Dodaj do ulubionych

Michalinka 710 gram

28.06.07, 22:00
Czesc dziewczyny, od dwoch miesiecy czytam to forum, ale dopiero teraz
postanowilam napisac, 25.04 urodzilam coreczke 25 hbd 710 gram. Michalinka
spedzila 1,5 miesiaca na intensywnej terapii, przeszla zapalenie ploc, 2
infekcje, miala zamykanego Bottala, wylewy II i III stopnia, dysplazje
oskrzelowo plucna. Po miesiacu odlaczyli ja od respiratora i wygladalo na to,
ze wszystko bedzie ok, w worku osierdziowym zaczal gromadzic sie plyn -
przesiakaly tkanki i do serduszka przedstawaly sie plyny z wklocia
centralnego. Od dwoch tygodni jest na patologii, oddycha sama ma male spadki
saturacji ale szybko wraca i lekarze twierdza ze nie sa istotne. Tydzien temu
miala laser ROP II/II stopien, teraz czekamy na kontrole okulistyczna. Wazy
juz 1195 i zjada 25 ml. Troche z mezem odetchnelismy, ale boimy za bardzo sie
ucieszyc z tej poprawy.
Obserwuj wątek
    • oyate Re: Michalinka 710 gram 28.06.07, 22:09
      Witaj!!
      Trzymam kciuki za córeczkę aby dalej powolutku ale bez przeszkód szła dalej
      przez trudny okres wcześniactwa.
      Pozdrawiam!!
    • meg24 Re: Michalinka 710 gram 28.06.07, 22:16
      Pozdrawiamy Michalinkę, dzielna dziewuszka, mam nadzieje ze teraz wszystko juz
      pojdzie z górki!!!
      Buziaki od Maksia smile
    • firanka1243 Re: Michalinka 710 gram 28.06.07, 22:45
      Witamy na forum 1
      pieknie dziewuszka sobie radzi,bedzie dobrze- zobaczycie.Trzymamy kciuki
      Karolina mama Piotusia600gram
      • 100ania Re: Michalinka 710 gram 29.06.07, 07:06
        Trzymamy kciuki za dzielną dziewczynkę!!!
        A wam życzymy dużo sił i wytrwałości.
        • anjazzielonego Re: Michalinka 710 gram 29.06.07, 09:00
          Mercate,
          głowa do góry, najgorsze już raczej za Wami!!!
          Wiem, jak to jest, jak się człowiek cieszy z drobniutkich osiągnięć, a
          jednocześnie boi tej radoścismile) Ale wszystko będzie dobrze!
          Tu na forum wszyscy będą cieplutko myśleć o Michalince, a to dużo znaczysmile)
          Podeślij link do zdjęć, proszę!
          • ela213 Re: Michalinka 710 gram 05.07.07, 20:59
            Witam moje córcia też ma na imię Michalinka i ma już skończone 6miesięcy.
            Urodziła się w 24tc.600g. Wiam jak trudno jest się cieszyc z osiągnięć Twojego
            dziecka ja myślałam,że zacznę się cieszyć po wyjściu do domu,przed samym
            wyjściem ze szpitala byłam przerażona co ja teraz pocznę.Dajemy sobie radę.
            Wasza Michalinka da sobie radę i Wy też.Trzymam kciuki wszystko będzie dobrze.

            Ela mama Kajtka Oli Misi
            • bbasia7 Re: Michalinka 710 gram 07.07.07, 14:41
              Jestem mamą Kubusia z 24 tygodnia. Teraz ma rok i9 całkiem nieżle sobie radzi. W
              szpitalu był prawie 4 miesiace. Trzymam kciuki i ma być dobrze.
    • ania290679 Re: Michalinka 710 gram 07.07.07, 20:13
      Witajcie,

      Michalinka już rzeczywiście dużo przeszła,ale jak piszesz malutka ładnie oddycha sama i całkiem niezłą dawkę mleczka zjada-teraz nie rośnie i cieszy rodziców,my też miałyśmy ROP II/III i też laseroterapię,jesteśmy już po czterech kontrolach okulistycznych i jest ok.

      Dużo zdrówka dla maleńkiej i piszcie co u niej,
      Pozdrawiam Ania z Natalką4,5 roku i Madzią 5 -m-cy(820g.)

      • goskagb Re: Michalinka 710 gram 09.07.07, 08:50
        Dzielna dziewuszka z Michalinki, niech wcina mleczko i rośnie zeby szybko wyjśc
        do domku. Weronika (26 tc, 850 g) tez ROP II/III też po laserze i wszytsko w
        porzadku (a ma 10,5 m-ca), u nas spadki sturacji ustały dopiero jakis tydzień
        przed wyjsciem ze szpitala czyli jak Mloda miala 2,5 miesiąca, a tak to alarm
        dzwonił dość często, nasze wcześniaczki poprostu miuszą dojrzeć do wszystkiego
        i wszytsko w swoim czasie osiągną smile
        Pozdrawiam
        • mercate Re: Michalinka 710 gram 09.07.07, 20:09
          Dziekuje za wszystkie dobre slowa, podnosicie mnie na duchu. Jestesmy juz po
          kontroli oczek i wyglada na to, ze jest ok. Wylewy w glowce tez sie wchlonely.
          Wazy 1340 i ma zwiekszone mleczko do 30 ml! Niestety zanemizowala sie i
          pojawily sie bezdechy, dzisiaj dostala krew i mam nadzieje, ze sie poprawi bo
          ostatnio byla strasznie blada.
          Pozdrawiam
          • evimama Re: Michalinka 710 gram 11.07.07, 00:26
            Witam (z pewnym opóźnieniem) kolejną Michalinkę z Rodzinką. Ja mam już ponad 2-
            letnią Michalinkę urodzoną w 28 tyg. z ogromnymi problemami oddechowymi i
            innymi oraz wylewami IV stopnia. Życzę dużo, dużo sił i nadziei. Pozdrowienia
          • ania290679 Re: Michalinka 710 gram 18.07.07, 11:21
            waga coraz to ładniejszawinktak niestety anemizowanie się to częsta przypadłość wcześniaczków,moja Madzia (820g.)miała chyba z 6 razy przetaczaną krew,napewno będzie dobrze,no a mleczka to zjada naprawdę ładną ilość,dobrze niech rośnie,robi się pulchniutka i wychodzi do domku...

            Pozdrawiam Ania
            A to moje kobietki
            moya.toya.net.pl/galeria/show.php?kid=8&gid=2744&page=0
    • 78goska Co tam u Michalinki? 26.07.07, 20:04
      Witaj,
      mam podobną sytuację,tylko urodziłam 25 czerwca. Maluszek jeszcze na
      intensywnej terapii i jezszcze poleży.Pisz co tam u Michalinki, jak sobie radzi
      i jakie postępy w leczeniu. Trzymam kciuki za dzielną dzidzię i dzielną mamęsmile
      • mercate Re: Co tam u Michalinki? 31.07.07, 19:52
        Michalinka radzi sobie bardzo dobrze. NIe potrzebuje juz tlenu, od 2 tygodni
        lezy w lozeczku, wazy 1700, zjada dzielnie z piersi w ciagu dnia, w nocy
        dostaje z butli. W niedziele jest wielki dzien bo wychodzi do domu. Starsznie
        sie ciesze i jednoczesnie boje. Trzymam kciuki za Twojego maluszka.
        Ponizej link do zdjec Michasi
        foto.onet.pl/frxul,kbs0kwkymssw,a50fn,u.htmlPozdrawiam
        • mercate Zdjecia Michasi 31.07.07, 19:54
          Jeszcze raz wklejam link
          foto.onet.pl/frxul,kbs0kwkymssw,a50fn,u.html
          • goskagb Re: Zdjecia Michasi 31.07.07, 23:55
            Sliczna ta Twoja Kruszyna smile, Powodzenia w domku zycze i samych radosnych
            chwil smile
            • adi1311 Re: Zdjecia Michasi 01.08.07, 13:10
              wygląda zdrowo i pięknie (ach te dziewczynki ja mam dwóch chłopaków),powodzenia
              w domku ,pozdrawiam
          • 78goska Re: Zdjecia Michasi 04.08.07, 23:36
            Piękna jest i całkiem już spora. I ma taką słodką buzięsmile Cieszę się że sobie
            dobrze radzi. Pisz co u niej.
            Pozdrawiam smile
            • szymus4 śliczną masz córcię, 05.08.07, 12:01
              kto by pomyślał że tyle przeszła.
              • mercate Wychodzimy do domu 05.08.07, 21:17
                Najprawdopodobniej jutro rano Misia wyjdzie ze szpitala do domu. Pisze
                najprawdopodobniej, poniewaz miala wyjsc juz w piatek, ale w czwartek sie
                zachlysnela zelazem i musiala zostac na obserwacji. Jesli nic sie bedzie sie
                dzialo dzis w nocy to rano ja odbieramy ze szpitala. Strasznie sie ciesze, ale
                jednoczesnie jestem przerazona, przez to zachlysniecie caly czas wydaje mi sie,
                ze przestaje oddychac i sinieje. Karmienie mnie przeraza. Zaczynam popadac w
                ciezka paranoje, ale caly czas mam przed oczami to jak siniala. Final jest
                taki, ze zamiast cieszyc sie z wyjscia dziecka do domu ja sie boje.
                • ania.silenter 12.03.2004 r. 05.08.07, 21:31
                  Pierwszy dzień mojej Oli w domu. Pamiętam do dziś. Obłędna panikabig_grin. Dzisiaj
                  mogę się śmiać ale wtedy...Dasz radę, zobaczyszsmile. Wszystkie jakoś dajemybig_grin.
                  • szymus4 również życzę szybkiego wyjścia i głowa do 05.08.07, 22:41
                    góry, kochająca mama nie zaszkodzi swojemu dziecku...będzie cudownie, wyobraź
                    sobie jak tulisz ją kiedy chcesz i odpoczywacie we dwie, chodzicie na spacery...
                • ania290679 Re: Wychodzimy do domu 06.08.07, 15:10
                  Witaj,

                  my też miałyśmy podoby incydent przed wyjściem,malutka po zjedzeniu została położona do łóżeczka i troszkę się ulało,zachłysnęła się i też zsiniała-jak ja się bałam ,że w domu też to się zdarzy!!!po prostu nie kładłam malutkiej póki jej sie nie odbiło,i kładę ją na boczku, podpierając z tyłu plecki,by zbyt szybko po jedzenku się nie odwróciła na plecki.

                  A witaminki( w tym też żelazo) daję Madzi przed jedzeniem,tak bym wiedziała,że właśnie po jedzonku odbije się jej.

                  Pierwsze dni napewno są pełne niepwności-ale będzie dobrze ,na pewno.życzę duzo zdróweczka,pociechy z malutkiej ...

                  Pozdrawiam Ania
                  • mercate 1 dzien w domu 06.08.07, 21:08
                    Dziekuje za dobre slowa i pocieszenie. Jestesmy juz w domu prawie 12
                    godzin, narazie wszystko przebiega ok, chociaz ja nieco panikuje, na
                    szczescie nad wszystkim czuwa moj maz. Dopiero niedawno zdecydowalam
                    sie wyjsc z pokoju Michasi, do tej pory pilnowalam czy na pewno
                    oddycha. Przed nami noc i troche sie obawiam isc spac. Mam nadzieje,
                    ze minie tak dobrze jak dzien. Pozdrawiam
                    • jolantusia1 Re: 1 dzien w domu 06.08.07, 21:34
                      pamiętam, że też byłam spanikowana, tym bardziej, że o wyjsciu
                      małego dowiedziałam się kilka godzin wcześniej. Rano pani dr
                      powiedziała, że za 2-3 dni do domu, a po badaniach stwierdziła -
                      dzisiaj. Więc ja w te pędy 60 km do domu po rzeczy, fotelik i z
                      powrotem. Z małym dojechaliśmy około 22 i oczywiście cała noc oboje
                      nie spalismy tylko sprawdzaliśmy czy oddycha. Będzie dobrze ale
                      łatwo mi mówić po czasie nie panikuj. Nie da się inaczej to zupełnie
                      normalne. Jutro już będziesz spać spokojniej. Pozdrawiam i pisz jak
                      Michalinka
                    • 78goska Re: 1 dzien w domu 08.08.07, 11:29
                      mnie to dopiero kiedyś czeka, ale wyobrażam sobie... Pierwsze noce
                      pewnie najcięższe, bo nie ma czuwającego fachowego personelu i
                      monitorów. Jestem pewna, że za chwilę sama będziesz fachową opieką
                      dla Michasi, a nie wyobrażam sobie początków w domu bez chociażby
                      lekkiej panikismileNagle wszystko zależy od ciebie i męża. Ale super że
                      ją macie, na stałe i że w końcu 24 godziny będzie przy mamie.
                      Kochająca mama jest o niebo lepsza od obcych fachowcówsmile
                      A co do strachu o oddychanie, to zastanawiam się nad kupnem monitora
                      oddechu do łóżeczka, chociaż mąż twierdzi, że przecież wypuszczają
                      maluszka jak jest oddechowo naprawdę dobrze.Może rzeczywiście chcę
                      go kupić bardziej dla siebie, bo przyzwyczaiłam się że urządzenia
                      pokazują czy malutka oddycha.No i kupę innych obaw mam przed
                      wyjściem do domu, ale to jeszcze trochę.
                      Gratuluję powrotu do domu i pozdrawiam,
                      piszcie co u Was
                      • mercate Re: 1 dzien w domu 08.08.07, 12:11
                        Uff pierwsze dwie noce z nami, nawet nie bylo zle. Dzis troche
                        marudzila od rana, a tak poza tym to strasznie fajnie jest malucha w
                        domu. Jesli chodzi o oddychanie malej, to oczywiscie zaopatrzylismy
                        sie w materacyk bezdechow, chociaz i tak nie do konca mu ufam i caly
                        czas sprawdzam wlasnym okiem czy wszystko dobrze.
                        Pozdrawiam
                        • mercate Lekarz 1 kontaktu 09.08.07, 13:44
                          Hej Mamy,

                          Mam pytanie odnosnie lekarza pierwszego kontaktu. Musze
                          zapisac gdzies Michaline, zupelnie nie wiem czy do panstwowej
                          przychodni, czy do prywatnej w ktorej pracuje nasz lekarz prowadzacy
                          z IMIDu, czy moze do LIMu, ktory mam bardzo blisko. Gdzie Wy
                          pozapisywalyscie dzieci?
                          • minkapinka Re: Lekarz 1 kontaktu 09.08.07, 21:20
                            chodzilismy do Imidz przede wszystkim ze wzgledu na dostep do
                            neurologa i wszystkich badan, a prywatnie do pani dr Rudzinskiej-
                            Chazan - pediatry i neonatologa.
                          • 78goska Re: Lekarz 1 kontaktu 10.08.07, 01:28
                            Ja bym zapisała do państwowej na pewno ( jak już ktoś pisał -
                            recepty i dostęp do badań bezpłatnych), a do prywatnej też -ze
                            względu na lekarza prowadzącego. Moja koleżanka tak robi. Jak mało
                            poważny problem i/lub potrzebna recepta - to idzie do przychodni,
                            która nie najlepsza może, ale blisko i wygodnie. A jak coś
                            poważniejszego, to prywatnie do lepszego lekarza.
    • 78goska Jak tam w domu? 24.08.07, 00:06
      Pewnie tak Cię niunia pochłania, że nie masz czasu tu zajrzeć, ale
      jak zajrzysz to pisz jak sobie radzicie
      pozdrawiamsmile
      • mercate Re: Jak tam w domu? 30.08.07, 19:57
        Gosiu, dziekuje za pamiec. Z maluchem w domku jest super. Co prawda
        czasu na wszystko brak, tyb bardziej, ze mezowi skonczyl sie urlop z
        zostalam sama z Misia. Radzimy sobie calkiem calkiem. Powoli
        ustalamy sobie rytm dnia, chodzimy na spacerki, ktore Michasia
        uwielbia. Chyba ja troche rozpaskudzilam, bo w ciagu dnia nie chce
        lezec ani spac w lozeczku, tylko na raczkach albo kangurowanie. Nie
        mam serca sluchac jak placze w lozeczku, wiec przez caly dzien
        jestesmy blisko. Staram sie ja usypiac na rekach i jak zasnie
        odkladac do lozeczka, ale jak tylko sie zorientuje, ze jest w
        lozeczku zaczyna plakac. W nocy na cale szczescie spi ladnie( w
        lozeczku) budzi sie mniej wiecej co 3 godziny na jedzonko. Wazy jyuz
        2400 i jest strasznie slodziutka. Co tam u Paulinki, kiedy do domku?
        Pozdrawiam
        • hankam Re: Jak tam w domu? 30.08.07, 20:34
          Jest śliczna.
          Zawsze się zastanawiam, co nasze dzieci myślą, jak po takim długim
          pobycie w szpitalu trafiają do domu i są cały czas z mamą. Że
          trafily do raju?
    • 78goska Re: Michalinka 710 gram 11.10.07, 23:58
      tak sobie wspominam moje początki na forum - jakoś tak zbiegły się z
      rozpoczęciem Michalinkowego wątku i mam do Twojej niuni
      sentyment.Pozdrowienia dla dzidzi ode mnie i Paulinki.I ciekawa
      jestem co u maleńkiej, jak waga, jak apetyt i może jakieś nowe
      umiejętności?
      • mercate Re: Michalinka 710 gram 12.10.07, 11:08
        Dziekujemy za pamiecsmile Michalinka wazy 3300 pomalutku przybiera na
        wadze, zjada roznie od 40 do 80 ml oczywiscie zamartwiam sie ze za
        malo (te 40 bo z 80 jestem zadowolona) ale tlumacze sobie, ze
        malutek sam najlepiej wie ile ma zjesc. Zaczela calkiem ladnie
        przesypiac noce i przed spanoiem zjada duza butle i spi ciurkiem 4-5
        godzin, wiec jestem juz zdecydowanie mniej zmeczona. Co do nowych
        umiejetnosci Misia zaczela sie usmiechac, wiec od rana do nocy robie
        durne miny zeby tylko wywolac usmiech mojej niuni. Badania kontrolne
        wychodza dobrze, nie jest rechabilitowana, ani neonatolog ani
        neurolog ani rechabilitant nie stwierdzili takowej potrzeby a na
        moje ,ze profilaktycznie... to profilaktycznie kazali mi zostawic
        dziecko w spokoju bo dobrze sie rozwija. Jedyne co mnie martwi to
        uszka Misiaczka. Jeszcze na oddziale badanie przesiewowe nam nie
        wyszlo, po 2 miesiacach powatrzlysmy i znowy nie wyszlo. Na nastepna
        wizyte mamy sie umowic na przelomie listopada i grudnia. Juz sama
        nie wiem co myslec na ten temat raz jestem pewna ,ze mala slyszy bo
        reaguje jak do niej przemawiam a innym razem nie reaguje zupelnie na
        jazgotanie naszego psa.
        Ale sie rozpisalam...
        Pozdrawiamy cieplutko i czekamy na newsy o postepach Paulinki
        Marta i Michalinka
        • 78goska też ze słuchem mam stres cały już miesiąc 12.10.07, 12:13
          bo w szpitalu badanie przesiewowe też nie wyszło, a mała jakby nie
          reagowała na dżwięki.Nawet jak spała parę razy testowo klasnęłam jej
          nad uchem i NIC.A powinna się przestraszyć, chociaż rączką
          ruszyć.Dopiero 3 dni temu jak zasłonki zasłaniałam dość głośno to
          się przestraszyła - ufffsmileA szczekanie psa też jej nie rusza,nawet
          jak na spacerze jakiś wilk się rozjazgocze że ja podskakuję do
          góry.Pozdrawiamy
          • ciesia Re: też ze słuchem mam stres cały już miesiąc 12.10.07, 12:31
            Super, ze Michasi dobrze sie rozwija. Nasze maluchy chyba po tym
            szpitalu nie sa juz takie strahliwe. Jatez Kacprowi klaskalam za
            uszami a on nic zero mrugania oczkami. Ale wystraszy sie w chwili
            najmiej spodziewanejnp jak je i odswierzacz w salonie prysniewink
            Bylismy na kontroli audiologicznej i wyszlo wszystko dobrze, tak
            wiec ty tez mysle, ze nie masz sie co martwic na zapas.
    • 78goska dziewczyny, jak się macie?co nowego? 02.12.07, 13:59
      • mercate Re: dziewczyny, jak się macie?co nowego? 03.12.07, 16:00
        Hej,

        Dzieki za pamiec.
        Kurcze coraz mniej mam czasu na forum, ten miesiac byl zuepelnie
        szalony minimum 2 x w tygodni jakas kontrola lekarska. Co u nas
        nowego? Musumy sie rehabilitowac, w zasadzie gdzyby nie upor
        pediatry z rejonu, to pewnie bysmy nie zaczely, bo neurolog nie
        widziala powodu do rehabilitacji (chociaz zwrocial uwagę na
        chaotyczne zachowanie Misi), a pediatra staresznie nas namawiala,
        zebysmy jedank poszly do poradni rechabilitacyjnej no wiec poszlysmy
        i sie okazalo, ze za bardzo lubi prawą stronę i nie trzyma lini
        srodka ciała ( leży na pleckach to nigdy spokojnie, zawsze sie
        wierci na ktorys bo i rączki tez ma po bokach a nie do gory). Po raz
        kolejny robiłyśmy badanie słuchu i znowu nie wyszło - w końcu lekarz
        zdecydował, że trzeba zmienić badanie na BERE, i dzis probowalysmy
        je przeprowadzic - 3 razy usypiałam Miśkę, spędziłyśmy w gabinecie
        około 3 godzin (rewelacyjna lekarka no i nie kazała nam sie usypiać
        we wrzasku na korytarzu) Jak w koncu usneła, to badanie znowu nie
        wyszło, podobno była za bardzo spięta - nie wiem jak mozna byc
        spietym przez sen. Juz powoli zaczynam wpadac w panikę z tym jej
        słuchem. Poza tym z osiągnięć małej to uśmiecha się bardzo często ,
        cały czas wpycha łapki do buzi, zaczynają wychodzić jej ząbki i
        wprowadzamy zupki - całkiem ładnie zjada zupke marchewkową. Niestety
        kończy mi się pokarm, zapasy zamrażalnikowe też, więć bede musiała
        wpraowadzić jakieś mleko modyfikowane sad
        Strasznie się rozpisalam, bede się starała czesciej zagaladac na
        forum, wtedy takich elaboratow nmoie bede pisac wink
        Pozdrawiam was cieplutko
        Marta
        • 78goska Re: dziewczyny, jak się macie?co nowego? 03.12.07, 17:59
          nam też badanie słuchu nie wyszło, a siedziałąm gdzieś tak właśnie
          ze 3 godzinysad zobaczymy 12 grudnia. Podeślij jakieś nowe zdjęcia
          jak będziesz miała chwilęsmile
          • mercate Moja Misia 03.12.07, 19:29
            foto.onet.pl/frxul,kbs0kwkymssw,u.html
            Mam nadzieje, ze dziala bo onet dzis nico fiksowalsmile
            • jola22 Re: Moja Misia 20.12.07, 22:33
              Witaj to tu cię znalazłamsmile Michalinka równierz jest bardzo słodka i
              ładna wydaje się bardzo pogodną i mądrą dziewczynkąsmile Będę się
              czasem odzywać jeśli oczywiście masz ochotę ze mną pisać. Pozdrawiam
              Serdecznie i cieplutkosmile
            • 78goska Re: Moja Misia 20.12.07, 23:27
              Jaka fajna! Jak patrzę to nie mogę się doczekać kiedy będę mogła
              posadzić Paulinkęsmile Jak rehabilitacja?
              • 78goska zawsze o coś zapomnę zapytać 21.12.07, 01:11
                • 78goska i piszę potem 2 razy:( 21.12.07, 01:12
                  Jak ze słuchem - wszystko ok?
                  • mercate Re: i piszę potem 2 razy:( 21.12.07, 11:56
                    Ze sluchem dalej nic nie wiadomo, a ja nie mam juz sily jej katowac
                    tymi badaniami. Robilysmy bere, spedzilysmy chyba z 5 godzin u
                    audiologa, w koncu po tysiacach prob usnela, ale Pani badaczka uszna
                    stwierdzila, ze jest za bardzo spieta i nie wyszlo nic i badanie
                    trzeba powtorzyc. Wiec zbieram sie sama w soie zeby znowu sie
                    umowic, tylko to juz nie jest male dziecko, ktore caly czas spi i
                    jak tylko cos jej sie wklada do ucha to natychmiast sie budzi sad Na
                    moje oko slyszy, bo reaguje na klaskanie i inne dziwke ale jak no to
                    trzeba zbadac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka