Dodaj do ulubionych

Do mam hipotroficzków

25.11.08, 10:26
Dziewczyny, czy wasze bąki są nadruchliwe i nadpobudliwe? Tak
znalazlam, że bąki mogą mieć takie powikłania:
- krzywica
- niedokrwistość
- predyspozycja do zaburzeń wchłaniania jelitowego (dieta
bezglutenowa)
- uszkodzenie OUN (MBD)-nadpobudliwość
- upośledzenie rozwoju somatycznego

U nas są zaburzenia integracji sensorycznej no i masakryczna
nadpobudliwość, czyli mamy zaliczony MBD, czyli mikro-uszkodzenia
mózgu. Nie wiem, co z tym glutenem, ale jak przez 3 lata i trzy
miesiące nic się nie dzialo, to chyba ok? Młody chyba przejdzie i
tak chwilowo na diete bezcukrową i bezglutenową, bo mamy candidę.

Tak już na marginesie, jest chyba dośc duży jak na hipotrofika bo
waży 15 kg i mierzy ok. 100 cm. To daje 50 centyl wagi i 97 wzrostu
na zwykłej siatce. Ciekawa jestem, jak dalej będzie wygladał jego
przyrost wagi i wzrostu. Ja jestem niska (158) a mąż wysoki (186).
Mam nadzieję, że skoro tak ładnie rośnie, to nie będzie krasnalem.
Hipotrofia u nas była symetryczna, czyli ta najlżejsza niby, hehe,
choć waga 1300 w 32 tc.

Mam pytanie do mam hipotrofików takich w wieku mojego synka i
starszych, jak to u Was wygląda?
Obserwuj wątek
    • kamila9950 Re: Do mam hipotroficzków 25.11.08, 13:06
      moja kamilka (29tc, 730g )rowniez hipotrofik w podobnym wieku do twojego
      wczesniaczka obecnie wazy 14 kg, wzrostu akurat nie pamietam, ale zaburzenia
      integracji sensorycznej i ogromna nadpobudliwosc, brak koncentracji i skupienia.
      pani psycholog stwierdziła ze poziom jej koncentracji nie pozwala na wykonanie
      jakiegokolwiek zadania i zabawy ktore jej zleca.
      A tak na marginesie to prawda jest ze dzieci hipotroficzne maja male głowy, bo
      tak ostatnio gdzies słyszalam ? Jezeli pamietasz napisz jaki obwod głowki ma
      twoj synek
      • szalicja Re: Do mam hipotroficzków 25.11.08, 13:34
        No tak, czyli koncentreacja w plecy ;-( Jak sobie z tym radzicie?
        Chodzicie na terapię? U nas podobnie, choć potrafi się na długo
        skoncentrować np. na nowej lub ulubionej zabawce. W tej chwili
        załatwiamu mu orzeczenie o potrzebie nauczania specjalnego, bo do
        zwykłego się nie nadaje. Dodatkowo bardzo silnie przezwa emocje,
        bardzo ekspresyjnie. Ale to wesoły, kochany chłopaczek a energii ma
        za trójkę takich. Eh...sił brakuje by za nim nadążyć.
        Co do główki to rzeczywiście była i jest mała, teraz ok. 50-51 cm.
        Synek wygląda bardzo ładnie, proporcjonalnie. Pamiętam chłopaczka z
        oddziału, był z dystrofią. Wiekowo jak Mati, ale był mniejszy
        znacznie i miał dużą głowę. Ta dysproporcja pewnie z czasem zanika..
        • kamila9950 Re: Do mam hipotroficzków 25.11.08, 13:50
          jak sobie radzimy z nadpobudliwoscia... nie radzimy sobie tzn. ja juz czasem nie
          mam sily do tego dziecka, chce jej pokazac jakas ksiazke i obrazki to mi wyrywa
          z reki i z calej sily rzuca na podloge i ucieka mi , chce z nia ukladac klocki
          to ona je bierze i rzuca je za siebie i po zabawie i tak wyglada moja zabawa z nia.
          do tej pory jezdzilam z nia popoludniami o Osrodka wczesnej inter. to do
          psychologa to do logopedy ,ale teraz zaproponowali mi w OWI dzienne przedszkole
          w grupie wyrownawczej i od wczesnia tam chodzi, bo ma bardzo duze braki w
          stosunku do rowiesnikow.
          • szalicja Re: Do mam hipotroficzków 25.11.08, 14:06
            O! To super z tym przedszkolem. Tobie zdejmie trochę ciężaru z
            głowy, a mała będzie miała szansę na wyrównanie. Ja też już nie mogę
            się doczekać, kiedy młody podzie do przedszkola integracyjnego.
            Widzę w tym dużą szansę dla niego. Dziecko mam sprytne i
            inteligentne, ale to taki z niego latawiec co i Twoja córcia. Jak
            wezmę książkę do ręki, rzeby poczytać, to mi ją zabiera i odkłada na
            półkę. Z rzucaniem zabawek ta sama historia. Kurcze, biedne te nasze
            dzieci, bo to przecież nie ich wina, a nam już nerwy puszczają. A ja
            Ty sobie z tym radzisz? Jak pójdziemy z młodym np. na godzinę
            basenu, to potem jest lepiej w ciągu dnia. Po basenie pada totalnie,
            śpi ok. 2 godziny a potem można z nim żyć. No, ale w tygodniu ciężko
            iść na basen, bo obydwoje pracujemy. Jeszcze latem czy wiosną, to
            tak, ale teraz...Brakuje mi pomysłów i możliwości na zużycie jego
            energii. Czesem chodzimy z nim do sali zabaw, efekt podobny, ale
            wolę świeże powietrze.
    • zorrgula Re: Do mam hipotroficzków 25.11.08, 14:39
      Nasza Zu 28tc830g w tej chwili prawie 2,5roku(wylewy Istopnia). Jeżeli chodzi o
      koncentracje, to z tym nie ma najmniejszych problemów. Zarówno na zajęciach u
      psychologa, logopedy czy też w domu. Również brak u niej nadpobudliwości. Jest
      napewno opóźniona jeżeli chodzi o rozwój, właśnie czekamy teraz na kolejny
      profil rozwoju i wtedy zobaczymy na "ile jest oceniana". Miesiąc temu postawiła
      swoje pierwsze samodzielne kroki bez pomocy smile
      • szalicja Re: Do mam hipotroficzków 25.11.08, 14:46
        Zorrgula, no patrz, co za cholerna natura ;-( Jak tak czytam i z
        doświadczenia widzę, to albo dziecko jest zdrowe i rozwija się
        dobrze ruchowo, albo intelektualnie itp. Nic w mordkę razem. Nosz,
        ale gratuluję. To napewno dla was ogromna radość wink
        Mimo wszystko to co piszecie trochę podnosi mnie na duchu bo widzę,
        że moje dziecko jest w hipotroficznej "normie". Heh...A my w rozwoju
        mamy ok. poł roku z plecy.
        • trolobojczyni Re: Do mam hipotroficzków 25.11.08, 14:53
          Mój mały hipotrofik jest rozwinięty intelektualnie i ruchowo. Brak problemów z
          koncentracją, spokojna, nie nadpobudliwa. Ważyła 1600, najniższa waga 1370 w
          drugiej dobie. Brak wylewów.

          Chyba mamy szczęście smile
          • szalicja Re: Do mam hipotroficzków 25.11.08, 15:23
            trolobojczyni napisała:

            > Mój mały hipotrofik jest rozwinięty intelektualnie i ruchowo. Brak
            problemów z
            > koncentracją, spokojna, nie nadpobudliwa. Ważyła 1600, najniższa
            waga 1370 w
            > drugiej dobie. Brak wylewów.
            >
            > Chyba mamy szczęście smile


            Cicho...Ci...Co by nie zapeszyć wink
            • trolobojczyni Re: Do mam hipotroficzków 25.11.08, 17:31
              No tak, tfu tfu smile
    • trojakowamama Re: Do mam hipotroficzków 25.11.08, 14:48
      Ja mam dwóch hipotrofików, ur w 33 tc, 1000 i 1300g.
      Obecnie mają 3,5 roku ważą: 12,5 i 13,5 kg i mierzą 94 i 96 cm.
      Są bardzo, bardzo żywi, ale nie nadpobudliwi. U młodszego
      podejrzewano zespół złego wchłaniania, ale ostatecznie nie zostało
      to zdiagnozowane.
    • arniga Re: Do mam hipotroficzków 25.11.08, 15:54
      cześć, ja mam hipotrofika 7 msc. Od 5 msc jest rehabilitowany na
      początku bobath a teraz voyta. oceniany jest na 6 msc wiec nie jest
      zle. Urodził się w 36 hb z waga 1410 i spadł do 1280. Plastek ma
      zmienne napiecie i cwiczmy no i pojawił sie nowy problem nie chce
      jesc- tylko przez sen... katorga. W tej chwili mierzy 71 cm i wazy
      5,900....
      mam nadzieje ze nadrobi.My mamy hipotrofie asymetryczna tzn główka
      rosła tak jak powinna ale za to brzuszek był malutki- powiedziano
      nam ze to lepiej tzn gowka sie dobrze rozwinela i była dotleniona.
      • szalicja Re: Do mam hipotroficzków 25.11.08, 16:29
        arniga napisała:

        My mamy hipotrofie asymetryczna tzn główka
        > rosła tak jak powinna ale za to brzuszek był malutki- powiedziano
        > nam ze to lepiej tzn gowka sie dobrze rozwinela i była dotleniona.

        A to nie jest przypadkiem dystrofia? Może się mylę, zresztą,
        nieważne.
        My też mieliśmy zmienne napięcie. Pół roku rehabilitacj metodą
        bobath i luzik. Zaczęliśmy wcześnie, więć chodzić zaczął ok.
        pierwszych urodzin. Coś tylko mi mówiła rehabilitantka od SI, że
        często zaburzenia SI mogą wynikać z rehabilitowania np. metodą
        Bobath. Nie wiem, czy to ma sens. E, zresztą nie ma co zapeszać. U
        nas do pewnego czasu też było rewelacyjnie. Niestety opóźnienie mowy
        bardzo hamuje rozwój, moim skromnym zdaniem. I tak. Ale co tam. Byle
        do przodu wink
        • verka77 Re: Do mam hipotroficzków 25.11.08, 17:03
          My też jeszcze młodzi (tzn synek), niecałe 9 mies . koryg 7, na razie neurolog
          nie ma uwag ( oby tak zostało) mały 1200gram urodzeniowa obecnie 70 cm i
          8kg,miał dużą główkę a reszta chudzina straszna - obiecnie dysproporcji już nie
          ma, z tego co wiem to jest własnie hipotrofia, ale odmian nie znam, skupiałam
          się na "naszych problemach"
          • arniga Re: Do mam hipotroficzków 26.11.08, 11:13
            Verka u mnie to samo - chudzina z duza główką. To jest podobno
            typowa hipotrofia- diagnozowany był z CZD i u genetyka. Teraz głowka
            jest coraz bardziej proporcjonalna do reszty. Ale dalej jest
            szczupły i długi.....
    • trolobojczyni Re: Do mam hipotroficzków 25.11.08, 17:35
      Pamiętacie, że przyczyna hipotrofii też jest ważna, tak samo jak dojrzałość
      wewnątrzmaciczna i stan po urodzeniu. Moja urodziłą się stosunkowo późno (33/34
      hbd) na 10 pkt, sama oddychała i nie miałą wylewów ani zakażeń, więc i rozwija
      się dobrze i sama hipotrofia nic nie prognozuje...
    • blaszka0662 Re: Do mam hipotroficzków 25.11.08, 21:47
      Mój Karolek też jest hipotrofikiem. Urodził się w 33 tyg z wagą 1450g, 43 cm.
      Dostał 9 punktów. 1 mu odjęli za napięcie mięśniowe. Miał asymetrię, którą
      pokonaliśmy Vojtą. Podjął samodzielnie wszystkie funkcje życiowe, nie miał
      wylewów. Ok 4-5 miesiąca zbojkotował butelkę i od tamtej pory kiepsko przybiera
      na wadze. Teraz ma 21 miesięcy i waży 10100g i mierzy 83 cm. Mnie już od
      jakiegoś czasu nurtuje to, że moje dziecko ma kiepski apetyt. Zabawiamy go przy
      jedzeniu, robimy kaloryczne posiłki a waga baaaaardzo powoli idzie w górę. Zanim
      skończył rok miał robione badania w kierunku celakii, bo podejrzewali ją na
      podstawie dużej ilości kupek, słabego apetytu i przyrostu. Wyszły negatywnie,
      ale ostatnio przeczytałam historię dziewczynki urodzonej o czasie, która
      zachowywała się i rosła dokładnie tak samo jak mój Karol. U niej też celakia
      wyszła niegatywnie i dopiero bardzo dokładne badania z krwi wykazały, że ma
      utajnioną nietolerancję glutenu... Dziecko przeszło na dietę bezglutenową i
      ciągu 3 miesięcy urosło 6cm i przytyło 2 kg. Ostatnio byłam u nowej pediatry,
      która po chwili rozmowy ze mną od razu zasugerowała alergię pokarmową. Na razie
      przepisała nam Ketotifen. Zobaczymy czy będzie poprawa apetytu i wchłaniania.
      Spróbuję też umówić się na wizytę w poradni zaburzeń odżywiania i poproszę o
      skierowanie na badania. Jeśli to gluten to sprawdziłoby się to co piszesz o
      predyspozycji zaburzeń jelita grubego. Muszę to sprawdzić, bo naprawdę już od
      dłuższego czasu mam przeczucie, że synek ma problem z wchłanianiem i co jakiś
      czas go przeczyszcza. Ja się cieszę jak moje dziecko zrobi tylko 2 kupki
      dziennie (dziś 4).
      Jeśli chodzi o zachowanie to jest żywym dzieckiem, ale raczej nie nadpobudliwym.
      Intelektualnie ładnie się rozwija. Mówi już zdaniami. Zna kilka wierszyków
      takich jak "Bambo", "Mamo co ci dam", dopasowuje kształty, zna różnicę pomiędzy
      cyferkami i literkami.
      Pozdrawiam,
      Agnieszka
    • zabka11 Re: Do mam hipotroficzków 25.11.08, 22:44
      Moja córcia Gosia, urodzona w 39tc, 1500g,(najniższa 1350g) 42cm,
      6pkt Apgar, w zamartwicy, stwierdzona hipotrofia, prawdopodobnie na
      wskutek zakażenia wewnątrzmacicznego(zielone wody) i niewydolnego
      łożyska(zwapnienia).Zaintubowana, wrodzone zapalenie płuc, po 4
      dniach tylko wspomaganie, brak wylewów, anemia. Przybierała na wadze
      baaardzo słabo, m.in. przez niezdiagnozowany refluks (do 3 roku
      życia), choc apetyt miała i ma dobry.
      Tak wyglądał jej rozwój, pod względem wagi i wzrostu.
      ur. 1500g
      1msc - 1820g(wyjście do domu)
      2msc - 2500g
      3msc - 3300g
      4msc - 4100g
      5,5msc - 4990g
      6msc - 5280g
      7msc - 5400g
      8msc - 5800g
      9msc - 5850g
      10msc - 5980g
      12msc - 6500g
      24msc - 10,3kg;82cm;3 centyl
      4,5roku - 14,5kg; 100cm;10centyl
      5,5roku - 16,7kg; 103cm,
      6 lat - 17,2kg; 107cm

      Jeżeli chodzi o rozwój fizyczny: wzmożone napięcie, asymetria, była
      rehabilitowana Vojtą(którko), Bobath (do 1,5roku), zaczęła siadać w
      wieku 10msc, chodzić jak miała 15msc.
      Bardzo szybko mówiła, jak miała 2 latka to pełnymi zdaniami
      opowiadała co jej sie przydarzyło. Ma niesamowita pamięć, zwłaszcza
      wzrokową.
      Od 3 roku życia chodzi do przedszkola, obecnie do zerówki.
      Nie jest nadpobudliwa, ale ciężko jej wyrazić emocje, przez co się
      denerwuje i płacze. Trudno jej się skoncentrować na zadaniu
      (pracujemy nad tym, również przy pomocy Pani w przedszkolu).

      Jest za to inteligentna, bystra i wiele rozumie, potrafi też słuchać
      i ciekawie zadawać pytaniasmile
      Jesteśmy po kompleksowych badaniach, zleconych przez poradnię
      endokrynologiczną oraz gastroenteorologiczną, które wykazały, że
      wszystko jest ok, a jej drobna budowa i mała waga, póki co, nie są
      wynikiem jakichkolwiek zaburzeń.

      Zaciekawiło mnie to, co napisałyście, że zaburzenia emocjonalne i
      brak umiejętności skupienia sie na zadaniu, mogą być wynikiem
      hipotrofi?!!Możliwe, choć wiele dzieci tak ma, a nie są
      hipotrofikami?! W każdym bądź razie my mamy ten sam problem, choć
      skutecznie go likwidujemysmile
      Pozdrawiamsmile
      PS: u nas, główka była nieproporcjonalnie większa niż reszta,
      chudziutkiego ciałka, teraz nie ma śladu po tej dysproporcjismile
      • szalicja Re: Do mam hipotroficzków 26.11.08, 07:10
        Mój młody dostał 10 pkt Apgar, brak wylewów, zakażeń. Nic. Zero. Przez chwilę
        tylko nie wchłaniał mu się pokarm, ale szybko się wyregulowało.
        Zastanawia mnie ciągle ten gluten...Ja już wiem, że młody ma candidę więc i tak
        i tak będzie na diecie bezglutenowej. Teoretycznie tego glutenu w diecie ma
        mało, rośnie, tyje średnio, ale przybiera. Problem mam z kupami, bo są raczej
        luźne i najczęściej dwie, więc nie ma takiego bólu. Dziś idę z młodym na wizytę,
        muszę zapytać o tą celiakię. W mordkę. Czemu lekarze są tacy opieszali? Przecież
        to jak wół jest jako jeden z powikłań hipotrofii.
        A co do przyczyn hipotrofii u nas to niewydolność łożyska z powodu nadciśnienia
        nie wykrytego na czas. Miałam też cukrzycę ciążową.
        Tak sobie myślę, że może ja przesadzam...? Jasne, że z tymi emocjami jest źle,
        chociaż jak się uderzy i coś go zaboli to płacze, przychodzi do mnie i daje do
        pocałowania, przytula się. Kiedyś reagował agresywnie na ból. Widzę, że on łapie
        pewne rzeczy z opóźnieniem, ale łapie. Więc niby u nas było luksusowo (bez
        przejść) a mimo to konsekwencje hipotrofii są. Mnie najbardziej martwi to
        opóźnienie mowy u bombla, ale może wreszcie się rozgada. Jest pod opieką
        "specjalistów". W styczniu mamy wizytę u psychiatry CZD, może zapiszą nam
        badania metabolizmu. Jak mnie wnerwia takie szukanie po omacku, kiedy można od
        razu na podstawie historii dziecka wyciągnąć wnioski i skojarzyć. Eh...
        A czy podajecie dzieciom jakieś suplementy na wspomaganie pracy mózgu? Ja
        znalazłam na forum "Opóźnienie mowy" taki płyn Eye Q. To kombinacja kwasów
        nienasyconych, oleju i witamin. Rodzice bardzo chwalą. To właśnie wpływa na
        prawidłowe funkcjonowanie mózgu i na oczy. Dużo dzieci "ruszyło" z mową, było w
        stanie bardziej się skoncentrować itp. Ja podaję już prawie trzy tygodnie ale to
        chyba jeszcze za szybko. A tak bym chciała pogadać sobie z synkiem ;-(
      • szalicja Re: Do mam hipotroficzków 26.11.08, 07:26
        zabka11 napisała:


        > Zaciekawiło mnie to, co napisałyście, że zaburzenia emocjonalne i
        > brak umiejętności skupienia sie na zadaniu, mogą być wynikiem
        > hipotrofi?!!Możliwe, choć wiele dzieci tak ma, a nie są
        > hipotrofikami?!

        Ja nie wiem, czy akurat te trudności naszych dzieci są skutkiem hipotrofii. W
        wymienionych przeze mnie punktach jest nadpobudliwość wynikająca z
        mikrouszkodzeń mózgu, pewnie w wyniku niedotlenień. Myślę, że taka krótka ciaża
        sama w sobie powoduje, że dziecko może mieć trudności tego typu. Pewnie wcale
        nie trzeba być hipotrfikiem.
        A zresztą, aby mieć problem z emocjami, wystarczy być mamą wcześniaka i mieć
        "trochę" stresu za sobą. Zobaczcie, przecież mimo tego, że nasze dzieci są już
        większe to cały czas jeszcze latamy po lekarzach, ciągle coś jeszcze jest nie
        tak, ciągle coś nowego wychodzi. Nosz, to jak tu być zdrowym na umyśle? Ja już
        czasem mam zwichrowania, za dużo czytam i nadinterpretuję. Ten typ tak ma -
        syndrom matki wcześniaka wink
      • arniga Re: Do mam hipotroficzków 26.11.08, 11:23
        Zabka, rposze jesli mozesz skontoktuj się ze mna bo czytajac Twoją
        historie... widze mojego Jaskasmilesmile
        Prosze napisz do mnie annpriva- arniga@wp.pl
        dziekismile
        • szalicja Re: Do mam hipotroficzków 26.11.08, 19:45
          No i wyszła nam nietolerancja glutenu ;-( To przynajmniej tłumaczy, czemu bombel
          jest taki nakręcony.
          • blaszka0662 Re: Do mam hipotroficzków 26.11.08, 21:44
            Robiliście badanie typowo na celakię czy jakieś dokładniejsze z krwi?
            • szalicja Re: Do mam hipotroficzków 27.11.08, 09:13
              Wiesz co, to było takie badanie w instytucie medycyny holistycznej. Badanie
              nieinwazyjne. To chyba na zasadzie biorezonansu działa. Mi i tak teraz rybka, bo
              skoro jest candida to i tak i tak musi być na diecie. A o badanie takie dla mnie
              bardziej wiarygodne zapytam w przychodni. Jednak to, co Mati ma, czyli grzyby i
              alergia na mleko, to właśnie badanie wykazało, czyli można chyba mu zaufać...
    • arniga Re: Do mam hipotroficzków 01.12.08, 19:00
      Dziewczyny a tak na marginesie, jak bedziecie robiły badania krwi
      maluchą to zróbcie na cytomegalie. U mnie wyszła przez przypadek i
      nie wiedza czy nie był to powód hipotrofi- oprócz tego miałam silna
      gestoze w ciązy.
      bardzo duzo dzieci ma to g...- sory za wyrazenie ale jest to bradzo
      grożne poeniważ atakuje centralny układ nerwowy i moze narobic wiele
      złego u małego dziecka tzn zwapnienia i torbiele w głowie,
      niedosłuch oraz własnie probemy rozwojowe- adhd , nadpobudliwośc.
      Mój maluch był leczony w CZD- a przyjechalismy tam z rozwolnieniem-
      i jestem zaskocozna ilościa dzieci które sa zakazone tym wirusem.
      • magda.kucewicz Re: Do mam hipotroficzków 18.12.08, 10:43
        Witam,
        jestem mama hipotrofika z 36.tc.w tej chwili synek skonczyl 6 miesiecy a ja
        niepokoje sie jego nadpobudliwoscia.Nie potrafi spokojnie zlapac zabawki i
        ogladac jej - robi to trzesac sie i bardzo szybko oddychajac, a zabawka niemal
        natychmiast wypada mu z reki.Ruchy ma chaotyczne, do tego trzepie intensywnie
        nogami.Dziewczyny, czy wy tez przez to przechodzilyscie? Wasze dzieci w
        niemowlectwie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka