witajcie drogie mamy wcześniaczków... piszę do Was z prośbą o poradę,
bo Wy wiecie wszystko!
mamy problem z kupką, ale myślę sobie, że to bardziej złożona sprawa,
więc zacznę od początku. moja mała jest z 28 t.c., obecnie ma prawie
11 mies., waga 7,6kg.
zawsze ładnie jadła wszystko oprócz mleka. nasza pani dr "od
wcześniaków" powiedziała, że spokojnie mogę nocne mleko zastąpić
kaszką i tak też robię. w sumie córcia je 4 kaszki na dobę + obiadek
+ deserek. głównie to były kaszki ryżowe, choć stopniowo wprowadzałam
również i zbożowe (owsiankę, wielozbożową). problemów z kupką nie
było przez długi czas. niestety pod koniec grudnia pojawiło się
zaparcie i do tego wysypka na polikach i udkach (krostki +
zaczerwienienie). pediatra, ale taka rejonowa, powiedziała, że to na
bank pszenica z kaszki wielozbożowej, bo jest silnym alergenem, ale
coś mi nie pasowało i postanowiłam te ryżowe odstawić. wysypka
zeszła, choć kremy przepisane przez lekarza nie pomogły, tylko
najzwyklejszy ochronny krem Bambino! 19.01. wszystko było oki, kupki
normalne, żadnej wysypki, kaszki tylko zbożowe, z moim super zdrowym
dzieckiem poszłam na szczepienie przeciw pneumokokom. to był pon., a
we wt. lekki stan podgorączkowy i niepokój, w środę już wszystko oki
no i od czwartku luźne kupki. oczywiście od razu zaczęłam podawać
kaszki ryżowe, ryż do zupki, sok marchwiowy, no i Smectę, ale drugi
tydzień jest bez zmian. kupek jest 4-5, pediatra powiedziała, że to
nie tragedia, ale mnie to martwi, bo boję się odwodnienia, te kupki
raz są jak taka mazia a innym razem ciut bardziej wodniste. dodam, że
pojawiło się już zaczerwienienie na polikach, czyli moja ryżowa
teoria jakby się potwierdza.
aha, mała w weekend zaczęła mi sama siadać

nie ma żadnych innych
objawów chorobowych, ani gorączki, ani katarku czy kaszelku, jest
zdrowa jak ryba, z resztą chore dziecko by chyba takich postępów nie
zrobiło. zbiera się do raczkowania
poradźcie co robić?
no i moje pytanka:
- czy możliwe, że to reakcja na szczepienie Prevenarem?
- czy myślicie, że mała jest rzeczywiście na ryż uczulona?
- boję się iść z nią do przychodni, bo musiałabym do poradni dziecka
chorego, a tam tyle chorych dzieci... co robić? na razie jestem z
lekarką na telefon, poradziła tylko Smectę? macie jakieś sposoby
jeszcze? choć z drugiej strony ja się boję, że zaparcie wróci...
przepraszam za tak długi wywód, ale wiem, że na Was, drogie
wcześniacze mamy, zawsze można liczyć

pozdrawiamy!!!