pszczolka232
12.08.08, 11:52
Wiem,ze to przewija sie naokraglo no ale jak kazda z mam sie martwie.
Otoz Weronika ma obecnie 10 miesiecy urodzeniowych a 8 korygowanych,
urodzila sie z waga 1100g.
Martwie sie bo nie raczkuje i nie siada sama. Balansuje na boczku
podpierajac sie jedna raczka a druga probuje sie czegos zlapac i jak
sie zlapie to usiadzie ale calkowicie sama bez podporki nie. Pelza z
predkoscia siwatla i niema dla niej mieszkanie zadnych tajemnic,
wlazi w kazda dziure, jak sie zlapie mnie kiedy juz usiadzie z
pomoca to wstaje na nozki, w lozeczku rowniez wstaje i stoi,
boczkiem w lozeczku nie umie isc choc widze,ze probuje, jak juz
wstaniei poda jej sie dlonie to kroczy ale to robie bardzo zadko bo
chce aby raczkowala. Robi kosi kosi lapki, bije brawo i robi papa,
przybija piatki i z gaworzenia to
jest :tata,baba,mama,papa,tak,nie,da,dada i probuje powtarzac to co
sie jej mowi np jak na dworze jakies dziecko wola Aga to Ona
powtarza, jak jej powiem idziemy do rybek czasem powtorzy dypki, jak
jej mowie dzidzi czasem powtorzy dida, ale te powtarzanki sa zadko.
I tak sie zastanawiam jak rozwijaja sie badz rozwijaly sie wasze
wczesniaki w jej wieku. Czy wszystko jest wporzadku,ze nie raczkuje
(nawet nie podnosi sie do raczkowania) i nie siada zupelnie
samodzielnie.
Dodam przy okazji,ze zebow tez nadal brak.
Dzieki za wszelkie odpowiedzi.
Sylwia mama Weroniki