Witaj, wlasnie przeczytałam Twoją historię w wątku Judyty i tak się
zastanawiam, czy Roszek nie urodził się przypadkiem na Karowej? Jeżeli tak, to
spotkałyśmy się tam z zeszłe wakacje- ja jestem mamą Maksia, prawdopodobnie
sąsiada Roszka z łóżeczka obok

))
Jeżeli faktycznie tak jest to strasznie miło Cię spotkać i pozdrawiam
serdecznie Ciebie i synka!!!
Magda