Oliwia już 6 dzień ma gorączkę. dziś 40. wcześniej 38,5 do 39,5.
CZopki nurofen już nie bardzo działają a paracetamol nigdy u nas się
nie sprawdzał.
Oliwii w weekend wyszły 4 zęby i myślałam , że gorączka odpuści bo
był lekarz i nic niby jej nie jest:gardło, uszy, osłuchowo OK, nie
ma kataru, nie kaszle. TYlko ta temperatura, podpuchnięte dziąsła
(teraz brakuje jej zębów nr 3 i 5) i rzadkie kupki i słaby apetyt.
Ale na wszelki wypadek zalecono badanie moczu , mam nadzieję, że
dobrze ją podmyłam rivanolem i nie zafałszowalam badań bo wyszły źle:
-białko 27,5
-ketony 15
-leukocyty 10-15
-erytrocyty 1-3
- śluz liczne
Przejrzysty j, zółty, nieobecne glukoza i bilirubina, PH kwaśny,
cieżar 1,027, urobilinogen w normie, bakterie nieliczne.
Posiew moczu się robi
Lekarka mówi, że ma infekcję ukłądu moczowego i zapisała antybiotyk
amotaks - jak pomoże to ma go brać tydzień a jak 3 dawki nie pomogą
mamy już skierowanie do szpitala ale ja wiem czym to śmierdzi - poza
tym, że fajnie bo dostałaby kroplówk e odżywczą itp to taka
osłabiona zmiecie wszystkie bakterie szpitalne i wirusy razem wzięte
a może i grzyby.
Podejrzewam , że ta infekcja i stan zapalny układu moczowego to
efekt naszego rtg bioder w czwartek kiedy gołym tyłkiem poleżała na
blaszce i taśmie bo jak wróciłą do domu miała lodowate nogi mimo
rajtuzków frotte, kozaków ocieplanych i kombinezona ? A że ząbkowała
to była podatna na infekcje.
Pytałam czy zrobić np. morfologie, CRP ale dr mówi że nie trzeba bo
CRP na pewno wyjdzie wyższe.
Oliwia mało je ale odpukac w miarę pije i nie jest odwodniona, jest
nawet kontaktowa, może trochę zbyt pobudzona i nie ma napadów
padaczki ?!?
JA osiwieję - pomóżcie co jeszcze można zrobić aby nie trafić na
wigilię do KOrczaka ?
Bierzemy antybiotyk, lacidofil, czopki Nurofen, herbatki różne min
malinowa, okłady z wody, okłady z białka, na dziąsłą żel dentinox,
kamistad, smoczek schłodzony ją uspokaja, gryzaków wodnych nie
cierpi, dalej dostaje flavon i tran.
pozdr
Jola
p.s.
POwiedziałyśmy sobie z Izą (bijou), że nie będziemy narzekać
(przynajmniej w najbliższym czasie, niema się co deklarować) bo
zawsze może być jeszcze gorzej