęsła. Pozdrawiam i
                              wszystkiego najlepszego z okazji 3 miesięcy.
                              • tartulina Re: dzielna ta Twoja Michalinka:))) n/t 21.03.07, 06:37
                                Super, że tak szybko ten czas minął i wyjście do domu jest na wyciągniecie ręki.Michasia pokazała jaką jest super dzielną dziewczynką i brawa dla niej ogromne! Tak jak napisała Jolantusia przy wypisie wszystko Ci lekarz wytłumaczy.W domu mieliśmy monitor oddechu, który włączaliśmy w nocy, żeby spokojnie spać. Jednak okazało się, że używaliśmy go ok miesiąca. Na spacery wychodziliśmy gdzieś po tygodniu, po wcześniejszym werandowaniu. To teraz Michasiu ładnie jedz i szybciutko przybieraj na wadze!Serdecznie pozdrawiam. Agnieszka
                          • ania.silenter Elu, uśmiechnęłam się czytając Twój wpis 21.03.07, 10:51
                            bo cieszę się, że Michalinka już "awansowała" do łóżeczka i jeszcze
                            przypomniało mi się, że 3 lata temu identycznie wołałam o pomoc, że sobie nie
                            porasdzę z Olunią w domu (tym bardziej, że to moje pierwsze dziecko!).


                            ela213 napisała:
                            > Mam pytanie jak wygląda wyjscie do domu?

                            Ola wychodziła do domu 11 marca 2004 r. Ważyła 1870 g. Okutana w ciepłe ubranka
                            od babci (na body, bluzeczkę i śpioszki miała nałożony sweterek i spodenki z
                            wełny), czapkę i rękawiczki. Jechała ze szpitala oczywiście w foteliku (inaczej
                            nie WOLNO!!!!), na który narzuciłam jeszcze kocyk. Samochód był nagrzany.

                            > Co robiliście jak coś się działo?

                            Zamęczałam lekarzy w Medicoverwink, tak naprawdę, gdybym teraz miała maleńkie
                            dziecko nie denerewowałabym się tak strasznie jak wtedy.

                            > I kiedy wiedziałyście,że coś jest źle?

                            Odpukać jakichś tragedii nie było. Bardzo bałam się zachłysnięcia przy jedzeniu
                            (pielęgniarki w IMiDz dokładnie nauczyły mnie co robić w takiej sytuacji), na
                            ulewanie poradzono mi zmianę pozycji Oli w łóżeczku - główka wyżej

                            > Jestem przerażona co zrobię jak malutka będzie w domu?

                            dasz radę, na pewnosmile)). Jak ja dałam, to każdy da. Przed urodzeniem Olci nie
                            miałam bladego pojęcia o noworodkach, a co dopiero o wcześniakachwink. A
                            instrukcji obsługi do nich nie dodają, niestetywink. Wszystkiego nauczyłam się na
                            błędach.

                            > Moje starsze dzieci to mali podróżnicy(już duzi)a kiedy malutka można na
                            > spacer,na wyjazd itp. Ratujcie radą!!!!!!!!

                            Pierwszy spacer odbyliśmy ok. tygodnia po przyjściu do domu (koniec marca,
                            pocątek kwietnia), ale gdyby to było lato poszlibyśmy wcześniej. Z wyjazdem
                            radziłabym poczekać. Ja zrobiłam błąd bo wiozłam maleńką Olę na Święta
                            Wielkanocne do Kołobrzegu (ponad 500kmsad), teraz NIGDY bym tego nie zrobiła!
                            pozdrawiam
                            • bbasia7 Re: Głowa do góry 21.03.07, 16:02
                              Pamiętam jak sama strasznie bałam się zabrać Kubusia do domu. Pilęgniarka uczyła
                              mnie karmienia sondą i to było najgorsze że miaąm to robić sama bez nadzoru w
                              domu. Na wszelki wypadek znalazłam pielęgniarkę w swoim miescie na wzselki
                              wypadek. Na szczescie Kubus w domu nie odmawiał jedzenia z butelki i nie musiała
                              stosowac tego zabiegu. Waga stała w miejscu przez 2 tygodnie ale nie spadała
                              wiec odwazylam sie uczyc go jedzenia tylko butelka. Teraz nie ma takich problemów.
                              Oczywiscie mialam w domu monitor bezdechu, tez naszczescie przydal sie tylko raz.
                              Tak naprawde dziecko cieszy sie ze jestr juz w domu ze nie płata dodatkowych
                              emocji. Dasz rade kazda z nas to przechodziła to i Ty dasz rade.
                              • ela213 Re: Głowa do góry 22.03.07, 17:03
                                Dziękuję za słowa nadziei i wiary w moje siły.
                                Dziękuję za wszystkie rady.

                                Mam pytanie o monitor bezdechu? jak wybrać najlepszy?
                                Czy są jeszcze jakieś konkretne rzeczy,które są potrzebne wcześniakom?
                                Dziękuję,że jesteście i mogę pytać!!!!!!!
                                najleprze źródło informacji!!!!!

                                Ela
                                • dlania Re: Głowa do góry 23.03.07, 08:19
                                  Wydaje mi sie, że wszystkie monitory maja odpowiednie atesty i sa dobre. Ja
                                  używałam stosunkowo taniego, bo czeskiej produkcji "Nanny" (360 zł, a Allegro
                                  widziałam nawet tańsze). Spisał sie dobrze, "piszczy" przy oddechach rzadszych
                                  niz jeden na 20 sekund no i oczywiście przy bezdechu (inna sprawa, że u nas
                                  piszczał głownie wtedy, gdy zapominaliśmy go wyłączyćwink).
                                  Byc może Twoja córeczka będzie potrzebowała inhalacji - wtedy musisz kupic
                                  inhalator albo nebulizator.
                                  Poza tym - wszystko to, co dla dzieciaczków. Z takich gadżetów niemowlęcych to
                                  bardzo mi sie przydała taka plastikowa foka do wanienki - mimo że była za duża
                                  na 2-kilogramowe dzieciatko, to i tak bardzo mi pomagała W KĄPIELACH.

                                  Życze Wam dużo zdrowia, miłości, życzliwości losuwink
                                  • ela213 Re: Głowa do góry 26.03.07, 18:12
                                    Dziękuję bardzo za dobre rady,o inhalacjach całkiem zapomniałam.

                                    Misiaczek waży 1560g. karmimy się piersią-to raczej zabawa.

                                    Malutka karmiona jest sondą(odruch wymiotny),lekarka mówi,że trzeba jeszcze
                                    poczekać.To czekamy.

                                    Misiaczek jest tak kochana,że mogę być cały dzień z Nią ale w domu jest
                                    jeszcze dwójka,która się dopomina swoich praw.

                                    Pozdrawiam Wszystkie "pisarki"
                                    Dziękuję za ciepłe słowa i dobre rady.
                                    • tartulina Re: Głowa do góry 27.03.07, 07:19
                                      Misia bardzo ładnie przybiera. Jeszcze chwila i będzie sobie radziła z jedzeniem coraz lepiej. Już niedługo będziecie wszyscy razem w domciu i tego życzę. Pozdrawiam. Agnieszka
                                      • bbasia7 Re: Głowa do góry 27.03.07, 09:33
                                        juz prawie w domu. Bardzo sie ciesze
                                    • tabaluga0 Re: Głowa do góry 27.03.07, 22:01
                                      Elu napisalam maila na twoj adres gazetowy
                                      • mamaemmy Re: Głowa do góry 28.03.07, 23:24
                                        smile)
                                        Super przybierasmile
                                        Pozdrawiamy serdecznie!
                                        • justynapsoda Kacperek 29.03.07, 10:44
                                          witam,
                                          postanowiłam napisać bo znalazlam to forum i zobaczylam ze jednak nie jestem
                                          sama.jestem w Anglii i wszystko o dookola musze tlumaczyc,wiec milo poczytac w
                                          swoim kochanym jezyku. Urodzilam w 24tyg.Kacpra,jestem w szoku nadal lecz teraz
                                          juz spokojniej,on Zyje i chce zyc=to jego 7 doba,boje sie jednak
                                          bardzo,dotychczas mial na razie jedna okrutna noc,cisnienie mu skakalo i
                                          musieli dac mu adrenaline.Teraz dostaje proszki paralizujace i spi caly czas.Ma
                                          wszystkie objawy jakie moze miec wczesniak.Dostaje proszki na zamnkniecie
                                          przewodu tetniczego.Bardzomi ciezko bo dzis chca mnie wypisac ze szpitala.Nie
                                          wyobrazam sobie zycia z dala od niego,zycia w normalnym swiecie. Tu jestem
                                          blisko,caly czas w przerwach gdy nie chcodzedoniego,ucze sie gdyz musze
                                          rozminiec co do mnie mowia lekarze,a moj angileski jest taki sredni.Na razie
                                          jednak wszystko rozmumiem po mimo szoku i emocjii.Przeczytalam ze szanse dzi
                                          ecka w 24tyg.sa 75%,lecz tu nie tyle chodzi o przezycie ale o walke i jak
                                          najmniejsze problemy.Bo tak mala istotka(645g) nie jest przystosowana do życia
                                          w tym swiecie i wszystkiego musi sie uczyc - przed nim dluga droga,mowia
                                          lekarze.Chcialabym moc zostac na tym forum.Niemam tu z kim porozmawiac,jestem
                                          sama z dala od kraju,mojego jezyka i domu.Tomoj numer gg -chetnie porozmawiam z
                                          kims kto tak jak ja urodzil tak drobnego maluszka.Justyna
                                          • justynapsoda Re: Kacperek 29.03.07, 10:48
                                            1651204
                                    • mojbartus Re: Głowa do góry 02.04.07, 22:27
                                      czesc jak swietnie czyta sie twoje posty
                                      takie pelne optymizmu wiary nadziei i radosc
                                      super ze twoj misiaczek siwtnie sobie radzi...
                                      super wyjscie do domu to ogromna radosc ale i rowniez lek czy sobie poradzimy ja
                                      tak mialalm ale dalam rade z kazdym dniem byl o latwiej
                                      spacer wykonalismy po niespelna dwoch tyg powrotu do domu...
                                      zycze zdrowka
                                      duzo duzo duzo
    • bzet Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 29.03.07, 20:54
      Witaj, jestem mamą wcześniaczka urodzonego z waga 940 g., który to jest moim
      trzecim, późnym dzieckiem. I co do opieki nad niemowlęciem to mam pewne
      doświadczenie: zalecam kupienie wagi dziecięcej (ja ważąc syna co 2 dni czuje
      się bezpieczniej) oraz rozejrzenie się za rehabilitantem i zorientowanie się
      wśród specjalistów do których dziecko będzie musiało chodzić (zalecenie będą na
      karcie wypisowej) aby wybrać dobrych i sprawdzonych. Bo potem nagle ma się
      długą liste wskazań i trzeba szybko szukać.
      Co do spcerów to moim zdaniem spacery poprzedzone muszą być werandowaniem:
      najpierw dzieci ubierałam i gdy były w foteliku (lub gondoli wózka) otwierałam
      okno balkonowe i przyzwyczajałam do środowiska zewnętrznego (pocżatkowo 15
      minut, potem 25 minut, potem ponad 30 minut) a nastepny etap to dopiero
      wyjście.
      Czym dziecko jest smarowane to wiesz, jakie pieluchy uzywa też wiesz i radzę
      nie zminiać. Myslę, że w czasie pobytu w szpitalu pielęgniarki pozwoliły ci
      zajmowac się dzieckiem i pokazały jak dbać o oczka, jamę ustną, jezli nie to je
      poproś pokaża prawidłowe czynności higieniczne. Przy wypisie dostaniesz wykaz
      leków, które musisz podawać i recepty. Taka uwaga techniczna: witaminę D i
      Cebion njlepiej podawać wprost do buzi, bez łyżeczki.
      I najważniejsze miejcie w sobie radość i szczęście bo Misia czuje wasze emocje.
      Powodzenia! Będzie dobrze. Beata
      • bzet Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 29.03.07, 23:40
        P.S.I
        Na Patologii Nowordoka okazało się, że moim starszym córkom nieprawidlowo
        czyściłam jamę ustną!
        P.S.II
        Kąpanie wczesniak jest łatwiejsze bo jest malutki i leciutki (starsze córki
        miał juz na starcie 3,5 kg i 4 kg, a Tymek wychodząc ze szpital 2,2 kg).
        • tartulina Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 03.04.07, 07:33
          Elu, co słychać u Miśki? Kiedy wychodzicie do domku, jak malutka sobie radzi i ile dzielna dziewczynka waży? Pozdrawiam. Agnieszka
          • dlania Elu, co u Misi? n/t 09.04.07, 19:11
            • ela213 Re: Elu, co u Misi? n/t 09.04.07, 22:26
              Dziękuję za wszystkie posty!!!!!

              Misiaczek ma wagę 1820g. Jak wszystko będzie dobrze(nie złapie jakiejś infekcji)
              to do domu idziemy w piątek po świętach.
              Dzisiaj nasza Misia miała się urodzić!!!!!!!!
              Wszystkie pielęgniarki ją chwalą,że tak sobie radzi.
              Nasza lekarka też jest zadowolona.
              Jeśli chodzi o oczki to malutka ma dwie malutkie nieszczelności.
              Czeka nas wizyta w Warszawie.


              Pozdrawiam Ela.
              • tartulina Re: Elu, co u Misi? n/t 10.04.07, 07:14
                Elu, to wspaniale, że w piątek do domku. Rzeczywiście Miśka poradziła sobie
                super! Trzymam kciuki, żeby z oczkami było wszystko OK i wierzę, że tak będzie.
                Pozdrawiam, a Ty pisz w wolnych chwilach co u Was słychać.
                Agnieszka
                • bbasia7 Re: Elu, co u Misi? n/t 10.04.07, 11:34
                  Cieszę się że Michalinka już jedną nóżką w domu. Trzymam kciuki żeby jak
                  najszybciej była i drugą.
                • jolantusia1 Re: Elu, co u Misi? n/t 10.04.07, 13:48
                  Elu to świetna wiadomość. Mam nadzieję że w w-wie wszystko wyjaśni się z
                  oczkami i będzie ok. Trzymam kciuki
    • dlania Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 10.04.07, 11:23
      Juz do domu?!
      A wydaje się, że twoja kruszynka dopiero pojawiła sie na świecie, dopiero uczyła
      sie sama oddychać, trawić, otwierać oczka...
      Dużo zdrowia i szczęścia dla Was! Oby teraz juz wszystko było "z górki".
      Rodzeństwo na pewno tez juz nie może doczekac sie siostrzyczki w domu.
      • ela213 Re: Jesteśmy w DOMU 13.04.07, 15:42
        Dzisiaj o godzinie 12:00 Odebraliśmy NASZE DZIECKO
        Jesteśmy w domkusmile))))))))
        • traganek Super:) 13.04.07, 15:46
          Teraz to już tylko ciężka pracasmile Ale ile radości...
        • ania.silenter wspaniale:))))) n/t 13.04.07, 15:48

          • tartulina Re:Hurrraaaa 13.04.07, 16:00
            Cieszę się razem z całą Twoją Rodzinką. Pisz od czasu do czasu co u Misi. Pozdrawiam. Agnieszka
            • wioola_13 Re:Hurrraaaa 13.04.07, 16:12
              Wszystkiego naj naj naj na "Nowej Drodze Życia"
              Norbert i jego mama
        • minkapinka Cudowna wiadomosc!!! 13.04.07, 17:04
          tak bardzo się cieszę.
        • tiya Re: Jesteśmy w DOMU 13.04.07, 17:27
          Najszczęśliwszy na świecie piątek trzynastego smile)) Ucałuj malutką.
        • jolantusia1 Re: Jesteśmy w DOMU 13.04.07, 17:30
          no to ucałuj dzieciątko w czółko od forumowej cioci i powiedz jej że czekałam
          na tę wiadomość długo i bardzo bardzo się cieszę razem z wami. Elu tylko nie
          zapomnij czasem o nas i pisz co u was. Pozdrawiam
        • hankam Re: Jesteśmy w DOMU 13.04.07, 21:56
          NARESZCIE!
          TO WSPANIALE!
        • oyate Re: Jesteśmy w DOMU 13.04.07, 22:41
          Gratulacje!!!!!
        • karutka Re: Jesteśmy w DOMU 14.04.07, 00:23
          trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze i gratuluję-szczególnie Maleństwu
          Karolina z Philipem
          • bbasia7 Re: Jesteśmy w DOMU 14.04.07, 13:36
            Cieszymy sie razem z Tobą. Pisz jak się rozwija Kruszyna. Pozdrawiam.
    • adi1311 Re: hip hip hura hura hura !!!!! 13.04.07, 17:35
      elu bardzo się ciesze
      • mamaemmy Re: hip hip hura hura hura !!!!! 13.04.07, 20:53
        ale fajnie,no to teraz poczujesz co to znaczy mieć dziecko tak naprawdęwink)))

        Jak sobie radzicie?smile
        • dlania Re: hip hip hura hura hura !!!!! 13.04.07, 22:06
          Bardzo sie cieszę, że szpital juz za Wami. Ech, wracają wspomnienia...
    • ciesia Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!! 14.04.07, 14:23
      Gratulacje i bardzo sie ciesze, fantastycznie jest przeczytac o tak dobrej
      nowinie.
      Duzo pomylnosci i zdrowka w domowych pieleszachsmile
      • wioola_13 CO U WAS??????????????? 18.04.07, 23:52
        • ela213 Re: CO U WAS??????????????? 19.04.07, 09:48
          Mamy mały kryzyssad((((((
          Michasia ma infekcję(katarek)
          Mam nadzieję,że się szybko skończy.
          • ela213 Re:Dziewczyny pomocy 19.04.07, 22:27
            Od trzech dni Misia jest niespokojna.
            Myślałam,że to przez katar.
            Dzisiaj katar się zmniejszył a Misia nadal jest niespokojna.
            Po południu ma napady ssania,ulewa a dalej by ssała.
            Co robić??????????????????
            Malutka ma też problemy z kupką,
            w szpitalu było OK,
            po gimnastyce bączki lecą ale kupki brak.
            Co robić?????????????????
            • minkapinka Re:Dziewczyny pomocy 19.04.07, 22:42
              ela213 napisała:

              >
              > Malutka ma też problemy z kupką,
              > w szpitalu było OK,
              > po gimnastyce bączki lecą ale kupki brak.
              > Co robić?????????????????

              Pomasuj delikatnie brzuszek
            • ania290679 Re:Dziewczyny pomocy 19.04.07, 22:51
              tak, pomasuj brzuszek szczególnie po bokach tam gdzie są jelitka.Spróbuj też przed jedzeniem chwilkę ją ponosić,by powietrze z brzuszka mogło się uwolnić, i o jedzonku tez ją ponoś.Kładz ją na brzuszku-tak pozycja ułatwia dzieciom oddychanie i wtedy też maluchy podczas swoich ruchów"same"masują sobie brzuszek-to wspomaga pracę jelit.Często też pomaga ciepły okład na brzuszek.np.termofor owinęty ręcznikiem-ciepły nie gorący.ale ja pryka to ok.gorzej jak by nie mogła zrobić kupki i do tego nie prykała.

              Mam nadzieję,że szybko miną jej przykre(dla was też-bo widzicie,że maluszek się męczy)dolegliwośći.
              • tabaluga0 Re:Dziewczyny pomocy 20.04.07, 09:13
                zapewne zaczely sie kolki, u nas tez zaczely sie po powrocie ze szpitala.zeby
                dziecko nie mialo zaparc sprobuj sama jesc suszone sliwki albo kompot z tych
                sliwek (jesli karmisz piersia )
                • bbasia7 Re:Dziewczyny pomocy 20.04.07, 12:28
                  jeśli karmisz sztucznym mlekiem najlepiej rozrabiaj go na wodzie mineralnej
                  niegazowanej. U nas zaparcia skończyły się gdy robiliśmy mleko na wodzie Żywiec.
                  żeby Mała się nie męczyła od czasu do czasu ( nie każdego dnia ) pomóż jej
                  czopkiem dla niemowlaków ( kupisz takie specjalne w aptece dla niemowląt) Ja
                  podawałam po pół. Potem sam brzuszek zaczął pracować jak trzeba. Ale na dłuższą
                  metę odradzam czopki. Lepiej oczywiście masować ale to czasami nie daje rezultatu.
                  • oyate Re:Dziewczyny pomocy 20.04.07, 12:37
                    Tylko pamiętaj,że masaż należy wykonywać zgodnie z ruchem wskazówek zegara
                    (jeśli dziecko leży na pleckach, masujesz wtedy brzuszek) lub w przeciwną
                    stronę do wskazówek zegara (jeśli dziecko leży na brzuszku, a Ty masujesz
                    plecki). Czopki odradzam przy takich małych dzieciach może wytworzyć się
                    pewnego rodzaju "uzależnienie".
                    Polecam też noszenie dziecka na tzw. pilota, kładziesz dziecko na swoim
                    przedramieniu, oczywiście leży na brzuszku. Moim córkom tylko to pomagało!
                    Pozdrawiam!
                    • ela213 Re:Dziewczyny pomocy 20.04.07, 22:02
                      Masowałam i tylko bączki szły.
                      Dzisiaj cały dzień była niespokojna.
                      Popłakiwała i zasypiała by znowu obudzic sie z płaczem.
                      Naprawde nie wiem co robić.
                      Karmie ją piersią piję herbatki z koperku i NIC.
                      Wypiłam 1,5litra soku z jabłek i NIC.
                      Ile czasu może nie robić kupki?
                      Kiedy mam wszczynać alarm i lecieć do szpitala?
                      • tabaluga0 Re:Dziewczyny pomocy 20.04.07, 22:25
                        Elu, dziecko karmione piersia moze nie robic kupki nawet 10 dni, jezeli sie
                        martwisz to kup male czopki i sprobuj, powinno pojsc. w szpitalu tez tak robia
                        bądz wlewki. Ja przez pol roku aplikowalam Szymkowi czopki bo inaczej nie
                        szło.Do dzis ma problemy.Mozna tez delikatnie termometrem ale nie
                        szklanym.Jesli lubisz to zjedz sporo buraczkow, takich jak do obiadku,
                        wspaniale dzialaja.Koperek tez czasami szkodzi, nam nie pomagal, wrecz
                        szkodził. a z kolkami meczylismy sie pól roku az do operacji na przepuklinesad
                        • oyate Re:Dziewczyny pomocy 20.04.07, 23:25
                          Tabalugo zgadzam się z Tobą w 100 % co do Koperku. Moje córeczki dostawały
                          herbatki HIPP z koperku i miały straszne kolki. Mój mąż powiedział,że może od
                          tej herbaty, nie chciałam mu wierzyć do momentu w którym zaczął boleć mnie
                          brzuch od resztek herbaty, którą wypijałam po dziewczynkach. Odstawiłam
                          koperek, skończyły się kolki. A były straszne przez 3,5 miesiąca!!
                          • oyate Re:Dziewczyny pomocy 20.04.07, 23:27
                            Dodam,że synek też nie może pić żadnych herbatek ziołowych bo od razu ma bóle
                            brzuszka!!
                      • tabaluga0 Re:Dziewczyny pomocy 20.04.07, 22:26
                        Elu jeszcze jedno , masz moze gg? moj nr to 1079504. jesli chcesz to napisz.
                        • ela213 Re:Do Tabaluga0 21.04.07, 18:39
                          Nie mam gg ale mam skaypa mój login to "mamakajtkaolimisi".
                          Fajnie byłoby sobie porozmawiać z bratnią duszą.
                          • u_brzoska Re:Do Tabaluga0 22.04.07, 09:14
                            Elu,
                            pamietam ze mielismy podobny problem z kupa. wszpitalu bylo pieknie, po powrocie
                            do domu zatrzymalo sie - za nic nie mogla zrobic sama. My robilismy tak -
                            czekalismy dwa dni (w tym czasie masarze brzuszka, przyginanie nozek przy kazdym
                            przebieraniu) a trzeciego "pomagalismy" jej termometrem. trwalo to dosc dlugo,
                            ale przyczyna bylo - moim zdaniem - odstawienie BMFu. Poniewaz Bercia
                            przybierala nam tylko 500gr/mies., szukalismy sposobow jaka ja "podtuczyc" i
                            dostalismy (chyba ok 4go miesiaca pobytu w domu) BMF na recepte. I po tym BMFie
                            kuby zaczely isc jak zloto. A w szpitalu miala go przeciez podawany, wiec dla
                            mnie to wygladalo na to ze ukld pokarmowy po prostu przywykl do BMFu.
                            Wiem ze to stresuje ale mysle ze nie powinnas sie tym bardzo martwic, powolutku,
                            powolutku wszystko sie unormuje. Trzymamy za Was kciuki. I za oczka Misi (u nas
                            tez byl 3st.)
                      • aga10000 Re:Dziewczyny pomocy 22.04.07, 13:30
                        Ela, nie zamartwiaj się. To chyba faktycznie kolki. Przynajmniej wszystko na to
                        wskazuje. U mnie było tak samo. Zakupiłam czopki, ale zużyłam tylko jeden, potem
                        jakoś się odkorkowaliśmy samoistnie. Ale pamiętam, jak strasznie to
                        przeżywaliśmy z mężem. Trzymajcie się AGA
                        • ela213 Re:Dziewczyny pomocy 22.04.07, 13:59
                          wczoraj byłyśmy na oddziale bo mała dostała wysypki na główce i pani ordynator
                          powiedziała, żebyśmy przyjechali.
                          okazało się,że wysypka to potówki,
                          I pomogła nam zrobic kupkę,całe tony z niej wycisnęła,
                          Ale mała znowu wieczorem miała "atak"ssania i od 21do01 w nocy cały czas
                          podawałam jej smoczek.
                          Czekam czy długo to się utrzyma.Jak długo ja wytrzymam.Dzisiaj niedziela to
                          odespałam. Co będzie w tygodniu?

                          Tak naprawdę to jak Misia się urodziła to ja co trzy godziny ściągam mleko.
                          Więc powinnam się już przyzwyczaić.

                          Pozdrawiam Ela.
                          Może macie skaypa?
                          • tartulina Re:Dziewczyny pomocy 22.04.07, 15:43
                            Elu, trzymaj się. Jeszcze trochę i będzie łatwiej, bo Misia będzie coraz starsza. Jeżeli chodzi o zaparcia to nam bardzo szybko wprowadzono soki: jabłkowy i marchwiowy(zaczynaliśmy od jednej łyżeczki). A herbatkę dawałam: rumiankową przy zaparciu, a koperkową przy luźnym stolcu(żeby odchodziły gazy). Takie zalecenia otrzymaliśmy od dr z CZD. Pozdrawiam serdecznie całą Waszą rodzinkę. Agnieszka
                            • ela213 Re:Dziewczyny pomocy 23.04.07, 18:57
                              Dzięki bo po koperkowej bombarduje nas,że aż miło-hi hi hi
                              Dzisiaj byłam na kursie i jak przyszłam do domu to niespodzianka mąż mówi,
                              że narobiła w dwa pampersy smile))))))))

                              Jutro idziemy do okulisty na Wejhera.
                              Zobaczymy co nam powiedzą? Jak ja to przeżyje?
                              • tabaluga0 Re:Dziewczyny pomocy 23.04.07, 19:47
                                trzymam kciuki, bedzie ok
                                • tartulina Re:Dziewczyny pomocy 24.04.07, 07:32
                                  I ja trzymam kciuki, żeby wszystko z oczkami było OK. Jak wrócisz to napisz. Pozdrowienia dla Waszej Rodzinki. Agnieszka
                                  • ela213 Re:Dziewczyny pomocy 24.04.07, 19:31
                                    Siatkówka przyklejonasmile)))))))
                                    Snajperem to nie będzie ale to nic.
                                    Czekamy na wizytę u Profesora.
                                    • tolka11 Fantastycznie!!! 24.04.07, 20:13
                                      Cudnie, cudnie i jeszcze raz cudnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                      I oby tak dalej. Nawet nie wiesz jak się cieszę! dzielna dziewczyna. mam też.
                                    • oyate Re:Dziewczyny pomocy 24.04.07, 21:04
                                      Super wielkie gratulacje!!!smile)
                                      • tartulina Re:Świetnie 25.04.07, 06:41
                                        Michasia bardzo się stara,bo wie jak bardzo cieszą dobre wiadomości. Teraz technika tak poszła do przodu, że pewnie i nie wszyscy snajperzy mają sokoli wzrok. A jak brzuszek-lepiej? Po takich super nowinach to i Ty Elu masz chyba więcej sił witalnych? Serdecznie pozdrawiam. Agnieszka
                                    • jolantusia1 Re:Dziewczyny pomocy 25.04.07, 09:13
                                      Super!!! Oby tak dalej. Mam nadzieję że i problemy z brzuszkiem szybką miną.
                                      Pozdrawiam
                                      • mamaemmy Re:Dziewczyny pomocy 25.04.07, 10:26
                                        Supersmile
                                        Oby tylko problem z brzuszkiem szybciutko minal-trzymamy kciuki!
                                        • ela213 Re:Dziewczyny pomocy 25.04.07, 21:58
                                          Jeśli chodzi o brzuszek to dzisiaj mała została z tatą i znowu przy nim zrobiła
                                          kupkę,jasny kolor, śmierdząca,lejąca,ale JEST. Oczywiscie calutka była do
                                          wyprania(tatus zamiast na macie ją położyć to na body bo juz były brudne).
                                          Chyba częsciej muszę ich zostawiać.
                                          Piłam sok z jabłek i chyba to troszeczkę pomogło.
                                          Dziękuję za wszystkie rady.
                                          Jesteście jak dobry sejf do którego zaglądam jak mam problem.
                                          SKARBNICA WIEDZY!!!!!!!!!!DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!!!!!
                                          • ela213 Re:Wiemy co było Misi 28.04.07, 20:54
                                            Okazało się,że Misia miała lekkie szmery na oskrzelach,
                                            Powodem jest to,że Misiunia nie misła inhalacji.
                                            Wczoraj nasza pani doktor zleciła inhalacje i po 2razach było lepiej,malutka
                                            zjadła 50 i 60 ml. Zjada też po 30 bo jeszcze się męczy ale przybiera na wadze
                                            w przychodni wazyła 2180g.to cudowne bo lekarka jest zadowolona.
                                            Wyniki zrobiłyśmy i wszystko jest w normie.
                                            Dostałam też czopki gdyby mała była niespokojna.
                                            Pozdrawiam wszystkich Pa
                                            • bbasia7 Re:Wiemy co było Misi 29.04.07, 11:43
                                              To fajnie że wszystko jest juz w porządku. Cieszymy sie z Tobą.
                                              • ela213 Repytanie o rehabilitację 01.05.07, 13:55
                                                Mam pytanie pisałyście,że ćwiczycie Vojtę po trzy razy dziennie w domu ja
                                                przyglądałam się w szpitalu jak robi to rehabilitantka nawet raz
                                                sama "ćwiczyłam" ale dla mnie to jest czarna magia nie mogłam się skupic na tym
                                                co robię cały czas bałam się,że uszkodzę małą.
                                                Jak długo się uczyłyście ??????
                                                • traganek Re: Repytanie o rehabilitację 01.05.07, 17:07
                                                  Sama nie powinnaś ćwiczyć vojtą bo możesz małej zaszkodzić. Powinnaś miec
                                                  rehabilitanta, z którym spotykałabyś się raz w tygodniu. Rehabilitant obserwuje
                                                  jak dziecko reaguje na ćwiczenia i je modyfikuje. Pozycje wyjściowe są tylko na
                                                  początek. Jak dziecko się rozwija, pozycje są zmieniane. Ja się uczę już od 3
                                                  miesięcysmile
                                                  • ela213 Re: Repytanie o rehabilitację 02.05.07, 12:43
                                                    Dzięki!!!!
                                                    Jak znależć dobrego rehabilitanta?
                                                    Na forum o rehabilitacji sa rehabilitanci ale nie vojty.
                                                  • tabaluga0 Re: Repytanie o rehabilitację 03.05.07, 20:46
                                                    vojta.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=49&Itemid=30
                                                  • ela213 Re: Repytanie o rehabilitację 03.05.07, 21:44
                                                    Dzięki tabaluga jesteś cudna byłam na stronie Vojty ale nie otworzyło mi
                                                    rehabilitantów.
                                                    Dzięki.że jest to forum.
                                                    Już trzeci dzień karmię MISIACZKA tylko piersią.
                                                    Walczymy z kolkami,jakoś nam idzie pieluszki ciepłe pomagają,mam czopki
                                                    VIBURCOL,też są niezłe.
                                                    Pozdrawiam WAS WSZYSTKIE.
                                                  • tolka11 jak u malutkiej 09.05.07, 08:56
                                                    no i u ciebie? jak sobie radzicie? Co z oczkami? Byłaś już u Prosta?
                                                  • ela213 Re: jak u malutkiej 09.05.07, 17:48
                                                    Jesteśmy juz!!!!!
                                                    Pan doktor powiedzieł,że jest zadowolony bo siatkówka przylega,
                                                    kontrole co dwa miesiące,daje 80% szans,że siatkówka się nie odklei.
                                                    Widzenie będzie zachowane oczywiście nie idealne ale będzie widzieć i to się
                                                    liczy.
                                                    Ma też astygmatyzm i w listopadzie mamy być na jakiś badaniach u niego.
                                                    Miałyście rację jest bardzo miły.

                                                    Pozdrowienia Ela.
                                                  • tolka11 Re: jak u malutkiej 10.05.07, 09:57
                                                    No to wspaniale!!! my też jeździlismy często, na początku co 3 tyg. teraz raz w
                                                    roku. Mój młody też ma stygmatyzm i okulary od 10 m-ca życia. Z tym noszeniem
                                                    to róznie bywało. Ale astygmatyzm zanika. czego i wam zyczę.
                                                  • ela213 Re: Miśka ma skazę 10.05.07, 20:59
                                                    Mamy skazę białkową.
                                                    Lekarz zalecił co drugie karmienie bebilon pepti bmf+moja pierś.
                                                    Michasia bardzo ulewa lekarz twierdzi,że to przez skazę. czy to możliwe?
                                                    Jeśli któraś z was miała podobne problemy to prosze o kontakt.
                                                    Dzisiaj jak karmiłam ją piersią to jadła i przy piersi tak ulała,że i ona i ja
                                                    musiałyśmy się przebrać mleka z butelki zjada ok 25ml i też ulewa.
                                                    Martwię się strasznie.
                                                  • natka282 Re: Miśka ma skazę 10.05.07, 22:29
                                                    Witaj
                                                    Może to nie skaza białkowa a zwykły refluks.U nas było podobnie po każdym
                                                    karmieniu ulewanie jak udało się po jedzeniu nie przebierać małej to był cud.Nam
                                                    minęło po jakiś 7 miesiącach ale cały czas materacyk w łóżeczku był
                                                    podniesiony.Może warto zrobić małej usg jamy brzusznej wtedy wszystko się
                                                    wyjaśni jeśli to refluks bo raczej skaza białkowa wychodzi na skórze a nie
                                                    objawia się ulewaniami.
                                                    Pozdrawiam mama Natalki 26 tc 680g
                                                  • u_brzoska Re: Miśka ma skazę 11.05.07, 07:24
                                                    Elu,
                                                    Berenia (24 tydzien) tez ulewala długo, było tak, ze po jedzeniu nie moglismy
                                                    jej wogole ruszac, poltorej godz. po jedzeniu potrafila ulac tak ze caly pokarm
                                                    sie wylewal. Trwalo to dlugo, pozniej nie ulewala tylko wymiotowala. w sumie te
                                                    problemy trwaly ponad rok,a le wszystko minelo i jest teraz ok, nie wymiotuje.
                                                    Uzbrój sie wiec w cierpliwosc. U nas tez podejrzewano skaze, ujawnila sie po
                                                    przejsciu z mojego mleka na bebilon zwykly. Przestawilismy ja wiec na pepti az
                                                    do 20 mies zycia. Skaza nigdy sie nie potwierdzila (rowniez badania z krwi jej
                                                    nie wykazaly) ale faktem bylo ze nabial bez jakis dziwnych skornych problemow
                                                    zaczeloa tolwerowac okolo 20tyg.
                                                    wiem ze to strasznie stresuje jak dziecko ulewa ale nie daj sie temu stresowi,
                                                    to minie. Pilnujcie jej tylko zeby sie [przypadkiem nie zadlawila (u nas b.
                                                    dlugo lozeczko mialo podwyzszone przednie nogi).
                                                    Pozdrawiam i trzymam kciuki
                                                  • ania.silenter Elu 11.05.07, 08:30
                                                    Moje obie córki miały nietolerancję mleka. Ola strasznie ulewałasad((. Po prostu
                                                    koszmarniesad((. Przypuszczam, że to przez niedojrzałość układu pokarmowego.
                                                    Trwało to ok. 4-5 miesęcy, dopóki nie wprowadziłam papek. No, i cały czas była
                                                    na mieszankach.
                                                    Ada (nie-wcześniak) również miała nietolerancję mleka - cały "mleczny" czas (do
                                                    roku życia) była na Bebilonie Pepti.
                                                    Teraz mogą pić zwykłe, krowie mlekosmile.
                                                  • ela213 Re: Dzięki za wsparcie 11.05.07, 09:19
                                                    Skaza jest bo malutka miała(pomogła maść)całą skórę wysypaną.
                                                    Niepokoi mnie tez to,że ona mało zjada.
                                                    powinnam karmić ją częściejnp.co 2godziny?
                                                  • tabaluga0 Re: Dzięki za wsparcie 11.05.07, 16:17
                                                    Spróbuj ja karmic czesciej, zobaczysz czy to je.
                                                    a co do mleka, to pozostaje wam sojowe albo nutramigen. A jesli to jednak
                                                    refluks (oprocz skazy) to polecam zagestnik do mleka nutriton

                                                    www.nokaut.pl/oferta/nutriton-proszek-135g.html

                                                    albo zwykla kaszke ryzową czy kleik, ktory zagesci mleczko.
                                                    ja podawal mleko bebiko omneo, lekko jest zageszczone, wlasnie dla dzieci z
                                                    refluksem, ale Szymek nie ma uczulenia na mleko (laktoze).


                                                    foto.onet.pl/33m79,w86sojkoc6os
                                                  • ela213 Re: Dzięki za wsparcie 13.05.07, 19:05
                                                    Jest troszeczkę lepiej.
                                                    Malutka mniej ulewa ale pilnuję aby po zjedzeniu nie wyginała się i dopiero po
                                                    chwili podnoszę ją do odbicia.
                                                    Najlepiej jest w nocy bo jest zaspana i nie pracuje ciałkiem.
                                                    Jutro będę u naszej pani doktor i zobaczę co powie.
                                                  • ela213 Re: Byłyśmy u lekarza 16.05.07, 12:12
                                                    Pani doktor przypisała nam debridal (chyba dobrze napisałam)powiedziała,że mała
                                                    powinna mniej ulewać.
                                                    Martwi mnie tylko,że ona zjada bardzo mało mleka.Je tylko 20-30ml jednorazowo.
                                                    Karmie ją co 2-3 godziny ale małą też przystawiam do piersi.
                                                    Ze względu na skazę białkową muszę ją karmic bebilonem pepti(chyba jej nie
                                                    smakuje)albo butelka jej nie odpowiada.

                                                    Napiszcie jeśli któraś z Was miała podobne problemy.
                                                  • u_brzoska Re: Byłyśmy u lekarza 16.05.07, 12:27
                                                    Elu,
                                                    chyba debridat o ile pamietam. U nas sie nie sprawdzil, mala po tym skrecalo i
                                                    miala rozwolnienie, chyba byla wagowo za mala na to (a i tak dalam jej mniej
                                                    niz mi zalecono). Tak wiec testuj ostroznie.
                                                    Nam polecano wprowadzac pepti stopniowo - ze wzgledu na niezbyt atrakcyjny
                                                    smak, dziecku podaje sie mieszanke mleka ktore dostawalo dotychczas z pepti
                                                    (najpierw 8:2, potem 6:4, 4:6, itd). Dziecko niejako wtedy "nie zauwaza"
                                                    zmiany. Nasza corcia zaakceptowala nowy smak, ale trwalo to dlugo i na poczatku
                                                    niestety kosztem ilosci zjadanego mleka....
                                                    Trzymam kciuki
                                                  • traganek Re: Byłyśmy u lekarza 16.05.07, 13:13
                                                    Bebilon Pepti dobry jest przy skazie ale przy ulewaniu wogóle się nie sprawdza
                                                    bo to bardzo rzadkie mleko. A próbowałaś zagęszczać pokarm nutritonem?
                                                  • ela213 Re: Byłyśmy u lekarza 23.05.07, 20:02
                                                    Ze skazą jak narazie dałysmy sobie radę(dzięki mojej diecie).
                                                    Ulewanie chyba też mamy za sobą(ciekawe na jak długo).
                                                    Byłam u neurologa pani stwierdziła,że jest ok.
                                                    Powiedziała,że metoda Vojty nie jest jej potrzebna bo coś tam o napięciu mięśni
                                                    mówiła,że może nawet zaszkodzić. Teraz jestem w kropce co robić.
                                                    Rehabilituję ją Vojtą w domu.
                                                    A tą drugą metodą w poradni ale termin mam z odstępem jednego miesiąca.
                                                    Poradźcie mi co mam zrobić i kogo słuchać.

                                                    Rehabilitantka ze szpitala mówiła przy wyjściu,że ojta u Miśki to podstawa.

                                                    Co robić??????????????????????
                                                  • traganek Re: Byłyśmy u lekarza 23.05.07, 20:37
                                                    Ja bym akurat słuchała rehabilitantki a nie lekarki. Lekarze nie mają
                                                    najczęściej pojęcia o vojcie. A metoda vojty jest super na obniżone napięcie, z
                                                    tego co wiem na wzmożone także. Ja bym dalej ćwiczyła vojtąsmile
                                                  • ela213 Re: Byłyśmy u lekarza 25.05.07, 20:59
                                                    Dzięki ja też doszłam do takiego wniosku.
                                                    Właściwie skąd te efekty u Misi,gdybym nie ćwiczyła to pewnie wszystko by się
                                                    cofało. Dziwni są ci lekarze.

                                                    Michalinka robi się coraz lepsza zaczyna gaworzyć tak po swojemu. Dzieciaki są
                                                    zachwycone. Tylko te upały nie wiem jak ją ubierać lub raczej nie ubierać.

                                                    Narazie.
                                                  • tartulina Re: Byłyśmy u lekarza 26.05.07, 07:07
                                                    Cieszę się,że u Michasi wszystko w porządku. Ubieraj małą lekko, żeby się nie pociła. Serdecznie pozdrawiam. Agnieszka
                                                  • dlania Re: Byłyśmy u lekarza 26.05.07, 07:53
                                                    Elu, może warto poprosić o opinie na temat tej rehabilitacji jakiegośc cenionego
                                                    lekarza rehabilitanta. Dowiedź się o jakiegos dobrego, zapłac ile trzeba, ale
                                                    bedziesz miała jasna sytuację.
                                                  • ela213 Re: Byłyśmy u lekarza 04.06.07, 21:33
                                                    Dziewczyny dzięki za rady są bardzo potrzebne,bo nieraz myślę,że mi odbija.

                                                    Byłyśmy u lekarki na standardowej kontroli Misiunia zbyt mało przybrała i
                                                    musimy ją podtuczyć. Czyli 2-razy zupka z mięskiem,raz kaszka ryżowa na wodzie
                                                    ale gdzie ją znaleźć,wszystkie są do robienia na mleku.

                                                  • jolantusia1 Re: Byłyśmy u lekarza 04.06.07, 21:37
                                                    spokojnie można je robić na wodzie nic sienie stanie. Ja robie tak po
                                                    konsultacji z lekarzem
                                                  • tartulina Re: Byłyśmy u lekarza 05.06.07, 05:56
                                                    Dużo zdrówka dla Michaśki i niech szybko przybiera na wadze. Serdecznie pozdrawiam. Agnieszka
                                                  • ela213 Re: Dziecko wreszcie się najada 09.06.07, 20:55
                                                    Misiaczek je zupki i kaszkę(z butli z ogromna dziurą)i nareszcie jest najedzona.
                                                    Dokucza jej troszeczkę brzuszek ale chyba to minie.
                                                    Czekam na nastepną wizytę zrobimy wyniki i zobaczymy jak jest.
                                                  • mama.ady Re: Dziecko wreszcie się najada 09.06.07, 22:13
                                                    szczęściarasmile moja ada (28tc,600gr) je coraz mniej(średnio30ml), wymiotuje i nie
                                                    chce za nic zupek i przecierów owoc., byłyśmy u gastroenterologa i na razie
                                                    dostała standardowe leki tj.debridat,nutriton i fantomalt ale jaeśli to nie
                                                    pomoże zostanie na oddziale żeby ją dożywili, ile waży Twoja Misia? moja
                                                    zaledwie 3400 a skończyła 7m-cy....
                                                  • ela213 Re: Dziecko wreszcie się najada 17.06.07, 20:40
                                                    Misia jutro kończy 6-miesięcy i waży 2870.
                                                    Czy to jest dobra waga?
                                                    Misia też w piątek znowu zaczeła wymiotować i od piątku kiepsko z zupką.
                                                    Proszę o kontakt mamy,które miały podobne problemy.
                                                  • tabaluga0 Re: Dziecko wreszcie się najada 17.06.07, 22:33
                                                    wydaje mi sie ze waga kiepska, Szymek mial w wieku 6 m 4300g i 60cm, ze
                                                    szpitala wyszedl jak mial 3,5 m z waga 2200g. Fakt ze go podtuczyłam kaszkami i
                                                    kleikami i do 6 m byl na moim mleku.
                                                  • workmama Re: Dziecko wreszcie się najada 18.06.07, 14:41
                                                    nie wiem czy to dobra waga.Coreczka mojej kolezanki ur.31.11.2006r.w 26tyg c. z
                                                    waga 670g. teraz wazy 6,5 kg. na 6,5m-ca czyli na 3m-ce korygowane(miala sie
                                                    urodzic 15 marca 2007).Pozdrawiam.
                                                  • traganek Re: Dziecko wreszcie się najada 18.06.07, 17:10
                                                    Twoja córeczka waży bardzo mało- czy lekarze zwracają na to uwagę. Moja Zosia
                                                    (770 g) ważyła tyle jak miała 3 mce. U nas waga się później zatrzymała ale
                                                    przyczyną był olbrzymi refluks (ulewała prawie wszystko co zjadała a do tego
                                                    lekarze w szpitalu nie potrafili jej dobrze leczyć). Powinnaś małą przebadać. A
                                                    jak ją karmisz? Może ona za mało je. Najgorsze, że mała będzie już coraz
                                                    wolniej przybierać na wadze, więc powinnaś szybko działać.
                                                  • omadzia5 Re: Dziecko wreszcie się najada 19.06.07, 08:36
                                                    Moja Julka (25 tydzien 760 gr ) obecnie ma 4 miesiące i wazy 4150 , myslę że
                                                    powinnaś pójśc do jakiegoś dobrego lekarza , gdyż uważam że waga jest zbyt
                                                    niska . Czy konsultowałaś z lekarzem temat o zupkach ? Mi mój lekarz mówił , że
                                                    zupki wcześniakom podaje się jak będą miały około 5 kg .
                                                  • u_brzoska Re: Dziecko wreszcie się najada 19.06.07, 09:43
                                                    Witam,
                                                    waga rzeczywiscie jest niska, a wlasciwie powinnas Elu patrzec nie tyle na wage
                                                    co na miesieczny (albo cotygodniowy) przybor. Rzeczywiscie warto poszukac
                                                    madrego lekarza, ktory nie zrzuci winy na ciebie albo nie zlekcewazy problemu.
                                                    Moge jedynie posluzyc danymi dotyczacymi mojej corci, ktora jest obecnie jednym
                                                    z mniejszych dzieci na forum (mam na mysli stosunek wagi do wieku). Berenia
                                                    urodzila sie z waga 490gr, po 3.5 miesiaca wychodzac ze szpitala wazyla 2005gr.
                                                    Przez okolo 8 miesiecy przybierala regularnie 500gr na miesiac. Majac rok wazyla
                                                    okolo 6 kg. Teraz ma 2 latka i wazy 8kg.
                                                    Jesli moge w czyms pomoc - pisz.
                                                    Pozdrawiam,
    • mama.ady Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 19.06.07, 20:26
      może macie to samo co my - przeczytaj mój wątek o adzie w szpitalu, ile wit.d3
      podajesz?
      • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 26.06.07, 22:36
        Cześć dziewczyny!!!!!!!!!!!!!!!

        Byłam u pani doktor i powiedzieła,że malutką trzeba podtuczyć bo ona byłaby
        zadowolona gdyby Misia ważyła o 1kg.więcej.

        Podajemy jej kaszkę sinlak na moim mleczku,zupki z mięskiem,deserki owocowe.
        Misiaczek po tych zmianach przez dwie doby przybrała 75g.to chyba dobrze?
        Wyniki są bardzo dobre nie ma anemi(żelazo z niemiec).
        Witaminę D3 podajemy 1 kroplę na noc i kinder biovital w żelu.

        Właśnie dzisiaj wróciłyśmy z Mazur,Michalinka pływała na żaglówce i bardzo jej
        się to podobało.Jadła spała jadła spała itd.
        Mam nadzieję,że nic złego nie przywiozła z tej wyprawy.
        Cudownie wyrwać się z tego miasta.

        Pozdrawiam Wszystkie forumkowiczki i Wasze dzieciaczki.
        Dziękuję za dobre rady będę czujniejsza u pani doktor.
        • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 23.08.07, 21:28
          Odnalazłam już dawno tu nie byłam,czy miałyście takie chwile,że
          zapominałyście o tym,że macie wcześniaka.Ja w wakacje zapomniałam
          (Cwiczenia tylko przypominały).Misi rośnie jest zdrowa i taka
          cudowna.
          • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 23.08.07, 21:36
            To jest Misiaczek i Oleńka
          • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 23.08.07, 21:37

            • mojbartus Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 24.08.07, 09:19
              A powiedz ile wazy ta twoja ksiezniczka teraz?
              moj Bartus 25.01.07smilewiec jutro konczymy 7miesiacsmilesmilesmile
              waga ok 7,5kg
              wcina tak jak i twoja zupki z mieskiem deserki serki mleko zwykle kaszki
              niebardzo mu smakuja bananka z jablkiem itd.
              malo pije.daje sie tylko przez sen a tak to prawie wogole.
              pozdrawiam was Kobitki serdecznie
              • tabaluga0 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 24.08.07, 19:52
                Z tym piciem to wspolczuje, bo moj Szymek nie pil do wieku 2,5 lat!!!
                Tylko mleko.
            • tabaluga0 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 24.08.07, 09:25
              matko jak Misia urosła, od tego czasu kiedy widzialam ja po raz
              pierwszy, juz nie przypomina 2 kg malenstwasmile
              • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 24.08.07, 22:15
                Misiaczek waży 4800g.Je ślicznie zupki danonki deserki moje mleczko
                z kaszką sinlac i sam sinlac z wodą ale mleczka sztucznego nie.
                Udaje mi się przez sen troszkę wcisnąć ale to tylko 60ml.Ostatnio to
                soczki potrafi nawet 90ml.wyciągnąć. Teraz idziemy na wyniki
                zobaczymy co wyjdzie. Dziewczyny jak długo ćwiczyłyście Vojtą?
                • tabaluga0 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 24.08.07, 22:43
                  a moze za mała dziurka w smoczku? I nie chce sie jej ssac.sztuczne
                  jest jednak gestsze od maminego.
                  • traganek Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 25.08.07, 09:41
                    Z soczkami to bym uważała. Jak będziesz jej dawać zbyt duże ilości
                    soczków to będzie zjadała mniej mleka. Moje przy tej wadze wypijały
                    na raz jakieś 20-30 ml soczków. Vojtę ćwiczymy do dzsiaj- 16 mc.
                    • ela213 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 25.08.07, 16:46
                      soczek to ona tylko raz taką ilość wypiła,najgorsze to jest to,że
                      ona wcale nie rusza sztucznego mleka.Dziurka jest ok bo do mojego
                      mleka dodaję sinlac i jest gęstrze niż sztuczne. Do sztucznego muszę
                      dodawać kaszkę aby przypominało konsystencją moje mleko z kaszką.
                      Nie wiem co lekarka karze nam robić bo ja nie mam pomysłów. Mój
                      synek jak był w wieku Miśki (8miesięcy)to też nie chciał innego
                      mleka.
                      • tabaluga0 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 25.08.07, 21:56
                        po prostu wie co dobresmile a nie jakies sztucznosci.A moze na początek
                        zmieszac Twoje mleczko ze sztucznym?
    • marzena280476 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 12.12.07, 19:08
      Jestem mamą Jasia urodzonego 30,12,2007 w ostatnim dniu 25 tc.Synek
      ważył przy urodzeniu tylko 600 gram i mierzył 25 cm.Ciągle jest pod
      respiratorem,ma niedomknięty przewód tętniczy bothala ,wylewy do
      oun.Do tego doszły drgawki.Ma ciągle jakąś infekcję.Ja wierzę że
      będzie żył tylko jak będzie wyglądało takie życie?
      • marzena280476 Re: Mama Michalinki 600gram 24tydzień.Dzielna dzi 12.12.07, 21:14
        oczywiście zrobiłam bład w dacie 30,11,2007

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka