mojbartus
03.11.07, 09:01
Skierowano mnie z malym na rehabilitacje poniewaz Pani neurolog stwierdzila ze
Moj Synek Jest "opozniony w rozwoju Fizycznym"Bo nie siedzial majac 7miesiecy
nasza pediatra mowi Bzdura Ze jak na wczesniaka to rozwija sie rewelacyjnie
Wiec Bartus chcial mnie zaskoczyc i zaczal siedziec najpierw chwiejnie ale z
kazdym podejsciem coraz lepiej doszlismy do efektu ze siedzi stabilinie
podpiera sie raczkami o zabawki i chce wstawac.nawet udaje mu sie z poduszki
samemu wstawac do siedzenia kolejna wizyta u dokt.rehabilitacji zaczal
krzyczec ze zle wykonywalam cwiczenia ze pozniej zebym do niego nie miala
pretensjii ze Bartek mial i ma deficyt?!na moje pytanie a co mu wlasciwie jest
doktor powiedzial "NIE WIEM"dostalismy cwiczenie klasc malego na butelce pchac
go do przodu zeby podpieral sie na wyprostowanych raczkach wracac do pozycjii
siedzacej.To zadanie to porazka Bartek za chiny nie chce sie polozyc stoi na
czworaka i koniec.A doktorek kazal i juz.A ja nie mam pojecia co o tym wogole
myslec.Cwiczenia maja te na celu zeby maly siedzial ale on przeciez siedzi i
to ladnie.dok nawet go nie posadzil ....dziewczyny co ja mam myslec na ten
temat???!!!!!!!
czy to ze mna jest nie tak czy z ...... bardzo prosze o odpowiedzi.Bede wdzieczna.