gandzia4 03.09.08, 21:05 Mam nadzieję że się na mnie nie oburzycie, ale bardzo wzruszył mnie ten wcześniaczek: www.joemonster.org/art/9721/Historia_wczesniaka_pandy Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asiaiwona_1 Re: Wcześniak bardzo nietypowy:)) 03.09.08, 21:13 Pierwsze zdjęcia ok. Ale te z inkubatora - jak dla mnie "niesmaczne" i nie na miejscu Ale to tylko moje zdanie... Odpowiedz Link
hankam Re: Wcześniak bardzo nietypowy:)) 03.09.08, 21:16 A dla mnie zupełnie OK. Zwierzęta też się pakuje do inkubatora, nie wiedziałaś? Choć taki szympans w pampersie wygląda trochę dziwnie. Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: Wcześniak bardzo nietypowy:)) 03.09.08, 21:38 Jak dla mnie fotki z inkubatora bardzo smaczne i wzruszające. Ale ja zboczona jestem, kota wcześniaka też odratowałam... Odpowiedz Link
marta_i_koty Re: Wcześniak bardzo nietypowy:)) 03.09.08, 21:45 mama-cudownego-misia napisała: > Jak dla mnie fotki z inkubatora bardzo smaczne i wzruszające. Ale ja zboczona > jestem, kota wcześniaka też odratowałam... Zboczona? Ja bym raczej powiedziała, ze nie brak Ci empatii... Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: Wcześniak bardzo nietypowy:)) 03.09.08, 22:00 Ekhem... 2 koty (były 3, ale jeden bidak się dał przejechać), pies, królik, 2 papugi, gołąb, 18 chomików i polna mysz za szafą, już prawie prawie oswojona to jednak jest zboczenie. Przynajmniej dla mojego męża, który przy każdym następnym zwierzaku zapowiada, że jeszcze jeden zwierz i on się rozwodzi ) Całe szczęście, że biedak już stracił rachubę :-p Odpowiedz Link
marta_i_koty Re: Wcześniak bardzo nietypowy:)) 03.09.08, 22:08 mama-cudownego-misia napisała: > Ekhem... 2 koty (były 3, ale jeden bidak się dał przejechać), pies, królik, 2 > papugi, gołąb, 18 chomików i polna mysz za szafą, już prawie prawie oswojona to > jednak jest zboczenie. Przynajmniej dla mojego męża, który przy każdym następny > m > zwierzaku zapowiada, że jeszcze jeden zwierz i on się rozwodzi ) > Całe szczęście, że biedak już stracił rachubę :-p Ja mam 11 kotów - uwielbiam je Więc chyba w kwestii zboczeń powaliłam Cię na łopatki, co? Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: Wcześniak bardzo nietypowy:)) 03.09.08, 22:23 Nooo... Max miałam 7. Ale się rozkręcam A jakie masz? Odpowiedz Link
marta_i_koty Re: Wcześniak bardzo nietypowy:)) 04.09.08, 23:20 mama-cudownego-misia napisała: > Nooo... Max miałam 7. Ale się rozkręcam > A jakie masz? Tzw. "dachowce" chociaz ja uzywam określenia "rasa środkowo europejska" Wszystkie podrzutki, w większości po przejściach, wysterylizowane i wykastrowane, czyste, tłuste i zadbane Trafiły do nas w różnym wieku, jednego własnoręcznie wykarmiłam strzykawką, jesteśmy generalnie na ich punkcie zakręceni.. Pierwsza kotka trafiła do nas, gdy Szymek nie miał 4 lat (wcześniej byl pies, ale zmarł w wieku 18 lat).. Mój syn i koty to obopólne uwielbienie, z czego bardzo się cieszę, bo uczy sie dzieciak miłości do naszych młodszych braci Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: Wcześniak bardzo nietypowy:)) 05.09.08, 10:37 Oj, to bratnia dusza jesteś, bo bałam się, że hodowca ) My mamy teraz 2 kocury, tez dachowce. Młodszy jest synkiem naszej nieżyjącej już kotki (jak leżałam w szpitalu, mąż zapomniał o kociej antykoncepcji). Niestety kotka jednak zastrzyk dostała, i do tego w ciąży, wiec nie miała pokarmu. Jak wróciłam z Małgosią ze szpitala, w szafie czekało wygłodzone jednodniowe kocię, które trzeba było wykarmić. Fajny był - co 2 godziny karmiłam i Małgosię, i jego, ale przez całe karmienie córci pyskował, że on chce być pierwszy ). A starszy to taki podrzutek wlepiony nam siłą przez weterynarza. Okazał się najmądrzejszym kotem, jakiego kiedykolwiek miałam - sam gasi i zapala światło, otwiera sobie drzwi, szafki i lodówkę, sam sobie bierze jedzenie... Co rok weterynarz dostaje za niego czekoladki w podzięce Odpowiedz Link
gandzia4 Re: Wcześniak bardzo nietypowy:)) 05.09.08, 11:45 O dziewczyny to ja nieśmiało dołączę, w domu dwa dachowce z dozywociem, kilka kociąt uratowanych i oddanych w dobre ręce na stanie i moje ubolewanie ciągłe, że w 3 pokojach przy 6 osobach niestety 3 i 4 kot się już nie zmieści. No ale jak wreszcie spełnią się me marzenia o domu pod miastem to zdecydowanie kilka kotów nam przybędzie i pies też koniecznieDD Odpowiedz Link
marta_i_koty Re: Wcześniak bardzo nietypowy:)) 05.09.08, 16:08 gandzia4 napisała: > O dziewczyny to ja nieśmiało dołączę, w domu dwa dachowce z dozywociem, kilka > kociąt uratowanych i oddanych w dobre ręce na stanie i moje ubolewanie ciągłe, > że w 3 pokojach przy 6 osobach niestety 3 i 4 kot się już nie zmieści. No ale > jak wreszcie spełnią się me marzenia o domu pod miastem to zdecydowanie kilka > kotów nam przybędzie i pies też koniecznieDD Nie dodałam, ze też mieszkamy w 3-pokojowym mieszkaniu w bloku... Fakt, ze tych kotów u nas dużo, ale kochamy je wszystkie - i nie ma o czym gadać Nie wyobrażam sobie domu bez zwierzaka, wydaje mi się, że taki dom nie ma duszy.. Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: Wcześniak bardzo nietypowy:)) 05.09.08, 19:42 > Nie wyobrażam sobie domu bez zwierzaka, wydaje mi się, że taki dom > nie ma duszy Dokładnie top samo tłumaczyłam mężowi, żeby go przekonać do wzięcia naszego pierwszego wspólnego kota . Ciężko było, bo miał złe doświadczenia - moja 14-letnia kocica perska była tak zazdrosna, że za każdym razem, kiedy do mnie przychodził, sikała mu do butów i na nogi . Nawet jak zdjął buty i wsadził pod szafę, to przez cały wieczór pieczołowicie je stamtąd wygrzebywała. Musiał być strasznie zakochany, że to wytrzymał . W końcu się kocica dała przekupić szynką i potem świata poza nim nie widziała ) Odpowiedz Link
marta_i_koty Re: Wcześniak bardzo nietypowy:)) 05.09.08, 19:55 mama-cudownego-misia napisała: > > Nie wyobrażam sobie domu bez zwierzaka, wydaje mi się, że taki dom > > nie ma duszy > Dokładnie top samo tłumaczyłam mężowi, żeby go przekonać do wzięcia naszego > pierwszego wspólnego kota . Mnie przekonywał mąż, bo ja kota mieć nie chciałam (aż dziw, biorąc, ze mam stado, prawda?) Pierwsza kotkę podrzucili nam 9 lat temu w Dzień Matki - i jak tu nie wierzyć w daty, co? Zgodziłam się, bo mąż mi trzeszczał do ucha i po 2 dniach to ja mieszkałam u kota, a nie kot u nas I tak "rura zassała" i poooooszłoooo, mamy więcej futrzaków, niz jednego Myślę, że mąz w duchu pluje sobie w brodę, ze mnie tak usilnie przekonywał - pewno nie sądził, ze moje szaleństwo osiągnie takie rozmiary, hehehe.. Chociaż myślę, że realizuję nadmiar swojego instynktu macierzyńskiego - dzieci (podobnych do nas) więcej mieć nie mogłam, więc mam dzieci futrzane Dobrze one robią naszej rodzinie, oj dobrze... Odpowiedz Link
marta_i_koty Re: Wcześniak bardzo nietypowy:)) 03.09.08, 21:48 asiaiwona_1 napisała: > Pierwsze zdjęcia ok. Ale te z inkubatora - jak dla mnie "niesmaczne" i > nie na miejscu A czemu niesmaczne i nie na miejscu? Proszę, wyjaśnij to, bo naprawdę nie wiem, co w tych fotkach może zniesmaczyć... Nie rozczula Cie ten misiek, tak samo bezbronny i potrzebujący opieki jak maleńkie dziecko? Odpowiedz Link
hankam Re: Wcześniak bardzo nietypowy:)) 03.09.08, 21:14 Rzeczywiście wzruszające. Mam nadzieję, że wyrośnie na zdrową pandę. Słyszałam o małpich wcześniakach. Odpowiedz Link
marta_i_koty Re: Wcześniak bardzo nietypowy:)) 03.09.08, 21:35 Zawsze mnie wzruszają takie widoki - ale chyba nie ma nikogo, kto nie zachwyciłby się takim maleństwem Odpowiedz Link
anxiunamun Re: Wcześniak bardzo nietypowy:)) 03.09.08, 21:51 jak dla mnie też bardzo wzruszające i zupełnie nie wiem co tu może zniesmaczyć? chciałam zauważyć, że to zwierzęta początkowo wkładano do inkubatorów a po pozytywnych wynikach spróbowano z ludźmi!!! Odpowiedz Link
tunelinda Re: Wcześniak bardzo nietypowy:)) 03.09.08, 22:03 Słodki misiek))))) A inkubator ma nowszy i pewnie lepszy niż te, w których leżał mój Aluś w szpitalu Odpowiedz Link
aneciamamawiki Re: Wcześniak bardzo nietypowy:)) 03.09.08, 22:56 PIekne i wzruszajace nie widze nic nie smacznego to piekne ze ludzie poagaja zwierzetom zyc nawet gdy sa malutkie i bezbronne Odpowiedz Link
gosiamama.oskara Re: Wcześniak bardzo nietypowy:)) 03.09.08, 22:57 wzruszające,i nic mnie nie zniesmaczyło.Mama panda napewno się ucieszyła jak odzyskała swoje maleństwo Odpowiedz Link
ann_a30 Re: Wcześniak bardzo nietypowy:)) 03.09.08, 23:33 Jak ma się to przyczynić do rozwoju nauki to bardzo dobrze. Odpowiedz Link
agusia79-dwa Re: Wcześniak bardzo nietypowy:)) 04.09.08, 00:11 mnie te zdjęcia bardzo rozczuliły- nie widzę w tym nic złego, że panda leżała w inkubatorze. Przyjemnie było popatrzeć jak panda się rozwijała. Odpowiedz Link
niuniadr Re: Wcześniak bardzo nietypowy:)) 04.09.08, 08:35 Śliczny misiaczek.Mnie też rozczuliły te zdjęcia i bynajmniej nie zniesmaczyły.Fajnie widzieć takie kolejne fazy rozwoju tego małego pandziatka, to takie słodkie stworzonko Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: Wcześniak bardzo nietypowy:)) 05.09.08, 11:00 Może trochę źle się określiłam. Samo zdjęcie jest OK, natomiast zniesmaczył mnie fakt zamieszczenia tego na forum o wcześniakach. Wiele tu historii tragicznych, nie zawsze z happy endem. Moja historia, a właściwie historia mojego Synka też skończyła się tragicznie. I po prostu patrząc na te zwierzątko w inkubatorze przypomniałam sobie widok mojego SYNKA jak też w takim leżał. To zresztą jedyny obraz Michałka jaki mi został - w inkubatorze i z tymi wszystkimi rurkami. Chyba mogę mieć swoje zdanie??? I nie bierzcie mnie za osobę, która nie wie, że zwierzątka też się ratuje. Po prostu wyraziłam swoją opinię, ale widzę, że chyba niepotrzebnie... Odpowiedz Link
gandzia4 Asiaiwona 05.09.08, 11:53 Przepraszam bardzo, ale myślałam, że właśnie te zdjęcia na tym właśnie forum będą miały dla mam maluszków które toczą ciężką walkę działanie terapeutyczne, że skoro nauka potrafi uratować maleńką pandę o której anatomii i fizjologi jeszcze stosunkowo mało wiemy, to tym bardziej będzie w stanie pomóc ich dzieciom. Bardzo bardzo przepraszam, że dotknęło cię to. Nie taki był mój zamiar. Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: Asiaiwona 05.09.08, 11:55 No właśnie trafiłaś chyba w samo sedno moje bólu. Mojemu Michałkowi lekarze nie mogli pomóc Nie gniewam się Odpowiedz Link
marta_i_koty Re: Asiaiwona 05.09.08, 16:11 asiaiwona_1 napisała: > No właśnie trafiłaś chyba w samo sedno moje bólu. Mojemu Michałkowi > lekarze nie mogli pomóc Mojej Kaśce tez nie pomogli - ale jakoś nie mogę znaleźć związku z jej pobytem w inkubatorze, a malutką pandą.. Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: Asiaiwona 05.09.08, 18:22 Ale ja nie szukam związku. Po prostu przypomniałam sobie Michałka jak leżał w inkubatorze i umierał na moich oczach i tak mi się smutno zrobiło Ale jestem jak najbardziej ZA ratowaniem zwierzątek. Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: Asiaiwona 05.09.08, 19:45 Marto, to działa na zasadzie magdalenek Prousta - jakiś pozornie niezwiązany z tematem obraz, dźwięk, zapach działa jak wyzwalacz wspomnienia, a że w tym wypadku wspomnienie jest tragiczne i łączą się z nim bardzo silne emocje, to i reakcja była silna. Nie ma w tym nic złego, po prostu tak czasem bywa, bo zmarłego dziecka chyba nigdy nie jest się w stanie pożegnać... Odpowiedz Link
lazy_lou Re: Wcześniak bardzo nietypowy:)) 05.09.08, 15:11 nie dziwie sie ze tak walcza o kazdy plod pandy. nie wiem ile ich tam zostalo na swiecie ale za malo zeby daly sobie rade same, wiecie ze one maja owulacje tylko raz w roku? jak samica nie zechce samca <np w zoo> albo on jej to przechlapane i znowu rok czekania dlatego w wiekszosci sie je inseminuje i nie zdaje sie na laske i nielaske natury asiuiwono, przykro mi z powodu twojego syna ale mala panda ma sie do tego nijak... Odpowiedz Link
bweiher Re: Wcześniak bardzo nietypowy:)) 07.09.08, 21:55 Bardzo,bardzo fajne.I słodziutki ten misiaczek ) Odpowiedz Link