hej dziewczyny

dawno tu nic nie pisalam,(choc podczutuje was nadal) bo jakos nie
bylo o czym: Synu rozwija sie niezle, chodzi i biega, troche gada a
rozumie wszystko , ogolnie kumata bestia
mam tylko jedno zmartwienie i pomyslalam ze moze ktoras z was mi
pomoze.
otoz od jakiegos czasu ( a konkretnie od czasu gdy cala rodzina
przeszlismy rotawirusa? grype zoladkowa? cos takiego) Kubaty kaszle
w nocy i nad ranem. W dzien jest spokoj, zdrow i wesół a nad ranem
znowu pokasluje.
badanie osluchowe i rtg pluc nic nie wykazalo.
jak myslicie co to moze byc?
alergia?
nie mam pojecia