opale
28.03.08, 10:48
Witam!
3 dni temu urodzilam córeczę w 36 tyg. ciążyz hipotrofią
wewnatrzmaciczną. Waga 1800 gram. Mala wprawdzie dostala 10 ptk, ale
lezy w inkubatorze. Po wymazach okazalo sie,że zarazilam ja jakimś
paciorkowcem. wczoraj po poludniu lekarze okreslali jej stan na
zadawalajacy, nie bylo cech rozwijajacej się infekcji.Dzisiaj rano
mial ausg brzuszka i glowy. Ja niestety musialalm wczoraj wrócić juz
do domu ( nie moglam zostać w szpitalu) i do poudnia mam tylko
kontakt telefoniczny, odwiedziny dopiero po 13. Mąż zadzwonil do
szpitala, ale powiedziano mu, żeby zadzwonil ponownie za godzinę,
kiedy bedzie juz po obchodzie. Nic nam nie powiedziano. Boję się że
cos jest nie tak. dlaczego nie chciano nam nic powiedzieć?! Siedzę i
ryczę, a swiat ma czarny kolor.Blagam pomóżciebo oszleję.