21.10.08, 14:48
byłam dziś z moim 2 miesięcznym synkiem u pediatry ponieważ wypłakał sobie
pępek i jest bardzo wypukły.lekarka obejrzała i kazała natychmiast jechać do
chirurga ponieważ jej zdaniem kwalifikuje się on do leczenia.chirurg
stwierdził że niepotrzebnie przyjechałam(nie widział pępka).kazał przyjechać
za tydzień ponieważ przepuklina u chłopców jest tylko do obserwacji a gdyby
działo się coś niepokojącego to jechać na pogotowie.co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • ola_mi Re: pępek 21.10.08, 15:01
      co prawda jestem mama donoszonego chlopca, ale z przepuklinka
      pepkowa. Powiem Ci tak, ze co lekarz to inna opinia (tak bylo u
      nas). Czy twojemu synkowi powieksza sie ten pepek w czasie placzu?
      jezeli tak, to to jest przepuklina. Nam zarowno chirurg jak i jeden
      z pediatrow kazali zaklejac pepek (taka stara babcina metoda) i jak
      najczesciej klasc dziecko na brzuszku. Teraz Mateuszek ma prawie dwa
      lata, pepek wiekszy niz normalny dzieciak, ale do operacji sie nie
      kwalifikuje. Po prostu mati uros, a pepek stanal w miejscu. podobno
      do 5 r.ż (tak mi powiedzial lekarz) nie operuje sie przepukliny, ale
      nie wiem ile w tym prawdy.
      • mama-cudownego-misia Re: pępek 21.10.08, 16:02
        Więc tak - po pierwsze, przepukliny nie da się wypłakać, bo płacz nie jest na
        tyle silny, żeby spowodować rozejście się mięśni powłok brzusznych. Po prostu
        widocznie się mięśnie rozeszły przy urodzeniu (Siłami natury czy cesarka to była?)

        Po drugie, operować można, tylko po co narażać dziecko już teraz na operację,
        szpital, etc? Wystarczy zabezpieczyć jelita, żeby nie uwięzły (i tego bardzo
        pilnować!), a jakby to nic nie dawało, około 1-3 roku życia zrobić operację.
        Zabezpieczenie polega najczęściej na tym, że wciskacie delikatnie jelita z
        powrotem do brzucha, potem jedna osoba robi podwójny wałeczek ze skóry po obu
        stronach pępka tak, żeby nadmiar skóry wciskał pępek do dołu, a druga to zakleja
        szerokim papierowym plastrem. Nie ma co go odrywać, bo można uszkodzić skórkę,
        odrywamy, jak się sam odklei (u nas trzymał się zwykle tydzień-10 dni).

        No i wreszcie ostatnia rzecz, przepuklina dość często sie cofa, szczególnie w
        okresie, kiedy dziecko zaczyna się intensywnie obracać i turlać. U nas miała 4,5
        cm i była przeznaczona do operacji, ale zaklejaliśmy, mała się turlała i w ciągu
        6 miesięcy została półcentymetrowa szparka pod pępkiem, przez którą już jelito
        nie wyjdzie. Małgosia może mieć z nią problemy w czasie ciąży, ale to jeszcze
        hoho...
    • puma-mama Re: pępek 21.10.08, 17:25
      Mati ma prawie 4 miesiace, ale miesiac po urodzeniu pepek zaczal wychodzi na
      zewnatrz, placz przy tym niemilosierny, pediatra, szpital, chirurg - skonczlo
      sie zalkejeniem, po tygodniu kontrola, jeszcze tydzien klejenia profilaktycznie
      i wszystko sie pieknie schowalo.
      • verka77 Re: pępek 21.10.08, 18:55
        a moim zdaniem wypłakać można..u nas nie było do 1,5 miesiąca wieku, a jak
        pojawiły się kolki to zaczełą wychodzić coraz większa i większa - w casie płaczu
        własnie..ale mniejsza o teorię..
        też mielismy skierowanie pilne do chirurga, chirurg pilnie dał nam skierowanie
        na pilny zabieg ! ale zaufałam poradom na tutjeszym forum oraz własnej intuicji
        i uprosiłam u PIlnegowink chirurga miesięczną zwłokę w czasie, a potem jeszcze
        jedną, trohcę plastrowaliśmy ale opinie co do tego są rózne - niektórzy twierdzą
        ze to nie pomaga, bo mieśnie muszą zacząć pracę a plastrowanie nic do tego nie
        ma ( troche sie z tym zgadzam), małemu odparzała się bardzo skóra od plastra,
        wiec 5 dni zaklejony, 10 dni przerwy średnio bylo..efekt : ogromna przepukina
        wchlonęła się i śladu po niej nie ma, spróbuj pograć na zwłokę z lekarzami ,
        chyba, że będą mówić o zagrożeniu zdrowia dziecka ( mnie mówili, że nie ma ,że
        to defekt kosmetyczny..)
        ps
        jesli zdecydujesz sie na plastrowanie - odradzam te specjalne na przepuklinę -
        sa do bani i drogie, lepsze papierowy oddycający i plastrowanie od biodra do
        biodra - ale uważaj na odparzenia..smile
        • 11anetta Re: pępek 23.10.08, 21:31
          u mojego synka zniknela po kilku cwiczeniach vojta.jesli twoje
          malenstwo jest wczesniakiem to pewnie je rehabilitujesz zapytaj o
          to.U nas pieknie zniknela
    • skomroch1 Re: pępek 21.10.08, 23:07
      U synka była taka przepuklina, że lekarze przychodzili oglądać, oczywiście
      groźba zabiegu i uśmiechy pod nosem z mojej propozycji zaklejania(gdzieś
      usłyszałam o tej starej metodzie).Uparłam się jednak, po co dziecko sie ma
      męczyć i ma nad nim wisieć groźba uwięźnięcia jelit w przepuklinie.
      Odwiedzaliśmy przez prawie 2 msc. szpital ,gdzie zaklejano małemu pępek i
      wygraliśmy. Pępuszek był 7 dni zaklejony, w taki sposób, jaki opisała Mama
      Cudownego Misia,3 dni przerwy, zaklejenie itd.Oczywiście niestety się odparzał,
      przez te trzy dni "odpoczynku" trzeba było pielęgnować ale dziś nie ma
      najmniejszego śladu po problemie.
    • squire1983 Re: pępek 22.10.08, 13:23
      u mojej córci przepuklinka pojawiła się z powodu szybkiego wzrostu, to normalne
      u wcześniaków.
      wszyscy rozkładali ręce, kazali mi iść do chirurga, ale sama zaczęłam jej
      zaklejać pępek i szybko się cofnęła, prawieże nie zauważyłam kiedy wink
      Mama cudownego Misia i Verka77 - obie macie rację, co do plastrów na
      przepuklinę, faktycznie drogie i do bani - najlepsze są delikatne papierowe
      plasterki, jak się uda jeszcze zdobyć jakieś hipoalergiczne, to już w ogóle
      ekstra wink
      powodzenia!
      • marter74 Re: pępek 23.10.08, 11:42
        Podzielam opinię,że te plastry są drogie i do niczego,a i dziecko strasznie płacze przy odklejaniu.Ja kleję swojej małej zwykłym plasterkiem,jałowe gaziki i w środku guzik i są efekty,ładnie się chowa.Tak nam doradziła lekarka.Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka