Dodaj do ulubionych

Do skomroch1

02.05.08, 02:02
Witaj, wlasnie przeczytałam Twoją historię w wątku Judyty i tak się
zastanawiam, czy Roszek nie urodził się przypadkiem na Karowej? Jeżeli tak, to
spotkałyśmy się tam z zeszłe wakacje- ja jestem mamą Maksia, prawdopodobnie
sąsiada Roszka z łóżeczka obok wink))
Jeżeli faktycznie tak jest to strasznie miło Cię spotkać i pozdrawiam
serdecznie Ciebie i synka!!!
Magda
Obserwuj wątek
    • skomroch1 Re: Do skomroch1 02.05.08, 15:13
      meg24 napisała:

      > Witaj, wlasnie przeczytałam Twoją historię w wątku Judyty i tak się
      > zastanawiam, czy Roszek nie urodził się przypadkiem na Karowej? Jeżeli tak, to
      > spotkałyśmy się tam z zeszłe wakacje- ja jestem mamą Maksia, prawdopodobnie
      > sąsiada Roszka z łóżeczka obok wink))
      > Jeżeli faktycznie tak jest to strasznie miło Cię spotkać i pozdrawiam
      > serdecznie Ciebie i synka!!!
      > Magda
      Tak, Niunio urodził się na Karowek i doskonale pamiętam ciebie i Maksa,co prawda
      Maksa pewnie bum nie poznała!Taką miałam małą nadzieję że spotkam tu kogoś z
      oddziału i tu taka niespodzianka!SUPER!!Co u was?
      • meg24 Re: Do skomroch1 03.05.08, 10:23
        Witaj, naprawdę fajnie spotkać tu kogoś znajomego! smile Przyznam, że często o Was
        myślałam i żałowałam, że nie wymieniłyśmy się kontaktami.
        U nas wszystko super. Maks rozwija się bardzo ładnie- 13.05. kończy roczek i
        bilans jest taki: waga 8,5 kg, siedzi, sylabizuje, raczkuje i chodzi przy
        meblach. Wszystkie badania specjalistyczne ok, na szczęście ominęła nas
        retinopatia i słuch tez ok, rehabilitujemy się 2 razy w tyg Bobathem, ale nie ze
        względu na jakieś poważne problemy, tylko mały ma strasznie koślawe stopy i
        musimy nad tym pracować. Neurolog bardzo go chwali.
        Napisz proszę co u Was, jak tam Roszek. Maksio bardzo serdecznie pozdrawia
        swojego szpitalnego kumpla!!!
        • skomroch1 Re: Do skomroch1 03.05.08, 18:07
          Dzień dobry w ten długi weekend!U nas trochę gorzej, Roszek dopiero zaczyna
          raczkować,tak na prawdę to dziś po raz pierwszy przeraczkował z pół metra ale
          strasznie mu się to spodobało i teraz stara się to powtarzać.4 kwietnia skończył
          rok,4 lipca będzie miał rok korygowany, więc przydałoby się żeby coś ruszyło.Z
          mową też nas nie rozpieszcza, jakieś tam baba i buuu, i dziwne odgłosy jakby
          jechał trabant.Jesteśmy umówieni do logopedy i mamy ćwiczenia na giętkość
          języka.Roch jest bardzo ruchliwy i wszystko robi z wielką pasją, więc jak już
          coś załapie to sam namiętnie to ćwiczy.Oczka już dobrze, ale była rop.II.Słuch
          tez dobrze.My rehabilitujemy się na Karowej raz w tygodniu, też Bobathem, ale
          musimy bo mały ma słabe napięcie w brzuszku i dlatego nie raczkuje, a raczej nie
          raczkował.Waga nieźle,10.5 albo teraz więcej bo Niuniowi coś się stało i zaczął
          jeść prawie drugie tyle.To chyba dlatego że wyszły mu zęby i ma 6, dwa na dole i
          4 na górze.Te na górze to straszne łopaty oddalone od siebie o parę milimetrów
          ale wszyscy mówią że się zsuną i twarzyczka do nich dorośnie.Na razie Roch jest
          rozbrajający z tym uśmiechem.Wcina już prawie wszystko i na nic nie ma alergii,
          na psa i kota , które z nami mieszkają też.Jutro wyjeżdżamy do moich Rodziców i
          nie będę tam miała int. więc się będę rzadziej odzywać ale postaram się wrzucić
          jakieś zdjęcia o co i Ciebie serdecznie proszę.Roch pozdrawia jednego ze swych
          pierwszych kumpliwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka